Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
573 posty 6859 komentarzy

Partia50plus

nikander - Bardziej pragmatyczne niż rewolucyjne myślą wojowanie.

Architektura finansowa a cywilizacja polska

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jest jeden tylko warunek powodzenia przedsięwzięcia: uruchomienie stałego połączenia, i to tylko w jedną stronę do Birobidzanu, dla całej naszej cywilizacji koczowniczej.

 

       W notce Podaż pieniądza i czynniki jego kreacji wykazałem, że w obecnej architekturze finansowej wskazanie kwoty, o którą należy zwiększyć ilość pieniądza w obiegu, aby uzyskać stan równowagi towarowo-pieniężnej jest obarczony potwornym kosztem nakładanym na społeczeństwo. Ekstrapolując do wartości rocznych, to gospodarka aby wyssać z systemu bankowego 41 mld zł, niezbędnych do obsługi zwiększonej ilości kontraktów, musi społeczeństwo obarczyć dodatkowym haraczem w wysokości około 106 mld zł (tamże). Nóż w kieszeni się otwiera. Jednak popatrzmy na sprawę z odmiennych punktów widzenia zróżnicowanych podejściem cywilizacyjnym. I tak:

  • Dla cywilizacji osiadłych zwykło się przyjmować, że pieniądz jest na podobieństwo krwi w organizmie człowieka. Organizm mały potrzebuje tej krwi niewiele. Gdy wzrasta, potrzebuje jej więcej i to o precyzyjnie ustaloną ilość. Krew jest organicznie związana z organizmem i organizm wytwarza ją sobie sam, doskonale wiedząc ile jej potrzebuje. Podobnie pieniądz w gospodarce ułatwia wymianę i potrzeba go tyle, aby zabezpieczyć bezkolizyjną obsługę kontraktów rynkowych z zachowaniem stabilnych cen. Gdy gospodarka rośnie wymaga zwiększonej ilości pieniądza. Zwiększona podaż pieniądza powinna „rodzić się” w gospodarce, bez żadnych dodatkowych kosztów. To podejście do architektury finansowej zwykło się nazywać „ilościową teorią pieniądza” i jej podstawy sformułował John Locke (1632-1704) a formułą algebraiczną opatrzył Dawid Ricardo (1722-1823). Każdy kto skończył edukację „za komuny”, a miał ekonomię w programie, to musiał tę wiedzę wkuć na blachę. Później profesorom chcącym mówić na ten temat zamknięto „mordę w kubeł”.

  • Dla cywilizacji koczowniczych początkowo jedynym wyobrażalnym pieniądzem był pieniądz kruszcowy, który miał istnieć w zupełnym oderwaniu od jednej ze swoich funkcji, czyli środka wymiany dla gospodarki. Później, po ustaleniach w Bretton Woods parytet złota zamieniono na 11 amerykańskich lotniskowców. Jeśli jakaś gospodarka potrzebuje zwiększonej ilości pieniędzy, aby obsłużyć wzrastającą ilość kontraktów na rynku to niech sobie pożyczy te pieniądze od narodu wybranego, któremu Jahwe sprezentował przywilej emisji pieniądza. Wszystkie pieniądze świata muszą być pieniędzmi żydowskimi i co do tego nie ma żadnej dyskusji. Nasi profesorowie, nawet ci po przejściach, wtłaczają tę prawdę dziatwie, która ze strachu przed egzaminem skłonna jest uznawać za prawdę tę ekonomiczną religię.

    Prawdziwie zachłanne oblicze ta architektura pokazało po 1971 roku, kiedy to definitywnie zerwano z pieniądzem kruszcowym. Kredytów można było udzielać do woli: dla tych, którzy mają zdolność kredytową w nadziei, że oddadzą, dla tych , którzy tej zdolności nie mają, w nadziei, że się ich wykupi, złajdaczy i zniewoli. Chwała dla Janukowicza, że o tym wie. Polska – dosadnie mówiąc – ma przesrane.

       Jednak nie o lamentach być miało, ale o budzeniu słowiańskiego ducha. Nie jest tak, że jesteśmy już uwiezieni w tym kołowrocie ekonomicznego uboju rytualnego i że nie mamy szans się z niego wydostać. Zerknijmy zatem do sprawozdania NBP „Podaż pieniądza M3 i czynniki jego kreacji” z drobną modyfikacją, aby zobaczyć istotę. W polach rozjaśnionych wprowadzono pewne modyfikacje w stosunku do danych, które możesz znaleźć (tutaj...). Kolumna F - kolorem zielonym zaznaczono kwoty przywłaszczane przez rentierów, kolorem czerwonym wyróżniono grabież banksterów. Kolumna rozjaśniona (G) to nasza świetlana przyszłość. Omówimy to szczegółowo.

        Jako warunek wstępny powodzenia naszej operacji to poszukanie polskiego Orbana, który przywróci suwerenność NBP nad emisja pieniądza. Zapewne trzeba będzie postawić szubienice przed oknami posłów, którzy głosowali za poprawka do konstytucji w artykule 220 p2. Za Powstania Kościuszkowskiego to skutkowało, a sprawa jest równie poważna jak wtedy. Co zrobimy:

 

  1. Nie będziemy czekali aż banksterski system „wskaże” nam ilość dodatkowego pieniądza, którego żąda gospodarka. Z danych sprawozdania ekstrapolowanych do okresu rocznego jest to 41 mld zł (celka E6). Ta „usługa” kosztuje nas zbyt drogo, generuje dodatkowy garb odsetkowy w kwocie około 105 mld zł. Do oszacowania tej kwoty przyjęto, że średnia stopa procentowa lokat to 3,5% (celka F2a), a średnia stopa opodatkowania pożyczek to 14% w stosunku rocznym. Pamiętamy, ze poziom lichwy to 4 krotna stopa lombardowa a więc 16% nie licząc kosztów dodatkowych. W przypadku pożyczek konsumenckich będzie to stopa niedoszacowana, w przypadku pożyczek inwestycyjnych i hipotecznych przeszacowana. Jednak chyba nie oczekujemy w tej chwili dokładności aptekarskiej.

    Ustalamy tę kwotę dodatkowej emisji taniej posiłkując się formułą Locke'a-Ricardo przyjmując: wzrost PKB na poziomie 1.5%, wzrost inflacji - 2% oraz ubiegłoroczny PKB na poziomie 1600 mld zł, Współczynnik krążenia pieniądza -3.

    Dela M = 1600*0,02 (skutki inflacji)+ (1600*0,015)/3 = 40 mld zł.

    Ten banksterski wynalazek „wyliczył” kwotę 41 mld zł. Z formuły Locke'a-Ricardo wyszło 40 mld zł. Uzyskaliśmy prawie idealną zbieżność. Pytam się: po jaką cholerę więc zapłaciliśmy te 104 mld za tę usługę!!!

    Wystarczy tylko tę formułę oraz – być może – inne operacje dostrajające wpisać do konstytucji. No ile to kosztuje???

  2. Wyliczoną kwotę emisji przeznaczamy w całości na powiększenie naszego „parytetu gospodarczego”. Przekazujemy je przedsiębiorcom, którzy przekształcą swoje firmy do formy spółek właścicielsko-pracowniczych (o ich istocie pisałem wiele razy) na zasilenie pracowniczego majątku produkcyjnego. Ten sposób rozproszenia emisji spełnia bowiem postulat powszechności i może sprzyjać korzystnym przemianom ustrojowym. Czy te 40 mld zł to dużo, czy mało?. Biorąc pod uwagę fakt, że polscy przedsiębiorcy inwestują rocznie około 120 mld zł, oznaczałoby to prawe 30% podniesienie inwestycji. W tym kontekście to są duże pieniądze, które stały by się dźwignią dla stałego wzrostu gospodarczego.

  3. Wywalamy stopy procentowe NBP, stopę rezerwy obowiązkowej i inne żydowskie badziewie na śmietnik historii. Wprowadzamy urzędowe widełki stóp procentowych dla banków komercyjnych: Stopa lokat nie mniej jak 2%, stopa pożyczek nie więcej niż 4%. Odtąd banki będą musiały udzielać pożyczek jedynie z lokat. Żadnej kreacji pieniądza, żadnych pożyczek lombardowych czy redyskontowych.

    UWAGA!

    Natychmiast należy uruchomić specjalną linię lotniczą do Birobidzanu (Żydowski Obwód Autonomiczny nad Amurem) i wysłać tam dyrektorów banków z listy podanej tutaj: CELEBRANCI uboju rytualnego Polaków. To hańba, żeby byle jaki żydowski przybłęda zarabiał 20 razy więcej od premiera naszego rządu!

    Uzyskujemy natychmiastowo obniżenie garba odsetkowego dla :

  • gospodarstw domowych na sumę około 49 mld zł. Te pieniądze – po prostu zostaną ludziom w kieszeni. Uwidocznimy to w celce E18 i F18

  • przedsiębiorców na sumę około 24 mld zł. Celki E20 i E31 Pieniądze te znacznie zmniejszyły by koszty finansowe prowadzenia działalności i z pewnością przyczyniłyby się do poprawy konkurencyjności polskich przedsiębiorstw.

  • sporo zyska budżet, ale będą to efekty wtórne wzrostu gospodarczego.

  1. Odbieramy bankom to co sobie bezkarnie przywłaszczyły. Celka D24 pokazuje kwoty pieniędzy wyemitowane na „pstryknięcie palca”. Realnie pieniądze z tych wykreowanych kwot wrócą do banków już w formie żywej gotówki. Banki będą musiały je zwrócić i przekazać na rachunek pozabilansowych dochodów państwa. Jest tego sporo, bo około 250 mld zł. Nie jeden dług publiczny uda się z nich spłacić.

Pytasz się, czy będzie zachowana równowaga towarowo - pieniężna i czy system się nie przewróci. Odpowiadam, że tak i że mogę „stanąć pod tym mostem” w chwili próby obciążeniowej. Sumie około 50 mld zł po stronie popytowej (zmniejszenie garba odsetkowego) zostanie przedstawionych około 60 mld zł twardych – nie do zjedzenia - pieniędzy inwestycyjnych. Zatem znaczne kwoty będzie można przeznaczyć na rozwiązanie palących problemów społecznych. Jest jeden tylko warunek powodzenia przedsięwzięcia: uruchomienie stałego połączenia, i to tylko w jedną stronę, do Birobidzanu dla całej naszej cywilizacji koczowniczej.

 

Następna-> http://nikander.neon24.pl/post/103361,zgon-celu-inflacyjnego-rynki-szykuja-nowego-krola-monetarnego

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • 5 +
    Więcej na skali nie ma...
  • 5*
    popieram
  • @radzioron 20:20:25
    No cóż, tylko w taki sposób mogą odreagować blady strach jaki z notki wygląda.
  • @nikander 20:50:19
    Blady strach to już dawno na nich padł.
    Bo jak wytłumaczyć ataki na ciebie, na mnie, że o Wojtasie nie wspomnę.
    Goj ma być glupi i posluszny. Jak zacznie myśleć samodzielnie to go trzeba, jak to mawiał Siara Siarzewski - kilim!
  • @nikander
    Mość na szczury; można tak, a można i tak...

    Nie twierdzę,że proponowane rozwiązanie jest złe, ale ono jest elementem działania w ramach tego systemu. Czyli odpowiadaniem tymi samymi metodami.

    Jakja to widzę?
    Chyba jestem za pieniądzem lokalnym. Tak zrobiono w Argentynie i po kilku latach spłacono zobowiązania.

    Czas zatem wyjść z tego systemu i zacząć rozpatrywać budowę odrębnego. bez względu na koszty przedstawiane...no,przez kogo?

    To, że to powinien być system bezodsetkowy to chyba się zgadzamy.
    ale jest wiele kwestii,które wymagają rozważenia.
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:06:44
    Jeśli już Pan to "rozpatrzy" panie Krzysztofie to proszę coś zaproponować. Chętnie poczytamy.
  • @nikander 20:50:19
    A można spytać jak obliczyłeś tempo krążenia pieniądza - 3
    Dlaczego nie 2 albo 4
  • wielkie dzięki
    pisząc o tym w komentarzach byłam najczęściej przemilczana lub wyzwana od oszołomów
    jest jeszcze jeden myk, oni kradną pieniądze wprost z budżetu
    to nie są żarty ani urojenia spiskowe
  • @imran 22:25:01
    A po co to liczyć? To daje statystyka, a niedokładność kilku procent nie ma żadnego znaczenia przy większej częstotliwości próbkowania. Dokonując pomiaru PKB i inflacji w prosty sposób można zdefiniować operacje dostrajające. Cykl kwartalny byłby wystarczający.
  • @myszka 22:48:01
    No to łączmy siły.

    Pozdrawiam.
  • @imran 22:25:01
    I drugie pytanie;
    czy nie uważasz, że zwiększenie zadłużenia o ok 56mld wpłynęło na wzrost PKB?
    Wydatki rządowe są wliczane do PKB, czyli wzrost zadłużenia o 20mld musiał spowodować wzrost PKB
    Pozostałe długi zapewne również.

    Więc czy nie masz wątpliwości co jest skutkiem a co przyczyną?
    Czy banki wykreowały tyle ile podobno "żądała gospodarka", czy też to banki wykreowały ten wzrost PKB poprzez kreacje długów (a tym samym zwiększając M3). Tym bardziej, że dług rządowy przekłada się w prost na PKB.
    Więc, czy to "żądanie" w postaci wzrostu PKB nie zostało wykreowane razem ze wzrostem M3? A może wcześniej - na skutek wcześniej wykreowanych kredytów?
  • @nikander 22:55:07
    to będzie miało sens łączenie się w skali globalnej
    identyczny mechanizm działa praktycznie w każdym państwie
    pozdrawiam
  • @nikander 22:53:45
    To w takim razie skąd wzięło się to 3.
    Czy możesz podać jakieś źródło gdzie jest podane że statystycznie ktoś sprawdził w jakim tempie odbywały się transakcje?

    Ja nie wiem jak się to liczy czy bada statystycznie.
    widziałem gdzieś wyliczenie na zasadzie podzielenia M3 przez PKB, ale to na pewno nie wyjdzie 3.

    Skąd wziąłeś tą liczbę 3?
  • @imran 22:55:12
    Pytasz czy lepszy jest napęd przedni czy tylny: czy kredyt tworzy PKB, czy PKB żąda kredytu. A jakie to ma znaczenie? Według mnie żadne.
  • @myszka 22:57:04
    Sądzę, dobry forum byłoby BRICS. Aby tylko Ukraińcy nie dali się oszwabić.
  • @imran 23:08:00
    Liczbę 3 przyjmuję się jako "bliską prawdy" i większa precyzja nie jest potrzebna. Rozwiązaniem - jak napisałem - jest zwiększenie częstotliwości operacji dostrajających dla których najważniejszymi parametrami obserwowanymi są: dynamika PKB i stopa inflacji.
  • @nikander 23:10:34
    Nie o to chodzi co jest lepsze.
    Jeżeli przyznawane kredyty a więc i depozyty "kreują" wzrost PKB to jaki sens ma sformułowanie, że system bankowy wskazał ilość potrzebną do zachowania równowagi towarowo pieniężnej.

    Gdyby system mniej pożyczył rządowi, to M3 byłoby mniejsze i PKB byłby automatycznie mniejszy.

    Więc dlaczego twierdzisz, że te 41mld trzeba dodrukować bez pośrednictwa banków? Skoro to kreacja tych 41mld jest czynnikiem zakłócającym równowagę poprzez udzielenie większej ilości kredytów.
  • @nikander 23:16:59
    A jakieś źródło? Kto przyjmuje? Ja się spotkałem z liczbą 2. ale nie twierdzę, że ona jest prawdziwa, bo jak mówię podstawą były wyliczenia dość dla mnie wątpliwe.
  • @imran 23:24:28
    ~nikander proponuje leczenie dżumy cholerą. Gość ma biuro księgowe i propaguje komplikację przepisów księgowych żeby mieć więcej klientów. Tylko tyle i aż tyle.
  • @imran 23:27:47
    Mniemam, ze masz poważne braki w elementarnym wykształceniu a wiedzy o teorii systemów to nie masz żadnej. Nie sil się. To nie na twoją głowę. Owszem, możesz prowadzić jakiś żydowski sklepik i z tej perspektywy oceniać procesy gospodarcze.
    Spróbuj przyswoić sobie wiedzę o mechanizmach rządzących mortogeneza, hoemostazą i samoregulacja i łącz się do dyskusji. Ja na to poświęciłem 5,5 lat studiów i w krótkich komentarzach Ci tego nie przetłumaczę.
  • @tfur-ja 06:46:00
    Uczę się. Może to dla Ciebie nowość, ale dyskutując człowiek się uczy. Nie tylko wyzywa i obraża innych.

    Więc może Ty odpowiesz na moje pytanie o to skąd się wzięła liczba 3?
    Skoro znasz takie mądre terminy.
  • @korwinista 01:42:55
    Zmień płytę. To przestaje być śmieszne. To już wasz koniec.
  • @tfur-ja 06:46:00
    http://gps65.neon24.pl/post/103191,falsz-politycznych-frazesow-poparcie#comment_905129

    Żeby było jasne o czym mówimy.
  • @nikander 09:23:14
    I wszystko jasne!

    Dobrałeś sobie liczbę 3 żeby pasowało, żeby wyszło 40.
    A wszyscy cmokają z zachwytu jakie to mądrości Nikander objawił.
    Bawcie się dobrze.

    Nie zapomnij mnie zbanować i usunąć niewygodnych komentarzy.
  • @imran 09:30:05
    To rusz dupę. W internecie znajdziesz zarówno informacje o rocznych wzrostach PKB, stopach inflacji jak i przyrostach pieniądza M3. Przelicz sobie według podanego wzoru i zobacz co Ci wyjdzie. Już wielu "naszych" to zrobiło.
    Oczywiście masz prawo bronić lichwy, tego "żydowskiego zeru". Nie zbanuję cię. Wystarczająco wyraźnie kompromitujesz wasz punkt widzenia.
  • @nikander 09:23:14
    >Ja na to poświęciłem 5,5 lat studiów i w krótkich komentarzach Ci tego nie przetłumaczę."

    To napisz dłuuuuuugą notkę. Obawiam się, że nikt tego nie rozumie a wszyscy przytakują żeby nie wyjść na niedouczonych.
  • @nikander 09:38:32
    Kompromituję pytając Cię o wyjaśnienia?

    Nie zaprzeczyłeś, że wartość wzrostu PKB obejmuje wydatki rządowe, a więc to co zostało wykreowane i pożyczone państwu - 20mld.
    Nie zaprzeczyłeś, że dalszy wzrost PKB uwzględnia też kredyty wykreowane a przeznaczane bezpośrednio na wzrost produkcji.

    Nie zaprzeczyłeś, że wykreowanie tych kredytów oznacza wzrost M3

    Ale (jeśli dobrze rozumiem - bo nie wyjaśniasz dokładnie) twierdzisz, że jeśli banki tego nie wykreują (tych 41mld), bo należy im zabronić (i tu się zgadzamy), to należy je wykreować bez pomocy banków.
    A wyliczyć to można wzorem dzieląc przyrost PKB (po uwzględnieniu inflacji) przez liczbę 3, która jest po prostu założona i z niczego nie wynika a ma po prostu symbolizować prędkość obiegu pieniądza.

    No to chyba jest naturalne, że niedouczony, acz myślący (czasami) człowiek może mieć wątpliwości o co chodzi.
    Czy nie może?
  • @imran 09:39:10
    Napisz - co napisz? Nie ma takiego tłumaczenia, które koczownik by zrozumiał, a które tłumaczyłoby, że ponad 100 mld zł żyd ma stracić. Coś takiego koczownik może tylko zrozumieć jedynie w drodze koleją transsyberyjską do Birobidzanu. To o wojnę cywilizacyjną chodzi jak zresztą zapodałem w tytule. Albo my zagłodzimy was, alby my was. Ot co...
  • @nikander 10:03:37
    Za kogo mnie Pan uważa to nie ma znaczenia. Skoro jestem zwolennikiem zakazu kreacji pieniądza, to z czego wynika przekonanie, jakobym nie chciał żeby żyd stracił 100mld. Niby skąd je ma pozyskać bez kreacji?

    Ale to nieważne. Proszę więc nie tłumaczyć tego koczownikom, tylko popierającym Pana - SL, Cezaremu Balikowi, Ssakowi, tfur-ja i innym

    Bo oni też tego nie rozumieją.

    Czy może rozumiecie?
    To może któryś z was mi odpowie jeśli rozumie?
  • dla kogo jest ta notka ? Dla owych "żydowskich przybłędów"
    czy dla nas, szarych chlebożerów, abyśmy coś z tego zrozumieli ?

    Jeśli tak, to potrzebne są przypisy, abym rozumiał co dokładnie oznacza kwota w każdej komórce, dopiero wtedy mogę zweryfikować poprawność rozumowania.

    Przypominam, że ja od dawna polemizuję z teorią zależności stopy inflacji od ilości pieniądza, tj. wielkości jego "dodruku".

    Źródła inflacji tkwią raczej w spodziewanych dochodach, geszeftach i rozrzutności, wszystko to są czynniki psychiczne, a nie materialne.

    Jak ostatnio powiedział pewien pielęgniarz do siostry, kpiąc sobie z komuny, iż wtedy ambrozji nie można było dostać. A ona na to, no tak, ale ile teraz kosztuje !? On. A co mnie to obchodzi, ale jest!!!.
  • @interesariusz z PL 10:59:53
    Kolumna B ciągle istnieje chociaż musiałem ją trochę skrócić. Proszę doczytać. Ci z NBP zrobili to w miarę przejrzyście. Zapewniam.
  • @nikander 11:04:21
    bardzo możliwe, ale czy Ty chcesz ułatwić czytanie (tym samym trafić do większej ilości czytelników), czy przeciwnie, chodzi Ci o podkładkę typu "a nie mówiłem"?
  • @nikander 11:04:21
    Może inaczej,

    ile czasu ma poświęcić na twoją notkę przeciętny czytelnik ?
    Nie, nie jedna z osób tkwiących w temacie, z którą polemizujesz.

    Przeciętny czytelnik !
  • @interesariusz z PL 10:59:53
    Zależności między dodrukiem a cenami nie ma o tyle, że ceny mogą wzrastać lub maleć bez dodruku lub przy dodruku, ale tylko w pewnym krótkim okresie.
    Jeżeli następuje wzrost ilości pieniądza, to ceny wzrost popytu a później cen następuje z pewnym opóźnieniem czasowym. Zależnym od czynników psychologicznych. Kiedy rozpoczyna się wzrost cen ludzie mogą nawet zmniejszyć popyt spodziewając się, że ten wzrost cen będzie krótkotrwały i czekają na spadek.
    To może paradoksalnie wywołać nawet chwilowo spadek cen pomimo, że ilość pieniądza się zwiększa. Jednak w dalszej fazie dodatkowa ilość pieniądza musi zwiększyć stopniowo popyt i wzrost cen. Po pewnym czasie ludzie zdają sobie sprawę, że ceny będą zawsze rosły i wstrzymywanie się z zakupami jest bez sensu.
    W związku z tym zaczynają kupować i zwiększać tempo wzrostu cen.

    I teraz jest najważniejszy moment. Gdyby rząd twardo utrzymywał stałe tempo inflacji pieniężnej (dodruku), to popyt by się zmniejszył i nastąpiłaby tendencja odwrotna.
    Ale żaden rząd tego nie zrobi, bo presja na wzrost płac, na kredyty, na indeksację zobowiązań będzie zbyt silna.
    Więc rząd zaczyna drukować uzupełniając wzrost cen. (to samo jest zakładane we wzorze Nikandera-Ricarda - inflację się wlicza do dodruku)

    Jeżeli presja ludzi jest dość silna to zaczynają oni żądać wyprzedzającego wzrostu dochodów na poczet przewidywanej coraz większej inflacji cenowej i wymuszać na rządzie wyprzedzający dodruk.
    Nakręca się spirala którą ciężko jest przerwać bo wstrzymanie dodruku powoduje ogromny kryzys.
    W końcu dochodzi do tego, że ludzie tak mają dość tej sytuacji, że już im wszystko jedno i nawet wolą końską kurację wstrzymanie dodruku i wywołanie kryzysu niż kontynuowanie tej nakręcającej się spirali.

    Tak więc, czynnik psychologiczny ma oczywiście znaczenie, ale bez dodruku trwała inflacja jest niemożliwa. Bez wciskania gazu samochód może przyspieszać z górki a i jakiś czas po płaskim, ale w końcu stanie.
  • @interesariusz z PL 11:18:01
    Nie mówię, że temat jest prosty. Wręcz przeciwnie, dlatego temat podzieliłem na dwie notki i pierwszą reklamują zaraz na początku tekstu. Dla wygody podaję jej link: http://nikander.neon24.pl/post/103203,podaz-pieniadza-i-czynniki-jego-kreacji
    Nie mogę wykluczyć pewnego wysiłku umysłowego. Mnie aby rozczaić ten przekręt trochę zeszło.
  • @tfur-ja 11:36:30
    Może i nie przekonam, ale nie o to mi chodzi. A może ktoś mnie przekona. A może czegoś ciekawego się dowiem.
    Dlaczego mam nie rozmawiać, nie mówić tego co myślę. Czytam też sporo i z tego czytania wychodzi mi właśnie takie a nie inne poglądy, ale jestem otwarty, poleć mi jakieś inne tytuły, które mnie z "błędu" wyciągną.

    Ja sobie nikim nie wycieram.
    Napisałem jeden koment w odpowiedzi na twój, żeby pokazać, że to działa w dwie strony, takie obrażanie ludzi i tyle. Dalej nie zamierzam takiej polemiki kontynuować, bo mnie to nie interesuje.
  • @interesariusz z PL 11:18:01
    z satysfakcją "przeklej" z
    http://fakty.interia.pl/polska/news-bury-tusk-podkreslil-swoja-niekwestionowana-pozycje-lidera-n,nId,1075010



    ~~cziki - Dzisiaj (09:04)

    PRAWDZIWY STAN Państwa pod rządami Tuska na rok 2012. Liczby i jeszcze raz liczby. Proszę kopiować i wklejać dalej.

    470 zł realna średnia renta netto.
    880 zł realna średnia emerytura netto.
    1.420 - zł realna średnia płaca netto.
    1 700 000 â?? tyle osób nie objętych ubezpieczeniem medycznym.
    5 000 000 bezrobotnych bez prawa do zasiłku poza rejestrem.
    1 900 000 - bezrobotnych pobierających średni zasiłek 534 zł netto. 320 000 bezdomnych.
    2 000 000 emigrantów wyjazdy w latach 2007 - 2012.
    370 000 dzieci niedożywionych.
    13 500 000 osób żyjących poniżej min. biologicznego, gdzie określając przyjęto kryteria ONZ dzienny (wydatek na utrzymanie 1 osoby nie przekracza 2,5 $ USA).
    93% - przedsiębiorstw państwowych sprywatyzowanych czyli zlikwidowanych.
    98% - sektora bankowego w obcych rekach.
    4 600 zlikwidowanych placówek oświatowych szkoły, przedszkola, żłobki. 100.000 nowych urzędników w latach 2007-2012.
    56 000 - samochodów służbowych dla naczelników, dyrektorów, krawaciarzy itp.
    4 do 5 m-cy średni czas oczekiwania na wizytę u spec. Lekarza. Pod koniec 2012 roku przestano w ogóle przyjmować dzieci do szpitali!!!
    67 - lat wiek emerytalny.
    2.000.000.000 zł koszt wybudowania najdroższego w Europie stadionu w Warszawie, który nie będzie w stanie po euro 2012 zarobić na siebie i całkowity brak szpitali.
    Najdroższe w Europie autostrady i najdroższe opłaty za przejazd nimi. Najdroższa energia elektryczna w Europie. Najdroższe ceny za gaz w Unii Europejskiej. Najdroższe prowizje bankowe i najwyższy w UE % na pożyczki. Najdroższe w Europie opłaty za internet i połączenia telefoniczne. Najdroższe leki w Unii Europejskiej. Najdroższe opłaty za naukę i przedszkola.
    Euro 2012: nie dwa miliony zagranicznych kibiców, tylko nieco ponad 400 tysięcy; nie 900 milionów zł zysku z ich obecności, tylko 450 milionów; ostatnie miejsce w najsłabszej grupie daje ostatnie miejsce na mistrzostwach; nie długofalowe zyski liczone w miliardy, tylko owszem, liczone w miliardach, ale odsetki od kredytów. Jeśli do tego dodać rozczarowanych restauratorów, zadłużenie miast-gospodarzy na gwałt podnoszących podatki i opustoszałe stadiony, na których nic się nie będzie działo z uwagi na koszty, to trzeba dojść do wniosku, że Euro 2012 było gorszym kataklizmem niż słynna powódź tysiąclecia z 1997 roku! W końcu kosztowała ona jedyne 4,5 miliarda tyle co nasze puste stadiony.

    ROK 2013: Nowa akcyza na olej napędowy i gaz LPG zgodnie (sic!) z wymogiem UE, wzrośnie cena żywności i tak już drogiej w stosunku do zarobków większości Polaków i wszelkie usługi związane z gospodarką paliwową. 80% Polaków uważa, ze sprawy w Polsce idą w złym kierunku i będzie coraz gorzej !......
  • nikander
    za twój wpis -Architektura finansowa a cywilizacja polska -5 +!!!
    może parę zdań ze swojej strony
    nie jestem ekonomista i nie będę z tobą toczył spór o to czy twoje wyliczenia są dobre
    w tytule wpisałeś słowo- cywilizacja polska-czy rzeczywiście istnieje takie pojęcie ?
    Ja bym Cię skierował do szeregu prac i rozważań naszego jak dla mnie autorytetu Feliksa Koniecznego,cały jego szereg prac,książek na temat cywilizacji.Według niego cywilizacja jest to'' metoda życia ustroju zbiorowego''.Wskazuje jak wynika w okresie międzywojennym w Polsce o dominacji cywilizacji łacinskiej podkreślając niemały wpływ cywilizacji żydowskiej oraz w małym stopniu bizatyńskiej i turańskiej.
    Dla mnie kluczowym w definicji cywilizacji jest rozumienie społeczeństwa;
    jako mechanizm
    jako organizm
    na to sobie każdy może łatwo odpowiedzieć,jednoznacznie państwo Polskie,UE w niebywałym stopniu rozwiniętym aparatem biurokracji traktuje społeczeństwo-a jako mechanizmy
    dla mie jako technika jest zupełnie jasne,mechanizmy mają pewną zasadę by działały to stopień ich wydajności jest uzależniony od napędu jak obciążenia
    z punktu ekonomiki;
    napędem jest pieniądz
    obciążeniem-spłata tego pieniądza
    dzisiaj,my jako członkowie danego społeczeństwa,naród czy narody w coraz większy sposób jesteśmy obciążoni działaniem tego mechanizmu
    NIEMA POLSKIEJ CYWILIZACJI !!!
    nami jako narodem dominuje cywilizacja- żydowska- której podstawowym elementem ekonomiki jest kredyt!!!
    nami jako narodem kieruje cywilizacja- bizatyńska-dominacja włdzy politycznej nad kościelną,rozbudowa biurokracji,prawa ograniczajace coraz więcej dziedzin życia,eliminacja etyki w życiu zbiorowym
    To co pan określił -CELEBRAŃCI uboju rytualnego Polsli-to są jednostki pozbawione jakiejkolwiek etyki

    Chciałbym jeszcze wskazać na jedną pracę Feliksa Koniecznego wydaną pod tytułem ''Polskie Logos a Ethos.Roztrząsanie o znaczeniu i celu Polski",jedną z przesłanek tej pracy było głoszenie i dowodzenie prawa moralnego
    jakie dzisiaj nami rządzą prawa,co to jest moralność?
  • @imran 11:40:46
    podstawową reakcją konsumenta na bezczelny wzrost ceny jest poszukanie innego źródła zaopatrzenia lub produktu zastępczego.

    Tylko poczucie przewagi nad innymi pozwala ignorować wzrost ceny - mnie zawsze będzie stać, inni niech się obejdą ze smakiem / zdychają.

    W Marksa tu nikt nie wierzy, w istnienie układu również. Tym niemniej wzrost cen żywności jest podyktowany głównie ograniczeniem w dostępie do niej, i nie mówię tylko o praktycznie monopolistycznych sieciach handlowych, ale i o dopłatach. Tak, dopłaty też ograniczyły alternatywną produkcję i alternatywny dostęp do żywności.
  • @nikander 11:43:22
    a podział na notki ułatwia, czy utrudnia zapoznanie się z treścią ?

    Jeśli nawet Tobie trochę zeszło, to czemu czytelnikom też ma zejść ?

    Czy dlatego, że mamy Cię podziwiać ?
  • @dalmichal 11:53:38
    Jak Pan zapewne wie, blogosfera opiera się na pewnych prowokacjach. Ponieważ mamy tu apostoła Cywilizacji Polskiej w osobie pana Wojtasa, to czasem próbuję brzdąknąć w podobna nutę. Ponieważ jednak czymś się różnimy od "cywilizacji koczowniczej" więc nie wstydźmy się tego szukać.

    Jednak w tej notce to pieniądze chodzi. O duże pieniądze.
  • @interesariusz z PL 12:06:34
    To chyba coś nie tak. Idzie tu wszakże wojna o rząd dusz a ja po prostu angażuję się po jednej ze stron. Strony te określiłem jasno. Tyle i tylko tyle.
  • @interesariusz z PL 11:53:18
    i mimo wszytko Tusk wygrywa.

    Mi to coraz bardziej przypomina wybory w obozie zagłady. Na kogo mają głosować SS-ludzie, wiadomo. Tylko dlaczego więźniowie ciągle głosują mając do wyboru tylko onych z SS ?

    Otwórzcie wreszcie oczy. Trwa WOJNA. Polsko-Polska. Nie na kule, tylko na wyniszczenie ekonomiczne. Bez pardonu. Ludobójstwo na Polakach wykonują inni Polacy. Układ zaradniejszych.

    Gdyby nie woda, zamiast krwi, w żyłach Polaków, to krew lałaby się tu strumieniami. Miliony ludzi nie mają nic do stracenia. Z wolna konają. Powinni rzucić się na sytych z zębami i pazurami. Ale nic nie robią, dają się, jak na razie, zagłodzić jak baranki.

    Nie jest to nic nowego. W Katyniu też zgładzono grupkę Polaków bez większego oporu z ich strony. Bez większego oporu z naszej strony przypisano nam zagładę Żydów (taki program w ciągłej realizacji). Może na zasadzie, jaką wyznają zaradni - przecież jesteśmy Europejczykami, co nas obchodzi, że winy przypisano jakimś zaściankowym Polakom. Co nas obchodzi, że owi Polacy wyginą, skoro nie tylko nie są przystosowani do obecnych czasów zaradności, ale i w przeszłości popełniali takie zbrodnie.

    I teraz zadajcie sobie pytanie, po jakiej stronie stoicie ? Ludobójców, czy ich ofiar.

    A po jakiej stronie powinniście stać ? A po jakiej się Wam opłaca? Zróbcie szacunek aproksymując obecne tendencje - ile lat jeszcze przeżyjecie ?
  • @interesariusz z PL 12:04:46
    To się zgadza, ale jeśli mówimy o wpływie konkretnie ilości pieniędzy na wzrost cen, to chyba musimy to rozpatrywać ceteris paribus, a nie brać również ograniczenie dostępu do towaru. Jest wiele czynników wpływających na ceny nie można wszystkich razem rozpatrywać.
  • @nikander 12:15:17
    tak, a ja niestety nie mam czasu, aby przełożyć twoje sugestie (bo przecież nie dowód) na nasze i objaśnić innym, jak to działa.

    Jeśli cokolwiek chwytam, nie do końca, z twojego wywodu, to ze względu na informacje z innych źródeł, a nie z twoich notek.

    Wojna trawa, o to, aby spokojnie strzyc barany, a nawet i konsumować. Barany pogrążone są w chocholim tańcu lemingów, tylko czasem jakiś z nich się zachwieje i wpadnie mordką w tekst nikandera. Tylko dlaczego ma się obejść ze smakiem, zamiast w mgnieniu oka zrozumieć, co się na zewnątrz owego tanecznego kręgu dzieje?
  • @nikander 12:15:17
    Więc ja mogę też dać 5* za zwrócenie uwagę na problem kreacji pieniądza i czerpania nieuprawnionych zysków z odsetek od tych wykreowanych pieniędzy i za przytoczenie ładnej tabelki.

    Ale za formułę Ricarda nie mogę nic dać bo nie rozumiem o co Ci chodzi i nie wiem czy faktycznie masz to opracowane merytorycznie, czy sobie tak z palca strzelasz. Poza tym te argumenty za taką formułą które podałeś są dla mnie nie logiczne.

    Nie wiem, czy ci co dają te 5* to też tylko za tą anty-żydowską część tematu, czy też za całość - bo zrozumieli o co chodzi i co znaczą te wyliczenia podobno potrzebnej emisji 40mld?
  • @imran 12:29:50
    Ja mam trochę lepiej. Ilościową teorię pieniądza musiałem wkuć na blachę, aby zaliczyć egzaminy. Wtedy to robiłem ze strachu przed egzaminatorem, Teraz widzę, ze się to kupy trzyma.

    Proszę zatem podaj przepis na budowę regulatora, który stabilizowałby inflację na poziomie 2% nie obarczając społeczeństwa garbem odsetkowym na poziomie 100 mld zł. Dodatkowym parametrem obserwowanym mogłyby być: dynamika PKB i wskaźnik krążenia waluty.

    Dodam, że przed strategią "monetarnego poluzowania" obowiązywała strategia "celu inflacyjnego". U nas to gówno śmierdzi do dzisiednia.
  • @interesariusz z PL 12:29:21
    Zapewniam Cie, że nie jest to tak, że blogerzy reagują jedynie na moje przysrywanki we wiadomym kierunku. Pamiętaj, że za tzw "komuny" ilościowa teoria pieniądza była doktryna obowiązującą. Czy była realizowana dobrze, to już inne zagadnienie.
  • @nikander 13:22:40
    To jest cała nierozstrzygalna dyskusja czy należy stabilizować ceny, czy wzrost ilości pieniądza.

    Twoje stanowisko opiera się na tym, że zmiany ilości pieniądza są neutralne dla gospodarki. A to jest oczywista nieprawda. Zmiany ilości pieniądza zawsze będą zaburzały relacje cenowe pomiędzy towarami, a co gorsza dodatkowe ilości będą trafiały na rynek kredytowy i zakłócały informację o cenie kredytu - w konsekwencji zaburzając tempo inwestycji na różnych etapach produkcji.

    Oczywiście niewielkie zmiany i w stałym tempie nie stanowią problemu, problemem jest to co się dzieje obecnie, kiedy banki raz wciskają kredyty na lewo i prawo, rozpoczynane są nadmierne inwestycje a później jest wyhamowanie i nie sposób zdobyć kredytu na ich dokończenie.

    Sam piszesz, że były różne strategie, które nie zdały egzaminu, a chcesz zaserwować kolejną -( tak jak każda wcześniejsza) "tym razem właściwą".

    Pewnie jest lepsza od celu inflacyjnego, bo dodatkowe jak widać pieniądze trafiają na rynek spekulacji akcjami a ceny akcji nie są wliczane do inflacji więc dodruk może być duży i coraz większy przy niewielkim wzroście cen.

    Ale podobny problem wystąpi chyba przy kierowaniu się wzrostem sprzedaży czyli PKB. PKB można liczyć na tysiąc sposobów i od sposobu liczenia będzie zależał ten dodruk.
    A co jeśli zostanie wyliczona jakaś ilość dodruku, a inflacja po tym dodruku wyniesie nie 2%, a -1%? Albo 5%?
    Przecież tak samo może się stać, że część z tych dodatkowych pieniędzy trafi na GPW, albo zostanie stezauryzowana i nie spowoduje wzrostu cen z tego koszyka, którym jest liczona inflacja. I ceny towarów z koszyka będą spadać, a ceny akcji rosnąć.
    A z kolei ten dodruk, poprzez giełdę, będzie trafiał do przedsiębiorstw generując sztuczny boom, a ten boom spowoduje wzrost PKB, a to z kolei większy dodruk.
    I tak będzie dopóki nie okaże się, że została całkowicie zaburzona struktura produkcji i tak dalej.

    Jeżeli już bać się niewielkiej naturalnej deflacji przy stałej ilości pieniądza, i koniecznie się upierać przy niewielkiej inflacji trzeba by za Friedmanem określić z góry że drukujemy 3%, czy 5% więcej pieniędzy co roku i powiedzmy raz na 10 lat ewentualnie korygować.
    Ale ja to uważam za nonsens. Dlaczego problemem ma być niewielki spadek cen zgodny ze wzrostem produkcji czyli max kilka procent rocznie?

    Argumenty przeciwko stałej ilości pieniądza i niewielkiej deflacji naturalnej są mocno naciągane.

    Ale co ja tu się silę na analizy, skoro to Ty jesteś specjalistą i masz podobno przemyślane i wyliczone wszystko.
  • @imran 14:20:34
    Jeśli wypisujesz takie bzdety:
    "...Jeżeli już bać się niewielkiej naturalnej deflacji przy stałej ilości pieniądza, i koniecznie się upierać przy niewielkiej inflacji trzeba by za Friedmanem określić z góry że drukujemy 3%, czy 5% więcej pieniędzy co roku i powiedzmy raz na 10 lat ewentualnie korygować. ..." to znaczy, ze kompletnie nie kumasz co to jest regulator i jakie jest jego miejsce w systemie regulacji nadążnej.
    To może powiem ci jedno, że nawet taki regulator maki masz w kotłowni może być regulatorem PID (proporcjonalno- różniczkująco- całkuiącym). Obstawiony jest szeregiem czujników i zestawem nastaw. Daruj sobie ale jeśli uważasz, ąe parametry emisji pieniądza można ustalić raz na 10 lat to dałeś świadectwo swojego skretynienia.
    Nawet w obecnym systemie RPP dysponuje szerokim zakresem operacji dostrajających w zakresie krótko i długookresowym, aby bronić waluty. Koszt tej obrony jest znaczny bo jest szacowany na około 20 mld zł.
    Reprezentujesz nie wiedzę, a religie pieniężną. W zaistniałej sytuacji dalszą dyskusję uważam za bezprzedmiotową.
  • @nikander 14:55:34
    Rozumiem, to może o kotłowniach coś napisz, skoro się na tym lepiej znasz
    W obecnym systemie (Bank Centralny a nie RPP !!!) stosuje operacje dostrajające, żeby utrzymać płynność banków.
    Co to ma wspólnego z tym, o czym rozmawiamy?
    Friedman i monetaryści proponowali taki system, ze stałym dodrukiem, tylko ciągle nie byli zgodni czy to ma być 2% 3% czy 5%.
    Pewnie też nie wiedzieli o operacjach korygujących i o PID.


    To jest żałosne, co Ty wyczyniasz.
    Ja się nie kreuję na znawcę bankowości, ale mam wrażenie, ze Ty wiesz nawet mniej w tym temacie ode mnie, co się wydaje niemożliwe.
    RPP sprzedaje czy skupuje bony pieniężne? Kto konkretnie? Buzek?

    I zamiast odpowiedzieć na proste pytania, stosujesz znaną taktykę "wiem, ale nie powiem"
    Mnie nie musisz nic tłumaczyć, ale co będzie jak zwolennicy zaczną zadawać pytania, żeby się przekonać czy ich Guru orientuje się w swojej teorii?
  • @imran 16:03:29
    No dobrze. Wysyłam ważną informację do całej blogosfery. Od dzisiaj Bank Centralny ustala stopy procentowe, bo tak zarządził Wielki @IMRAN

    Ale jeśli już doczytałeś o kupnie i sprzedaży bonów pieniężnych, to osobiście dziękuję za trud. Może i do Twojej durnej pały coś dotrze.

    Naprawdę, ten Birobidzan to ładne miasto.
  • @nikander 16:12:20
    Bez nerwów.
    Skoro mam możliwość porozmawiania ze specjalistą, to staram się jak najwięcej od niego dowiedzieć. Czy to coś złego?

    Czyli mówisz, że operacje dostrarające polegają na ustalaniu stóp procentowych.
    Tego nie wiedziałem.

    (Że stopy procentowe ustala RPP to wiedziałem.
    Nikanderze! Aż taki głupi nie jestem.)

    Myślałem, że operacje dostrarające polegają na emitowaniu i sprzedawaniu w formie przetargów, bonów pieniężnych krótkoterminowych.
    Ale człowiek się uczy całe życie.
  • @imran 17:57:55
    No to już lepiej. Wszyscy się przecież uczymy całe życie.

    Jeśli zrozumiesz, że na podobieństwo kręcenia zaworem przy kaloryferze w zależności od temperatury na zewnątrz, system monetarny musi być doregulowywany ciągle, aby nie było katastrofy - to może dojdziemy do porozumienia. W tej krótkiej notce podałem operacje dostrajające "grube", które muszą być wykonywane nie rzadziej jak raz na kwartał. Gospodarka, to obiekt indeterministyczny. Repertuar operacji dostrajających musi radzić sobie w każdej sytuacji. Jednak, proszę wybaczyć, nie może to kosztować 100 mld rocznie!
  • Autor
    Panie Józefie,

    Znakomity artykuł - gratuluję.

    Pomimo tego, że jest już na Neon24.pl - jakiś czas, jako Red Naczelny - będę go rekomendował na 1SG. Wydaje mi się, że naprawdę warto aby był na prominentnym miejscu trochę dłużej.

    Nie będę polemizował z treścią - brak mi odpowiedniej ekspertyzy w temacie ale instynktownie czuję - że to absolutna prawda. Nic ująć - nic dodać. Należy się tylko zastanowić - co zrobić i jak to zrobić aby tę niekorzystną dla Polski sytuację całkowicie odmienić.

    Mam tylko jedną uwagę. Moim zdaniem w interesach nie ma i nie powinno być niepotrzebnych emocji. Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że pieniądz jest międzynarodowy i bez granic, ale... to nie jakieś inne nacje czy grupy są winne naszym niepowodzeniom. Winę ponosimy MY.

    Daliśmy się nabrać, oszukać, zmanipulować. Musimy zrozumieć istotę problemu - a kiedy to zrobimy, musimy znaleźć odpowiednią siłę sprawczą - aby to wszystko zmienić.

    Wszelkie emocje i uprzedzenia, wszelkie steerotypy - ograniczają punkt widzenia - a w ostateczności utrudniają konieczne zmiany.

    Pamiętajmy, że wrogów i nieprzyjaciół - najlepiej pobić ich własną bronią.

    A więc - do boju - do współpracy - w ramach Polskiej Racji Stanu.

    Pozdrawiam
  • @Ryszard Opara 21:57:41
    Witaj
    Jest mi trochę nieswojo, któraż to już notka na ten sam temat? Być może staję się nudny. Jednak sądzę, że dyskusja o Polskiej Racji Stanu powinna się rozpoczynać od tematów wycenianych na 10 mld zł w górę.

    Może kiedyś do tego dojdzie.

    Pozdrawiam konstruktywnie.
  • @WSZYSCY
    Naprawdę jestem zbudowany tym, że tylu z Was weszło na te - nie łatwą przecież - notkę. Ocenę interpretuję w ten sposób, że ilościowa teoria pieniądza zaczyna zdobywać sojuszników. Jest to zapowiedź naszego wielkiego zwycięstwa!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930