Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
585 postów 6935 komentarzy

Partia50plus

nikander - Bardziej pragmatyczne niż rewolucyjne myślą wojowanie.

Konfederacja - pilnie porozmawiajmy o podatkach

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Proszę o konstruktywne komentarze, gdyż Waszą dyskusję będą obserwowali konfederaci pracujący w zespole systemu podatkowego Konfederacji na Rzecz Reform Ustrojowych. Będzie to Wasz wkład w opracowanie i uzgodnienie stanowiska.

      Można byłoby sobie zadać pytanie: dlaczego tyle wrzasku jest wokół podatku PIT jeśli stanowi on nieco ponad 10% wpływów budżetowych? Przecież tę kwotę śmiało można by zebrać podwyższając akcyzę i VAT. Byłoby prościej i taniej.

      Byłbym jednak zwolennikiem utrzymania jakiejś formy podatku bezpośredniego, gdyż obecnie jest on ważnym instrumentem polityki społecznej aczkolwiek polityki nietrafionej.

      Podatek oparty o formułę dochodową zawsze będzie podatkiem skomplikowanym i obarczonym ogromnym kosztem jego ściągnięcia. Podatkiem najtańszym do ściągnięcia byłby podatek „taryfowy”. Byłby to podatek podobny do podatku pogłównego lub podymnego jednak uzależniony od kilku istotnych warunków ujętych w taryfie.

      Obecnie przed podatkiem dochodowym wyznaczono cel wyrównywania (redystrybucji dochodu) Powszechnie uznajemy to za rozwiązanie sprawiedliwe psiocząc jednocześnie na jego demotywacyjny charakter. Skutkuje to tym, że tzw. „tłuste koty” w ogóle podatku nie płacą, bo maja od tego doradców i przenoszą swoje firmy do rajów podatkowych.

      Jakie zatem zadania powinno się postawić przed podatkiem bezpośrednim? - proponuje:

  • znalezienie sposobu na opodatkowanie „tłustych kotów”,

  • zachęcenie naszych ekonomicznych okupantów do tego, aby sobie stąd poszli,

  • zachęcenie naszych przedsiębiorców do większego dzielenia się pożytkami ze swoimi pracownikami (rozproszenie własności wśród pracowników),

  • radykalne obniżenie kosztu poboru podatku,

  • ochrona ludzi biednych.

A co z wyrównywaniem dochodów?

      Otóż uważam, że powinno to się odbywać w sferze gospodarczej i w budżecie.

      Nie ma bowiem przeszkód, aby w budżecie dokonać takiego „ubruttowienia” płac, aby nie było problemem płacenie tego podatku nawet przez najniżej zarabiających. Można sobie zadać pytanie bardziej odważne: po co właściwie ściągać podatki od budżetówki, jaki sens?

      W projekcie spółek właścicielsko-pracowniczych zakładamy administracyjne spłaszczenie dysproporcji pożytków (płac i udziału w przyroście aktywów firmy). Nie występuje zatem problem dodatkowej redystrybucji dochodu i podatek taryfowy dla właściciela i pracownika nie powinien być kontestowany.

 

     Aby nie robić gruntownej rewolucji podatkowej (nie mówię, że ona nie jest potrzebna) krokiem w dobrym kierunku byłyby następujące zmiany w PIT:

  1. Zwiększenie kwoty wolnej do poziomu minimalnego wynagrodzenia. Śmiało możemy sobie na to pozwolić, gdyż nieco wzrośnie podstawa opodatkowania co zostanie przedstawione w p.2.

  2. Włączenie do dochodów właścicieli przyrostu wartości firmy. Przyrost ten zawierałby zarówno przyrost aktywów finansowanych w ciężar kosztów operacyjnych jak i z podziału zysku.

  3. Ustanowienie trzeciego progu podatkowego, gdzie próg wynosiłby przykładowo (8 * 12 * płaca minimalna) a poziom opodatkowania 80%.

  4. Dokapitalizowanie przedsiębiorstw partnerskich (spółek właścicielsko – pracowniczych) kwotami emisji pieniądza.

Co uzyskujemy:

  1. tzw „tłuste koty” praktycznie opodatkowane byłyby stawka 80%. Będzie to oznaczało, ze praktycznie pozbawione zostaną możliwości rozwoju. Dlaczego? - dlatego, że podatkiem obciążone zostaną duże kwoty znajdując się w jednych rękach. Zadziała trzeci próg podatkowy.

  2. W firmach stosujących własność rozproszoną w całej załodze (spółki właścicielsko-pracownicze) opodatkowane będą niewielkie kwoty stawkami pierwszej, maksymalnie drugiej skali podatkowej.

  3. Działalność gospodarcza pozbawiona dokapitalizowaniem z emisji pieniądza (a ta będzie ograniczona jedynie do przedsiębiorstw polskich tu płacących podatki) będzie pozbawiona ekonomicznej konkurencyjności. Rejestracja firmy na Kajmanach stanie się mało atrakcyjna.

  4. Zdecydowanie powiększy się baza podatkowa, co stwarza realną perspektywę ich obniżenia.

     Sądzę, że nie obejdzie się bez okresu przejściowego, w którym będzie równolegle występował zmodyfikowany podatek o formule dochodowej (z tendencją zanikająca) i podatek taryfowy z tendencją wzrastająca.

Szanowni Państwo

     Proszę o konstruktywne komentarze, gdyż Waszą dyskusję będą obserwowali konfederaci pracujący w zespole systemu podatkowego Konfederacji na Rzecz Reform Ustrojowych. Będzie to Wasz wkład w opracowanie i uzgodnienie stanowiska.

 

Program i zaproszenie na sejmik jest tutaj: https://dl.dropboxusercontent.com/u/75370509/II%20sejmik%20konfederacji%2028%20czerwca%202015.pdf 

KOMENTARZE

  • @ Autor...
    Ja tak sobie myślę, że rozmowa o podatkach jest o tyle na miejscu jeśli punktem wyjścia jest sytuacja osoby pracującej (no bo to oni pracują i wytwarzają dobra i usługi, budują gospodarkę kraju) A ich sytuacja to horror - ich wynagrodzenie jest obłożone daninami na rzecz państwa (nie tylko budżetu) w ponad 80% - to jest już gułag. Każda dyskusja o podatkach powinna właśnie zacząć się od tych 80% i jak to obniżyć do akceptowalnych wartości.

    Ja proponowałem likwidację PIT i ZUS - to dałoby nam obciążenie daninami na poziomie 30 - 35%. Korzyści byłyby dla ludzi i dla budżetu. Ale każdy zdrowo myślący człowiek powie oczywiście, że 30-35% podatku to też jest bardzo dużo i raczej należałoby się zastanowić jak dalej obniżyć tę kwotę.

    Te ponad 80% musi odejść w niepamięć. Zmiany bez tego to kosmetyka. A dla pracujących to tylko konserwacja gułagu.
    Moim skromnym zdaniem dobrze byłoby jakby Szanowni Konfederaci zwrócili na to uwagę.

    Serdeczności
  • @Jasiek 10:43:09
    Jesteśmy tym zatroskani i nawet znaleźliśmy na to sposób: jest nim rozproszenie emisji do gospodarki. Znacznie obniżyłoby to koszty jej funkcjonowania. Tp daje perspektywę wzrostu płac.
    Sytuacja na Podkarpaciu:
    - średnia płaca w budżecie brutto to około 3500 zł
    - średnia płaca w gospodarce to około 2100 zł
    TO JEST CHORE!!!!!!

    "Zwalczym lichwę i pogardę będziem Polakami
    dał na przykład Sigurjónsson jak zwyciężać mamy"

    Pozdrawiam
  • @ Autor... o "tłustych kotach"
    "tzw „tłuste koty” praktycznie opodatkowane byłyby stawka 80%."

    Że jak? To już nawet brzmi niehumanitarnie - nawet gdyby odnosiło się tylko do kota. A cóż dopiero człowieka.
    A jak Pan myśli, co zrobią tłuste koty jak się ich tak przyciśnie? Zapłacą?
    Część pewnie tak, ale znakomita większość zrobi uniki podatkowe, a część ucieknie z takiego gułagu. Absolutnie się nie zgadzam z propozycją dotyczącą "tłustych kotów". A poza tym oni mogą (są?) być niebezpieczni... podobno w Polsce przepada bez wieści kilkanaście tysięcy osób rocznie. Parę szabel konfederacji przy tym to pikuś.
    Może lepiej nie walczyć od początku ze wszystkimi. Są zmiany które przynajmniej nas wszystkich jako Polaków nie konfliktują.
  • @nikander 10:51:28
    "Tp daje perspektywę wzrostu płac."

    A to dobre - no to wyobraźmy sobie co dzieje się gdy ktoś dostaje na początek stówę podwyżki płacy - 19 zł na PIT, 43 zł na ZUS. Razem już państwo zabiera 62 zł... Mamy przy okazji lekki wzrost cen z okazji takiej podwyżki (ok 2-3 grosze na jednostce usługi/towaru) Biorąc pod uwagę, że każdy nabywa dóbr i usług tysiące w ciągu miesiąca, to na "podwyżce" możemy być w plecy :-) I wyjdzie "podniżka"

    Chociaż pomysł z podwyżką jak najbardziej na miejscu, ale bez ruszenia kwestii obłożenia daninami na rzecz państwa, istnieje zbyt duże ryzyko "podniżki"

    Termin "podniżka" ukułem sam - jak dostałem podwyżkę - sprawdziłem mechanizm na własnej skórze. Ponieważ to doświadczenie było dość bolesne to, zastrzegam sobie prawa autorskie :-)

    Pozdrawiam
  • @Jasiek 11:21:20
    Panie Janku

    Gratuluję za tę "podniżkę". Spoko, to już było brane. Firmy dostaną emisję w postaci waluty komplementarnej, przy pomocy której będą mogły mogły regulować jedynie wzajemne transakcje i należności podatkowe. Dodatkowo, będą to pieniądze na dokapitalizowanie firmy a nie do przejedzenia. Zrobimy to tak jak zrobił Wieleżyński i Bata. Pieniądze znajdą się u konsumentów dopiero wtedy, gdy przedsiębiorstwa "rzucą na rynek" zwiększoną podaż towarów i usług. Równowaga towarowo pieniężna to podstawa. My myślimy raczej o tym jak zapobiegać deflacji.
  • @nikander 11:52:30
    "Równowaga towarowo pieniężna to podstawa. "

    No niestety - jak się nie zmniejszy obłożenia daninami na rzecz państwa zarobków pracujących Polaków z ponad 80% do ok 30% (co najmniej) to samo państwo będzie zaburzać tę równowagę tak bardzo, że samo je..nie w kalendarz, a i tak się nie zorientuje dlaczego...
  • @Jasiek 11:12:10
    Gdzieś jednak powinna być wyznaczona granica, po przekroczeniu której przedsiębiorczość zaczyna być obrabianiem społeczeństwa w majestacie prawa. O 7-przykazaniu też będzie.
  • @nikander 12:50:19
    Dla urzędników kwestie wielkości zarobków powinna regulować ustawa i rozporządzenia. Dla osób robiących interesy jedynym ograniczeniem powinna być ilość nabywców ich dóbr czy usług, przestrzeganie zasad uczciwej konkurencji, przestrzeganie prawa. I to wystarcza. Płace pracowników też muszą być na odpowiednim poziomie, żeby pracodawcy miał kto pracować i nie odszedł do konkurencji.

    Ps. a o podniżce zrobiłem już oddzielny wpis :-) Ciekawe co będzie :-)
  • Po pierwsze, chyba nie ulaga wątpliwości, że
    działalność gospodarcza jest eksploatacją tzw wspólnej przestrzeni gospodarczej narodu i powinna być na rzecz tego narodu opodatkowana.
    Naród umówił się, że organizuje się w państwo i deleguje tam (do pełnienia funkcji w państwie) swoich przedstawicieli, by pełnili w stosunku do tego narodu różnorakie misje (np organizacji obrony granic terytorium zajmowanego przez naród). Za to, naród płaci tym delegatom wynagrodzenia. I na to wszystko razem, naród postanawia się opodatkować.
    Gołym okiem widać, jak to wszystko się na tym świecie (a w Polsce szczególnie) poodwracało. Obecnie to naród pełni różnorakie funkcje usługowe w stosunku do swojego państwa, więc zabierając się za reformę podatków, należałoby zacząć właśnie od przywrócenia tej naturalnej, zdrowej, relacji NARÓD-PAŃSTWO
  • @Jan Paweł 14:26:17
    "Obecnie to naród pełni różnorakie funkcje usługowe w stosunku do swojego państwa, więc zabierając się za reformę podatków, należałoby zacząć właśnie od przywrócenia tej naturalnej, zdrowej, relacji NARÓD-PAŃSTWO"

    Żeby tylko w stosunku do swojego państwa. Problemem jest to, że VAT oddajemy w 75% do UE, zyski z banków idą za granicę, zyski z handlu idą za granicę, młodzież idzie za granicę... koszmar. Polacy na państwo pracują już mniej niż na zagranicę - zwłaszcza jak się uwzględni emigrację. Kredyty już muszą brać prawie na wszystko, bo państwo też odbiera im prawie wszystko. I koło się zamyka.
    Jak to zmienić?
  • @Jan Paweł 14:26:17
    Chyba wszyscy zgadzamy się, że jako naród chcemy by koszty obsługi tych misji były jak najmniejsze.
    Niestety, jak widać powszechnie i przy okazji jakichś tam afer związanych z ujawnieniem patologii kosztów obsługi tych misji (np te 17mln wyprawki dla jakiegoś tam prezesa spółki skarbu państwa), że nasze podatki są marnotrawione, przede wszystkim już na samą obsługą misji, że już nie wspomnę o marnotrawstwie związanym z jakością ich organizacji.
  • @Jan Paweł 14:26:17
    Wydaje się, że przerośnięta do granic możliwości, administracja państwowa i samorządowa ściąga z nas te wszystkie podatki, przede wszystkim na swoje utrzymanie.
    Obecnie płacimy już podobno ok 280 różnych podatków bezpośrednich i pośrednich i w związku z tym chyba nie ulega wątpliwości, że już tutaj rodzi się patologia. Nie wiem czy się mylę, ale wydaje się że każdy podatek, to
    1. departament z ministerstwie finansów, ze stosowną rozbuchaną do granic, obsługą administracyjną ze swoimi, jak chyba wszyscy wyczuwamy, bardzo wysokimi kosztami bezpośrednimi i pośrednimi.
    2. referat w wydziałach urzędów wojewódzkich, jw
    3. itd
    4. itp
    Proszę więc zwrócić uwagę, jak już na samym początku rozbuchane są koszty obsługi takiej organizacji opodatkowania narodu. Czy naród, wysyłając swoich delegatów, do pełnienia funkcji w państwie, oczekuje tak nieprawdopodobnych kosztów samego już tylko ściągania podatków?
  • @Jan Paweł 14:26:17
    Nie ulega więc chyba wątpliwości, że reformę fiskalną należałoby zacząć od maksymalnego uproszczenia całego systemu podatkowego, jego procedur a przede wszystkim ograniczenia tej chyba wynaturzonej do patologicznych już granic (wymyślają już tak absurdalne podatki, że naród się już z nich wyśmiewa. Np podatek od deszczu:-).
    Chyba zgodzimy się wszyscy, że to znacznie obniżyłoby koszty utrzymania państwa a więc i ich dolegliwość w sensie niszczenia gospodarki. Obecnie cała gospodarka już się załamuje, bo niewspółmierne, patologicznie wysokie wynagrodzenia w administracji, przyczyniają się (obok wysysania kapitału z rynku polskiego, przez obce korporacje) do tego drenażu kapitału z rynku i w konsekwencji do... wyhamowania gospodarki.
  • @Jan Paweł 15:12:33
    "Obecnie cała gospodarka już się załamuje, bo niewspółmierne, patologicznie wysokie wynagrodzenia w administracji, przyczyniają się (obok wysysania kapitału z rynku polskiego, przez obce korporacje) do tego drenażu kapitału z rynku i w konsekwencji do... wyhamowania gospodarki."

    - rozrośnięta administracja i jej zarobki to fakt
    - transfer pieniędzy za granicę to też fakt

    Ale faktem jest też to, że gospodarka kuleje, bo państwo odbiera ludziom ponad 80% dochodów. Tego nikt nie wytrzyma. To się musi skończyć
  • @Jasiek 14:33:09
    Oczywiście, pomijam tutaj okupację gospodarczą w jakiej obecnie Polska się znajduje. Udaję (jak chyba wszyscy, albo prawie wszyscy) że myślę, że jesteśmy krajem wolnym, suwerennym, jak nam kiedyś powiedziała taka, znana z tego że to powiedziała, aktorka;-).
  • @Jasiek 15:17:37
    Na razie nie pisałem o wysokości opodatkowania (a raczej o okupacyjnej wysokości opodatkowania), tylko o jego organizacji, które już na samym początku jest patologiczne (i okupacyjne).
    Oczywiście, że ta wysokość opodatkowania ma wielorakie działanie.
    Jednym z nich jest uczynienie polskiej gospodarki niekonkurencyjną w stosunku do tej obcej eksploatującej naszą przestrzeń gospodarczą.
    To chyba proste, jeżeli ja polski producent, handlowiec itd, mam wysokie podatki to moje produkty muszą być droższe od tych oferowanych przez innych w tym wypadku obcych korporacji, które takiego opodatkowania nie mają.
  • @Jasiek 15:17:37
    Kolejnym działaniem tak restrykcyjnie wysokiego opodatkowania jest sprzyjanie gigantom którzy rozmiarami działalności gospodarczej są w stanie sprostać wysokiemu opodatkowaniu (zakładając jednakowe opodatkowania małych i gigantów, co już samo w sobie jest utopią).
    Małego zjedzą koszty pośrednie (bo niby podmioty mają być na wolnym rynku tratowane równo), bo rozłożone one są w tym wypadku na mniejszy rozmiar produkcji, usług)
  • @Jasiek 15:17:37
    Kolejną, tym razem już tragicznie dobijającą polskiego indywidualnego przedsiębiorcę, funkcją tak wysokiego opodatkowania jest właśnie, chyba likwidacja polskiej indywidualnej przedsiębiorczości. Chyba każdy z nas, mógłby wskazać wokół siebie polską firmę, mniejszą lub większą która w ostatnim czasie splajtowała lub jest w stanie agonii.
    Otóż wg mnie działa to tak: załóżmy że sprzedałem produkt za 100zł (pomijam już koszty wytworzenia) i teraz załóżmy dwa skrajne przypadki:
    1. nie muszą płacić w ogóle podatku od sprzedaży tego wyrobu
    2. muszę zapłacić podatek w wysokości 100% od sprzedaży tego wyrobu
    Nie muszę chyba pisać, jak w pierwszym wypadku pobudzona zostanie gospodarka, bo dostając te 100 zł za ten mój produkt idę do okolicznych sklepów (zakładam, że są to także sklepy indywidualnych polskich przedsiębiorców) i kupując u nich produkty daję tym przedsiębiorcom płynność finansową która warunkuje ich przeżycie i rozwój.
    Drugi skrajny przypadek, jak widać całkowicie hamuje gospodarkę.
    Pomyślmy teraz, gdzie w tej skali (pomiędzy tymi dwoma skrajnymi przypadkami) znajdują się polscy indywidualni przedsiębiorcy.
  • @Jan Paweł 15:54:44
    "Pomyślmy teraz, gdzie w tej skali (pomiędzy tymi dwoma skrajnymi przypadkami) znajdują się polscy indywidualni przedsiębiorcy."

    Jeden z nich powiedział mi niedawno, że jako przedsiębiorca miał wybór: zdechnąć z głodu razem z dzieckiem lub zapłacić na ZUS. Oto gdzie są polscy przedsiębiorcy. Smutne, ale prawdziwe.
  • @Jan Paweł 15:25:59
    Szanowny Panie

    Zapewniam Pana, że dzieląc się ze swoimi pracownikami własnością pańska firma zapłaci zdecydowanie niższe podatki niż płaci Pan obecnie . Przeprowadziliśmy stosowne symulacje.
    Podobnie ja Reagan podczas wprowadzania ESOP państwo MUSU stworzyć dodatkowe zachęty na przełamanie "egoizmu społecznego". Będą to kwoty z emisji pieniądza, które pójdą na dokapitalizowanie udziałów finansowych właścicieli i pracowników.
    Przewidujemy, ze w początkowym okresie byłoby to około 80 mld zł rocznie! To prawie tyle co PiT i CiT razem wzięte!
  • @Jan Paweł 15:54:44
    Zwracam Panu uwagę na to, że nie przeczytał Pan notki z należytym zrozumieniem. Jeśli przedsiębiorca bardziej będzie dbał o firmę niż o swój interes, to firma zapłaci zdecydowanie niższe podatki. My chcemy go postawić przed wyborem: przedsiębiorstwo partnerskie albo głód przy kasie.
  • @nikander 16:04:50
    "My chcemy go postawić przed wyborem: przedsiębiorstwo partnerskie albo głód przy kasie."

    Partnerskie? A z tej "partnerskości" czyli tego co zyskają pracownicy państwo dalej będzie ich rypać na ponad 80%? Czyli "podniżka"? ;-(

    No i już sam nie wiem.... I przepraszam za to ciągłe przypominanie o tych ponad 80% obłożeniu daninami, ale jak się o tym dowiedziałem, to mam już na tym punkcie p.........olca. I poglądów nie zmienię. Chyba, że zmieni się rzeczywistość. Wtedy tak. Ale partnerskość to postulat ze wszech miar słuszny. Oby tylko nie wyszła z niej podniżka...
  • @nikander 16:00:50
    Jak wszyscy (albo prawie wszyscy) pamiętamy, to przedsiębiorstwa państwowe miały tak właśnie być prywatyzowane, tzn w ręce pracowników (i to też nie w całym pakiecie) a nie w ręce tzw strategicznych inwestorów, którzy to niby lepiej mieli zarządzać. To pracownicy mieli zatrudniać zarząd a nie odwrotnie. Zarząd, jego byt w firmie, wynagrodzenia, miały być weryfikowane przez pracowników ich zatrudniających.
    Natomiast co do firm dużych prywatnych to, wg mnie trudno będzie ich zmusić do tego by dzielili się własnością z pracownikami.
    Jest pytanie czy duże firmy prywatne, są gospodarce potrzebne i jaki one mają wpływ na kształtowanie się tzw rynku pracy.
  • @Jasiek 16:13:11
    Proszę jeszcze raz poszukać tego w tekście.

    "..


    tzw „tłuste koty” praktycznie opodatkowane byłyby stawka 80%. Będzie to oznaczało, ze praktycznie pozbawione zostaną możliwości rozwoju. Dlaczego? - dlatego, że podatkiem obciążone zostaną duże kwoty znajdując się w jednych rękach. Zadziała trzeci próg podatkowy.

    W firmach stosujących własność rozproszoną w całej załodze (spółki właścicielsko-pracownicze) opodatkowane będą niewielkie kwoty stawkami pierwszej, maksymalnie drugiej skali podatkowej.
    .."
    To taka chytra zagrywka.
  • @nikander 16:04:50
    Przeczytałem (znam tą ideę już z wcześniejszych Pana publikacji), ja przedstawiam jakby swoje zdanie na osnowie tej idei. Jestem za maksymalnie rozproszoną gospodarką zwaną Społeczną Gospodarką Rynkową. Swego czasu przedstawiłem to w artykule:
    http://gibson.neon24.pl/post/121945,podatek-linowy-czy-progresywny
    To maksymalne rozproszenie daje powszechny dobrobyt. Duża firma obojętnie czy będąca własnością spółki pracowniczej, czy jednej lub kilku osób jest zagrożeniem dla tych mniejszych. Po prostu stać ją na więcej, także na skorumpowanie naszych przedstawicieli w państwie, czy samorządzie.
    Uważam, że duże firmy powinny być państwowe i powinny funkcjonować w tzw sektorach strategicznych gospodarki, jak np bankowość, energetyka, kopaliny i przemysł surowcowy, zbrojeniówka,
    leśnictwo, ogólnopolska komunikacja (towarowa i osobowa połączone razem, jak PKP i PKS, bo wtedy towarowa może pracować na tą osobową, która warunkuje zrównoważony rozwój) itd...
  • @Jan Paweł 17:34:31
    Słusznie.
    W programie naszego sejmiku sa związki gospodarcze o integracji produktowej na wzór japońskich keiretsu i koreańskich czeboli. Nie jesteśmy więc skazani na model gospodarki oligarchicznej.
  • @nikander 16:33:13
    Zgadzam się z opodatkowanie tych "tłustych" opodatkowaniem rzędu 80%. Oni bowiem korzytają ze wspólnej przestrzeni gospodarczej i swoją siłą rugują z tej wspólnej przestrzeni tych mniejszych. A sprzyjają temu skorumpowani przez nich nasi przedstawiciele wybrani do pełnienia funkcji w państwie.
    Chyba nikt nie zaprzeczy, że tak właśnie jest, więc już choćby tylko z tego powodu powinno się ograniczać ten niczym nieuzasadniony taki rozrost firm.
  • @nocny gryzoń 17:27:41
    Wyjaśniałem to tutaj: http://nikander.neon24.pl/post/123619,konfederacja-pilnie-porozmawiajmy-o-podatkach#comment_1186219
  • #Autor!
    "Skutkuje to tym, że tzw. „tłuste koty” w ogóle podatku nie płacą, bo maja od tego doradców i przenoszą swoje firmy do rajów podatkowych."
    Obowiązek płacenia podatku w kraju z którego pochodzisz masz obywatelstwo Polskie płacisz podatki tu bo tu masz meldunek.Jeżeli robisz interesy na ziemi Polskiej podlegasz tez takiemu samemu podatkowi.
    I ziemia na dzierżawę na 99lat nigdy na własność dla obcych.
    Proste!
  • @klementyna 18:10:41
    Dla obcych, żadnej polskiej ziemi pod żadnym pozorem. Jeżeli np Niemcy wykupią, lub wydzierżawią na 99 lat, spory obszar ziemi i dojdą do wniosku w jakimś stowarzyszeniu niemieckich właścicieli polskiej ziemi, że chcą by ich interesy były reprezentowane przez jakieś niemieckie urzędy i tam w związku z tym chcą płacić podatki, to mamy już wtedy do czynienia z quasi zaborem Polski.
    Już podobno zamkiem Książ zajmuje się jakaś polsko-niemiecka fundacja (czy jakoś tak) i już Niemcy maja wpływ na to co dzieje się w Polsce.
    NIE! DLA SPRZEDAŻY I DŁUGOLETNIEJ DZIERŻAWY POLSKIEJ ZIEMI OBCYM.
  • @Jan Paweł 17:40:13
    "A sprzyjają temu skorumpowani przez nich nasi przedstawiciele wybrani do pełnienia funkcji w państwie."

    Korupcja urzędników powinna być karana śmiercią. Tylko tyle. A dlaczego jeśli ktoś ma dobry pomysł, zatrudnia pracowników i dobrze im płaci ma być karany 80% podatkiem. To jest chore. Przecież on tej przestrzeni gospodarczej nie zajął siłą, a własną pomysłowością i przedsiębiorczością. Mamy takich eliminować? Przecież wtedy będą uciekać. I co nam to da? Odzyskamy przestrzeń gospodarczą? Oni wyniosą się za granicę a my jak będziemy dalej chcieli robić to co oni, to będzie trzeba płacić patenty itd.
    Nie można wylać dziecka z kąpielą.
    Bogaci kupują droższe samochody, większe domy, płacą przez to więcej podatków nawet jak nie istnieje PIT. Każdy coś z tego ma. Ludzie pracę, a budżet więcej dochodów. Zamiast myśleć o zabraniu 80% lepiej ich przekonać do tego, żeby chcieli zatrudnić więcej osób na lepszych warunkach, wtedy może jakaś pomoc w eksporcie, wsparcie ze strony państwa dla zakupów dla najbiedniejszych, wejście na rynek przemysłu obronnego itd...
    Mam wrażenie, że inaczej będzie nam groził drenaż mózgów.
  • @Jan Paweł 14:26:17
    ''Naród umówił się, że organizuje się w państwo i deleguje tam (do pełnienia funkcji w państwie) swoich przedstawicieli, by pełnili w stosunku do tego narodu różnorakie misje (np organizacji obrony granic terytorium zajmowanego przez naród). Za to, naród płaci tym delegatom wynagrodzenia. I na to wszystko razem, naród postanawia się opodatkować."

    Naród doznał chyba pomroczności jasnej, skoro się dał opodatkować.

    Nikt, kto jest wolnym człowiekiem, nie powinien płacić podatków za dochód z własnej pracy, bo to jest niewolnictwo.
    USA szczyciło się największym rozwojem gospodarczym,kiedy pensje nie były opodatkowane, Do dnia dzisiejszego nie istnieje w USA prawo,na podstawie którego są pobierane podatki od osób prywatnych.

    Należałoby zlikwidować feudalizm, a nie starać się go poprawić.
  • Autor
    Wydaje mi się, że tę stajnię Augiasza trzeba po prostu spłukać, a nie ją zamiatać małą miotełką. :))

    Jak chodzi o punkt 1 - tylko pod warunkiem, że najniższa płaca jest równa lub wyższa od minimum socjalnego. Minimum socjalne, to ilość pieniędzy potrzebna na opłacenie wynajętego mieszkania, żywności, ubrania, potrzeb medycznych i kosztów transportu dla jednej osoby. Podejrzewam, że same opłaty lokum to ok. 1500zł. miesięcznie. Oczywiście ilość osób w gospodarstwie domowym na utrzymaniu podatnika, powinna tę kwotę podnosić, włączając w to babcię, która ma rentę poniżej minimum socjalnego. Oczywiście, dzieci, które coroczniie wymagają nowegokompletu ubrań, kosztują więcej.

    Kiedyś ponoć istniały zasady na zachodzie Europy, że dyrektor przedsiębiorstwa nie mógł zarabiać więcej niż dziesięciokrotna pensja najniżej zarabiającego pracownika. Jeśli zostałoby ustalone minimum socjalne, od którego wyliczano by najniższe pensje, wiadomo, że ludzie zarabiający więcej niż 10 razy tej sumy kwalifikowaliby się do wyższych podatków, jeśli zakładamy, że zostajemy przy feudalizmie.

    Jak chodzi o tłuste koty, to zakładam, że chodzi o międzynarodowe korporacje cieszące się milionowymi zyskami i nie płacące podatków, albo płacące podatki symboliczne do zysków i zgadzam się w 100 %, że trzeba je opodatkować w 80% i czekać, aż zabiorą manatki gdzie indziej.

    Należałoby jednak określić rozsądną granicę, kiedy kot staje się tłusty, aby nie zniechęcić do emigracji tych kilku firm polskich, które do tej pory przetrwały i odniosły sukces.

    Jak chodzi o VAT - co to w ogóle jest? Pamiętam czasy, kiedy w Polsce płaciło się za towar cenę równą cenie, a więc można się bez tego obyć.
  • @Jasiek 18:45:53
    Polecam mój artykuł:
    http://gibson.neon24.pl/post/121945,podatek-linowy-czy-progresywny
    Załóżmy, że jest nas w Polsce 38mln (jak nam wmawiają kłamliwie media) i na każdego z nas przypada jakiś tam obszar tej wspólnej przestrzeni gospodarczej. Więc jeżeli ja wymyśliłem sobie coś takiego, że ta moja działalność wchodzi innym w tą ich przestrzeń, to powinienem im za to zapłacić. I im więcej zabieram tej przestrzeni tym więcej powinienem płacić. A dlaczego? bo inaczej byłoby to prawo dżungli, kto pierwszy ten lepszy, albo kto silniejszy ten lepszy (jak w kapitaliźmie globalistycznym).
    Skutki takiego wolnorynkowego myślenia o niekaraniu za "przedsiębiorczość" widać aż nadto wyraźnie właśnie w tej teraz naszej(?) Polsce, gdzie właśnie króluje ten puertoricański kapitalizm kto silniejszy ten lepszy.
    Dlatego więc, by nie dopuścić do kapitalizmu "kto silniejszy ten lepszy", podatek musi być jednym z tych narzędzi które skutecznie z tym walczą.
    P.S. czy np 1mln zł rocznie (czy nawet 2mln) rocznego przychodu (netto) są dla Pana kwotą małą?
  • @Lotna 19:11:07
    W pełni się z tym zgadzam, że nikt nie powinien płacić podatku od swojej pracy. Ale prowadząc działalność gospodarczą, nie tylko ma Pani wynagrodzenie za bezpośrednio wykonywaną pracę, ale także przedsiębiorstwo osiąga zyski, które już chyba powinny podlegać opodatkowaniu.
    Polecam:
    http://gibson.neon24.pl/post/121945,podatek-linowy-czy-progresywny
  • LITOSCI!!!!!!! Pani eJozefie....
    to juz nie jest nawet belkot...to kociokwik!!!!! I Komu to potrzebne????CO chcecie reformowac?????
    To co jest jest niereformowalne..wcale!

    Jakie panstwo - takie daniny!
    Dlac zego nei rozpoczniecie Wielce szanowna Konferencjo od okreslenia co to jest Panswo..jakim majatkiem dysponuje, jakie ma cele panstwo i jakie posiada srodki na ich realizacje!
    Jak czesc kosztow prowadzenia wlasnych prgramow panstwo moze oplacic ze swych wlasnych dochodow Panstwa a jakie i w jakich kategoriach musza byc wspomagane daninami..w tym podatkami.
    Teraz jak dan..to prosze dokladnie odroznic jaka dan..co jest podatkiem i jakim i w jakim procencie i dlaczego w takim a nie w innym!
    I zaraz zrobi sie madrzej!i jasniej i przejrzysciej!
    Jakei podatki i na jakim poziomie i komu sie naleza....i plissss bez ta k bzdurnych pierdol nic nei znaczacych ale wielce marze brzmiacych ..jak cymbal....
    cyt...dokapitalizowanie przedsiębiorstw partnerskich (spółek właścicielsko – pracowniczych) kwotami emisji pieniądza. bo rzygne...po co pan to robi?????
    Niech pan przyzna...... na zlosc mnie?????
  • @Jan Paweł 18:38:55
    "że chcą by ich interesy były reprezentowane przez jakieś niemieckie urzędy i tam w związku z tym chcą płacić podatki, to mamy już wtedy do czynienia z quasi zaborem Polski."
    Nie ma być że obcy mają reprezentacje w swoim kraju. To bzdura. Nasz kraj nasze podatki nasze zyski z dzierżawy.Ale skoro już jesteśmy narodowcami o czym zawsze piszę to piszmy to jawnie i opierajmy się na tym. Obcy won tubylcy syjonizmu też.
    Jestem za!
  • @Jan Paweł 20:12:42
    "czy np 1mln zł rocznie (czy nawet 2mln) rocznego przychodu (netto) są dla Pana kwotą małą?"

    Tak.

    I nie jestem bogaczem. Co ma Pan za milion? Można kupić działkę, wybudować dom i kupić nowy samochód. I żeby nie było, że to nie wiadomo co, to dodam, że to taki zwykły domek jednorodzinny, na zwykłej działce i nieduży samochodzik. Trzeba uważać, żeby nie przedobrzyć, bo na którąś z tych trzech rzeczy może nie wystarczyć jak się nie uważa. Czy ja już mam uważać to za luksus? Pan wybaczy.... nie ze mną te numery. A przecież to nie jest jakaś rozbuchana konsumpcja, tylko... norma? Kuźwa, to chyba środek świata, no nie?

    Największą klęską, jeśli chodzi o mentalność Polaków uważam to, że dają sobie wmówić, że milion czy dwa to duża kwota. Jeśli będziemy myśleć w ten sposób, to nigdy nie dorównamy naszym przodkom. Będziemy tylko biednym narodem w państwie magazynów, montowni i zagranicznych banków i dostarczycielem taniej siły roboczej.

    Życzę Panu porządnego domu, na porządnej działce i porządnego samochodu. Dla małżonki drugiego. I porządnego stanu konta - na plusie, ale nie z kredytu. Ot i co :-)
  • @Jan Paweł 20:18:14
    Masz rację: popowieszać tych wszystkich przedsiębiorców na suchej gałęzi, bo kto to widział żyby pracować na "swoim" i być niezależnym. :))

    Działalność działalności nie równa.
    Co z tego, że ktoś osiąga zyski, skoro wypracował je własną, osobistą pracą? Po to pracował, aby mieć zyski, aby mieć z czego żyć.
    Według Ciebie, babcia która ma parę kurek nie może sprzedać tuzina jaj, aby nie płacić od nich podatku?
    Albo rolnik, który musiał kupić ziarno, maszyny, pole, środki ochrony roślin i obornik i sprzedaje swoje plony za marne pieniądze, powinien płacić podatek od swojego zysku?
    Ci ludzie,prowadzący działalność gospodarczą mogą mieć przychody poniżej minimum socjalnego - chcesz ich opodatkować tylko dlatego, że zarejestrowali własne przedsiębiorstwo?
  • @RomanKa 22:40:55
    "Jakei podatki i na jakim poziomie i komu sie naleza...."

    Ja uważam, że nawet po likwidacji ZUS i PIT jeśli dojdziemy do poziomu 30% obłożenia podatkami pracujących ludzi to jest cholernie dużo. I trzeba się mocno zastanowić jak to zmniejszyć. Ja się zgodzę, żeby pozostawić ZUS i PIT, ale suma opodatkowania w żadnym razie nie może być większa niż 30%. To max maxymalnego maxa i już. I nie ustąpię choćby nie wiem co.

    A na Szanownego Nikandera proszę się nie złościć. Rozwiązania jakie on proponuje mają ręce i nogi. Obłożenie rozmaitymi daninami to jak dotąd nie jego działka i tym się raczej nie zajmuje w swoich wpisach.

    Serdeczności.
  • @Jasiek 01:03:03
    Panie Jasku ...pan Jozef robi co moze i chwala mu za to. TO Czlowiek ,ktory bierze sie za leb ze Smokiem...nie zwracajac uwagi ze smok przy nim jest- jak wielka gora...'
    MNie chodzi o to ,zeby ten wielk wysilek skierowac tak ,zeby jak przyjdzie czas mozna bylo z niego skorzystac, a nie wyrzucic z cala reszta.
    I wie pan Zabic Smoka to trzeba ciac w leb, a nie szczypac w ogonek....
    Sprawa dani...nie jest rzecza wydumana....to jaki procent Czlowiek moze placic na wspolnote bez uszczerbku dla siebie i swej rodziny a co za tym idzie Wspolnoty nie jest lekkim zagadnieniem.
    TU kladnia sie dziesiecina 10% dochodu....to wartosc ustalona wielowiekowa praktyka..nie bez powodu.
    Tak samo CO???moze byc ...a co powinno byc przedmiotem Taxacji!
    Czy moze byc podatkowae wynagrodzienie za prace?????
    Jesli tak...jaki jest pulap ,od ktorego pracujacy powinien placic podatek???
    Prosze porownac zaplate za prace robotnika budowlanego i dyrektora wielkiej firmy czy Banku......
    Czy minimum egzystencji moze podlegac opodatkowaniu i jakie powinno byc to minimum egzystencji????
    Czy podatek powinna placic osoba fizyczna...czy prawna i czy w takim samym wymiarze....
    TO jest szeroki zakres zagadnien.....
    Prosze nei zapominac ze podatek dan od obywateli to tylko jedna droga uzyskiwania dochodow i do tego najlatwiejsza i najbardziej krzywdzaca.
    Najbardziej sprawiedliwa forma utrzymania panstwa jest system oplat i licencji, oraz podatkow od neiruchomosci...z tym ze dokladnei zroznicowany...Jak np..podatek od neiruchomosci bedacych jedyneym siedliskiem dla rodziny ,,,a neiruchomosci bedace wielomieszkaniowymi nieruchomosciami na wynajem ...etc...
  • @RomanKa 01:24:20
    "TO jest szeroki zakres zagadnien....."

    Zaraz tam szeroki - trzeba zejść z ponad 80% do ok. 30%. Ja proponuję likwidację ZUS i PIT. Jasne? Są korzyści dla budżetu i obywateli. Jakaś inna propozycja? Proszę śmiało.
  • @Jasiek 00:46:40
    Panie Jaśku! Chce Pan co roku dom budować i samochód zmieniać sobie i małżonce? Toż ze stu jeszcze takich i nie trzeba lepszego napędu dla Polskiej gospodarki. Jeśli jeszcze te stare ( roczne) domy i samochody będziecie oddawac na cele społeczne, to z podatkami spokojnie do 15% można będzie zejść.
    Co do "tłustych kotów" , które doszły do swej fortuny uczciwa i ciężką pracą, to proponuję w ogóle zwolnic ich dożywotnio z jakichkolwiek podatków i dodatkowo na Krakowskim Przedmieściu postawić im pomniki.
    Tylko proszę nie falandyzować pojęcia uczciwości ( czyli nie oszukał, nie wykorzystał czyjejś nieświadomości , w celu skłonienia do niewłaściwego rozporządzenia majątkiem , nie dał łapówki , nie wziął łapówki, nie wykorzystał układów rodzinnych , towarzyskich, etc. )
    Sam deklaruję się, ufundować cokół do jednego z tych pomników.
  • @Jasiek 00:46:40
    Daj Pan spokój, bo to jest grzech nieumiarkowania w konsumpcji, skoro 1 mln rocznie jest dla Pana mało. Niech Pan to powie tym ludziom którzy stoją w kolejce przed MOPSem po zupę. Jeżeli to jest dla Pana mało to oczywiście może Pan działać tak by zarabiać więcej, ale wtedy trzeba się już podzielić z tymi którym Pan wchodzi w szkodę. Chyba nie jest Pan katolikiem, niestety...
  • @nikander
    Tak na szybko, gdyz nie mam czasu, a przekonywac tez nikogo nie chce. Literatury na ten temat sa tony. O PODATKACH pisalem juz tutaj 4 lata temu. W wielkim skrocie:

    1. Opodatkowanie niewolnika w starożytnym Rzymie: Niewolnik otrzymywał 10% wynagrodzenia w złocie należnego, natomiast PAN musiał zapewnic wikt i opierunek oraz mieszkanie. Polski niewolnik otrzymuje wynagrodzenie prawie zbliżone do niewolnika rzymskiego ale wikt , mieszkanie i opierunek musi pokryć sam.

    2. Istnieje nierównowaga w opodatkowaniu i okreslaniu jego podstawym pomiędzy przedsiębiorcą rozliczajacym PIT a pracownikiem. Przediebiorcy często prowadzą firmy o obrotach setek milionów w formie osoby fizycznej płacac podatek liniowy 19% od podstawy zmniejszonej wszelkimi kosztami w tym luksu wlaściciela i jego rodziny. Niewolnik płaci podatek progresywny i proporcjonalne składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne od przychodu pomniejszony o stały ryczal na dojazd do pracy, który może nie pokrywać 3 dni dojazdu samochodem bo dzisiaj inaczej sie nie dojedzie przy "rozwinietym transporcie zbiorowym" na prowincji.
    Ta nie równowaga podatkowa umożliwia pracodawcy płacić "pod stołem" pracownikowi, nawet jak wykazuje wysokie zyski to podatek wynosi tylko 19%, co pozwala pracownikowi wypłacić kwote netto pomniejszony o 19% podatek a pracodawcy tak zostaje 81 % z ZUSów., ktore musiałby wydatkować jesli wynagrodzenie byłoby zgodne z umową o pracę. Jaka to jest skala? Za duża.

    3. Finansowe zniewolenie Gojów praktykowane było pod wieloma szyldami: Oświecenie; “Deklaracja Praw Człowieka” (1789), która praktycznie sankcjonowała 10-letni rząd terroru we Francji; Bolszewizm; Socjalizm; Komunizm; Demokracja; a obecnie “Neo-Konserwatyzm”.
    W każdym z w/w ustrojów, tzw. przedmiot, czyli obywatel z założenia był i jest traktowany przede wszystkim jako PODATNIK. Oczywiscie, jest to SYSTEM ŻYDOWSKI.
    Ponieważ płacenie podatków odbywa się tylko wtedy, kiedy “przedmiot” jest terroryzowany przez własny rząd, płacący automatycznie stał się “przeciwnikiem, opozycjonistą, radykałem, anty-semitą, kontrrewolucjonistą, ekstremistą, rebeliantem”, itp.
    Z drugiej strony, nieprodukcyjna ilość osób żyjących z cudzych podatków wzrosła do tego stopnia, że ilość podatków nie wystarcza na ich utrzymanie. Są to prawdziwi terroryści (Rząd!), którzy działają pod hasłami uszczęśliwiania ludzi pracy. Przyzwyczajeni do kolosalnych dochodów za uciśnięcie ręki terroryści państwowi wyssali już ludzi pracy do ostatniej kurtki (o mało co nie pasiastej), i chcą więcej! Zaczęli więc pożyczać. Tylko że długi mają być spłacone przez … następne generacje podatników.
    Jedynym sposobem rozwiązania tej sytaucji jest zupełne zlikwidowanie podatków, jak to było w Konstytucyjnej Republice USA do czasu, kiedy Żydzi i ich poddani nie dorwali się do władzy za czasów prezydenta Wilsona's. Rządzący terroryści nie zrezygnują z naszych podatków na drodze pokojowej!!!

    A jak opłacic wojsko, roboty drogowe, itp.? TARYFFY na produkty zagraniczne zupełnie wystarczają, aby tą policje, roboty drogowe, i wojsko utrzymac. Taryffy są płacone przez exportera (do Polski), a nie importera-Polaka. Przy okazji, zwieksza sie w ten sposób produkcje i zatrudnienie krajowe.
    To wszystko to nie jest mój wymysł, ale roboczo nazwijecie to PLAN ZDZICHA. Podatki = koryto dla rządu.
    O ile na prawdę chcecie zmienić system: PRECZ Z PODATKAMI! Wszystkimi!
    (W sprawie szczegołów, zapraszam do skrzynki prywatnej. Adres znacie.)
  • @Lotna 00:59:21
    Prosze przeczytać mój artykuł do którego link podałem powyżej. Oczywiście że wszystkie inwestycje w rozwój firmy powinny być promowane brakiem opodatkowania
  • @RomanKa 01:24:20
    Panie Romanie.

    Nie pracuję w zespole podatkowym. Pojawiają się tam różne koncepcje: od doraźnych po kompleksowe. Ja chce uratować jeden murt: chcę, aby przedsiębiorcy uciekali przed gilotyną podatkową w spółki właścicielsko-pracownicze. I nas podatek dochodowy każdy płaci za siebie. Proszę policzyć podatek od 10 mln zł w wariancie
    Obecnym:
    100 pracowników po 50 tyś (płaca)
    1 właściciel 5 000 tyś
    stawką 80% opodatkowana jest kwota 4 784 tyś

    I w S.W-P
    100 pracowników po 80 tyś (płaca plus przyrost aktywów)
    1 właściciel - 2 000 tyś
    Stawką 80% opodatkowana jest kwota 1 784 tyś.
    Dokapitalizowanie emisją pieniadza około 500 tyś
    całkowite obciążenie przedsiębiorstwa - 1 284 tyś.

    Tylko idiota nie uciekałby przed gilotyną podatkową w spółki właścicielsko-pracownicze.
  • @Lotna 00:59:21
    Podatek progresywny ma chronić takich jak ja i Pani/Pan i innych zwykłych ludzi, którzy nie będą korumpowac urzędników by rozbuchać rozmiary swojej działalności do takich by innych np naszych sąsiadów pogrążyć w biedzie. Podatek progresywny jest gwarantem, że lokalna Społeczna Gospodarka Rynkowa nie zostanie wchlonięta przez tą globalistyczną
  • wszystkim piewcom dużych przedsiębiorstw prywatnych...
    Które stały się takimi bo nie działały hamulce podatkowe (bo inne są nieskuteczne),
    otóż wyobeźcie sobie państwo, że np Coca-Cola, McDonald's i wielu, wielu, wielu, wielu innych były kiedyś małymi firmami, ale niestety zostały zglobalizowane W mniej lub jeszcze mniej uczciwy sposób zostały przejęte przez centrum globalizacji pn Monsanto. Oczywiscie ze wszystkimi tragicznymi skutkami dla całego otoczenia.
    Panie Jasiek (i inni piewcy rozbuchanej konsumpcji) jeżeli rozwiniecie swoje firmy do pewnych rozmiarów, takich że słupek na wykresie w jakimś bankowym komputerze podniesie się wysoko ponad poziom przeciętny to z całą pewnością zainteresuje się wami Kapitalizm Globalistyczny. Zostaniecie mniej lub bardziej wrogo przejeci.
    I skończy się wasze marzenie o Dynastii i Caringtonie:-)
  • @Jan Paweł 08:05:52
    Nie po to Kapitalizm Globalistyczny dokonał wrogiego przejęcia całej Polski, by teraz pozwolić jakimś płotkom, betkom, frajerom na wchodzenie mu w szkodę
  • @Jan Paweł 08:39:24
    Zaskoczył mnie Pan trzeźwością swoich poglądów w kwestiach społ.-gosp.
    Po poznaniu rąbka Pana stosunku do kwestii religijnych , zupełnie nie podejrzewałem.
    Przepraszam.
  • @Jan Paweł 07:23:29
    "Daj Pan spokój, bo to jest grzech nieumiarkowania w konsumpcji, skoro 1 mln rocznie jest dla Pana mało."

    Zarobki to nie konsumpcja. Dom, działka i 2 samochody to powinna być norma w kraju w środku Europy. I to jeszcze po tylu latach postępu w rozmaitych dziedzinach życia.

    Ludzie stojący w kolejce pod MOPS to właśnie efekt działania systemu podatkowego gdzie państwo zabiera pracującym ponad 80% zarobków a w zamian daje długi i patologiczną służbę zdrowia, patologiczną armię i patologiczną edukację.
  • @Jan Paweł 08:05:52
    "wszystkim piewcom dużych przedsiębiorstw prywatnych...

    Zostaniecie mniej lub bardziej wrogo przejeci.
    I skończy się wasze marzenie o Dynastii i Caringtonie:-)"

    To zależy czy państwo pozwoli na funkcjonowanie globalnych marek na własnym terytorium.

    I proszę przestać mylić dom, samochód i kawałek ziemi na to oraz oszczędności w banku z rozbuchaną konsumpcją.

    Jeśli państwo jest mądrze zarządzane to podatek dochodowy nie jest potrzebny wcale więc i o żadnej progresji mowy być nie może, a globalne marki muszą przestrzegać prawa. To wystarcza.
  • @Jasiek 10:27:43
    "Jeśli państwo jest mądrze zarządzane.."

    A w Polsce:

    - utrzymujemy żałośnie efektywny PIT
    - VAT w większości oddajemy do UE
    - utrzymujemy ZUS mający większe długi niż państwo
    - sprzedaliśmy banki za ułamek ich wartości.
  • @ All - NIE DLA PODATKU KATASTRALNEGO!
    Zapomnieliśmy o podatku katastralnym... :-(

    NIE DLA PODATKU KATASTRALNEGO!
  • No, to tak jak myślałem.
    80% podatku (od tłustych kotów), jako stawka docelowa podatku dochodowego zarabiających ponad płacę minimalną.
    Opodatkowanie wzrostu wartości firmy podatkiem dochodowym, to jest pieniędzy już wcześniej wielokrotnie opodatkowanych.
    Do tego zwiększenie VAT-u, słowa o podatku ZUS od pracy najwyższym chyba na świecie.
    Należy również się domyślać, że w następnym rozdaniu będą podatki od spadków i darowizn oraz od posiadanego majątku.
    To logiczne.

    Inaczej syf, kiła i mogiła - koniec Polski i Polaków szybciej o 50 lat.

    Chce Pan znać moje zdanie?

    Otóż uważam, że za samą propozycję podatku dochodowego 80% w systemie zbliżonym do obecnego powinno się zamykać w więzieniu, a za recydywę stosować karę główną.
    To tak, jakby bandyci namawiali się, jak tu kogoś napaść i okraść.

    Niech się Pan nie łudzi.
    Jeśli przyjmie się, dopuści, stawkę podatku 80%, to po pewnym czasie taką będzie opodatkowana większość.

    Jakie podatki?
    OD OSÓB FIZYCZNYCH ŻADNE.
    Żadnych dochodowych, lokalnych, vatów, akcyz, ceł (wyjątek obronne), opłat skarbowych, zusów.
    ŻADNYCH.

    Od korporacji róbta sobie co chceta.
    Państwo ma się utrzymywać głównie z posiadanego majątku, podatków od osób prawnych, zagranicznych fizycznych, emisji zabezpieczonego pieniądza, innych rzeczy, których tu nie wymieniam.

    Tylko taki fundament zapobiegnie zawłaszczeniu państwa przez bandziorów, prostytutki, biurokrację, zdrajców i wielki kapitał.

    Co zrobić teraz, kiedy opór przed zmianą opisaną wyżej jest zbyt duży.
    Ano:
    - po pierwsze NICZEGO NIE PODWYŻSZAĆ OSOBOM FIZYCZNYM,
    - po drugie natychmiast znieść podatek zus,
    - po trzecie podnieść kwotę wolną od podatku dochodowego do minimum 12 tys. złotych na osobę rocznie wliczając w to dzieci w małżeństwach,
    - po czwarte obniżyć VAT do 20%, a jak się da to do 15% z możliwością odliczenia WSZYSTKIEGO, co osoba fizyczna kupi "na firmę".

    Dalej nie ma co kombinować.

    Co zrobić jak braknie pieniędzy?
    Zmniejszyć zatrudnienie w administracji o połowę (zostaje co drugi).
    Jeśli będzie dalej za mało to zmniejszyć to zatrudnienie o następną połowę, a przepisy tak dopasować, by pozostali urzędnicy się wyrobili.
    Jeśli dalej będzie za mało to zmniejszyć znowu zatrudnienie w budżetówce o połowę - nie tylko w administracji.
    I tak dalej.

    Bo tam proszę Pana pracują inteligentni i wyrobieni ludzie, których praca i zasoby zamiast służyć Polsce obracane są na naszą destrukcję.
    Oczywiście i administracja, i budżetówka jest potrzebna, ale właśnie brak środków jest jedynym sposobem przed rozrośnięciem się jej w potwora.

    No i oczywiście żadnych deficytów budżetowych.
  • @Jasiek 11:12:10
    "Może lepiej nie walczyć od początku ze wszystkimi."

    No pewnie.
    Dopiero jak już będziemy silni, to wtedy OPODATKUJEMY.
    Nie proszę Pana, żadnych takich.
    Można majątek traktować jako zagrożenie dla państwa od pewnej wielkości - al eto inna sprawa.
  • @nikander 11:52:30
    No właśnie.
    Jak zwykle na odwrót.
    Firmy dostaną, to jest głównie osoby prawne.
    A ludzie to niewolnicy, na których należy żerować, nieprawdaż?

    Ciekawe kto i na jakich zasadach będzie decydował które i ile firmy "dostaną" fałszywy (niezabezpieczony niczym) pieniądz obciążając podatkiem inflacyjnym pozostałych.
    Ach, oczywiście emisja będzie dostosowana do stopnia rozwoju i produkcji.
    A te świstaki, to zawijać będą w sreberka ... .
  • @nikander 12:50:19
    "Gdzieś jednak powinna być wyznaczona granica, po przekroczeniu której przedsiębiorczość zaczyna być obrabianiem społeczeństwa w majestacie prawa. O 7-przykazaniu też będzie."

    Nie, zupełnie nie tak.
    Nie obrabianiem, nie przekroczeniem 7 przykazania, tylko niebezpieczna dla państwa i społeczeństwa, jak posiadanie broni atomowej lub zarazków ospy prawdziwej w słoiku pod poduszką.

    Taka granica, o której Pan wspomina, to na dziś jakieś 300-500 milionów złotych.
    Żaden człowiek na potrzeby swoje i bliskich nie potrzebuje mieć więcej, a skoncentrowany w jednym ręku większy majątek staje się niebezpieczny.
    I to jest jedyne ograniczenie.
  • @nikander 16:33:13
    Pan chyba żyje złudzeniami.
    Opodatkowany stawka 80% zabierze co jego i wyniesie się w siną dal.
    Zabierze kapitał, wiedzę, technologię, rynki zbytu i swoje talenta.
    A w Polsce będzie to, co teraz w Wenezueli.

    Zaś stawka 80% bardzo szybko będzie dotyczyła coraz niższych dochodów, aż opodatkowani zostaną nią niemal wszyscy.

    Inaczej drugi PRL ze wszystkimi wadami i nielicznymi zaletami.
  • @Lotna 19:11:07
    Otóż to.
    Podatek od własnej pracy to niewolnictwo.
    A związane z tym formalności, np. rejestracja firmy dla sprzedaży miotły ukręconej z brzozowych witek, to kajdany niewolnika.
  • @RomanKa 22:40:55
    Bo widzi Pani/Pan.
    Tu chodzi o to kto będzie drukował pieniądz fałszywy z niczego, kto go rozdzielał. przyznawał, dostawała za nic.
    Kto zbuduje starą rodzinę z samego kurzu z liczenia takich pieniędzy.
    A reszta to szum.

    Taka jest natura ludzka, ręce zgarniają do siebie, chyba że wyjątek kaleki potwierdzający regułę.
  • @klementyna 22:51:44
    Nie ma niczego złego w tym, że cudzoziemcy kupują nieruchomości w Polsce, osiedlają się u nas, nawet czarni, czerwoni, żółci, czy zieloni.
    Pod warunkiem, że jest to 1 na 100 000 Polaków, czy 1 ha na 1000000 posiadanych na własność przez Polaków.
    Złe i niedopuszczalne jest, jeśli stają się bezkonkurencyjni dla Polaków.
  • @Jasiek 00:46:40
    Bo Polakowi powinna wystarczyć prycza w baraku, albo klatka w bloku, rower i dwa jajka, a szampana może pić ustami swoich przedstawicieli, lub nadzorców biurokratów.
    Tylko w zamian ma płacić ich rachunki swoimi podatkami.
  • @Lotna 00:59:21
    "Masz rację: popowieszać tych wszystkich przedsiębiorców na suchej gałęzi, bo kto to widział żyby pracować na "swoim" i być niezależnym. :))"

    Dla biurokracji i totalitarnej władzy nie ma niczego bardziej niebezpiecznego, jak człowiek od nich niezależny, to jest taki, który nie wisi u ich klamki.
    No a pieniądze?
    Pieniądze, to się bierze z kasy, albo przelewane są przez agendę państwową/samorządową na konto pierwszego lub dziesiątego.
  • @RomanKa 01:24:20
    10% podatek jest prawdopodobnie takim, który zapewnia największą ilość pieniędzy go pobierającym.
    To zostało przetestowane i sprawdzone przez wieki.

    Bo w podatkach obecnie nie chodzi tylko o środki z nich pozyskane.
    Śmiem twierdzić, że te dochody z podatków są sprawą trzeciorzędną.
    W końcu są tacy, to nie żart, którzy mogą sobie wydrukować dowolnie dużo pieniędzy.
  • @Jasiek 02:19:16
    Likwidacja ZUS jest ważniejsza od PIT.
  • @Mariusz G. 06:11:02
    "Sam deklaruję się, ufundować cokół do jednego z tych pomników."

    A jak Pan doszedłeś do środków na ten cokół, skoro nie można bez bycia złoczyńcą?
  • @Zdzich 07:28:00
    100% racji z zastrzeżeniem, że osoby prawne jednak powinny płacić podatki, jakieś kilka procent dochodu, czy obrotu (łatwiej liczyć).
    I jedynie takie a 100 innych.
  • @nikander 07:32:43
    Panie, jakbym miał majątek generujący 10 milionów rocznie, to jest co najmniej 30-100 milionów, to po wprowadzeniu prezentowanych przez Pana pomysłów w godzinach można byłoby liczyć czas, po którym opuściłbym ten las z moim majątkiem.
  • @AlexSailor 11:04:05
    "Taka granica, o której Pan wspomina, to na dziś jakieś 300-500 milionów złotych."

    Muszę przyznać, że to bardzo przyjemna dla mnie granica :-) I wcale nie uważam, że jest równoznaczna z rozbuchaną konsumpcją :-)

    Dzięki
  • @Jan Paweł 08:05:52
    Panie.
    Gdyby nie państwowe służby, to taki McDonalds czy Coca-Cola nie miałyby szans z kanapkami lub schabowym Kowalskich lub kwasem chlebowym albo oranżadą Nowaków.

    Utrzymanie korporacji to olbrzymie koszty, bezwładność organizacyjna, biurokracja.
    Samo pilnowanie ludzi, by nie rozkradli firmy, to duże koszty.

    Ale jak Kowalski za samą możliwość pracy, nie zarabiając nic musi zapłacić państwu i innym 1500 zł borykając się obowiązkami i kontrolami, np. kasą fiskalną, (którą MD musi mieć żeby się połapał ile sprzedał w którym oddziale i czy pracownicy go nie okradli) na następne 500 zł miesięcznie, to jak może konkurować.
    Jak może rozwinąć skrzydła i kupić niezbędne nieruchomości i maszyny??
  • @AlexSailor 11:38:19
    "Likwidacja ZUS jest ważniejsza od PIT."

    Tak. Wiem i bardzo się cieszę, że Pan to napisał, ale jak już się zlikwiduje ten ZUS, to PIT będzie przy tym jak pikuś, a przy okazji odetnie to drogę do zbrodni jaką jest moim zdaniem progresja podatkowa u osób fizycznych. Jak nie będzie PIT to i progresji nie będzie :-)

    A poza tym to Polacy zarabiają tak mało, a PIT jest tak żałośnie mało efektywny, że aż wstyd to pobierać.

    Pozdrawiam
  • @Jasiek 11:57:44
    Ta granica podyktowana jest nie ograniczeniem rozbuchanej konsumpcji, tylko zagrożeniem skoncentrowania kapitału w jednej ręce dla nas wszystkich i naszego państwa.

    Ludzie mają różne pasje i cele.
    Jeden będzie szukał lekarstwa na raka, inny próbował lecieć w kosmos, a może na Księżyc, inny żeglował lub utrzymywał stację w Antarktyce.
    A wszystko pod polską banderą, a w przypadku braku spadkobierców dziedziczyć po nim będzie Państwo Polskie i my wszyscy.

    Może ktoś mając 500 milionów zakupi ziemię, zasadzi las i będzie tam trzymał dzikie zwierzęta chroniąc je dla potomności.

    Ostatnia, ale bardzo ważna kwestia.
    To właśnie zaspokojenie potrzeb ludzi, którzy doszli już do tych 500 milionów i nie mogą bogacić się więcej.
    Oczywiście postulowałbym zwiększanie tej kwoty w miarę bogacenia się społeczeństwa.
    Ale proszę sobie wyobrazić siebie z takim majątkiem i brakiem możliwości zwiększania go w Polsce.

    Co zatem może taka osoba robić.
    Ano najprostszą pracą jest płodzenie dzieci w małżeństwie i darowanie im majątku do 500 milionów na łeb.
    Dalej można podnieść płace własnym pracownikom.
    Można poświęcać czas na różne zabawy i trwonienie pieniędzy, czego większość ludzi biznesu nie będzie w stanie robić, ale można również oddać się dobrowolnie w służbę publiczną.
    Np. ufundować i utrzymywać uniwersytet, katedrę, centrum naukowe, nowy okręt wojenny Państwu Polskiemu.
    Można wyjechać w podróż do Jemenu np. i być tam za swoje pieniądze ambasadorem Polski współpracując z rządem.

    Jednym słowem.
    Można:
    - hulać i trwonić,
    - można knuć i zdradzać Polskę i Polaków,
    - można zostać arystokratą pilnującym interesu Polski i Polaków, oraz swojego dziedzictwa.

    Ja jestem przekonany, że większość ludzi z majątkiem 500 milionów (z żoną X2), będzie pracować, i być może nawet ciężko z narażaniem życia, dla Polski i Polaków za darmo.
    Dlatego, że będą mogli, będą chcieli, będą niezależni od pieniężny mając ich dość i nie mając żadnego sensu w ich pomnażaniu.

    To brzmi jak utopia, ale nią nie jest, bo wynika z opisanej przez cybernetykę natury ludzkiej.
  • @Jasiek 12:04:17
    Rozczaruję Pana.
    Sama likwidacja PIT i ZUS może niczego nie dać.
    Wystarczy podnieść VAT do 30% i dowalić inny podatek.
    Pogłówny, katastralny, od majątku, od elektryczności, wody, deszczu, śmieci, czy akcyzę.
    Proszę sobie wyobrazić, że 5-cio osobowa rodzina płaci rocznie 850 zł podatku od śmieci.
    Wystarczy dopisać zero i już po ptokach.
    Nie potrzebny ZUS ani PIT.

    Problemem jest cięcie kosztów państwa, które zamieniło się nam w potwora, a nie taki czy inny podatek.
  • @AlexSailor 12:25:39
    "Sama likwidacja PIT i ZUS może niczego nie dać.
    Wystarczy podnieść VAT do 30% i dowalić inny podatek."

    Proszę mnie nie straszyć. Nam tu wszystkim chodzi o to jak podatki zmniejszyć. Samo zniesienie PIT i ZUS przyniesie budżetowi duże korzyści. Koszty państwa ciąć trzeba swoją drogą.

    Ukłony
  • @Jasiek 12:04:17
    "A poza tym to Polacy zarabiają tak mało, a PIT jest tak żałośnie mało efektywny, że aż wstyd to pobierać."

    To nie o to chodzi, nie o efektywność.
    Proszę przeczytać, co napisała o nim @Lotna.
    Ten podatek, to podatek niewolnika.

    Podatek ten, jak i ZUS polega głównie na tym, że chcąc coś ludziom sprzedać, np. czyszczenie butów na rynku, musi Pan uzyskać "tysiąc zgód i załatwić drugi tysiąc kwitów" prowadząc ścisłe rejestry.
    Nie może pan sobie kupić szczotki i pasty oraz szmatki i krzesła, stanąć na rynku i czyścić buty przechodniom za 2 zł, bo Pan lubi.
    O nie, tak dobrze to nie ma.

    I zauważ Pan, że np. są ludzie, którzy nie mają w Polsce co do gara włożyć.
    Czy dziecko z takiej rodziny może stanąć na rynku lub koło dworca o 7:30 i oferować czyszczenie butów za 2 zł zarabiając do 8:30 np. 14 zł???

    A ilu ludzi chętnie z takiej usługi by skorzystało i jak bardzo dobrze wpłynęło by to na wychowanie takiego dziecka i na wkład do gara w jego rodzinie (przecież to 2kg kurczaka).
  • @Jasiek 12:30:02
    Bez zmniejszenia kosztów funkcjonowania państwowej bestii nie ma niższych podatków.
    W jak wiadomo, bestię ograniczyć może we wzroście tylko głód.
  • @AlexSailor 12:34:02
    Przecież jedno nie wyklucza drugiego - może być i nieefektywny i być podatnikiem niewolnika jednocześnie. Tak czy owak - OUT!
  • @ All
    Tak czy siak - najważniejsze jest w podatkach to, żeby zmniejszyć obłożenie płac z obecnych ponad 80% do jakichś akceptowalnych wartości.
    To jest najważniejsze - inaczej Polacy pozdychają z głodu we własnym kraju. Bo państwo jest już zamienione w gułag. Właśnie przez podatki.
  • @Jasiek 12:53:13
    Już chyba jestem uciążliwy z tym komentowaniem.
    Sprostuję tylko, że obecnie Polacy płacą podatki od 85% do 95% owoców z pracy i majątku.
  • @AlexSailor 13:04:29
    I WŁAŚNIE TE LICZBY POWINNY BYĆ POCZĄTKIEM KAŻDEJ DYSKUSJI O PODATKACH.

    A drugi punkt, to co zrobić, żeby było znacząco mniej.
  • @AlexSailor 11:41:13
    Nigdzie nie powiedziałem , że nie robiłem w życiu rzeczy, których nie powinienem sie wstydzić, to raz. Tak naprawdę nie wiem ile taki cokół kosztuje i czy rzeczywiście byłoby mnie stać, to dwa. Są inne jeszcze drogi dojścia do majątku nie wynikające ani z nieuczciwości, ani z przedsiębiorczości np. dziedziczenie albo szczęście w grach losowych ( patrz P.Piskorski), to trzy.
    Poza tym nie mówimy o przecietnym przedsiębiorcy, którego stac by było na taki wydatek, ale o ludziach zarabiających rocznie milion i więcej, albo może jeszcze krotnośc tego i nie mówiłem ,że tacy ludzie to złoczyńcy, tylko, że jedynie ciężką pracą nie mogli tego osiągnąc. A to z prostej przyczyny ten który przestrzega reguł jest skazany na porażkę w konkurencji z osobą bez zasad, posiadającą zbliżony potencjał
  • @AlexSailor 13:04:29
    Dostaną pracownicy firm a nie firmy. Pisałem to wiele razy, ale nikt nie ma obowiązku czytania wszystkiego. Te pieniądze pójdą na dokapitalizowanie udziałów kapitałowych właścicieli i pracowników i to w takiej samej kwocie. Rozproszenie emisji musi być powszechne, bo inaczej nikt tego by nie zaakceptował. Więcej tutaj: http://fureus.neon24.pl/post/117688,zrozumiec-spolke-wlascicielsko-pracownicza-s-w-p
  • @AlexSailor 12:19:43
    a czemu nie cokół?

    Jedyny prawdziwy i naukowo udowodniony (empirycznie) algorytm opisujący naturę ludzką zawarty jest w pracy pt. "O rybaku i złotej rybce".
    Chyba ,proszę Pana, czas do portu przybić, na ląd wysiąść i o ludziach się trochę dowiedzieć.
  • podatki
    Notorycznym podatkowiczom, którzy lubują się w dawaniu pieniędzy złotoustym politykom, powinno się pozwolić na płacenie podatków (w ramach wolności).
    Jeszcze raz powtarzam: podatki są niepotrzebne na utrzymanie serwisów publicznych (w tym nawet PKP). Podatki to wywalanie pieniędzy na terrorystów przy korycie rządowym.
  • @Mariusz G. 09:10:22
    Nie gniewam się:-) Nawet Pan sobie nie zdaje sprawy jak to wszystko ze sobą się łączy.
    Pozdrawiam:-)
  • @Jan Paweł 16:29:23
    Gołębie Serce Jana Pawła. :)
    Masz cierpliwość. :)
  • @Lotna 17:39:14
    Pozdrawiam:-)
  • @AlexSailor 11:27:59
    Wlasnei tego sie obawian najbardziej panei Alex....
    Panie zdzich gdzi mozna poznac wiecej , tego co pan zarysowal????
    TO bardzo madre co pan proponuje!!!!!
  • @RomanKa 00:03:58
    Był to historyk in gł. ekonomista w administracji Prez. Nixon'a, ktory otworzył mi oczy na .. historię i ekonomię. Nazywał sie Howard Phillips - założyciel U.S. Taxpayers' Party, która przekształciła sie w obecną The Constitution Party.
    Wg jego wykładów, każde cywilizowane państwo może spełnić swoje obowiązki na bazie taryf za produkty zagraniczne. Podatki, wg jego nauk, służą tylko i wyłącznie na opłacenie ekscesów politycznych i prywatnych kont ludzi, którzy dorwali się do władzy.
    Stany Zjednoczone również rozkwitły w błyskawicznym tempie w okresie istnienia jako kraj bezpodatkowy do momentu wybrania zażydowionego Woodrow Wilson'a na Prezydenta.
    Z najważniejszych obecnych polityków i businessmanów, którzy również staraja się walczyc z lichwiarstwem, znam Steve Forbes, Ron Paul, Michael Jones, Wilmot Robertson, paru tzw. bankierów islamskich, oraz paru Nawigatorów Jutra z Uniw. Warszawskiego.
    Michael Jones napisał wspaniałą ksiązkę: "GWIAZDA i KRZYŻ" - http://multibook.pl/pl/p/Michael-Jones-Gwiazda-i-krzyz/383, Wektory.
    Steve Forbes pisze wspaniałe artykuły. "Na każdego mieszkańca USA , Żyd ma trochę ponad 100 razy większe szanse na zostanie miliarderem niż reszta ludzkości."
    Zobacz również: http://takimag.com/article/jewish_wealth_by_the_numbers_steve_sailer/print#axzz3dk3Pzcg9
    Prof. Wilmot Robertson pisze doskonałe książki, np. "The Dispossessed Majority" (Wywłaszczona Większość). Jak wywłaszczona? Podatkami, oczywiście.
    Żydoski syf podatkowy zaczął sie już na początku XIII wieku, kiedy to spiskujący templariusze stali się międzynarodowymi bankierami Europy i zostali powołani na skarbników francuskiej rodziny królewskiej i Watykanu. Już wtedy społeczność żydowska Prowansji gwałtownie odrzucila racjonalizm Majmonidesa i uległa pastiszowi mistycyzmu , demonologii i astrologii. W innych słowach Żydzi zaczęli uprawiać kabbalizm. Kabała była późną kontynuacją lub odrodzeniem żydowskiego gnostycyzmu starożytnego, a gnostycyzm był "hermetyczny wśród Żydów " tak samo jak wśród masonerii. Wśród jego tajemnic były PODATKI jako narzędzie zniewolenia Gojów.
    Żydowscy gnostycy stali sie największym wewnętrznym zagrożeniem wśród Chrześcijan XIII-go wieku, tak samo jak w starożytnym świecie wśród Gojów i podróżników Jedwabnym Szlakiem.
    Kiedy w 1231-ym, papież Grzegorz IX odkrył nauki kabbalizmu i odsetki na pożyczki w wysokości 32%, był wstrząśnięty, uchylił "zakaz szkodzenia Żydom", i zainicjował Inkwizycję.
    Niestety, czasy inkwizycji się zakończyły, bankowi templariusze wygrali, a jedynym powodem i celem dlaczego Żydzi i ich poplecznicy pchają się do władzy są ... PODATKI.
    Przeglądnij też:
    "Paradise Lost & Paradise Regained" - Milton
    "Co to jest masoneria" - Kazimierz Morawski i Wl. Moszczynski
    "Masoneria zdemaskowana" - bp. Jerzy Dillon
    "Usury" - Hilaire Belloc
    "Martyrs of the English Reformation" - Dr. Malcolm Brennan
    etc.
  • LEKTURA OBOWIĄZKOWA, zwłaszcza dla młodych kurwinistów i kukizowców.
    https://pekokantylichwiarz.wordpress.com/2015/06/25/dariusz-kosiur-slow-kilka-o-systemie-podatkowym-elementarz/

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031