Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
627 postów 7194 komentarze

Partia50plus

nikander - Bardziej pragmatyczne niż rewolucyjne myślą wojowanie.

Kontrakt wyborczy - echo sejmów konwokacyjnych

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dla Polaków nie potrzebujących przywódcy stada ale pierwszego wśród równych.

 

      Przyjmuje się, że początki kształtowania się ustroju politycznego Rzeczypospolitej Obojga Narodów przypadają na rok 1573, kiedy to obradował pierwszy sejm konwokacyjny. Jak pamiętamy, sejmy konwokacyjne były sejmami, które poprzedzały sejmy elekcyjne a ich głównym zadaniem było postawienie pretendentowi do korony warunków uzgodnionych (łać. – pacta conventa). Wtedy trudno byłoby przypuszczać, że po tylu latach te koncepcje ożyją i dadzą impuls nowej przemianie ustroju politycznego w Polsce.

      Można powiedzieć tak: nasi przodkowie chcieli dobrze jednak trochę tę koncepcję spartolili. No cóż, istniała wtedy moda na kandydatów z królewskiego rodu. Ci obiecywali „cuda wianki” byleby usiąść na królewskim stolcu i zacząć wybijać Polakom z głowy jakieś tam „warunki uzgodnione”.

      Ustrojowo zagwarantowany akt nieposłuszeństwa w sytuacji złamania tych „paktów” (w artykułach henrykowskich) – rokosze i konfederacje zdarzały się często a „pomazańcy” mieli pretekst, aby sprowadzać tu wojska saskie, szwedzkie lub rosyjskie.

      Trudno teraz wyrokować jak potoczyłyby się losy Polski, gdyby wybrano na królów polski tych , którzy zasady nowego ustroju, czyli monarchii elekcyjnej, dobrze rozumieli a mianowicie Stanisława Leszczyńskiego i Jana Zamoyskiego. Przecież to się kupy trzymało: posłowie na sejmie konwokacyjnym dyskutowaliby o tym: na co pójdą podatki i pod czyim zarządem ważne projekty społeczne i polityczne będą realizowane. Dobijali poważnego kontraktu obowiązującego obie strony.

      Jednak największy cios ten nowy ustrój polityczny otrzymał od zorganizowanego przez Konstancję Habsburżankę (matkę króla Jana II Kazimierza) - stronnictwa starokatolickiego. Ta agentka Watykanu i Habsburgów z wszelką mocą starała się odbudować w Polsce monarchię dynastyczną i przywrócić rolę Watykanu w naznaczaniu „pomazańców bożych”. Zjednała sobie sporą cześć rozmodlonej na katolicką modłę szlacheckiej tłuszczy. Trochę tą starokatolicką dzicz poskromił Sebastian Lubomirski w bitwie pod Mątwami. Jednak rozpętane przez nich wojny na tle religijnym z kozakami trwale podcięły podstawy bytu tamtego państwa.

Jest pytanie: czy po tych doświadczeniach możemy uszlachetnić nasza chlubną tradycję demokracji przedstawicielskiej. Polacy - bowiem – chyba te pacta conventa mają w genach, skoro odradza się duch „kontraktów wyborczych”. Pogadamy o tym na sejmiku konfederacji w Jarosławiu:Sejmik Konfederacji na Rzecz Reform Ustrojowych

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930