Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
738 postów 7784 komentarze

Partia50plus

nikander - Bardziej pragmatyczne niż rewolucyjne myślą wojowanie.

Narodowość? - a pisz pan „doradca Solidarności”

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Odżydzić polski postęp, polski socjalizm, polską myśl narodową! Jest nam coraz ciaśniej; dotychczas my ustępowaliśmy miejsca Żydom, musi więc nadejść czas, że Żydzi nam miejsca ustąpią… (Bolesław Prus – Kroniki)

 

Odżydzić polski postęp, polski socjalizm, polską myśl narodową! Jest nam coraz ciaśniej; dotychczas my ustępowaliśmy miejsca Żydom, musi więc nadejść czas, że Żydzi nam miejsca ustąpią…

(Bolesław Prus – Kroniki)

 

     Trwająca od ponad 30 lat żydowska recydywa w Polsce ma się ku końcowi. Banksterzy tracą Turcję i jej półmilionową armię. Nie zdziwcie się, gdy z Rosją i Iranem pójdzie ona przeciw banksterom. To już tylko kwestia czasu. Powiecie, że to wróżenie z fusów. No nie wiem…

...Jest nam coraz ciaśniej; dotychczas my ustępowaliśmy miejsca Żydom...

     Talmud rabiniczny nie jest u nas wykładany na lekcjach religii. Trudno go nawet dostać w polskim języku a jeśli nawet, to mało istotne księgi mówiące o seksie koszernym i to po zaporowej cenie. Nie znajdziecie tam talmudycznego stosunku żydów do tubylczego bydła po aszkenazyjsku przewrotnie nazywanego goim (goj). Otóż żyd ma gojowi szkodzić i jest to jego religijny obowiązek. Należy zauważyć, że jest to religia sankcjonowana (w przeciwieństwie do katolicyzmu) i sprzeniewierzenie się jej zasadom kończy się wizytą kilku panów w jarmułkach, którzy przychodzą nie po to, aby opowiadać dowcipne szmoncesy. Ten wątek szczególnie poświęcam mieszkańcom Markowej zbulwersowanych moją ostatnią notką (tutaj...)

     Dysputy na temat, w jakich to okolicznościach żyd ma pomagać gojowi zostały rozstrzygnięte w ten sposób, że żyd owszem, może pomagać ale pod warunkiem, że jednocześnie pomaga sobie. Taką postawę nazywa się „racjonalną logiką szczurzego króla”. Goj ma być dla ciebie potencjalnym pożywieniem. Jeśli nie dowierzacie to proszę podać mi chociaż jeden przypadek w którym:

- żyd byłby strażakiem w ochotniczej straży pożarnej,

- żyd założyłby spółdzielnię z gojami.

Znajdziecie – to wejdę pod stół i odszczekam.

     Od kilku setek lat cofamy się a przez ostatnie trzydzieści lat to już była to ucieczka w rozsypce. Przypomnijmy zatem nasze klęski:

  1. Prawo składu”. Z aktu lokacyjnego Jarosławia (1375rok) „...Chcemy zwłaszcza i postanawiamy, że żaden z kupców w jakikolwiek sposób nie może odważyć się trudnić jakimś handlem we wsiach położonych w tymże powiecie jarosławskim...”.Każdy towar musiał być przywieziony żydowi pod nos. Tak było w całej Polsce.

  2. Wprowadzenie tajemnicy handlowej jako naczelnej zasady gospodarczej. W szczególności poprzez usunięcia z prawa handlowego „Stowarzyszeń do poszczególnych czynności handlowych na wspólny rachunek”.

  3. Wprowadzenie oszustwa jako podstawy gospodarki wolnorynkowej. Przyjęcie zasady, że temu, który się zgodził nie dzieję się krzywda (łac. Volenti non fit iniuria ). Nikt z gojów na transakcjach z żydami dobrze nie wyszedł.

  4. Zakażenie polskiej pracy takimi chorobami jak: frustracja, regresja, agresja, sublimacja poprzez narzucenie nam konfliktowego modelu stosunków przemysłowych w kodeksie handlowym Moryca Allerganda. Zgodnie z prawem pracownik traktowany jest jako „mówiący inwentarz” a właścicielem, to najlepiej aby był żyd. (Pytanie Piłsudskiego: A gospodarka Panie Naczelniku - „...gospodarka to żydzi, trzeba im to oddać, bo oni się na tym znają...”

  5. Wyeliminowanie z naszego życia gospodarczego związków gospodarczych o integracji produktowej. Odbyło się to poprzez likwidacje zjednoczeń i zamknięcie drogi do koncepcji biznesowych opartych o wspólne ustalenia umowne. Dotychczas nie wdrożono Międzynarodowego Standardu Sprawozdawczości Finansowej nr 11 – wspólne ustalenia umowne.

  6. Bezwzględna walka z przejawami gospodarki dobra wspólnego. Dzieje się to poprzez redukcję z naszego życia gospodarczego spółdzielczości. W Polsce prawo spółdzielcze jest kiepską kopią kodeksu handlowego z wbudowanym konfliktem pomiędzy spółdzielcami a zatrudnianymi przez spółdzielnię pracownikami.

  7. Doprowadzenie do „uboju rytualnego” polskiej gospodarki. Dokonano tego poprzez narzucenie nam architektury monetarnej opartej o kreację oprocentowanego długu. Rozwiązanie takie całkowicie pozbawia nas jakichkolwiek perspektyw na rozwój. Społeczeństwo z tytułu sztucznie wykreowanych potrzeb pożyczkowy (zatem kredytów i odsetek) ponosi ciężar szacowany na około 130 mld zł rocznie.Uzyskiwane z tego tytułu kapitały, przez międzynarodowe instytucje finansowe, inwestowane w Polscenarażają nas na straty, z tytułuwyłacanych dywidend, szacowane na około 90 mld zł rocznie. Razem z tytułu banksterskiej architektury monetarnej tracimy rocznie około 220 mld zł.

  8. Założenie „przedsiębiorstwa Holocaust”. Już trzy razy spłaciliśmy żydom ich żądania co zwykle kończyło się dramatycznym zaciskaniem pasa i niepokojami społecznymi. Lała się krew polska. Teraz znowu chcą od nas 62 mld USD. Dość!.

...musi więc nadejść czas, że Żydzi nam miejsca ustąpią…

 

Konfederacja na Rzecz Reform Ustrojowych

Aspiracje gospodarcze Polaków

Żądamy:

1. Efektywnej gospodarki samo-koordynującej się.

Żądamy prawa dla wielostronnych umów wspólnie kontrolowanych.

Prawo musi stworzyć zaplecze instytucjonalne dla związków gospodarczych o integracji produktowej działających w sposób trwały i zorganizowany w oparciu o prawo wspólnych ustaleń umownych (Międzynarodowy Standard Sprawozdawczości Finansowej nr. 11 – wspólne ustalenia umowne)

2. Suwerenności monetarnej.

Żądamy przywrócenia NBP wyłącznego prawa emisji pieniądza niezależnie od jego formy (pieniądz elektroniczny, znaki pieniężne)

Nie możemy dłużej tolerować architektury monetarnej, w której spadek siły nabywczej pie­niądza na skutek inflacji oraz niedobór środków płatniczych na wykup wzrostu PKB tworzy nowe potrzeby pożyczkowe zagarniane przez banksterów. Od wejścia nowego prawa banko­wego (1997 r.), tym sposobem z Polski wytransferowano około 2,5 biliona zł.

3. Partnerskiego modelu stosunków gospodarczych.

Żądamy prawa dla spółki właścicielsko-pracowniczej, w której pracownik stawałby się współwłaścicielem z samego faktu stałego świadczenia pracy.

Polscy pracownicy nie mogą być dłużej traktowani przez prawo gospodarcze i prawo pracy jak mówiący inwentarz. Mają prawo do współwłasności, współodpowiedzialności i współ­decydowania.

4. Uwłaszczenia pracowników na majątku produkcyjnym, przeła­mania egoizmu społecznego i ocieplenia wizerunku polskiego przed­siębiorcy

Wszystko za sprawą podjęcia decyzji o przeznaczeniu emisji suwerennego pol­skiego pieniądza na dokapitalizowanie udziałów kapitałowych właścicieli i pra­cowników w polskich przedsiębiorstwach wspólnotowych: spółkach właściciel­sko-pracowniczych, spółdzielniach, akcjonariacie pracowniczym i przedsiębior­stwach komunalnych.

Pieniądze, które obecnie przywłaszczają sobie banksterzy powinny zasilić naszą gospo­darkę czyniąc ją zdolną do rozwoju i tworzenia nowych miejsc pracy, do ekonomicznego i politycznego upodmiotowienia pracowników i ich rodzin.

Roczną kwotę dokapitalizowania polskiej gospodarki można by szacować na około 80 mld zł. Ludności pozostałoby w kieszeniach około 60 mld zł z tytułu ograniczenia lichwy, budżetowi około 40 mld zł na ważne cele społeczne.

Dobrze miarkuj, kto w tej robocie przyjaciel, a kto wróg.

ps. książek Bolesława Prusa już nie znajdziecie wśród lektur szkolnych. Ponoć jest bardzo staroświecki. Czyżby?...

KOMENTARZE

  • Bardzo cenne jest to co Pan robi dla Polski
    Oby tylko, te myśli przedostały się do rządzących naszą Ojczyzną, bo wydaje się, że oni, którzy wyrośli z nas, będąc naszymi reprezentantami, zapominają po wyborach, kto i po co ich wybrał, by nas naród polski, na tych państwowych posadach reprezentowali.
    Nie wiem co jest przyczyną, czyżby to te mury gmachów urzędów polskich były już aż tak bardzo przesiąknięte szatanem? Czyżby to całe multum grzechów tych wszystkich "naszych" współczesnych i tych historycznych przedstawicieli już aż tak bardzo zsatanizowało mury tych wszystkich gmachów, że jedynie cała seria egzorcyzmów jest są w stanie wygnać z nich te całe legiony szatanów, które z całą pewnością tam siedzą?
    Szanowny Panie, my więc trzymajmy się blisko Pana Boga, bo bez niego... nic przez te chore mury się nie przebije.
    Pozdrawiam
  • @Jan Paweł 10:08:31
    Panie Pawle

    Niewielki pożytek z tej mojej pisaniny. Wszystko na nieurodzajna glebę pada i chyba trzeba będzie poczekać na jaki ciepły deszcz. Może coś wzejdzie.

    Pozdrawiam
  • @nikander 11:09:23
    Bez wcześniejszej ulewy co by chwasty wyniszczyła się nie obejdzie, niestety. Na glebie opanowanej przez chwasty to ziarenko dające dobry plon tzn. nie z chwasta pochodzące raczej się nie przebije, a jeżeli już wzejdzie to i tak zostanie zagłuszone. Najłatwiej było po 1989 roku, ale wtedy gleba była tak jałowa, że nie była w stanie przyjąć żadnego ziarna, dlatego na chama posadzono w niej najgorsze chwasty co by opanowały naszą ziemię.
  • żydo-lewactwo żydo-syjonizm to ZDRADA !!!
    Apel ! Odzyskać Polskę dla Słowian . Nie bójcie się walczyć o WOLNOŚĆ .
    !
    Sołżenicyn ostrzegał ! uważajcie na żydów bo zamordowali 66 mln Rosjan
    !
    Ireneusz Tadeusz Słowianin z ziemi Lechickiej ! Jedność Słowian to podstawa wyzwolenia się z pod okupacji żydowskiej mafii !
  • @Henryk Kreuz 12:06:30
    A wszystko to za sprawą nacji o nazwie "doradcy Solidarności".
  • Miarka się przebiera
    Choć bardzo powoli.

    Pisze Pan o arcyważnych sprawach, o których przeciętny Polak nie ma zielonego pojęcia (,,ucieczka w rozsypce"). Serdeczne dzięki!

    Pozdrowienia z 5x*
  • @
    prawdę o genezie Solidarności w lapidarnych słowach ujął Albin Siwak. Pisze on: gdy Wałęsa negocjował w Magdalence, dwa najbliższe hotele były zajęte przez samych żydów czuwających nad przebiegiem rozmów

    ...warto też pamiętać, (o czym kiedyś pisałem) że JEDYNYMI symbolami państwowymi obecnymi jako oprawa rozmów w Magdalence były ...dwie menory na szczytach stołu.
  • @Andrzej Tokarski 16:05:57
    Tak, te fakty są coraz bardziej uświadamiane.

    Pozdrawiam
  • @Lotna 14:49:56
    Ten "brak pojęcia" srogo nas kosztuje. Jednak bądźmy przy dobrej nadziei.

    Pozdrawiam serdecznie.
  • @
    Może to marne pocieszenie, ale nie tylko my jesteśmy wyzyskiwani i drenowani. Ale chyba widać światełko nadziei w tym zawłaszczonym tunelu. Widać wyraźnie, że nasi "dobrodzieje" nie są już w stanie wszystkiego kontrolować i wymuszać, a i ludzie dostrzegają, i rozumieją gdzie tkwi źródło niepowodzeń. Ta trwająca od 30 lat recydywa nie podda się łatwo, a na pewno bez walki. Ale widać wyraźnie, że tracą grunt pod nogami, to dopiero początek zmian o zasięgu globalnym.
  • @Panowiepoliczmygłosy 20:53:37
    właśnie, właśnie dlatego na szybko, już już potrzebują zmniejszyć liczebność, bo tej która jest nie obejmują, dlatego szczególnie teraz trzeba być przebiegłym i ostrożnym, ale zdecydowanym.
  • @nikander 12:36:33
    Napisałem bardzo delikatnie, może nawet niezbyt zrozumiale, więc się poprawiam.
    Gleba na której ma wyrosnąć zasiane pożyteczne ziarno, musi być wcześniej zaorana tj. aby chwasty i ich nasienie znalazło się na dole, pod skibą, a wtedy na czystej ziemi posiane ziarno wzejdzie, ale trzeba o nie dbać, ponieważ chwasty mają swoją siłę żywotną i potrafią się odrodzić.

    Narodowość? Pisz Pan "doradca Solidarności" - jest świetne, tak właśnie zostały zasadzone chwasty na polskiej glebie.
  • Genialne!
    Narodowość: "doradca Solidarności" :)
  • @Henryk Kreuz 00:05:35
    "Narodowość? Pisz Pan "doradca Solidarności" - jest świetne, tak właśnie zostały zasadzone chwasty na polskiej glebie."

    Chwast to pasożyt uprawy rolniczej, wróg agrokultury (dosłownie) i wszelkiej kultury (w znaczeniu szerszym, przenośnym, kiedy mówimy o ludziach).

    "Gleba na której ma wyrosnąć zasiane pożyteczne ziarno, musi być wcześniej zaorana tj. aby chwasty i ich nasienie znalazło się na dole, pod skibą, a wtedy na czystej ziemi posiane ziarno wzejdzie, ale trzeba o nie dbać, ponieważ chwasty mają swoją siłę żywotną i potrafią się odrodzić".

    Chwast, to nachodźca, to amator do zawłaszczenia czyjejś gleby, gleby mu nienależnej, nachodźca niepożądany, zawsze mający wrogie zamiary.

    "ma wyrosnąć zasiane pożyteczne ziarno"
    .. a chwast nie jest pożyteczny - jest nieużyteczny.
    Nie pracuje. - Przez analogię praca to nie to wszystko, co przynosi dochód, a ta część działalności zarobkowej, co daje jako produkt nową rzecz społecznie użyteczną lub oczekiwaną usługę przynoszącą nową jakość życiu, naprawę, czy nowe wykorzystanie rzeczy - wszystko na na drodze realizacji ludzkich, a dalekowzrocznych celów.

    Żebrak, złodziej, czy prostytutka (i tysiące innych "zawodów", których jedynym celem jest zarobek dla swoich pracodawców (i dla siebie przy okazji); cele, które nic nie wnoszą do życia społecznego, a nawet go niszczą; realizują swoje zwykle bardzo chore cele, nawet kosztem zdrowia i zdolności do realizacji ich celów przez innych). Żebrak, złodziej, czy prostytutka mogą wkładać swój wielki wysiłek, by zarobić na chleb, ale pożytku z tego nie ma żadnego, a przeciwnie - społeczność traci.

    Często wszyscy dotknięci udziałem tracą tu na rzecz pasożyta wyższego rzędu i ... jeszcze wyższego (zawsze w ramach jakiejś pasożytniczej, mafijnej hierarchii, czy piramidy, zwykle w ramach jakiejś potajemnie realizowanej zmowy i bandyckiego "kodeksu" z jego naczelną zasadą: "My nie ruszamy waszych, wy nie ruszacie naszych).

    To superpatologia ściśle związana z systemem lichwiarskim, z mafijnością obowiązkowego pośrednictwa i zbrodnią korupcji urzędników państwowych oraz partii "politycznych" (w cudzysłowie, bo dziś służące zwykle patologii oligarchizmu, a nie Narodowi).


    ... a lichwiarz to w ogóle superpasożyt i superpatologia za nim idąca.
    Z tego wszystkiego pożytku nie ma żadnego. Mało tego superpatolgia jest w tym, że patokracja chce utrzymywać swój pasożytniczy styl życia i musi to robić coraz bardziej niemoralnymi, bandyckimi środkami, bo dotknięci tym superpasożytnictwem wciąż biednieją.
    Na końcu tej superpatologii czyha bestia ludobójstwa "naukowo" zwanego też depopulacją.

    Tu chodzi o konkurencję o składniki odżywcze (nawóz) i wogóle o media niezbędne do życia (miejsce, woda, światło).
    Naturalna jest nie konkurencja "za wszelką cenę", a konkurencja rozumiana jako rywalizacja w dobru po to, aby zawsze zwyciężało tylko to co dobre i lepsze - zawsze dobrymi środkami i na rzecz moralności i człowieczeństwa dojrzałego, bo cel nie uświęca środków.



    "Gleba ... musi być wcześniej zaorana tj. aby chwasty i ich nasienie znalazło się na dole, pod skibą, a wtedy...posiane ziarno wzejdzie"

    Oracz musi wykonać pracę i na rzecz dobrego ziarna, i na rzecz ziarna złego (chwasta).
    O ileż bogatsze rolnik miałby plony, gdyby nie te chwasty. Tymczasem jest mu coraz gorzej, a ... chwastowi to nie przeszkadza. Dla chwasta to wokół niego mogłyby i być same chwasty.

    Gorzej dla tego dobrego ziarna, bo dobre ziarno to my - ludzie dobrzy, zmierzający do życia w zdowiu, bezpieczeństwie , pokoju i dobrych perspektywach dla przyszłości. Jak nas zabraknie, to nie będzie już człowieczeństwa - i to nieodwracalnie.
    Poddać się to samozatracenie - zbrodnia na sobie, ale i zbrodnia na uzależnionych od siebie, bliższych i dalszych - na ludzkości.

    Z tego też wniosek, że chwasty są człowieczeństwa pozbawione - to w odniesieniu do świata ludzkiego: "bestie w ludzkiej skórze" - zwyrodnialcy, wynaturzeńcy i zatwardziali przestępcy.
    Chcąc przeżyć, musimy je przede wszystkium najpierw pozbawić zdolności szkodzenia nam.


    "...na czystej ziemi posiane ziarno wzejdzie, ale trzeba o nie dbać, ponieważ chwasty mają swoją siłę żywotną i potrafią się odrodzić".

    O nasze uprawy trzeba odpowiedzialnie dbać, pilnować czystości ziarna na siew, chwasty tępić, ale nie szkodząc zasiewom szlachetnym.
    A więc szczególnie tym, czego nam nie wolno, to dopuścić, aby ilość chwastów przekroczyła pewną, typową granicę marginesu, przy której to jesteśmy jeszcze w stanie odpowiednio zadbać o rośliny uprawne.

    W przypadku roślin nie tylko nadmiar szkodzi - patrząc dalekowzrocznie, to w ogóle niedopuszczalnym jest stosowanie chemicznych środków ochrony roślin (na rzecz naturalnych i na rzecz dbania o rzeczywiste zdrowie roślin uprawnych), a przecież nawet stosowane są środki mieszające w genetyce tak roślin, jak później konsumentów plonów - zwierząt i ludzi - najgorszym tu jest jest Roundup z powodującym mnóstwo chorób glifosat.

    I niech nikt nie mówi, że to zmniejszy plony i ludzie będą głodowali, bo już jest żywności w świecie o połowę za dużo i jest marnowana tylko z tego powodu że nie jest odpowiednio ładna, a więc atrakcyjna dla potencjalnego klienta (wychowanego zresztą przez zdradzieckie media "doradców Solidarności"), a jeszcze nadto psuje się błyskawicznie, gnije z powodu przenawożenia.

    Ma to i analogie do naszego życia społecznego, bo to gnicie przenawożonych roślin to to samo, co zgnilizna moralna, której "jad tolerancji dla zła na motywach ideologicznych" sączy się zwłaszcza z mediów reklam i ingerencji skorumpowanych przez wrogów Narodu Polskiego władz państwowych w procesy wychowania młodzieży, a także skorumpowanej i dalej korumpującej biurokracji unijnej.

    Ma to i mocne odniesienie do wszelkiej emigracji, którą zawsze trzeba traktować jako patologiczny margines społeczny dopóki się w pełni nie zintegruje.
    Nie wolno dopuszczać do ich nadmiernego nachodźctwa (często za zgodą samych w sobie patologicznych władz państwowych) której już sama liczba nie może jednorazowo przekraczać paru % aktualnie "integrujących się".
    A przecież tu trzeba wliczać wszelkie "marginesy społeczne", wszelkie osoby o zaburzonej naturze ludzkiej i zaburzonej tożsamości nie tylko narodowej, ale i kulturalnej i płciowej, o wszelkich zaburzeniach wychowania, moralności, prawości i sprawiedliwości.

    Odpowiednikiem roundapu/glifosatu w sprawach społecznych jest tu zwłaszcza poprawność polityczna z opanowaniem mediów nadających na rynek publiczny przez margines, który zwalczanym być powinien, a odpowiednikiem chemii ideologie, bo te szkodzą praktycznie wszystkim.
    Są bardzo zdradliwe z tego też powodu, że obiecują dobre efekty ich stosowania wszystkim, a w praktyce wszystkim naiwnym, bo jakieśtam korzyści może mieć tylko wyniesiona na ich fali "wierchuszka".

    To zwłaszcza za poprawnością polityczną stoją wszelkie patologie "doradztw" typu "doradca Solidarności" - wszelkie "diabelskie podszepty", wszelka zdrada zaufania w sytuacji, kiedy media "mówią nam do ucha wprost wkraczając w sfery naszej intymności i osądów rzeczywistości, przekonań co do tego, o czym to zwłaszcza powinniśmy w danej sytuacji myśleć.

    Media tu wkraczają w rolę zarezerwowaną wyłącznie dla elit narodowych - zresztą w obliczu wielkiej zdrady elit "politycznych" (w cudzysłowiu, bo działających przeciw dobru wspólnemu Narodu Polskiego, a rolą polityki jest działanie na rzecz dobra wspólnego Narodu). - Elit "politycznych" (poszerzonych o patologiczne "autorytety medialne", celebrytów zajmujących miejsce resztek elit narodowych, które przetrwały zagładę zgotowaną im przez zmowę niemiecko-sowiecką z Zakopanego (grudzień 1939) o wymordowaniu polskich elit, a później jeszcze wieloletnie ich tępienie przez żydokomunę - a nadto systematyczne podcinanie skrzydeł tym, co się mogą odrodzić - po dziś dzień.

    Zresztą to podcinanie skrzydeł naturalnie odradzającym się autentycznym elitom odbywa się na rzecz promowania idiotycznych "mniejszości", czyli - w kategoriach analogii do upraw rolniczych - chwastów.

    A to głęboka analogia, bo te chwasty, to już to co nam wrogie i patologiczne, co powinno być tępione (jeśli nie asymilowalne), pełnią dziś bezkarnie role uzurpatorów władzy państwowej, rolę namiestników naszych faktycznych okupantów, którym za sprawą "doradców Solidarności" szeroko otwarto drzwi.


    Tak więc trudno tu się spodziewać "złotego środka" na rzecz zabezpieczenia naszych szlachetnych upraw (a więc zwłaszcza naszego przyszłego życia, życia Narodu Polskiego) przed "chwastami". Czeka nas wielka, żmudna praca albo wyrywania chwaścika po chwaścku, albo podcinania im korzeni
  • @Jan Paweł 10:08:31
    Błędne podejście Pan reprezentuje. Rządzący do żydzi. To musi dotrzeć do gojów, żeby się postawili..
  • @nikander 11:09:23
    A jaki ma być pożytek z walki z wiatrakami?
    Żydów z gospodarki nie da się wywalić w dwa dni, trzeba to robić cierpliwie i sukcesywnie.
    Na początek- opodatkowując ich sklepy podatkiem od sklepów wielkopowierzchniowych, a banki - podatkiem bankowym.
    A jednocześnie robiąc dobrą minę do złej gry, tak aby nie mogli nam zarzucić "jawnego antysemityzmu".
    Inaczej się nie da, bo zrobią nam kolejny Majdan, zwłaszcza że ludzi płaczących za utraconą władzą w Polsce nie brakuje.
    To, że żydzi mają swoje reguły, nakazujące im walkę z nie-żydami, popieranie swoich i karzące odstępców, nie powinno nasz szokować.
    Wszędzie, gdzie mamy do czynienia ze strukturami mafijno-plemiennymi, takie reguły obowiązują.
    W Cosa Nostra, na którą składają się wyłącznie katolicy, obowiązują identyczne zasady, ale ta organizacja nie ma aż tak dobrego działu public relations, jak ten u żydów.
    Trzeba mieć świadomość, że są bezwzględną mafią, posiadającą wszędzie swoje wpływy, więc neutralizowanie skutków jej działania wymaga dużej wiedzy i ostrożności w działaniu.
    Dziwi mnie pański triumfalizm przy stwierdzeniu, że "Banksterzy tracą Turcję i jej półmilionową armię".
    Tracą banksterzy, a zyskują Saudowie.
    Z którymi "banksterzy" powoli wchodzą w coraz bardziej otwartą wojnę.
    Anty-saudyjskie artykuły sponsorowane przez Project Syndicate Sorosa, wyraźnie na to wskazują.
    I z czego tu się cieszyć?
    Ani jedni, ani drudzy nie są naszymi przyjaciółmi. Raczej się cieszmy, że walczą między sobą, a nie opowiadajmy po żadnej ze stron.
    Iran? Iran jeszcze przez 20 lat nie będzie w stanie ruszyć przeciw Izraelowi.
    To jak na razie skansen sprzętu militarnego, dobrego do heroicznej obrony własnego terytorium, a nie do ataku na państwo dysponujące najnowocześniejszą bronią na świecie i głowicami jądrowymi.
    Ale nie jest to nasza sprawa, niech się leją, skażenie popromienne naszych ziem nie będzie duże. A my i tak nie mamy na to żadnego wpływu.
    Kolejny rodzynek.
    "(Żądamy) Uwłaszczenia pracowników na majątku produkcyjnym".
    To już było niejednokrotnie przerabiane.
    Na przykład, kiedy firma o takiej formie własności - hiszpański FAGOR z Kraju Basków przejęła nasz Mastercook, szybko doprowadzając go do bankructwa. A sama niedługo później również uprzejmie zbankrutowała.
    Obraz tej firmy, opisywany przez Polaków, wysyłanych do Hiszpanii na szkolenia, był jednoznaczny - jeden wielki burdel, w którym szef nie mógł pracownika opierdolić za to, że się opierdala, bo przecież ów był właścicielem.
    Otóż robotnik, panie Nkander, ma być opierdalany, ma mało zarabiać i ma się bać zwolnienia z pracy. Ma się bać szefa i wcale nie musi go lubić.
    Tylko wtedy będzie pracował wydajnie, kiedy się będzie bał wylądować na bruku.
    A nie chce wylądować, bo tam, na tym bruku nie dostanie zasiłku.
    W przerwach pomiędzy pracą a spaniem, taki robotnik będzie kombinował, jakby tu sobie polepszyć los.
    Może zapisze się na studia wieczorowe i z robotnika stanie się kierownikiem, a wtedy "się uwłaszczy".
    Taki system obowiązuje w krajach anglosaskich.
    Przeszedłem w ciągu niespełna 10 lat od najniższego stopnia, do średniej kadry zarządzającej. I to jako emigrant, który przyjechał w wieku dojrzałym.
    Czyli da się, trzeba tylko stworzyć ku temu warunki.
    Uwłaszczenie wszystkich, zgodnie z zasadą "czy się stoi, czy się leży", to recepta na krach gospodarczy, nie rozwój.
  • @alek.san 19:05:01
    ..."(Żądamy) Uwłaszczenia pracowników na majątku produkcyjnym".
    To już było niejednokrotnie przerabiane...
    Z tą niejednokrotnością to bym dyskutował. Jedyny znany mi przypadek to wyjątkowo pozytywny przykład Gazoliny S.A. Wieleżyńskiego.

    Jeśli zna Pan inne przykłady to proszę o podanie. Nie interesują mnie rozwiązania oparte o akcje.
  • @nikander 19:56:39
    Proszę od niedawna jako mąż zaufania na podstawie art. 42 kkw w związku z art. 38 kkw, aby udzielono mi informacji, dokąd przewieziono skazanego za pobicie trzech policjantów Dariusza Komorowskiego i nic.

    Proszę również o poinformowanie zatrzymanego dr Mateusza Piskorskiego, że Ruch Społeczny "NOWA POLSKA" na podstawie art. 90 par. 1, 2 i 3 kpk przystąpił do jego postępowania i też nic.

    Nie wystarczy prosić, żądać. Trzeba mieć siłę, aby wziąć, co się należy.
  • @Analityk 09:31:55
    Panie Andrzeju. Jakoś mało odkrywczy jesteś.

    Najpierw trzeba wyeliminować z tej gdy katodebili, bo zrobią żydom kęsim-kęsim za to, że Jezusa ukrzyżowali. To byłaby katastrofa.
  • @nikander 10:58:05
    Panie Józefie! Wolę być bardziej praktyczny niż odkrywczy. Katodebile niech grają, jak chcą i potrafią. Nie należy im przeszkadzać.

    Ja w dużej mierze zgadzam się z programem KoRReU. To dobra idea, ale jak każda wymaga sprowadzenia do praktycznych możliwości realizacji. Miałem odmienne zdanie od Pana n.t. prób nawiązania kontaktów z aktualnie rządzącymi z PiS.

    Jesteśmy po tej samej stronie barykady. Proszę o podanie terminów i miejsc spotkań z Pana udziałem i członków KoRReUs. Może zorganizowałbym spotkanie w Piotrkowie Trybunalskim lub okolicy?

    Pozdrawiam.
  • @nikander 10:58:05
    Tożsamość narodowa wybiera glebę, bez oglądanie się na chwasty.

    Glebą jest konstytucja w której dla tożsamości narodowej wszystkie składniki są prawdziwe. Odejście od jednego prawdziwego składnika może zniszczyć całą narodową plantację tożsamości.

    Dlatego musi powstać Konstytucja Polska napisana przez Polaków, a nie Konstytucja Polski napisana przez chwasty dla Polaków.
  • @goodness 14:04:29
    Słusznie.

    Wciąż powtarzam, aby się nimi (chwastami) nie zajmować tylko sobą (Polakami).

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930