Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
602 posty 7010 komentarzy

Partia50plus

nikander - Bardziej pragmatyczne niż rewolucyjne myślą wojowanie.

Konfederacja - podatkowy sposób na "tłuste koty".

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Podatki mają być niższe, bo taka jest nasza wola, co wcale nie oznacza, że budżet na tym ucierpi.

 

II Sejmik Konfederacji na Rzecz Reform Ustrojowych

Warszawa 28 czerwca

Reforma systemu podatkowego

(zdanie odrębne, do dalszych uzgodnień)

 "...Zwalczym lichwę i pogardę będziem Polakami

Dał nam przykład Sigurjónsson jak zwyciężać mamu..."

        Uważam, że system podatkowy, który podporządkowany jest jedynie celom fiskalnym - nie jest podatkiem, a nałożoną na ludność tubylczą kontrybucją. O ile trudno wyznaczyć dodatkowe cele podatkom opartym o reguły taryfowe (VAT, Akcyza, podatki lokalne) o tyle podatki oparte o formułę dochodową dłużej nie mogą być kontrybucją. Powinny być wykorzystane do uprawiania aktywnej polityki gospodarczej.

 

        Przedstawiam system podatkowy stymulujący rozwój gospodarczy, który obala ekonomicz­ny bon mot liberałów, według którego silna progresja podatkowa pozbawia przedsiębiorstwa zdol­ności inwestycyjnych i tworzenia nowych miejsc pracy. Może być akurat odwrotnie.

Cel, jaki został postawiony przed podatkiem dochodowym to:

Zmniejszenie indywidualnych obciążeń podatkowych poprzez zwiększenie bazy podatkowej dla podatków pośrednich i bezpośrednich

Propozycje reformy podatku dochodowego są następujące:

  1. Podniesienie kwoty wolnej do poziomu płacy minimalnej. Mogłoby to być 24 000 zł. Po­winno to wpłynąć zarówno na obronę ludności najniżej zarabiającej jak i na obniżenie pro­gu inicjatywy gospodarczej.

  2. Włączenie do podstawy opodatkowania salda inwestycji odtworzeniowych finansowanych w ciężar kosztów operacyjnych. Fortuny w głównej mierze nie pochodzą od zainwestowane­go zysku a drogą inwestycji finansowanych w ciężar kosztów operacyjnych.

  3. Ustanowienie „dochodowej granicy grzechu” na poziomie 10-krotnej płacy minimalnej. Byłby to trzeci próg skali podatkowej na wysokości 240 000 tyś zł. o sukcesywnie zwięk­szanym oprocentowaniu od 50% do 80%. Przykładowo o 10% rocznie.

    W Polsce nie dyskutuje się nad tym, gdzie, po przekroczeniu jakiej granicy, kończy się przedsiębiorczość a zaczyna totalne ograbianie współplemieńców. Tę dyskusję trzeba rozpo­cząć i to nie tylko w obszarze norm ustanawianych, stosowanych i sankcjonowanych przez państwo

      System ten mógłby zafunkcjonować w otoczeniu prawnym dopuszczającym funkcjonowa­nie spółek właścicielsko-pracowniczych a jego korzyści będą mogły się w pełni ujawnić, po odzy­skaniu suwerenności monetarnej i skierowaniu emisji pieniądza do gospodarki.

      Działanie systemu, który przedstawiam, łatwo można zrozumieć symulując jego działanie na arku­szu kalkulacyjnym. Przedstawiam następujące sytuacje.


Prosze, przeczytajcie i przeanalizujcie całość tekstu, który jest tutaj: https://dl.dropboxusercontent.com/u/75370509/Reforma%20systemu%20podatkowego%20-%20zdanie%20odr%C4%99bne.pdf

Pokazuje on wzajemne interakcje architektury monetarnej, ustroju gospodarczego i systemu podatkowego. Diabeł - niestety - tkwi w szczegółach.

KOMENTARZE

  • @Autor
    Zatem wszelkie długoterminowe inwestycje, które trwają latami a następnie przynoszą duży jednorazowy zwrot, będą obłożone podatkiem 80%. Czyli wynalazczość byłaby tym bardziej karana im bardziej byłaby wartościowa.
  • @programista 08:50:10
    Szanowny Panie

    Albo Pan niczego nie zrozumiał, albo nie ma Pan dostatecznej wiedzy o działania podatku PiT.
    Jeśli nie dopatrzył się Pan tego, że przedsiębiorstwo jako całość zapłaci zdecydowanie mniej - to już Pana problem.
    Proszę uzupełnić wiedzę o tabeli podatkowej, progach podatkowych.
  • Sprostowanie
    Podana w tekście dysproporcja zarobków w hiszpańskim konglomeracie Mondaragon ostatnio nieco wzrosłą jednak nie przekracza stosunku jak 1 do 6
  • @nikander 09:16:12
    Podatek dochodowy płaci się od dochodu, czyli od przychodu pomniejszonego o koszty. Jeżeli koszty są ponoszone przez wiele lat, to podatek dochodowy całkowicie je pomija, uwzględniając jedynie koszty poniesione w roku uzyskania przychodu.
    Wysoki poziom podatku dochodowego powoduje nieopłacalność inwestycji wymagających wieloletniego ponoszenia kosztów i jednorocznych przychodach.A takie są inwestycje w badania.
  • Przede wszystkim....
    My Naród Polski, żądamy by nasi przedstawiciele których wybraliśmy do pełnienia funkcji w państwie, składali nam coroczne sprawozdania z tego ile My w całości przekazujemy im naszych pieniędzy w tych rożnych opłatach i na co są one wydatkowane.
    Sprawozdanie to powinno być bardzo szczegółowe, łącznie z kwotami całkowitych rocznych wynagrodzeń naszych wszystkich delegatów.
  • @programista 09:35:59
    Albo niczego Pan nie rozumie, albo pracowników traktuje Pan jak martwy inwentarz. Przedsiębiorca jest: po pierwsze poborcą podatku od swoich pracowników, po drugie płatnikiem podatku z zysku.
    Dajemy pracodawcy wybór: albo podzielisz się z załogą swoimi potrzebami inwestycyjnymi i odprowadzisz podatek opodatkowany pierwszą skalą podatkowa, albo cię ogolimy trzecim progiem podatkowym.
    Tak mówimy wszystkim żydłakom.
  • @programista 09:35:59...Wysoki poziom podatku dochodowego powoduje nieopłacalność inwestycji wymagających wieloletniego
    ponoszenia kosztów i jednorocznych przychodach.A takie są inwestycje w badania...."

    Tak jest nie tylko w badaniach. Np. restrukturyzuyjesz na zlecenie bankrutującą firmę. Robisz to przez kilka lat i odbierasz wynagrodzenie od uzyskanego efektu.Jest duże i wielki jest podatek...Osobiscie tego doświadczyłem...
  • @Zbigniew Jacniacki 12:25:26
    Ciekawe jak by wyglądało zastosowanie do przykładu szanownego Pana proponowanego przez szanownego Autora sposobu naliczania podatku dochodowego?
  • @programista 12:48:23
    Nic prostszego. Wystarczy ściągnąć stad : https://dl.dropboxusercontent.com/u/75370509/Symulacja%20podatku%20S.W-P.ods arkusz kalkulacyjny. Jest w formacie .ods (OpenOffice, LibreOffice) i przeliczyć.
  • Może być :))
    Ale ile wynosi pierwszy i drugi próg podatkowy?
    Rozumiem, że trzeci próg podatkowy to 50% do 80% w zależności od zysku?
  • @Lotna 16:50:23
    Przy zarobkach do 85528 jest to 18% pomniejszone o 556 zł (podatek od kwoty wolnej 3091 zł). Chcemy kwoty wolnej na poziomi 24000 zł.

    Powyżej 85528 dochód jest opodatkowany stawką 32%

    My proponujemy wprowadzić trzeci próg dla zarobków powyżej 240000 zł który stanowiłbym prawie gilotynę podatkową.

    To ze to może być dla firmy korzystne udowadniam w artykule do którego podałem link.
  • @nikander 17:30:49
    Dziękuję za wyjaśnienie.
    Czy to znaczy, że ktoś, kto zarabia 25000 po opłaceniu 18% podatku zostanie z kwotą 20500, czyli mniejszą iż wolne od podatku 24000?
    Przepraszam, że zawracam głowę, ale słyszałam tu opowiadanie o odmowie podwyżki, która znaczyłaby faktycznie mniej pieniędzy na rękę po odliczeniu podatku.
  • @Lotna 17:46:05
    Przy kwocie wolnej 24000 ktoś zarabiający 25000 zł zapłaciłby podatku (25000-24000) * 18% = 180 zł czyli zostałoby my 24820 zł.
  • @nikander 17:56:55
    Dziękuję. :)
  • Aus Polen :-(
    "Ustanowienie „dochodowej granicy grzechu” na poziomie 10-krotnej płacy minimalnej. Byłby to trzeci próg skali podatkowej na wysokości 240 000 tyś zł. o sukcesywnie zwięk­szanym oprocentowaniu od 50% do 80%. Przykładowo o 10% rocznie."

    Taaaaa.... I tłuste koty spier.....ją za płoty :-) Ani tych 80%, ani VAT, ani akcyz, ani ceł ( bo trzeba pamiętać, że tłuste koty byle czego nie zjedzą i byle czym nie popiją ;-) )

    Te 240 000 tyś to 240 tyś, 240 mln czy może coś jeszcze innego? Bo 1000 tyś to dla mnie milion, a 240 000 tyś to 240 mln. To zarobki roczne czy miesięczne? W sumie to bez różnicy, bo i tak tłuste koty wylatują "aus Polen"

    Smutno mi, że Pan to napisał.
  • Grabież?
    "W Polsce nie dyskutuje się nad tym, gdzie, po przekroczeniu jakiej granicy, kończy się przedsiębiorczość a zaczyna totalne ograbianie współplemieńców."

    Nie ma moim zdaniem takiej granicy jeśli pieniądze są zarobione pomysłem np na program lub usługę. Można coś opatentować i robić coś jako jedyny. Albo założyć firmę, za którą ktoś zaoferuje ciężkie miliony, nawet inwestor zagraniczny, wtedy miliony mogą być w dolarach lub euro. I też kogoś krzywdzić wtedy takim podatkiem?

    Dla mnie to zbrodnia. A kolor jej CZERWONY....
  • @Jasiek 19:23:42
    Ech, Jaśku, Jasku. Nie szukaj powodów, szukaj sposobów. Kupimy każdy dobry.
  • @nikander 19:48:21
    "Kupimy każdy dobry."

    Likwidacja ZUS i PIT

    Zalety:
    - więcej pieniędzy dla obywateli
    - więcej pieniędzy dla budżetu
    - spadek ilości umów śmieciowych

    Może być? :-)
  • @nikander 19:48:21
    "Kupimy każdy dobry."

    Za ile? ;-)
  • @nikander 19:48:21
    "Nie szukaj powodów, szukaj sposobów."

    Nie gnębienie tłustych kotów to jest sposób na:

    - większe zyski z VAT
    - większe zyski z akcyz
    - większe zyski z ceł

    A jak tłuste koty przyciśniemy to będą chciały uciekać...
  • @Jasiek 20:08:06
    Jest dylemat, o kogo mamy dbać? - przedsiębiorców czy o przedsiębiorstwa. Możemy im obniżyć obciążenia podatkowe o jakie 50 mld zł rocznie z emisji pieniądza suwerennego. Jak być to zrobił, aby było społecznie do zaakceptowania?

    Chcemy iść drogą Islandii. Mniema, że znasz raport Frosti Sigurjónssona "Monetary Reform".
  • @nikander 20:20:29
    "Jest dylemat, o kogo mamy dbać? - przedsiębiorców czy o przedsiębiorstwa."

    Myślę, że nie trzeba tego rozdzielać. Jeśli ktoś założył firmę, to raczej nie jest kretynem i chce żeby dobrze funkcjonowała. Oczywiście, dobrze jest stworzyć jakąś zachętę do inwestowania i dzielenia się z pracownikami, ale jak ktoś z firmy ma duże dochody, nawet po podzieleniu się z pracownikami i inwestycjach to od razu 80%? Myślozbrodnia :-)

    Ale powtarzam Panu - bez likwidacji ZUS i PIT dzielenie się z pracownikami czymkolwiek to paranoja - państwo i tak im zabierze ponad 80% z tego co dostaną, niezależnie od tego, czy pracodawca im coś odpali czy nie. To są fakty. Tu nie ma miejsca na dyskusje.
    Jak tak dalej pójdzie, to nawet jak zatroszczymy się łącznie i o przesiębiorstwa i przedsiębiorców to i tak nie będzie pracowników, bo wyjadą z takiego gułagu.
    Likwidacja ZUS i PIT jest też na rękę przedsiębiorcom, bo zwiększa siłę nabywczą konsumentów i zapotrzebowanie na produkty przedsiębiorstw.

    Ma Pan całkowitą racją z tym dzieleniem się zyskami, ale z ZUS i PIT to syzyfowa praca. I to nie, że mi się zdaje. Tak po prostu jest.
    Ale jest też ryzyko, że istnienie ZUS i PIT może być chronione z urzędu. Jego nazwa to "seryjny samobójca".... To mi przypomina kwadraturę koła. Aż się boję myśleć
  • @Jasiek 20:33:43
    Panie Janie

    Już myślałem, że muszę poszukać jakiejś czapki budjonnówki i rękawem doprowadzić do glancu czerwone gwiazdki rękawem.

    Znam dobrze sytuację podkarpackich przedsiębiorców. Dla 90% z nich 240 tyś rocznie to mityczna granica marzeń. Jeśli robię te tabelki, to między innymi po to, aby takie zarobki dla przedsiębiorców były normą. Są tego warci. Jeśli przy tym ich pracownicy zarabialiby połowę ich zarobku, to -zapewniam - nie miałbym żadnego powodu do sięgania po arkusz kalkulacyjny.

    TO JEST MOŻLIWE !!!
  • @nikander 21:20:39
    "Jeśli przy tym ich pracownicy zarabialiby połowę ich zarobku, to -zapewniam - nie miałbym żadnego powodu do sięgania po arkusz kalkulacyjny."

    Ok, ale co z tym piep....ym ZUS i PIT?

    Do kwot o jakich Pan mówi/pisze droga daleka, a ZUS i PIT są... "tu i teraz"

    I co teraz? :-(
  • @Jasiek 21:34:03
    Panie Janie

    W moich czasach składki ZUS płaciło około 17 mln ludzi. Obecnie płaci nieco ponad 8 mln. Tego przy pomocy arkusza kalkulacyjnego rozwiązać się nie da. Szukamy sposobu na dodatkowe 3 mln solidnych płatników. Jednak bez buldożera problemu się nie załatwi. Proszę mi wierzyć, że uważamy to za wyjątkowo wredny strup. Coś na sejmiku zgłosimy.

    Jednak bez uzdrowienia architektury monetarnej nikt cudu nie wymyśli. To jest jądro gry.
  • @nikander 22:25:36
    "W moich czasach składki ZUS płaciło około 17 mln ludzi."

    Nie było internetu :-) I było ZOMO.

    "Szukamy sposobu na dodatkowe 3 mln solidnych płatników."

    Tak oczywiście :-) ciekawe gdzie można znaleźć 3 mln jeleni, którzy będą dymać w ponad 80% na potrzeby "państwa" a w kilkunastu na swoje.
  • @nikander 22:25:36
    "Jednak bez uzdrowienia architektury monetarnej nikt cudu nie wymyśli. To jest jądro gry."

    Powiało mi Balcerowiczem ;-)

    Żartuję oczywiście, ale przecież tak, jak balcerek chciał koniecznie umacniać walutę (sztucznie, to fakt) tak samo dbanie o architekturę monetarną nawet jak się w 100% powiedzie, to nic to nie da, bo ludzie i tak uciekną z kraju o idealnej architekturze monetarnej, jeśli za bardzo są grabieni. Bez zjazdu z ponad 80% do znacznie niższego poziomu nic nie wypali.

    Moim skromnym zdaniem ekonomia i monetaryzm są dla ludzi, a nie ludzie dla nich.

    Polityka monetarna to tylko i aż niesamowicie ważny fundament. Ale na nawet najsolidniejszym fundamencie zamiast drapacza chmur można pobudować szopę na taczki i grabie albo kije.... do drażnienia Ruskich - jak teraz ;-(
  • Panie Józefie,
    Życzę owocnych obrad!
    Pokażcie środkowy palec lichwiarzom, i wyjdźcie z podatkowego pudełka na wolność!
    Będe czekał na sprawozdanie.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031