Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
585 postów 6935 komentarzy

Partia50plus

nikander - Bardziej pragmatyczne niż rewolucyjne myślą wojowanie.

Do Konfederata Krzysztofa Lewandowskiego

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

„Obarczenie” pracowników własnością i to własnością w formach zorganizowanych jest działaniem z obszaru prakseologi a nie sprawiedliwości społecznej

 

     Do poszukiwania polskiego modelu społecznej gospodarki rynkowej zaciągnęły się hufca dotychczas skupione wokół sztandarów ekonomii dobra wspólnego, koncepcji kredytu społecznego Douglasa oraz Nowej Architektury Monetarnej (koncepcji kotwiczenia waluty na parytecie gospodarczym i celu inflacyjnym). W warstwie – że tak powiem – beletrystycznej, nie ma między nami różnicy. Wiemy, że należy skończyć z kreacją pieniądza jako opodatkowanego długu i zastąpić to „pieniądzem suwerennym” emitowanym przez Narodowy Bank Polski. Jednak gdy chcemy rzecz ująć językiem przedlegislacyjnym, każdy w swoją stronę ciągnie i nie ma w tym nic nadzwyczajnego.

     Krzysztof, który ma u nas szczególne zasługi za przetłumaczenie raportu Frosti Sigurjónssona , jest zwolennikiem ekonomii dobra wspólnego, którego filarem jest minimalny dochód gwarantowany. Nikt z nim nie podejmuje polemiki w tej kwestii, że każdy obywatel naszej pięknej ojczyzny taki dochód powinien mieć, i nikt nie kwestionuje faktu, że naszą bogatą ojczyznę na takie rozwiązanie powinno być stać. Tu nie ma przedmiotu sporu.

   Wierzymy jednak, że istnieje sposób, aby te trzy ścieżki połączyć w jeden trakt. Przedstawmy zatem punkty wyjścia.

Zwolennicy ekonomii dobra wspólnego stoją na stanowisku, że emisja pieniądza powinna być przeprowadzona po stronie popytowej. Mają nawet swojego sprzymierzeńca w SLD, który w swoim programie propaguje dywidendę społeczną i wycenia ją na około 4 tyś zł rocznie dla rodziny. Powiedziałbym, że jest to kwota niedoszacowana, bo przy średnich parametrach inflacji i wzrostu PKB kwotę emisji można szacować na około 35 mld zł rocznie. Dodając do tego nacjonalizację kwot wykreowanych ex nihilo śmiało – na początek - te kwotę można by podnieść do około 70 mld zł rocznie.

Zwolennicy Nowej Architektury Monetarnej są zwolennikami takiego rozproszenia emisji, który zapewniałby utrzymanie równowagi towarowo-pieniężnej. Dowodzą, że w początkowym okresie silnie powinna być dokapitalizowana strona podażowa, aby dodatkowy wypływ pieniądza na rynek ożywił całą gospodarkę a nie tylko handel. Nie wykluczamy także strumienia pieniędzy skierowanego bezpośrednio do konsumpcji, aby wzmacniać popyt. Podstawą jest utrzymanie równowagi i trzymanie inflacji w ryzach.

 

Panie Krzysztofie.

 

     Powiem tak: forsujecie rozwiązanie proste, być może sprawiedliwe, ale trochę niebezpieczne. Szerzony przez Was pogląd, że każdy, kto będzie posiadał środki finansowe znajdzie dla siebie zajęcie społecznie użyteczne jest chyba zbyt optymistyczne. Realnie co siódmy obywatel ma na tyle wiedzy, samozaparcia i talentu aby zorganizować sobie miejsce pracy. Dla reszty tę prace trzeba – po prostu – zorganizować. Kto ma to robić? - ci co takimi talentami się wykazali czyli przedsiębiorcy.

 

Nie dziw się zatem, że poszukujemy rozwiązania „sprytrnego”. Jest może bardziej skomplikowane ale stoją za nim racjonalne argumenty. I tak:

- Poszukujemy takiego modelu prowadzenia działalności, który byłby „strukturalnie innowacyjny” pozbawiony tego wszystkiego co zrodził stosunek najmu w więc frustracji, agresji, regresji i sublimacji. Ten model to głównie spółka właścicielsko pracownicza, ale nie tylko.

- Poszukujemy „sprytnego rozwiązania fiskalnego”, które by nakłaniało przedsiębiorców do rozwoju własności pracownicze i szerzej psartcypacji pracowniczej.j. Takie rozwiązanie znaleźliśmy. Włączamy do podstawy opodatkowania przyrost aktywów firm i ustanawiamy gilotynę podatkowa na poziomie 10-krotnej płacy minimalnej, likwidujemy także  liniowy podatek PIT dla przedsiębiorców. Przy upowszechnieniu własności pracowniczej nieznacznie wzrosną podstawy opodatkowania pracowników, których dochody opodatkowywane są w niskich przedziałach skali podatkowej. Przedsiębiorca, który nie podzieli się własnością ze swoimi pracownikami zostanie „ogolony”i skaże swoje przedsiębiorstwo na brak środków inwestycyjnych. Oczywiście ten model funkcjonalny należy poddać optymalizacji parametrycznej.

- Dla przełamania egoizmu społecznego przedsiębiorców, przedsiębiorstwa z własnością pracowniczą zostaną dokapitalizowane kwotami z emisji pieniądza. Nie będą to pieniądze do przejedzenia. Posłużą one do zbudowania „chmury kapitałowej” pracowniczego majątku produkcyjnego (PMP). Za kilka lat nikt do pracy nie przyjmie pracownika, który już pracował a nie swojego PMP.

     Krzysztofie zrozum. Najmita jest największym wrogiem naszej pracy, naszej suwerenności i naszego patriotyzmu zatem problem spółek włascicielsko pracowniczych nie jest u nas nadreprezentowany.  „Obarczenie” pracowników własnością i to własnością w formach zorganizowanych jest działaniem z obszaru prakseologi a nie sprawiedliwości społecznej.

To tyle przed nastepnym naszym spotkaniem na Skype gdzie nad naszym "stanowiskiem uzgadnianym" mozolić się będziemy.

KOMENTARZE

  • @Autor
    "Realnie co siódmy obywatel ma na tyle wiedzy, samozaparcia i talentu aby zorganizować sobie miejsce pracy."
    " Przedsiębiorca, który nie podzieli się własnością ze swoimi pracownikami zostanie „ogolony”i skaże swoje przedsiębiorstwo na brak środków inwestycyjnych."

    Przytoczyłem dwie tezy z poglądów szanownego Autora by wskazać dysonans jaki pomiędzy nimi występuje. Dysonans ten polega na tym, że ci którzy potrafią SOBIE zorganizować miejsce pracy, dzięki własnemu samozaparciu, talentowi i wiedzy będą musieli dzielić się tym co sami zrobili z innymi ludźmi - innymi, którzy nie mają ani wiedzy ani talentu ani samozaparcia.
    Rodzi się zatem pytanie jaka postawa będzie nagradzana a jaka karana - za brak wiedzy, bierność i niekonsekwencję dokapitalizowanie PMP emisją pieniędzy, za samozaparcie i zdobytą wiedzę odebranie efektów pracy. Którą drogę ludzie wybiorą?
  • @programista 12:44:32
    No to teraz przytoczę coś co wychodzi poza pański dysonans poznawczy "...pozbawiony tego wszystkiego co zrodził stosunek najmu w więc frustracji, agresji, regresji i sublimacji..."

    Nie sadzę aby to było podawane na wykładach Kórwina Mikke.
  • @nikander 12:52:40
    Tyle że szanowny Autor wcale tego stosunku najmu nie chce likwidować. Szanowny Autor chce jedynie zamiany rolami jego uczestników - chce by to przedsiębiorca wynajmował się swoim pracownikom. By człowiek posiadający talenty, wiedzę i samozaparcie mógł działać tylko i wyłącznie jako najmita dla innych.
    A taki układ przyniesie opłakane efekty ze względów prakseologicznych.
  • @programista 13:20:59
    Wiem. Wszystko co nie jest zgodne z korwinizmem powinno być wypalone gorącym żelazem. Przyznaje Panu rację. Korwin jest boski. Jutro wystąpię o beatyfikację - poważnie.
  • @nikander 15:57:29
    W jednym szanowny Pan się od Korwina niczym nie różni. Tak samo jak on uważa Pan samego siebie za nieomylnego.
  • @programista 19:44:02
    Nie zauważy Acan jednej różnicy. My dyskutujemy, uzgadniamy, argumentujemy. No może jeszcze jedno. Wiemy że korwinistów trzeba rozdeptywać jak plugawe robactwo.
  • jako mikrofirma
    działająca od 26 lat nie mam zaufania do firm właścicielsko - pracowniczych.
    Po prostu mi ta idea nie pasi. Nie pasi mi ,że będę dyskryminowany tylko dlatego, że nie mam ochoty na żadne współwłasności. Osobiście wolę podzielić się dochodem niż uzgadniać swoje działania z często normalnie ograniczonymi umysłowo ludźmi. Nie pasuje mi tez model za którym optuje programista i inni liberałowie, gdzie jak to na wojnie zawsze wygrywa najbardziej bezwzględny i przebiegły i gdzie nie ma miejsca dla empatii i zwykłego człowieczeństwa. Co wyszarpie to moje i wara innym od choćby złotówki z mojego. Gdzie najważniejszym słowem jest moje,moje,moje.
  • @zadziwiony 20:34:47
    Zgadza się. Nie jest to rozwiązanie dla wszystkich. Jednak taki baskijski Mondragon zatrudnia 82 tyś l;udzi, daje sprzedąż 12 mld euro rocznie i działa skutecznie od 1956 roku. To kwestia organizacji i zaufania do polityki firmy.
  • @zadziwiony 20:34:47
    Ogromna szkoda, że szanowny Pan patrzy przez pryzmat osławionego krótkiego okresu. Faktycznie, ma Pan rację - gdy ktoś chce "wygrać" bardzo szybko to jest "bezwzględny i przebiegły", pozbawiony "empatii i zwykłego człowieczeństwa" - jednak ta jego wygrana po pewnym czasie okazuje się klęską.
    Jednak gdy ktoś chce "wygrać" na bardzo długo, na tak długo by wpłynęło to także na jego dzieci i wnuki, to jego postępowanie będzie zupełnie inne. W takim przypadku empatia i człowieczeństwo staje się długoterminową inwestycją, przynoszącą ogromne zyski, a nawet są one konieczne by nie ponieść strat. Każdy kto prowadzi własne przedsiębiorstwo wie, jaką ogromną wagę ma zaufanie klientów, dostawców i pracowników dla zyskowności firmy. Kto te czynniki zaniedba to poniesie straty. Po prostu działając dobrowolnie razem można wytworzyć więcej i dzięki temu "mojego" także będzie więcej.
    Niestety, obecnie działania władzy skupiają się przede wszystkim na krótkim okresie. Zresztą jest to charakterystyczna cecha wszelkich działań opartych o fizyczną przemoc, a władza dysponuje wyłącznie takimi właśnie działaniami. To sprawia że przyszłość jest tak bardzo nieprzewidywalna, tak bardzo ryzykowna, że ludzie boją się podejmować jakichkolwiek długofalowych inwestycji, także tych we wzajemne zaufanie między sobą nawzajem.
    Dlatego właśnie dziwi mnie to, gdy ludzie proponują jakieś zmiany w obecnym systemie, które polegają na zwiększeniu zakazów i nakazów wymuszanych przy użyciu państwowej siły. Dziwi dlatego, że mimo jak najlepszych intencji efektem użycia siły będzie zawsze zwiększenie niepewności działania i skrócenie jej perspektywy, a tym samym będzie promować właśnie bezwzględność i przebiegłość.
  • @nikander 20:10:26
    Faktycznie nie zauważam tej dyskusji, uzgodnień i argumentacji gdy zamiast odpowiedzi na pytania szanowny Autor jak prawdziwy rasowy polityk raczy mnie tylko frazesami o korwinizmie.
  • @programista 08:49:54
    No bez przesady. Tym "prawdziwym rasowym politykiem" nigdy nie byłem, nie jestem i nie będę. Pewne sprawy mam już dawno za sobą.
    Niestety, ale z przykrością muszę stwierdzić, że reprezentuje Pan poglądy "generała klęski". Nie dopuszcza Pan myśli, że polityka gospodarcza może iść w kierunku ocieplenia wizerunku przedsiębiorcy. Ja jestem zwolennikiem takiej polityki choćby to nawet niewiarygodnie wyglądało.

    Państwo może dać przedsiębiorcom środki z emisji pieniądza pod zarząd oczekując w zamian organizowania pracy dla swoich obywateli. Taką drogą poszła Korea Południowa pod rządami Prezydenta Park Chung -hue. My możemy im tego tylko zazdrościć. Udało im się, bo nie było tam naszego "generała klęski" i jego mentalnych przydupasów.
  • @nikander 09:11:11
    Widzę po prostu zagrożenia w uzależnieniu przedsiębiorców od państwowej polityki. Zagrożeniem takim jest to, że przedsiębiorca odwraca się od swoich klientów a skupia się głównie na odpowiednich staraniach o przychylność władzy. Zagrożeniem jest to, urzędnicy aparatu państwowego będą narzucać zmiany organizacji pracy w prywatnych przedsiębiorstwach wg własnego uznania, ignorując kalkulację ekonomiczną. Zagrożeniem jest to, że państwowi urzędnicy będą dla swoich obywateli organizować pracę ignorując ich możliwości, zdolności i talenty, które nawet się nie ujawnią.

    Warto patrzeć na Koreę Południową i wyciągać wnioski z upadków jej wielkich czeboli. Warto dlatego by w przyszłości nie tłumaczyć niepowodzeń np. atakami światowego żydostwa.
  • @programista 09:38:26
    Strach ma wielkie oczy gdy piszesz "Zagrożeniem jest to, urzędnicy aparatu państwowego będą narzucać zmiany organizacji pracy w prywatnych przedsiębiorstwach wg własnego uznania, ignorując kalkulację ekonomiczną. Zagrożeniem jest to, że państwowi urzędnicy będą dla swoich obywateli organizować pracę ignorując ich możliwości, zdolności i talenty, które nawet się nie ujawnią."

    Życzyłbym sobie takiego upadku polskiej gospodarki jak koreańskich czeboli.
  • @nikander 10:05:40
    Czyżby te zjawiska nie występowały w czasach Gierka? Czy już tej samej drogi nie przechodziliśmy, by nie wiedzieć co będzie na końcu?
  • @programista 10:28:41
    Nie przywołuj sytuacji dysfunkcyjnej. W czasach Gierka nie mieliśmy przedsiębiorstw a a urzędy d/s produkcji. Jednak narodowe interesy były strzeżone lepiej niź w czasach swawoli gospodarczej.
  • @nikander 11:31:29
    Może to właśnie ta ochrona narodowych interesów doprowadziła do tego, że przedsiębiorstwa zmieniły się w urzędy d/s produkcji. Przecież takim urzędem są nadal państwowe kopalnie, symbol narodowego interesu w obecnym okresie.
  • @programista 12:08:28
    Szanowny Panie.
    Pan jako przedstawiciel nacji koczowniczej nigdy nie zrozumiesz, że Polska nie jest terenem łownym zastrzeżonym dla tych, którzy powinni być skoszarowani w Birobidżanie.
    Mamy was i wszej koszernej ekonomii powyżej dziurek w nosie. Mamy dość lichwy, wyszynku alkohole i donosicielstwa. Idźcie sobie stąd. Macie przecież swoje państwo.
  • @nikander 12:26:00
    Dziwię się jedynie, czemu szanowny Autor ma tak bardzo niskie mniemanie o Polakach - uważa, że są tak niezdarni i bezmyślni iż dla innych nacji mogą być wyłącznie zwierzyną łowną.
  • @programista 13:12:56
    Dla was to jest niepojęte, ale posłuchaj: my traktujemy rodaków jako członków tej samej społeczności, a nie jak potencjalne pożywienie. Tym się różnimy.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031