Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
628 postów 7196 komentarzy

Partia50plus

nikander - Bardziej pragmatyczne niż rewolucyjne myślą wojowanie.

Lichwa, czy kolejka po kredyt.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Pamiętaj. Tylko judejczykowie powtarzają brednie o niezawisłości banków. Tylko żydłacka swołocz żąda głowy Belki za rzekome naruszenie konstytucji i jej Art. 220 p.2.

 

      Ja tego rządu po prostu nie rozumiem. Chyba najdonioślejsza ustawa z jaką mamy do czynienia w ostatnim roku, przygotowywana jest w zaciszu gabinetów ministerialnych. Chodzi o zmianę ustawy o Narodowym Banku Polskim a dokładniej o to, aby NBP mógł wykupywać obligacje rządowe swojego (naszego) rządu. Jedynym usprawiedliwieniem na jaki wpadłem, to poczucie wstydu, że rządzący przez ostatnie 16 lat pozwolili na bezkarne okradanie naszego narodu na sumę około 40 mld zł rocznie. Trzeba było kierować się wyjątkową naiwnością aby sądzić, że banksterzy tę sprawę odpuszczą. Tam gdzie chodzi o pieniądze, tam nigdy sentymentów nie było i nie będzie. Jeśli do tego chodzi o tak duże kwoty to tym bardziej. Więc zaatakowali. PiS-owska swołocz już zwęszyła, że oto władza może leżeć na ulicy. Jest im kompletnie sio rawnoz banksterem czy bez, aby tylko Tuska obalić.

      Pytam się zatem dlaczego. Dlaczego rząd nie przygotował zaplecze społecznego dla tej ustawy. Dlaczego – przykładem chociażby Orbana – nie tłumaczyć ludziom zawiłości systemu monetarnego, chociażby na kółkach różańcowych? Są także inne sposoby, ale przytoczyłem ten bliski nam geograficzniez Węgier.

      Zapytacie może czego tej pracy nie zrobił wykładowca na wyższej uczelni. Dobre pytanie i prosta odpowiedź: ekonomii uczą u nas szabas goje. Zrobią wszystko za kasę swoich mocodawców.

      Jak próbuję to tłumaczyć w broszurce „Filary państwowości naszej”,roczna zorganizowana grabież tytułem emisji pieniądza dłużnego i odsetek wynosi około 130 mld zł rocznie (kolor czerwony na poniższym schemacie). Zmiana ustawy o NBP dawałaby nadzieję na zmniejszenie tej kwoty o około 40 mld zł rocznie. Tej prawdy nie musi upubliczniać żydowski przydupas Kaczyński w swoim pędzie do władzy.Nie oczekujmy tego.

 



 

      Jednak nie o tym miało być tym razem. My chcemy odzyskać całe 130 mld zł i suma 40 mld nas nie zadowala. Propozycje Belki nie uwzględniają bowiem grabieży dokonywanej na gospodarstwach domowych i przedsiębiorcach. Zajmijmy się nimi.

      W nowej architekturze finansowej przechodzimy na „strategie kotwiczenia waluty na parytecie gospodarczym i celu inflacyjnym”. Szczegółowo opisane jest to w cytowanej broszurce. Obniżamy stopy procentowe kredytów do poziomu niezbędnego na pokrycie kosztów finansowania banków, a niezbędną emisję, wyliczaną przy pomocy formuły emisyjnej - skierowujemy do gospodarki. Bez wchodzenia w zbytnią drobiazgowość: ludności w kieszeniach pozostałoby około 65 mld zł rocznie i na tyleż samo mogliby oczekiwać przedsiębiorcy i ich załogi na zwiększenie mocy naszej gospodarki.

      Jednak utrzymywanie niskich i urzędowo kontrolowanych stóp procentowych mogłoby doprowadzić do sytuacji, że w systemie bankowym pieniędzy – po prostu – braknie. Obecnie apetyt na pieniądze jest skutecznie ograniczany kosztem pieniądza. Nie każdego bowiem stać na pożyczkę o rocznym oprocentowaniu na poziomie 16% (czterokrotna stopa lombardowa). Tak więc poziom lichwy jest podstawowym regulatorem zapewniającym równowagę towarowo-pieniężną. Czyżby zatem w nowej architekturze finansowej takiej możliwości nie było?. Nie widać tego bowiem na powyższym schemacie (kolor zielony). Byłaby to groźne niedopatrzenie więc śpieszę wyjaśnić.

      W obecnym systemie także nie każdy może otrzymać kredyt. Musi mieć tzw. „zdolność kredytową”, która zwykle jest wyliczana na podstawie uzyskiwanych dochodów. W nowym systemie proponujemy, aby podstawą wyliczania zdolności kredytowej była „całka” (kto się uczył matematyko ten wie) środków utrzymywanych na rachunkach terminowych. Im większe kwoty depozytów utrzymywanych przez dłuższe okresy tym większa zdolność kredytowa. Dodatkowo parametrem obserwowanym powinna być nadpłynność banków. Pozostaje jedynie tę ideę ubrać w formę formuły algebraicznej. Zatem nic nowego pod słońcem Takie rozwiązania stosują przecież od dawna unie kredytowe.

      Pamiętaj. Tylko judejczykowie powtarzają brednie o niezawisłości banków. Tylko zydłacka swołocz żąda głowy Belki za rzekome naruszenie konstytucji i jej Art. 220 p.2.

 

      Panie Tusk, czy jest moim, i kilku innych patriotów obowiązkiem, przegotowywać naród na przyjęcie dobrej reformy banków??? Jak chcecie zostać be armii odwodowej, to proszę bardzo...

KOMENTARZE

  • słusznie prawisz "Jak próbuję to tłumaczyć "
    podobnie rząd "próbuje rządzić", policja próbuje łapać przestępców, a na złapaniu babci się kończy.

    Dlaczego tak nieskutecznie tłumaczysz ?

    Masz dzieci ? Jeśli tak, to przetestuj swoje tłumacznia na nich. Zużyły się, twoje dzieci, już je wyedukowałeś, to przetestuj na ich kolegach.

    Więcej pokory. Albo chcesz szpanować na mądrego, albo chcesz coś ludziom wyjaśnić. Zdecyduj się.
  • @
    A dlaczego nie zrezygnować w ogóle z lichwy a koszty związane z utrzymaniem banków i obsługą - umieścić w kosztach obsługi?
    Przecież to jest w krajach islamskich i to proponuje J. Rossakiewicz.
  • @interesariusz z PL 11:38:52
    Powiedz, jak można wytłumaczyć komuś coś, jeśli on tego sobie nie życzy. Mówię o rzeczach tak prostych, że aż banalnych.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:13:14
    Koszty systemu bankowego są i będą. Czy je określimy kwotowo, czy procentowo to już mniejsza sprawa. Chodzi o to aby to były uzasadnione koszty, a nie lichwa.
  • @Autor
    Szanowny Autor proponuje następujące składniki "strategie kotwiczenia waluty na parytecie gospodarczym i celu inflacyjnym":
    -) urzędowo kontrolowane stopy procentowe(na podstawie kosztów)
    -) urzędowo kontrolowaną zdolność kredytową ( na podstawie algorytmu)
    -) urzędowo kontrolowane wyliczanie inlafacji
    -) urzędowo kontrolowane wyliczanie PKB
    Szanowny Autor zdaje sobie przecież sprawę, jak trudno jest odwrócić błąd urzędnika. Jak trudno i jak wiele czasu zajmuje wykazanie, że urzędnik w swoich wyliczeniach popełnił jakikolwiek błąd. Mijają lata, albo i dziesiątki lat zanim taki błąd zostanie stwierdzony oficjalnie przez innych urzędników.
    Także im więcej decyzji mają podejmować urzędnicy tym większa pewność, że urzędnicy będą działać samowolnie.

    Szanowny Autor proponuje oprzeć system finansowy wyłącznie na decyzjach urzędników, czyli praktycznie na pełnej samowoli tych urzędników. Określenie algorytmów którymi mają się oni kierować nic nie daje, bo urzędnicy są ludźmi a nie maszynami - mogą popełniać świadomie lub nieświadomie błędy w obliczeniach. Samo wykrycie takich błędów będzie zajmowało lata. Także proponowany system nie będzie miał praktycznie żadnych zabezpieczeń.

    Całkowicie niezrozumiałe są w takim kontekscie ataki szanownego Autora na żydowskie idee, gdyż sam szanowny Autor proponując całkowicie aprioryczny system finansowy bierze przykład z sakralnej cywilizacji żydowskiej, opartej całkowicie na prawnych przepisach talmudu.
  • @nikander 12:17:25
    jeśli ktoś już coś wie, to jest to banalne,
    jeśli jeszcze nie wie, to dziwne i tajemnicze,


    zapomniał wół, jak cielęciem był,

    wybór należy do Ciebie,
    albo chcesz ludziom coś wyjaśnić, nauczyć,
    albo tylko szpanować, jakiś Ty mądry.

    Kiedyś Ci oferowałem nawet rolę dziecka w dyskursie,
    skoro własnych nie jesteś w stanie wykorzystać,

    ale nie podjąłeś rękawicy, najwyraźniej twoje nauki
    nie były warte twojego wysiłku.
  • @interesariusz z PL 12:54:09
    Nie ma obowiązku odsłuchania, ale polecam: https://dl.dropboxusercontent.com/u/75370509/Pieni%C4%85dz%20i%20gospodarka%20OO.pps
  • @programista 12:48:09
    Wolę nawet duży błąd urzędnika, od żydowskiej lichwy.
  • @nikander 13:01:30
    czy Ty wiesz, po co są szkoły z nauczycielami ?
    przecież do edukacji wystarczyłaby literatura. Pełna błędów, zresztą, często celowych. Ostatecznie, wszystko co się pisze, pisze się w celu propagandowym.
  • @nikander 13:01:30
    popatrzyłem na twój "wykład",

    przypomina teskt wedyjski, którego treść jest dostępna jedynie dla oświeconych.

    Jak do normalnych ludzi można np. zwracać się ze skrótowcem

    "dług rodzi kredyt".

    Nauczyciel z Ciebie jak .....
  • @nikander 12:18:43
    Ustalanie urzędnicze progu kosztów to utrzymanie obecnego systemu.
    Nic nie stoi na przeszkodzie, aby z racji "wyjątkowych okoliczności" urzędnicy nie zmienili ustaleń.

    Tu programista ma rację.

    Także system islamski ma wady.

    Moim zdaniem - rozwiązaniem jest aby banki współuczestniczyły w ryzyku i zyskach/stratach.
  • @interesariusz z PL 14:09:21
    Nie jestem nauczycielem wychowania początkowego. Ten poziom to koniec podstawówki i początek gimnazjum. Kieruj zatem pretensję do rodziców, ze nie przypilnowali.
  • @nikander 14:34:13
    jak widzę zdecydowałeś się na udawanie mądreszego ponad wszystkich gojów,

    szczególnie w słowach
    "Jak widzę srasz gdzie możesz żydowski przydupasie. O jakim gangsterskim spodsobie mówisz?"

    http://talbot.nowyekran.pl.neon24.pl/post/110214,afera-podsluchowa-jest-calkiem-na-odwrot#comment_981218

    rzeczywiście, cała sympatia jaką do Ciebie miałem zaczyna się ulatniać i zacznę się pilnować, aby nie kojarzona mnie z Tobą, bo jeszcze ktoś naprawdę weźmie mnie za twego przydupasa. Twoja arogancja przypomna tę prezentowaną przez braci starszych w wierze.
  • @interesariusz z PL 16:13:08
    A jak mogłem nazwać autora takiego komentarza: http://talbot.nowyekran.pl.neon24.pl/post/110214,afera-podsluchowa-jest-calkiem-na-odwrot#comment_981202 ?
    Nie rżnij głupa. Pracujesz dla hasbary!
  • @nikander 16:53:53
    jak widzę szanowny autor oszczędził miejsca na komentarz, zastępując go odsyłaczem, wszystko dla wygody czytelnika

    brzmiał on
    "to nie "program" Belki jest przedmiotem krytyki
    tylko gangsterski sposób jego wdrażania."

    dla każdego umiejącego czytać ze zrozumieniem jest jasne, że nie zabierałem głosu w sprawie reformy finansowej Belki, ani obecnej, ani owej podatkowej.

    Natomiast bez wątpienia obaj panowie rozmawiali jak gangsterzy, umawiający się kogo załatwić, kogo zastraszyć, i jak wdrożyć zmiany ustawowe bez uzasadniania ich przed suwerenem, czyli narodem. Ponadto umawiali się na manipulację wyborczą w celu promocji pewnej opcji.

    Jeśli to ma świadczyć o słuszności twojego pomówienia, to chyby nie tylko ja przestanę Cię brać poważnie.
  • @nikander 16:53:53
    Konieczne reformy pierwszego twórcy Solona 1000 lat p. n. e. aby, zaczęła pracować Polska Demokracja.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Solon
    http://m.neon24.pl/de764d69740c80383d2b5baca25571ca,14,0.jpg

    Serdecznie Pozdrawiam
  • Tytuł jednego artykułów
    na jednym z portali: „Taśmy Wprost” – żydowski zamach stanu".
  • @Autor
    "Tylko zydłacka swołocz żąda głowy Belki" Pan też jak Urbaś dał się nabrać na tę ustawkę :( Belka patriota zatroskany losem Polski, hehe dobre.. W dniu wybuchu "afery" był w Izraelu.. pewnie negocjował z "wrogami"..
    Sienkiewicz to też "Polak" pełną gębą.. przecież każdy polski goj wie, że trylogię napisał..

    Tak się zastanawiam, jaka jest różnica pomiędzy skupem obligacji bezpośrednio od Państwa, a rynkiem wtórnym? To pierwsze jest zabronione konstytucyjnie i chyba traktatem lizbońskim, a drugie daje możliwość zarobku pośrednikom.

    Z całej tej afery najważniejsze jest nazwanie dosadnie stanu finansów Polski: "ch.. d.. i kamieni kupa", sam bym tak trafnego określenia nie wymyślił, a niestety genialnie obrazuje stan rzeczy :(
  • ---------------------------WAŻNE !!!!!!!!!!!!!!
    http://www.biztok.pl/biznes/list-do-marka-belki-w-sprawie-gorzelni-pan-zadzwoni-i-mu-powie-zeby-przestal_a16653
  • Ciekawe że oddelegowane tutaj antypolskie skurwysyny (jak ten lord czy astra) jakoś nam zamilkli???
    Bo oni dobrze wiedzą, że jest gra o finanse Polski. Ja akurat Belki czy Sienkiewicza o patriotyzm nie podejrzewałem, ale chyba byłem w błędzie. Faktem jest że za próbę wyrwania Polski z pod dyktatu banksterstwa to im się medal należy z punktu.
  • @vortex 23:54:57
    Nie byłeś w błędzie. Przypadkowo w celu ratowania własnych interesów i utrzymania się przy władzy chcieli zrobić coś, co powinni już zrobić dawno i jest także w naszym interesie.
  • A czy nie grozi to nadmierną inflacją?
    Popieram, jednak wielu ekonomistów twierdzi, że nowa ustawa wiązać się będzie z ogromną inflacją i że jest to zwykły dodruk pustego pieniądza. Jakimi argumentami odeprzeć te strachy na lachy (?). Prof. Rybiński pisze np. tak: http://www.pb.pl/3737226,1713,rybinski-nowelizacja-ustawy-o-nbp-lamie-konstytucje-i-pozwala-na-niekontrolowany-druk-pieniadza
  • ----------- wszystkie -za i przeciw
    https://kefir2010.wordpress.com/2014/06/19/afera-podsluchowa-to-rezyserowana-ustawka-czy-tusk-popelni/
  • @Pekok 07:40:09
    a tu następny ostrzegający: http://independenttrader.pl/239,czas_zaczac_dodruk_zlotowek.html
  • @Pekok 10:00:47
    Nie mam czasu teraz wchodzić w temat. Ale tam jest zaraz na początku bardzo wesołe sformułowanie.

    "NBP udzielał pożyczek bankom, które następnie skupowały obligacji emitowane przez rząd."

    Ja nie wiem dokładnie jak jest teraz, ale wiem jak było w okolicy roku 2000 bo wielokrotnie szczegółowo studiowałem dane na stronie NBP. NBP nie udzielał wtedy pożyczek bankom. Jak wobec tego odbywała się emisja złotówek? Poprzez skup przez NBP walut obcych. I to jest klucz tego tematu, tak naprawdę pieniądz emitują banki zagraniczne (czerpiąc z tego korzyści, bo to zloty interes), gdy u nas krążą polskie zamienniki zagranicznych pieniędzy zwane złotym.
  • @Pekok 10:00:47
    w przeciwieństwie do twórczości autora przywołany artykuł jest dość zrozumiały, niestety, dla mnie zbyt skrótowy.

    Kto potrafi wywieść wniosek, jaki w nim pada:
    "Powyższe dane pozwalają zrozumieć że, realny wzrost gospodarczy oscyluje w okolicy zera. "
  • @interesariusz z PL 11:26:07
    Tak jest. Artykuł napisany jest językiem potocznym i jest daleki od prawdy. To to znaczy "Mieliśmy zatem sytuację, w której rząd nie mógł zadłużać się w banku narodowym lecz wyłącznie w sektorze bankowym (polskim i zagranicznym)". Prawda jest zupełnie inna. Staliśmy się konsumentami "zielonej sraczki FED". Pożyczaliśmy te pieniądze, które FED drukuje (emituje) z szybkością 2,5 mld dziennie. Jednak będziesz musiał jeszcze sporo popracować nad sobą aby to zrozumieć. Chwała Ci jednak za to, że zacząłeś.
  • @nikander 11:48:39
    ale nie zadałeś sobie trudu, aby odpowiedzieć na pytanie.
  • @nikander to żydłak Belka o tym o czym poniżej nie wie?
    Banki masowo zaczęły wyprzedawać zagrożone kredyty. Będą eksmisje?
    więcej notowań giełdowych »

    Kilka tygodni temu firma windykacyjna Kruk zakupiła od Noble Banku pakiet niespłacanych hipotek wart 710 mln zł. Potem złych długów pozbył się Santander, a w przygotowaniu są kolejne transakcje. Wygląda na to, że banki mają coraz mniejszą nadzieję na odzyskanie pieniędzy, które pożyczyły w latach boomu kredytowego. Co gorsza, o ile do tej pory wśród tzw. złych kredytów przeważały te konsumpcyjne, to obecnie przybywa zagrożonych hipotek.

    Już w ubiegłym roku ponad 250 tys. kredytów we frankach (z 700 tys. udzielonych) banki uznały za tzw. kredyty zwiększonego ryzyka, a co najmniej 50 tys. poddano procedurze windykacyjnej, bo przestały być spłacane. Część z nich trafiła na licytacje komornicze. Sęk w tym, że chociaż mieszkania zostały sprzedane, to eksmitowani z nich ludzie w dalszym ciągu są zadłużeni po uszy.

    Niewolnicy franka

    Tak jest w przypadku Zofii M., której bank PKO PB wypowiedział kredyt zaciągnięty w 2007 roku na budowę domu. - Nie byłam w stanie spłacać raty, która wzrosła prawie o 100 proc. – pisze na portalu Gazety Bankowej. Zaoferowała, że będzie płacić tyle, co przed wzrostem kursu franka, ale bank nie zgodził się i wszczął procedurę windykacyjną. Za miesiąc odbędzie się pierwsza licytacja. Aktualnie Zofia M. jest winna bankowi 910 tys. zł, mimo że kredyt zaciągała na 460 tys. zł. Nawet jeśli dom uda się sprzedać za 410 tys. zł (na tyle maksymalnie wycenił go rzeczoznawca), to pozostanie jej jeszcze pół miliona złotych długu.

    Problem ma również Tomasz P. z Warszawy. W 2007 toku kupił mieszkanie na Pradze. - Tak mi doradcy bankowi zamotali w głowie, że zamiast 50 metrów, zdecydowałem się na 70 metrów – opowiada. - Trzy lata później straciłem pracę i jestem w pułapce. Nawet jak sprzedam mieszkanie, zostanie mi ponad 200 tys. zł długu. Czekam na cud – przyznaje.

    Ruszą eksmisje?

    Do tej pory banki sprzedawały zagrożone kredyty hipotecznie firmom windykacyjnym sporadycznie. Teraz jednak widzą, że coraz więcej osób ma i może mieć problem z płaceniem rat - z danych Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że 200 tys. gospodarstw domowych przeznacza na nie ponad połowę swoich dochodów. Banki wolą więc zagrożone kredyty sprzedać za 30 proc. wartości zawodowym windykatorom niż walczyć z kredytobiorcami. - Po pierwsze, dla banku to oznacza koszty i uszczerbek na reputacji, a po drugie, szanse na odzyskanie tych pieniędzy wcale nie są duże – uważa Jarosław Strzeszyński z Instytutu Analiz Monitor Rynku Nieruchomości.

    I dodaje, że sprzedaż długów windykatorom może spowodować wzrost liczby licytacji komorniczych zadłużonych mieszkań i eksmisji. Znowelizowana kilka lat temu ustawa o ochronie praw lokatorów zliberalizowała bowiem procedurę wysiedlania dłużników z nieruchomości – jeśli przez pół roku gmina nie zapewni mieszkania zastępczego, dłużnika można eksmitować np. do noclegowni. I choć przedstawiciele Kruka zapewniają, że postępowania sądowo-komornicze to ostateczność, to tym, którzy odrzucą szansę na porozumienie, trudno będzie uwierzyć, że spółka nie będzie chciała odzyskać jak najwięcej z wyłożonych 230 mln zł na zakup złych długów.

    Życie z długiem

    Wielu zadłużonych we frankach osób wie, że wartość ich długów przewyższa wartość kupionych na kredyt nieruchomości. Niewiele mają jednak możliwości manewru. Marta B. wynajęła po prostu kupione mieszkanie i przeprowadziła się do rodziców. To, co dostaje od najemcy, wystarcza jej na ratę. Ale na życie już nie. Trochę jest na garnuszku rodziców, a bieżące wydatki ograniczyła na minimum.

    - Staram się nie wydawać więcej niż 10-15 zł dziennie – mówi. Jedyną jej nadzieją jest powrót dobrej koniunktury gospodarczej. Liczy na to, że jak złoty się umocni, to długi się „skurczą”. Przybywa jednak niepokornych, którzy ruszają na wojnę z bankami. Takich jak Tomasz Sadlik, tłumacz z Krakowa, który w 2007 roku zaciągnął w Raiffeisen Bank Polska kredyt hipoteczny w wysokości ponad 290 tys. franków, co wówczas stanowiło równowartość 600 tys. zł. Kupił za to lokal na biuro. Niestety w wyniku wzrostu kursu franka jest jeszcze winien bankowi 950 tys. zł, a rata kredytu urosła do 5,5 tys. Sadlik we wrześniu 2013 roku złożył wniosek przeciwko Raiffeisenowi, motywując go tym, że bankowcy wprowadzili go w błąd, nie informując go w wystarczającym stopniu o ryzyku kursowym.
  • @Kula Lis 62 18:00:10
    Ps. Polacy czas się zebrać w jedną polską siłę i pokazać tym złodziejom i szubrawcom że z Polakami się nie zadziera. W jedności siła. Banki robią co chcą a to wszystko za zgodą wszystkich tych którzy zasiadają i zasiadali w sejmie po roku 1989. Tylko ogólny krajowy protest bez polityki być może coś zdziała. Nie wolno chować głowy w piasek. Dość oszukiwania Polaków przez polityków. To się tyczy wszystkich bez wyjątku.
  • @nikander Jako nauczyciel powinieneś to znać!
    To powinien wziąć sobie do serca i wbić do łba każdy minister finansów i rząd i nie pierdolić o jakim ojro: Lincoln powiedział: “Rząd posiadający władzę tworzenia i emisji waluty i kredytu jako pieniędzy i cieszący się prawem wycofywania zarówno waluty jak i kredytu z obiegu za pomocą podatków i w inny sposób, nie powinien i nie może pożyczać kapitału na procent jako środka finansowania prac rządowych i przedsięwzięć publicznych... Przywilej tworzenia i emitowania pieniędzy jest nie tylko najwyższym przywilejem rządu, ale jest jego najwyższą twórczą możliwością.” całość tu: http://www.doscniewoli.pl/?sp=arts&id=107
  • @nikander jak myślisz, co on/un tam robił?
    Prezes Narodowego Banku Polskiego przerywa milczenie. Przebywający w Izraelu Marek Belka, czyżby był tam u swych braci w wierze po wskazówki? przekonuje w ekskluzywnym wywiadzie dla RMF FM, że jego rozmowa z szefem MSW Bartłomiejem Sienkiewiczem – upubliczniona wczoraj przez tygodnik "Wprost” – nie była żadnym "politycznym dealem". "Była to rozmowa dwóch ludzi, którzy są zatroskani różnymi przejawami życia w Polsce" – zapewnia Belka.
  • @nikander jak to się ma do twojej nauczycielskiej pensji.? czy to popierasz?
    Takich szubrawców jest więcej, np. w bankach. - Odprawy w państwowych spółkach
    Prezes Spółka Okres pełnienia funkcji Kwota odprawy (w mln zł)
    Marek Józefiak TP SA 2001-2006 5,34
    Mirosław Kochalski Ciech 2006-2008 5
    Zbigniew Wróbel Orlen 2002-2004 2
    Wojciech Heydel
    Orlen 2008 (4,5 miesiąca) 1,5
    Piotr Kownacki Orlen 2007-2008 1,5
    Grażyna Piotrowska-Oliwa PGNiG 2012-2013 1,5
    Ludwik Sobolewski GPW 2006–2013 1,2
    Rafał Kapler Narodowe Centrum Sportu 2008–2012 0,57
    Krzysztof Skóra KGHM 2006-2008 0,5
    Jacek Walczykowski Orlen 2007 (28 lipca - 16 sierpnia) 0 (początkowo 7 mln)
  • @nikander
    Rozmawiałem z nauczycielem z 22 letnim stażem, zwolnionym z powodu braku dzieci w szkole, dorabiającym jako ratownik na basenie w Nałęczowie 8zł/h. przez 16 godzin dziennie. On dostał powiastkę z ZUS, że jego emerytura gdy osiągnie 67 lat będzie wynosić 845 zł!!! Jego koleżanka doubezpieczała się w OFE by mieć większą, ona dostanie z OFE 34 zł!!!/miesiąc!!! co Ty na to?
  • @Kula Lis 62 19:44:07
    Prezes polskiego oddziału banku city Bankowy - 515 tyś zł miesięcznie. Nóż się w kieszeni otwiera. Sądzę, że zbliża sie dzień zapłaty.
  • @nikander 19:51:58
    To ludzie beneficjenci i"wolności" -Oni są bardzo z tej "wolności" zadowoleni. Teraz Polacy zobaczcie gdzie są Wasze pieniądze....na służbę zdrowia nie ma ale na odprawy w milionach są....dopóki ten nierząd pozwala na okradanie obywateli z pieniędzy. /// zbliża się oj się zbliża, oby jak najszybciej.
  • @Nikander
    Nie odpowiedział mi Pan na mój wpis. Przyznam szczerze, że był dość frywolny, ale mam Pana za inteligentnego, który zrozumie sens mojej wypowiedzi. Zagubił się Pan, Pański nos do eskimoskich spisków nie dał rady..? współczuję.. ale, żeby tak mnie potraktować? Przyznam, żem cham bez ogłady, ale w tym względzie brakuje mi dużo do Pana, to pewnie przez wiek i idące za tym doświadczenie życiowe..
    Mam mętlik w głowie, wychodzi mi, żeś Pan "antysemita", ale taki co to Belki w oku nie widzi..

    Aby nie było, żem małostkowy i nie warto ze mną w polemikę wchodzić, zadam proste pytanie:

    Czy podatek inflacyjny nałożony na Polaków przez Belkę będzie korzystny dla Polaków?

    Proste pytanie i liczę na prostą odpowiedź.
  • @wk..ny 21:41:04
    Jeśli znalazł się Pan pod ogniem naszej artylerii to przepraszam. Czasem na wojnie tak bywa, gdy zwiad kiepski.

    Z tym podatkiem inflacyjnyjnym to jest tak: może on być równie dobrze skutkiem konsumpcji "zielonej sraczki FED-U" jak i emisji przez bank rodzimy. W tym drugim przypadku przynajmniej do tego podatku inflacyjnego nie dokładamy odsetek.
  • @nikander 22:15:48
    broni Pan Belki jakoby to był nasz Bilderberg, co to krecią robotę robi w ich strukturach, a do Izraela lata wyłącznie na wakacje. Myli się Pan w ocenie tego człowieka.. Niech Pan mi tutaj z artylerią nie wyjeżdża, mam oczy i widzę, że łuków używacie..
  • @wk..ny 22:42:18
    Szanowny Panie.

    Ja nie bronię Belki. Bronię jedynie słuszności działań, co do których mam podejrzenie, że zostały podjęte jedynie w celu uniknięcia losu Causesku (fonetycznie) dla obecnej władzy. Skarb jest pusty i sprzedać już nie ma czego a suchych gałęzi pełno.
  • @nikander 09:00:51
    Pal sześć nielegalność podsłuchu, gdy chodzi o ratowanie państwa, w którym gangsterzy polityczni planują skok na bank centralny. http://media.wpolityce.pl/cache/79/10/7910a12dd65c1b73108e69d0cd840598.jpg

    Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wybicia szyby… mniejsza o to, że w samochodzie było dziecko…

    Ktoś zostawił dziecko w zamkniętym na słońcu samochodzie. Szedł przechodzień, usłyszał płacz dziecka, wybił szybę i dziecko uwolnił.

    Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wybicia szyby i zażądała od sprawcy wydania młotka. Prokurator Seremet zwołał konferencje prasową i poparł działania prokuratury, bowiem wybijanie szyb w samochodach jest nielegalne. Mniejsza o to, że w samochodzie było dziecko.

    Żartowałem… prokuratura nie wszczęła postępowania w sprawie wybicia szyby, mimo ze wybijanie szyb oczywiście jest przestępstwem niszczenia mienia.

    A dlaczego nie wszczęła? Bo po pierwsze, czyn nie był społecznie szkodliwy, wręcz przeciwnie, pożyteczny - a po drugie, sprawca działał w stanie wyższej konieczności. Pal sześć szybę, gdy trzeba było ratować życie dziecka.

    Podobnie z taśmami „Wprostu”. Pal sześć nielegalność podsłuchu, gdy chodzi o ratowanie państwa, w którym gangsterzy polityczni planują skok na bank centralny.

    Stan wyższej konieczności…

    autor: Janusz Wojciechowski
  • @nikander
    "Słuchaj kurwa, jutro 11.15 jestem u szefa". Sienkiewicz na spotkaniu z Tuskiem, po rozmowie z Belką. http://niezalezna.pl/uploads/foto2014/56591-720431403337644.jpg Po słynnej kolacji u "Sowy", gdzie Belka żądał negocjowania dodruku pieniędzy nie z Jackiem Rostowskim, a Donaldem Tuskiem - projekt zmian w NBP bardzo szybko zaczął nabierać kształtu pożądanego przez prezesa banku. Mimo to premier zaprzeczył, by kogoś wysyłał na spotkanie. - Nie wysyłałem ministra Sienkiewicza na spotkanie z prezesem Belką - zapewnia szef rządu. Czyżby?

    Jest pewien, przeoczony ale bardzo istotny fragment rozmowy w restauracji "Sowa i przyjaciele" pomiędzy szefem MSW Bartłomiejem Sienkiewiczem a prezesem NBP Markiem Belką, który pozwala sądzić, że nie kto tylko wysyłał, ale osobiście nadzorował polityczny deal.

    W trakcie rozmowy Sienkiewicza z Belką, chwilę po tym, jak szef MSW tłumaczy, że dodrukowanie pieniędzy będzie potrzebne już w 2014 r., bo w 2015 r. Platforma Obywatelska będzie musiała wygrać wybory, do Sienkiewicza dzwoni szef Kancelarii Premiera Jacek Cichocki i informuje go, że jest wezwany na poranne spotkanie z Donaldem Tuskiem. Minister słucha go i odpowiada: - Świetnie... no... co znaczy "mogę"? Jak szef wzywa, to co to za pytanie zadajesz? - denerwuje się Sienkiewicz.

    - Naucz się od Grasia komunikacji pod tytułem: "Słuchaj kurwa, jutro 11.15 i cześć! - ucina rozmowę minister.

    O czym następnego dnia rozmawiał z premierem? Szczegółów nie znamy, jednak nawet Donald Tusk przyznał się, że Sienkiewicz relacjonował mu spotkanie z Belką. A to właśnie od tego spotkania prace nad ustawą o zmianie ustawy o Narodowym Banku Polskim ruszyły z kopyta i to dokładnie według planu rozrysowanego przez prezesa Belkę.
  • @nikander
    Mainstream odwraca uwagę od najważniejszej kwestii. “Deal zawarty przez obydwu panów jest konsekwentnie realizowany”

    Od upublicznienia nagrania rozmowy prezesa NBP Marka Belki i ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza, a więc już od tygodnia, wręcz codziennie są kreowane coraz to nowe wydarzenia, które skutecznie odwracają uwagę opinii publicznej od dealu jaki zawarli między sobą obydwaj panowie.

    Przypomnijmy tylko, że z rozmów upublicznionych przez tygodnik „Wprost” wynika wyraźnie, że rządząca Platforma posunęła się do traktowania niezależnego NBP, jako instytucji dysponującej zasobami finansowymi, po które można sięgnąć w trudnych momentach rządzenia.

    Niestety pozwala na to prezes NBP Marek Belka, który mimo swojego PZPR-owskiego rodowodu, uchodził w momencie jego nominacji na to stanowisko (po śmierci Sławomira Skrzypka w katastrofie pod Smoleńskiem), za apolitycznego fachowca.

    Wypowiedzi Marka Belki publikowane przez tygodnik „Wprost”, dyskwalifikują go nie tylko jak prezesa niezależnego banku centralnego ale także jako człowieka, który o konstytucyjnym organie jakim jest RPP i zasiadających w ludziach wyraża się w bardzo nieparlamentarny sposób.

    Domaga się on dymisji konstytucyjnego ministra finansów i wicepremiera Jana Vincenta Rostowskiego i zmian w ustawach regulujących działalność NBP, a w zamian deklaruje finansowanie długu publicznego poprzez skup obligacji skarbowych na rynku wtórnym, aby tylko nie dopuścić głównej partii opozycyjnej do władzy.

    Z misją załatwienia tego dodatkowego finansowania w roku wyborczym, zostaje wydelegowany do prezesa Belki, minister spraw wewnętrznych i koordynator służb specjalnych Bartłomiej Sienkiewicz, najbardziej zaufany w rządzie człowiek premiera Tuska (do tej pory premier nie zdementował tego, że było to zadanie specjalne które powierzył swojemu ministrowi).

    Deal zawarty przez obydwu panów jest konsekwentnie realizowany.

    W II połowie 2013 roku wicepremier Rostowski popada w jakąś dziwną niełaskę u premiera, jest coraz częściej krytykowany (choć dotychczas przedstawiano go jako najlepszego ministra finansów w UE) i w czasie listopadowej rekonstrukcji rządu zostaje odwołany.

    Na jego miejsce zostaje powołany minister Szczurek (dokładnie taki jakiego życzył sobie prezes Belka- techniczny i niepolityczny) i ten jak widać i słychać, ma pełne wsparcie u prezesa NBP.

    Prawie spełniony jest i trzeci postulat prezesa Belki. W ostatni wtorek bowiem Rada Ministrów przyjęła założenia do projektu zmiany ustawy o NBP, które pozwalają na skup obligacji Skarbu Państwa przez NBP na rynku wtórnym (skupu takich papierów na rynku pierwotnym zabrania prawo unijne i pewnie tylko dlatego takie rozwiązanie nie znalazło się w propozycjach rządowych).

    Większość ekonomistów w tym także członkowie RPP wskazują, że takie rozwiązanie jest niezgodne z Konstytucją i jeżeli znajdzie się w ustawie o NBP i zostanie uchwalone przez koalicję Platformy i PSL-u, powinno być przed podpisaniem skierowane prewencyjnie przez prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego.

    Ekonomiści zwracają również uwagę, że kompetencje dotyczące uruchomienia takiego skupu obligacji zapisano dla prezesa NBP, nie dla zarządu banku centralnego i nie przewidziano jakiejkolwiek roli w odniesieniu do tej operacji dla RPP.

    Ba nie określono, żadnych warunków, które rząd musiałby spełnić aby prezes banku centralnego taki skup uruchomił, więc w praktyce operacja ta może wyglądać tak, że obligacje skarbu państwa na rynku pierwotnym kupuje Bank Gospodarstwa Krajowego, a 10 minut później NBP wykupuje je od niego i mamy spełniony warunek, że operacja została dokonana na rynku wtórnym.

    Tyle tylko, że byłoby to jawne obejście zapisów konstytucyjnych o zakazie finansowania deficytu i długu publicznego przez bank centralny.

    Mimo tego, że rząd przyjął takie zapisy w ostatni wtorek, nie ma na ten temat debaty w mediach ale za to mamy wręcz transmisje z wydarzeń w tygodniku „Wprost” i kolejnych konferencji prasowych prokuratury.

    autor: Zbigniew Kuźmiuk
  • @nikander
    Nowy właściciel - pierwsze zwolnienia. Ciech chce pozbyć się 90 pracowników http://media.wpolityce.pl/cache/53/c6/53c6970b09757b803a60c287f534e7ca.jpg http://wpolityce.pl/gospodarka/201554-nowy-wlasciciel-pierwsze-zwolnienia-ciech-chce-pozbyc-sie-90-pracownikow /// Ps. Sbecja będzie wykupywać wszystko co ma jeszcze wartość, kończy się eldorado. Należy patrzeć na ręce żydowi Kulczykowi. To jest tylko pośrednik w wyprzedaży polskiego majątku. Ciekawe, że redukcje kosztów pracy ZAWSZE dotyczą pracowników (najczęściej szeregowych) a NIGDY pensji (przecież niemałych ) kierowników, dyrektorów, prezesów. Z A S T A N A W I A J Ą C E !!!! Plan jest zapewne taki: zwolnić jak największą liczbę pracowników a potem sprzedać firmę 2-3 drożej niż się ją kupiło. Albo zaproponować największemu konkurentowi Ciechu, Bayerowi, żeby odpowiednio zapłacił to się zniszczy firmę. Będzie tak jak Zachemem Bydgoskim. Ciech zniszczył dobrze prosperującą firmę. Zachem był jednym z trzech miejsc na świecie gdzie produkowano epichlorochydrynę i aminę. Ciech sprzedał zachemowską listę klientów największemu konkurentowi Zachemu czyli niemieckiemu Bayerowi.To samo zrobił z technologią. To jest planowy demontaż polskiej konkurencji aby Bayer miał co sprzedawać i nie mieć w Polsce konkurencji.
  • @Kula Lis 62 11:33:36
    No to mamy całą prawdę o Zbigniewie Kużmiuku. Nie dość, że ekonomiczny idiota to jeszcze żydowska kurwa.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930