Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
596 postów 6975 komentarzy

Partia50plus

nikander - Bardziej pragmatyczne niż rewolucyjne myślą wojowanie.

Jak zażydzono w Polsce podatek dochodowy

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W ramach dyskusji przed IV Sejmikiem Konfederacji na Rzecz Reform Ustrojowych


Gdyby tylko o wpływy budżetowe chodziło to podatek dochodowy dawno powinien być zastąpiony czymś prostszym, tańszym do ściągnięcia i powszechnym.


     Znam to z autopsji, bo wziąłem sprawy w swoje ręce do czego trochę nas zachęcano a trochę nie było innego wyjścia. Skali podatkowej z lat wcześniejszych nie będę podawał bo były to czasy przed denominacją złotego a inflacja szalała. Ktoś mógłby nie zrozumieć cyfr. Tak było w roku 1996. Dla przypomnienia podam, że płaca minimalna brutto wynosiła wtedy 370 zł. Podatek dochodowy był podatkiem inteligentnym. Każdy przedsiębiorca miał postawione do wyboru: albo zainwestujesz, albo cię ogolimy.

1996

Podstawa obliczenia podatku w złotych

Krotność płacy minimalnej

370 zł

Podatek wynosi

Ponad

Do

 

16 380 zł

3,67

21% - kwota zmniejszająca podatek 218 zł 40 gr

16 380 zł

32 760 zł

7,37

3 221 zł 40 gr + 33% nadwyżki ponad 16 380 zł

32 760 zł

 

 

8 626 zł 80 gr + 45% nadwyżki ponad 32 760 zł

      Polscy przedsiębiorcy nie marudzili. Dla nich praktycznie trzeci próg skali podatkowej nie istniał. Potrzeby inwestycyjne były przeogromne a swoim współplemieńcom należało płacić godnie. Przekroczenie zatem siedmiokrotnej płacy minimalnej ocierało się o granicę wyobraźni. Inteligencja podatkowa wyrażająca się w myśli „albo zainwestujesz, albo cię ogolimy” w sytuacji ogólnego zaciskania pasa nie budziła większych emocji. Przedsiębiorcy inwestowali i gospodarka rosła.

      Lekka gilotyna podatkowa na poziomie 7,37 płacy minimalnej wyznaczała moralną granicę po przekroczeniu której przedsiębiorczość stawała się ograbianiem współplemieńców. Szkoda, że tej moralności broniło jedynie prawo państwowe przy zupełnie biernej ( a czasem sprzecznej) postawie Kościoła Katolickiego. Bycie bogatym nie było grzechem, sposób osiągnięcia bogactwa także.

      Jednak nad Wisłę ściągnęły tabuny koczowników znad Jordanu. Bez moralności, bez spolegliwości. Oni kapitał mieli i w ogóle potrzeby pierwotnej akumulacji kapitału, z którymi borykali się polscy przedsiębiorcy, ich nie dotyczyły. Przyjechali zachęceni przez naszego ówczesnego prezydenta, aby robić tu interesy czyli golić gojów bez znieczulenia. Wyciągnęli więc z rękawa jakiegoś Ozjasza Goldberga vel Korwina-Mikke, który zaczął Polakom (nie rodakom aby było jasne) tłumaczyć, że podatek dochodowy odbiera chęć do pracy i jest sprzeczny z racjonalną logiką (dodajmy, racjonalną logiką okupanta). Pod wpływem zorganizowanego lobbingu podatek zaczął tracić swoją pierwotną inteligencję.

      Najpierw usunięto trzeci próg podatkowy razem z lekką gilotyną podatkowa. Kto to zrobił – pamiętacie? Gilowska z PiSu.

2009

Podstawa obliczenia podatku w złotych

Krotność płacy minimalnej

1276 zł

Podatek wynosi

Ponad

Do

 

85 528 zł

 

18% minus kwota zmniejszająca podatek 556 zł 02 gr

85 528 zł

 

5,88

14 839 zł 02 gr plus 32% nadwyżki ponad 85 528 zł

 

Kwota zmniejszająca podatek

Miesięczna

46 zł 33 gr

Roczna

556 zł 02 gr

Roczny dochód niepowodujący obowiązku zapłaty podatku

3.091 zł

 

     Przedsiębiorcy zostali zwolnieni z przymusu inwestowania. System podatkowy pozostawiał im sporo kasy na luksusowe samochody, wille i luksusowe prostytutki, ale i tego było mało. Ozjasz Goldberg nie dał za wygraną – za to mu płacili. Straszył polskich prawodawców, że to plemię koczownicze: albo uzyska dodatkowe przywileje albo sobie pójdzie. Nie było przytomnego aby umożliwić im wybór tego drugiego wariantu. Dodatkowo w 2009 roku wprowadzono podatek PiT dla przedsiębiorców w wysokości19%. Każdy kto mógł stawał się „przedsiębiorcą” aby pozbawić fiskusa wszystkiego ponad 19% dochodów. Była to zachęta ustawodawcy do całkowitego zaniku czegoś co kiedyś nazywano etyką w biznesie. Zaistniała moda na jeszcze bardziej wypasione bryki, jeszcze bardziej luksusowe wille jeszcze bardziej ekskluzywne prostytutki. Inwestycje? - dla mnie i dla dzieci starczy…

     Podatek dochodowy od osób prawnych z początkowych 40% już w 2004 roku zmalał do 19%. Argumentacja była taka sama: jak nie obniżycie to wyjedziemy. Straty gospodarki z tytułu wypłacanych dywidend sięgnęły astronomicznej cyfry 90 mld zł rocznie. OBCY nie po to tu przyjechał, aby gospodarkę rozwijać. On ma doić ile się da.

      Chyba wreszcie przyszedł czas na „nową inteligencję” podatku dochodowego: „albo się podzielisz majątkiem albo cię ogolimy”. Dalsze liczenie na to, że przedsiębiorcy będą inwestowali tworząc nowe miejsca pracy jest pobożnym życzeniem. Są inne możliwości pomnażania kapitału. Gdzie spojrzysz tam kolejne kasyno. Tu opcje, tam derywaty…

     Z punktu widzenia legislacyjnego modyfikacja podatku od osób fizycznych i prawnych mogłaby wyglądać bardzo prosto:

  1. Likwidacja podatku liniowego dla przedsiębiorców.

  2. Wprowadzenie trzeciego progu podatkowego (gilotyny podatkowej) dla zarobków przekraczających 10 krotną płacę minimalną opodatkowaną stawką 90%. Należy zaznaczyć, że ta 10 krotna płaca minimalna przeznaczona byłaby praktycznie na konsumpcję. Przedsiębiorca dalej może rozwijać swoją firmę inwestując w ciężar kosztów działalności.

  3. Podwyższenie kwoty wolnej od podatku do poziomu płacy minimalnej miesięcznie (rocznie 12 krotna płaca minimalna). Nie ma sensu ściąganie podatku dochodowego od osób, zwłaszcza osób prowadzących samodzielną działalność gospodarczą których obciążenia podatkowe są niższe od wydatków jakie ponoszą na usługi biur rachunkowych. Skala podatkowa mogłaby wyglądać następująco:

Podstawa obliczenia podatku w złotych

Krotność płacy minimalnej

2000 zł

Podatek wynosi:

Ponad

Do

 

85 528 zł

 

18% minus kwota zmniejszająca podatek 4320 zł

85 528 zł

240 000 zł

2,96

11 075 zł plus 32% nadwyżki ponad 85 528 zł

240 000 zł

 

10

60 506 zł plus 90% nadwyżki ponad 240 000 zł

 

Kwota zmniejszająca podatek

Miesięczna

360 zł

Roczna

4320 zł

Roczny dochód niepowodujący obowiązku zapłaty podatku

24 000 zł

 

  1. Powiększenie podstawy opodatkowania pracowników o przyrost udziałów kapitałowych pochodzących z podziału przyrostu aktywów firmy uzyskanych drogą inwestycji finansowanych w ciężar kosztów operacyjnych i podziału zysku przy jednoczesnym pomniejszeniu o sumę tych kwot podstawy opodatkowania właściciela.

Jakby to wyglądało zakładając, że przedsiębiorca zatrudnia 100 pracowników mając czysty zysk wynoszący 1000 zł na jednego zatrudnionego

      W stosunku do stanu obecnego widzimy, że przesłanie: „albo się podzielisz, albo cię ogolimy” nie pozostawia przedsiębiorcy wyboru jeśli nie chce firmy pozbawić zdolności rozwoju. Po zniesieniu podatku liniowego dla przedsiębiorców i wprowadzeniu „gilotyny podatkowej” podatek dla przedsiębiorcy gwałtownie wzrasta. Jednak, gdy przedsiębiorca utworzy w swojej firmie plan własności pracowniczej to przy tej samej skali podatkowej opodatkowanie spada prawie o połowę. Ozjaszu Goldberg vel Korwinie Mikke – przestań pieprzyć pan głupoty i gojom mózgi lasować.

     W żadnym z krajów w których wprowadzano takie „gilotyny podatkowe” nie wprowadzono rozwiązań zaproponowanych w p.3. Przegrali więc Anglicy, przegrali Francuzi. Duża progresja podatkowa nie może pozbawiać przedsiębiorstw możliwości inwestowania a u nas ten postulat jest spełniony.

     Rasa koczownicza tego nie zaakceptuje i będzie chciała nas opuścić. Nie przestraszmy się. Dajmy im przysłowiowy kij na drogę.

     Wiem. Nigdzie na świecie nie dokonało się samoistne przełamanie egoizmu społecznego. Ten proces trzeba wspomóc. Administracja Ronalda Reagana wdrażająca plan własności pracowniczej ESOP zwolniła przedsiębiorców z takiej części podatku dochodowego w jakiej części ESOP partycypował w aktywach firmy. My też mamy możliwość wsparcia tej ważnej społecznie zmiany państwowym groszem. Odzyskanie suwerenności monetarnej (wyłącznego prawa emisji pieniądza) pozwoliłoby dokapitalizować ten plan kwotą około 60 mld zł.

Co by to oznaczało? - a mniej więcej tyle, że polscy przedsiębiorcy tu zarejestrowani i tu płacący podatki uzyskiwaliby wsparcie przekraczające wielkość płaconych przez nich obciążeń z tytułu PiT i CiT razem wziętych bez żadnego uszczerbku dla wpływów budżetowych!!!

     Własność pracownicza to podstawa przyszłego systemu emerytalnego. Należy domniemywać, że pracownicy przypilnują sobie we własnym interesie co z tymi pieniędzmi się dzieje. Komu służą i dla kogo pracują.

  • Pytacie czy podatki mogą być niższe?  Mogą, jeśli rząd zadba o swoją bazę podatkową.

  • Pytacie czy będzie można znieść podatek dochodowy jako wyjątkowo kosztowny? Będzie można jeśli pozbędziemy się przedsiębiorców traktujących Polaków jako potencjalne pożywienie (okupantów ekonomicznych).

 

 

KOMENTARZE

  • @All
    Notka nie należy ani do łatwych ani do przyjemnych. Ktoś jednak ten wysiłek intelektualny wykonać musi, abyśmy Polakami byli. Zachęcam do dyskusji, bo to obok architektury monetarnej jeden z filarów na którym Polska stać powinna.
    Cyfry i cyferki nie są tu ważne. Ważne aby odnaleźć nową "inteligencję systemu"

    Pozdrawiam
  • Panie Józefie,
    Czytając Pańską notkę nie mogłem pozbyć się wrażenia swoistego deja vi...
    Sam zaczynałem własną działalność gospodarczą w 90' roku, jeszcze jak pobrzmiewały efekty ustawy Wilczka. No może nie było to przysłowiowe łóżko polowe ale zasady były w miarę jasne i dość uczciwe. Szło zupełnie dobrze ale chciałem więcej i lepiej.

    Potem, po powrocie z emigracji (ok.10 lat lat, gdzie notabene poznałem "dobrodziejstwa" UE)) rzuciłem się znowu w wir "
    przedsiębiorczości". I tu już same porażki. Z sankcjami karnymi włącznie.
    Widocznie przegapiłem zażydzenie gospodarki, o której Pan pisze. Obecnie moje składki emerytalne opłacam za granicą i mam nawet w d... składanie deklaracji podatkowych bo w Polsce nic nie zarabiam. A kiedyś dawałem pracę ok. 70 pracownikom w regionie Polski o najwyższym odsetku bezrobocia.

    Serdecznie pozdrawiam :)
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 21:12:01
    Niestety, ale Bolesław Prus miał rację: "...trzeba odżydzić polski postęp, trzeba odżydzić polską myśl społeczną..."

    Pozdrawiam sierpniowo.
  • @nikander 21:18:09
    Sierpień to czas vendem (no chyba, że ma Pan późniejsze odmiany:)i.
    Jak tam latoś obrodziło?
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 21:25:40
    Rondo dojrzewa trochę później. W naszym klimacie to 5-10 październik. Muskat Odeski przegrał walkę z mączniakiem rzekomym. Niestety, nie mogłem go wspomóc opryskiem wtedy gdy trzeba. Deseru trochę będzie.
    To tyle jeśli by o odmiany chodziło.

    Pozdrawiam
  • @ Autor
    "Chyba wreszcie przyszedł czas na „nową inteligencję” podatku dochodowego: „albo się podzielisz majątkiem albo cię ogolimy”. "

    Dla mnie jest to podejście bolszewickie. Nie wyobrażam sobie, żeby urzędnik miał decydować ile mam płacić ludziom, ile inwestować, ile oszczędzać. I jeszcze pewnie kiedy.

    Jeśli chodzi o dzielenie się dochodem z pracownikami to bardzo dobrym pomysłem jest wprowadzenie spółki właścicielsko-pracowniczej, ale nie jako obowiązkowej tylko jako jednej z wielu. Ludzie sami będą decydować w jakiej spółce chcą pracować, a przedsiębiorcy jaką chcą stworzyć.

    Przecież jeśli przedsiębiorca kupi sobie wypasioną furę a mniej zapłaci pracownikom to sam zapłaci duży VAT i pewnie jakąś akcyzę. A pracownicy jak będą dostawać za mało to będą mogli albo założyć własną działalność albo iść do innej firmy.
    I wtedy kluczowe staje się ponowne uchwalenie "Ustawy Wilczka", żeby było łatwo założyć firmę czyli organizować miejsca pracy. Ustawa dawałby równe prawa wszystkim i nikt by się wtedy nie przejmował jakąkolwiek narodowością, tym bardziej jeśli banki byłyby spolonizowane i mielibyśmy suwerenność monetarną.
    Ta ustawa nie narzucała ile kto komu ma płacić i jak się z kim dzielić. Po prostu ułatwiała tworzenie miejsc pracy. I to wystarczyło. I baza się poszerzała.



    "Pytacie czy podatki mogą być niższe? Mogą, jeśli rząd zadba o swoją bazę podatkową."

    Np jak nie będzie przeszkadzał prowadzić innym działalność. Powstanie wtedy więcej miejsc pracy i poszerzy się baza.

    Ukłony
  • @ Autor
    "Inteligencja podatkowa wyrażająca się w myśli „albo zainwestujesz, albo cię ogolimy”"

    Jacy "my" ogolimy? Urzędnicy? Kto im będzie płacił? Kto kontrolował ile kto zainwestuje? Kto będzie kontrolował ile kto z kim się dzieli? Przecież to kolejne przepisy i urzędy...

    Jest już jeden inteligentny podatek. VAT. Przekombinowany do stopnia patologicznego czyli bardzo... inteligentny :-(

    Z suwerennością monetarną zgadzam się w 100%. Ale układanie nowych tabelek i przepisów.... Kiedyś ktoś zrobił różne stawki podatkowe na różne rodzaje olejów. I powstała.... mafia.
    Ja dziękuję za takie konsekwencje.
  • @ Autor
    "Ozjaszu Goldberg vel Korwinie Mikke – przestań pieprzyć pan głupoty i gojom mózgi lasować."

    Michalkiewicz mówił, że JKM to JKM a nie OG, bo to był tylko podpis pod jego karykaturą...
  • @Jasiek 02:21:50
    JKM od 10+ gada to samo :)
  • @Jasiek 02:21:50
    Co do tabeli to nie ma uproś, gdyż - jak to mówi W. Putin - "z wami żydami bez bata nie ujedzie"
    Co do prawa wyboru to całkowicie się zgadzam. Jeśli ktoś chce być ogolony do zera to nie powinniśmy pozbawiać go tej przyjemności.
    Co do tego, że OBCY będą protestowali - też całkowita zgoda. Najbardziej zaboli ich to, że mogą pozostać z ludzkim szmelcem. Każdy kto będzie miał odrobinę godności i dumy wybierze przedsiębiorstwo "uspołecznione" i pracodawcę nie gardzącym takim daniem jak kaszanka.

    Czuję, że się rozumiemy

    Pozdrawiam.
  • @ nikander
    Pochwalę się, że byłem pierwszym w NEonie używając powyższy cytat Bolesława Prusa w swojej walce z podatkami.
    Przypomnę również, że myto i PODATKI są żydowskim wynalazkiem w celu zniewolenia Gojów.
    K. Marx wpisał "podatki pastępowe" w swój Manifest Komunistyczny.

    Konsekwentnie ponawiam apel: PRECZ Z PODATKAMI! Wszystkimi!
    Koniec z korytem dla rządzących Syjonistów!
  • @nikander 06:02:38
    "Czuję, że się rozumiemy"

    Jeśli chodzi o cel to tak, ale te metody...

    "jak to mówi W. Putin - "z wami żydami bez bata nie ujedzie""

    Biedny Putin zapomniał o Grekach i Ormianach. A poza tym to jeszcze jest kwestia wyboru co ma być batem... Ja z gilotyną podatkową się nie zgadzam mentalnie. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić urzędowego nakazu dzielenia się z innymi albo przymusu inwestowania. I potem jeszcze decydowania o tym co jest inwestycją, a co nie jest. Bo to się tak skończy. A zyski można ukrywać. Chce się Pan bawić w tabelki z kreatywnymi księgowymi? Powodzenia! Przecież nie raz nie można inwestować, bo nie wiadomo w co. To są dla mnie chore klimaty. Ludzie którzy zakładają firmy też przecież ponoszą ryzyko działalności.

    BATEM JEST DLA MNIE MOŻLIWOŚĆ WYBORU PRACODAWCY I ŁATWOŚĆ PROWADZENIA WŁASNEJ DZIAŁALNOŚCI W ROZMAITEJ POSTACI. Wtedy nikt się nie da golić do łysa. Co za Was za konfederaci jak Wy tego nie możecie zrozumieć?

    A teraz odrobina czarnego humoru - sam wymyśliłem! ;-) Idzie tak:

    Putin mówi o bacie, a Nikander o... gilotynie :-)))))

    A się narobiło! ;-)

    Oczywiście za poruszenie we wpisie ważnych problemów daję 5*
  • @laurentp 05:15:59
    "JKM od 10+ gada to samo :)"

    On mi bardziej wygląda na Kozaka. Może ma domieszkę krwi żydowskiej i ruskiej, bo przecież tego nikt pewny być nie może , ale myśli i denerwuje się jak Lach.
    Czasem się i z nim nie zgadzam, także proszę mi nie zarzucać, że jest to mój guru/idol. Czasem się po prostu zdarza, że ktoś nr 1 i ktoś nr 2 mają zbieżne poglądy.

    Ukłony
  • @Jasiek 02:14:25
    @Jasiek.
    Bo to jest podejście, ale nawet nie bolszewickie, tylko "żydo-bolszewickie", a jeszcze dokładniej talmudyczne.
    Zmniejszenie opodatkowania przez stawkę 90%.

    Nie ma takich pieniędzy, których nie pochłonąłby kompleks biurokratyczno-mundurowo-budżetowy.
    Są w stanie w Polsce wydać kilka budżetów Stanów Zjednoczonych i jeszcze braknie.
    Przykład - budowa najdroższych na świecie autostrad i bankructwa firm w to zaangażowany.

    "„albo się podzielisz majątkiem albo cię ogolimy” - inaczej jesteś naszym inwentarzem i co najwyżej odroczymy rabunek - talmudyczne "goim", bydło z ludzką twarzą do strzyżenia i golenia.
    Zresztą kiedyś oficjalnie mówiono o tym w mediach - "dajmy Polakom inwestować i się wzbogacić, a wtedy złupimy z nawiązką".

    Tymczasem konstrukcja podatków jest bardzo prosta.
    ŻADNYCH PODATKÓW od osób fizycznych (chyba, że jednorazowe na wojnę i ściśle określone cele - ale to margines).
    ŻADNYCH.
    Ani dochodowego, ani VAT, ani akcyzy, ani od nieruchomości.
    Podatki tylko od osób prawnych i osób fizycznych nie będących poddanymi polskimi.
    Państwo ma się utrzymywać z własnego majątku, wówczas racjonalizuje wydatki, a tego majątku jest dość nawet dziś, tylko wspominając o sytuacji z 1989r.
    Właśnie dlatego jest taki nacisk na prywatyzację, na sprzedaż wszystkiego, żeby państwo wisiało tylko na podatkach i nie stanowiło swoim majątkiem konkurencji dla koncernów, które w zasadzie nabywają cech państwa posiadając swoje własne (wynajętych bandytów) siły zbrojne zwane ochroniarzami.

    Oczywiście taki system trzeba wprowadzać ostrożnie i z sensem, a dodatkowo trzeba zastosować takie obostrzenia przy posiadaniu kapitału, jak przy posiadaniu broni.
    To jest od pewnej mocy rażenia konfiskować czyniąc nielegalnym (podatek dochodowy 100% - niech się socjały cieszą).
    Np. górna granica posiadanego majątku mogłaby wynosić 500 milionów złotych na osobę, a w czteroosobowej rodzinie byłoby to dwa miliardy.
    Kwota powinna być tak wysoka, że praktycznie nie byłaby możliwa do wydania nawet na najbardziej szalone prywatne projekty i potrzeby.
    No, na lot na Księżyc już by nie starczyło.
    Uzasadnienie ograniczenia jest takie samo jak w przypadku posiadania broni nuklearnej, biologicznej czy chemicznej - bo tak samo działa kapitał.

    Wydatki państwa zredukowane do zasadnego minimum (szczególnie w sferze socjalnej - ochrona zdrowia, życia i mienia - np. w przypadkach losowych, kataklizmu, wypadku, zagrożenia przez siły kryminalne czy zewnętrzne) zapobiegłyby degeneracji społeczeństwa.
    Zaś majątek ograniczony w powyższy sposób zaspokoiłby wszelkie potrzeby poza dominacją nad innymi, a w szczególności narodem i państwem.

    A, gdyby ktoś nie wierzył, że wystarczy dochodów z majątku państwowego, emisji pieniądza zabezpieczonego, uzupełnionych przez podatki od korporacji i inne marginalne dochody państwa jak np. spadki po bezpotomnych, to ja to liczyłem ze dwa lata temu.
    Wystarczy.
  • @Jasiek 02:21:50
    "Michalkiewicz mówił, że JKM to JKM a nie OG, bo to był tylko podpis pod jego karykaturą..."

    To jest znany talmudyczny chwyt przypisywać wzięte z powietrza pochodzenie różnym osobom.
    Michalkiewiczowi też przypisano.

    Ja właśnie po tym "żydowaniu" rozpoznaję talmudystów i naiwniaków nie rozumiejących zupełnie co się wokół dzieje, przez co wszystko tłumaczą sobie "żydując".
    Ot na zasadzie uciekającego złodzieja krzyczącego: łapaj złodzieja dla zmylenia pogoni.
  • @laurentp 05:15:59
    "JKM od 10+ gada to samo :)"

    To, że od 10+ lat = 26 lat gada mniej więcej to samo, nie znaczy, że gada mądrze, ani że jest "Ozjaszem".
    Mówi rzeczy mądre i głupie.
    Np. to on był zwolennikiem i głównym propagatorem utrzymywania państwa z podatków a nie z majątku własnego.
    Był entuzjastą i propagatorem wprowadzenia podatku dochodowego, który tak zaciekle dziś zwalcza.
    Był przeciwnikiem, a później zwolennikiem VATu.
    Tak, że ze stałością poglądów to też nie na 100%
  • @Zdzich 07:19:07
    "Konsekwentnie ponawiam apel: PRECZ Z PODATKAMI! Wszystkimi!
    Koniec z korytem dla rządzących Syjonistów!"

    Może nie ze wszystkimi, bo od osób prawnych są uzasadnione sprawami bezpieczeństwa.
    Ale na pewno od osób fizycznych.

    Oczywiście w etapie przejściowym wskazane jest radykalne uproszczenie i obniżenie podatków.
  • @nikander 06:02:38
    "Czuję, że się rozumiemy"

    Suwerenność monetarna - TAK
    Kontrakt wyborczy - TAK
    Umowy wielostronnie kontrolowane - TAK
    Spółka właścicielsko-pracownicza - TAK
    Gilotyna - NIE

    Zamiast gilotyny:

    - Lustracja (pozbycie się agentury),
    - Ustawa Wilczka (ułatwienie aktywności gospodarczej)
    - Uproszczenie VAT (ułatwienie aktywności gospodarczej)
    - Repolonizacja banków (ułatwienie aktywności gospodarczej)
    - Likwidacja: ZUS, KRUS, PIT, CIT, GMO, 1066.

    Nowe zagadnienia:
    - sposoby zabezpieczenia wolności gospodarczej w Polsce przed interwencją z zewnątrz (częściowo załatwia to lustracja),
    - sposoby ochrony Polskich interesów (militarne, ekonomiczne)
    - sposoby współpracy z innymi (jakimi przede wszystkim?) państwami.

    To mój głos jako cholernie LUŹNO SKONFEDEROWANEGO poddanego Najjaśniejszej.

    Serdeczności.
  • @Jasiek 11:22:25
    "BATEM JEST DLA MNIE MOŻLIWOŚĆ WYBORU PRACODAWCY I ŁATWOŚĆ PROWADZENIA WŁASNEJ DZIAŁALNOŚCI W ROZMAITEJ POSTACI. Wtedy nikt się nie da golić do łysa. Co za Was za konfederaci jak Wy tego nie możecie zrozumieć? "

    Dokładnie tak.
    Jeśli nie będzie podatków, ZUSów, 1000+1 urzędów kontrolujących, zakazów, nakazów, pozwoleń, itp., to każdy zarobi sobie na michę grochówki i dach nad głową z ciepłą wodą w łazience.

    Dziś, żeby czyścić buty na ulicy miasta, to trzeba zarejestrować firmę (po co?), zapłacić ZUS (1100 zł miesięcznie), załatwić kwitologię w urzędach, prowadzić księgowość podatkową (po co?), uzyskać zezwolenie, atesty, itp.?
    Inaczej, nakarmić 100+1 urzędników.

    W normalnym świecie wystarczy szmata, szczotka i jakaś pasta, oraz stołek przenośny dla klienta (bez atestu).
    I to już koniec.
    W ciągu 10 godzin wyczyścić buty 10 zainteresowanym kasując po 2-5 zł, i 30 zł w kieszeni.
    A przecież tych klientów czyścibut może mieć i 60, za 200 zł dziennie.
    Podkreślę.
    Czyścibut.

    Trzeba zapłacić właścicielowi terenu - co można załatwić ustawowym zwolnieniem dla każdego mieszkańca gminy zajęcia 1-2 m2 terenu gminnego na sprzedaż swoich towarów i usług w dowolnym miejscu, pod warunkiem nie stwarzania istotnego zagrożenia.
  • @All
    No to podyskutujmy na jakiej wysokości umieścić tę "gilotynę podatkową".
    10 krotna płaca minimalna, a może 50 krotna. Tylko jaki trzeba by mieć żołądek aby to zeżreć?
  • @nikander 13:15:22
    powyżej pewnego poziomu wcale nie chodzi o to by żreć, tylko po prostu by mieć. To się potem na wielkość posiadanej władzy przekłada. W tym cała logika.
  • @zadziwiony 13:38:35
    No to od jakiej wielkości kapitału (nie dochodu) można wpływać poważnie na władzę państwową tak, by stwarzać zagrożenie dla Polaków i państwa.
    Nie chodzi o łapówki, bo tu wystarczy i 50 tys. zł. ale o działanie legalne.

    Moim zdaniem jest to obecnie co najmniej 500 milionów złotych.
    Jest jeszcze jedna rzecz.
    Trzeba promować firmy ze znanym a nie anonimowym właścicielem, takim, który odpowiada całym swoim majątkiem za to co robi jego firma, a nie anonimowym udziałem.
    To też jest powód, by osoby fizyczne nie płaciły żadnego podatku.
  • @nikander 13:15:22
    Na żadnej.
    Żadnych podatków od osób fizycznych.
    Żadnych dochodów państwa od osób fizycznych, a ograniczenie majątku tylko ze względów bezpieczeństwa.
    Na poziomie nei do wydania przez zainteresowanego i jego rodzinę.
  • @nikander 13:15:22
    "No to podyskutujmy na jakiej wysokości umieścić tę "gilotynę podatkową"."

    Szanowny AlexSailor napisał o wysokości : "Na żadnej."

    Ja tylko doprecyzuję- o gilotynie: żadnej gilotyny

    A zatem: ŻADNEJ GILOTYNY NA ŻADNEJ WYSOKOŚCI.

    Dochody ludzi będą zabezpieczone nie obowiązkową gilotyną tylko możliwością ŁATWEGO i DOBROWOLNEGO pójścia na swoje lub łatwego i dobrowolnego zmiany miejsca pracy.

    A ta ŁATWOŚĆ I DOBROWOLNOŚĆ jest teraz ograniczana przez patologiczne prawo (o działalności gospodarczej) i patologiczne daniny (ZUS, PIT, CIT, KRUS, są całkowicie zbędne - zwłaszcza jak się uwzględni proponowaną przez Pana suwerenność monetarną) Patologiczny VAT jest obowiązkowo do uproszczenia, potem obniżenia a być może i całkowitej likwidacji (ale to chyba stan do którego będziemy się przybliżać po asymptocie)

    Jestem w 100% przekonany, że w Pana myślenie wkradł się błąd systemowy (ja to nazywam czerwoną zarazą - to nic wstydliwego - też to miałem - skutecznie wybił mi to z głowy..... pewnie wszyscy myślą, że JKM - ha, ha ;-) Ale nic z tego bo był to.... Marian Kowalski.

    Podatek to zła gilotyna - to metoda bolszewicka - zwłaszcza jak mówimy o 90%... jej....

    ROLĘ GILOTYNY PEŁNI ŁATWOŚĆ i DOBROWOLNOŚĆ ZMIANY MIEJSCA PRACY (a czy to będzie własna, łatwa do założenia firma czy inny pracodawca to już zagadnienie wtórne).
  • @zadziwiony 13:38:35
    "powyżej pewnego poziomu wcale nie chodzi o to by żreć, tylko po prostu by mieć. To się potem na wielkość posiadanej władzy przekłada. W tym cała logika."

    Zgadza się. A ponadto:

    - nie wszyscy mają zajoba na punkcie władzy. Są przykładowo:
    a. podróżnicy
    b. cała masa różnych hobbystów
    c. zwyczajni lenie, którzy lubią styl glamour
    d. społecznicy
    e. filantropi (prawdziwi)
    itp, itd.

    - Po prostu można się cieszyć, że się coś ma.

    Serdeczności.
  • @AlexSailor 12:51:16
    "Dziś, żeby czyścić buty na ulicy miasta, to trzeba zarejestrować firmę (po co?), zapłacić ZUS (1100 zł miesięcznie), załatwić kwitologię w urzędach, prowadzić księgowość podatkową (po co?), uzyskać zezwolenie, atesty, itp.?
    Inaczej, nakarmić 100+1 urzędników."

    Doskonały przykład. Dziękuję.
  • @AlexSailor 14:21:35
    Tyle , że jest również władza w gminach , powiatach i województwach. Tam wystarczą odpowiednio mniejsze pieniądze, by zabezpieczyć swoje interesy. Problem jest więc trudno rozwiązywalny, o ile w ogóle można go rozwiązać.
    Człowiek, to takie zwierzę, któremu zawsze mało.... w przeważającej większości.
  • @Jasiek 15:09:32
    Takie wyznanie umierającego Mośka:

    ...A wiesz Icek. Wszyscy mi mówili abym żył tak, żeby w godzinie śmierci ktoś mi szklankę wody podał. No i wiesz Icek. Umieram i pić mi się nie chce...

    Można i tak.
  • @nikander 17:09:55
    "Umieram i pić mi się nie chce..."

    Jak się napił za życia, to i nie dziwota.
    Tak samo byłoby z Maciejem ;-)

    Wszyscy muszą mieć co pić. Trzeba kopać studnie, albo łapać deszczówkę. Ważne, żeby:

    - nikt tego nie utrudniał (daniny, pozwolenia, prawo jako całość)
    - nikt nie zatruwał wody (dotacje)
    - nikt nie pompował wody poza układ (suwerenność monetarna)

    No ale co do tych podpunktów to przecież jesteśmy zgodni.
  • Dziwię się państwu a nie Państwu,
    które w rękach żydoskiej mafiji morduje lichwą tępych gojów polaczków, dopóki ten reżim będzie trwał to NIC z tym nie zrobimy !
    Milijony recept nie pomoże dopóki my z tym najeźdźcą nie zrobimy marcowego pożegnania !
  • Zacznijmy od tego
    PO CO i KOMU podatki?

    Zaznaczam, że pieniądze "na policję, budowę dróg, wojsko, itp." pochodzą z innych źródeł.
  • @Zdzich 18:53:06
    Ile i z jakich?

    :-)
  • @provincjał 18:00:49
    "Milijony recept nie pomoże...."

    Jakie miliony? Proszę nie siać defetyzmu. Sprawa nie jest aż tak skomplikowana.
  • ...czymś prostszym, tańszym do ściągnięcia i powszechnym.
    Nienawidzę wielokrotnych rojących się podatków i niejednokrotnie absurdalnych, jak np podatek od kawałka własnego gruntu, skoro jestem stworzeniem ziemskim dopasowanym konstrukcyjnie do planety Ziemia, a na dodatek grunt sobie kupiłem. Głupim jest np. podatek od ogrodzenia, które mam wokół posesji. Tak samo głupi jest podatek od darowizny, albo podatek przy wzajemnych pożyczkach na procent. Kolejnym absurdem, jest podatek od ścięcia swojego zasadzonego drzewa, na własnym terenie. Podatek od przekazywania własności między ludźmi, gdy handlują rzeczą własną, albo robią sobie darowiznę domu. Szczytem szczytów jest podatek obrotowy od sprzedaży towaru, podatek dochodowy firmy przy produkowaniu tego samego towaru, jak i podatek od zarobku, który był wypłacony przy produkcji tego samego towaru, a jak towarem była benzyna w rafinerii, to jeszcze do trzech podatków dojdzie czwarty podatek akcyzowy. To jest absurd, bo logika podpowiada, że wystarczyłby jeden podatek w konkretnym miejscu, a nie trzy, albo cztery podatki od tego samego.

    Mój projekt PORN, który wykonałem i rozpisałem w czterech wpisach, podatek definiuje w jednym miejscu przy produkcji towaru, w momencie, gdy wchodzi on na rynek towarowy i wtedy jest płacony przez firmę. I to jest koniec i kropka wszystkich podatków. Nie jest potrzebny wtedy urząd podatkowy, bo wszystko jest proste jak parasol. Firmy płacą podatek jeden raz i państwo dostaje tyle, ile mu potrzeba. I to jest jasno widoczne na składnikach ceny towarów, takich jak składnik kosztów pracy netto, który odzwierciedla proporcje rozdział zasobów towarowych dla osób indywidualnych, względem składnika zysku firmy i składnika podatku. Jawnie wtedy widać jak dzielone są zasoby PKB pomiędzy państwo, ludzi i firmy. Wystarczy jedna decyzja parlamentarna, jak rozdzielać majątek narodowy pomiędzy trzy grupy uczestników rynku towarowego i ustalać proporcje rozdziału, który zobliguje firmy, do regulaminowego nadawania składników ceny towarów.

    Ten prosty podatek o którym pan nadmienia na wstępie, to podatek który za bazę ma używać tzw koszty pracy(i zarazem płacy) netto. Płaca netto, to element z płacy, powyżej minimum dla przeżycia. Czyli różnica między płacą średnią, a płacą minimalną. Przy partnerskich umowach płacowych, (50/50%), z każdym zatrudnionym, firma powinna się dzielić dochodem od towaru po połowie. Zysk firmy na towarze, ma być wtedy proporcjonalny do ilości zatrudnionych i odniesiony do składnika płacy netto. Podatek zaś jest kolejnym elementem, który rozdziela PKB między tych dwóch uczestników rynku towarowego i trzeciego, państwa, który się do tego dołącza.
    Cała teoria opiera się na składnikach ceny towarów. W sprawie szczegółów, odsyłam do mojego wykładu we wpisie:
    http://mufineksposypkom.neon24.pl/post/133260,skladniki-ceny-towaru-w-projekcie-porn
  • @Mufinek Sposypkom 23:53:12
    Mufinku, a co z tą "gilotyną"?

    Serdeczności.
  • @Jasiek 01:07:48
    Gilotyna podatkowa, to prowizorka naprawcza rzeczy źle zrobionej.
    Tą źle zrobioną rzeczą, jest brak przepisu o maksymalnej rozpiętości zarobków, oraz prawidłowo określonych zasad nadawania zysku w firmach, względem kosztów pracy netto. Rozpiętość ma być rozsądna i być konsensusem społecznym. Są różne teorie, jaka jest prawidłowa. Platon też tym się zajmował i doszedł do wniosków, że gdy rozpiętość zarobków zaczyna przekraczać 6-krotność, to społeczeństwo już się separuje. Tworzą się kasty. Dziś rozpiętość sięga 500 krotność i jest to niepoprawna proporcja. Stąd pojawiają się naprawiacze, bo nie rozumieją ekonomii.
    Tylko proporcjonalny podatek, określony stałą wartością procentową odniesioną do kosztów pracy netto, jest poprawnym i najprostszym rozwiązaniem. Pozostałe podatki z innych dziedzin (np za pojazd, budynek), wchodzące jako "koszty inne" w ramach podskładnika środków obrotowych w cenie towarów produkowanych, wraz z podatkiem płaconym z racji dziejstwa produkcji (obrotowy z dochodowym), stanowią sumaryczny podatek faktyczny, odniesiony do składnika kosztów pracy netto. Tylko wtedy będzie łatwy do uchwycenia, sposób rozdziału rynkowych dóbr, na państwo i resztę użytkowników rynku.
  • @Jasiek 18:59:33
    Ile?
    Ponad wystarczająco.
    Z jakich?
    Wyjaśnię, jeśli poważnie zabierzemy się za anty-lichwiarską ekonomię.
  • @Mufinek Sposypkom 04:51:10
    Zgadzam się z tym, że gilotyna podatkowa jest "technologią naprawczą". Gdyby sprawę naprawioną u źródła, czyli za bramą fabryczna nie byłoby potrzeby jej stosować. W swoich "Filarach..." postuję zniesienie tego podatku w spółkach właścicielsko pracowniczych które zapisały dysproporcję wynagrodzeń w regulaminach i ją stosują. Podobne rozwiązanie jest w Danii. Tam wskaźnik Piniego jest bardzo niski.
    To samo co mówił Platon powtórzyło się w badaniach Roberta Heilbronera. Według niego optimum przypadało na 4.8. W Mondragonie (potężny konglomerat w kraju basków) ta dysproporcja nie przekraczała 4.
    Ale nie jest to argumentacja dla żyda. Jemu zawsze będzie mało, zwłaszcza jak pasie się na słowiańskich łąkach.
  • @Zdzich 05:12:09
    "Wyjaśnię, jeśli poważnie zabierzemy się za anty-lichwiarską ekonomię."

    Proszę zacząć od siebie, a nie oglądać się na innych. Szanowni Nikander i Mufinek Sposypkom nie czekali na innych i pisali co myślą. Może to było niepoważne? Może moje wk...enie na ZUS jest niepoważne?
    Może jakiś ogólny wpis? Albo cały cykl wpisów, żeby było łatwiej i Panu i czytającym?

    Dobry pomysł?

    Pozdrawiam.
  • @nikander 09:19:47
    "Gdyby sprawę naprawioną u źródła, czyli za bramą fabryczna nie byłoby potrzeby jej stosować. W swoich "Filarach..." postuję zniesienie tego podatku w spółkach właścicielsko pracowniczych które zapisały dysproporcję wynagrodzeń w regulaminach i ją stosują. Podobne rozwiązanie jest w Danii. Tam wskaźnik Piniego jest bardzo niski."

    1. Nie obawia się Pan tego, że kreatywna księgowość może w Polskich warunkach zabić pomysł na samym dole? Wtedy zyski zostaną ukryte (podwójna księgowość) a pieniądze wyprowadzone do rajów podatkowych?

    2. Jestem zdania, że ta łatwość i dobrowolność pójścia na swoje lub łatwość zmiany pracy wcale nie jest bezpośrednio sprzeczna z tym co Pan postuluje. Obawiam się tylko, że teraz gdy gospodarka jest zarżnięta patologicznym prawem i patologicznymi daninami wymuszającymi następne patologie (szara strefa, kreatywna księgowość itp) wprowadzenie takiej gilotyny rozwali do reszty miejsca pracy nawet takie jakie są teraz.

    3. Alternatywa podziel się z pracownikami lub zainwestuj w realiach gospodarczych może się nie sprawdzić. Czasem nie wiadomo w co inwestować w danym momencie, a rozdanie wszystkiego na wypłaty to pozbawienie się oszczędności na przyszłe inwestycje... Alternatywę moim zdaniem należałoby zatem uzupełnić co najmniej jedną możliwość - wpłata zysków na fundusz operacyjny lub fundusz oszczędnościowy. To w zasadzie tylko kwestia nazwy. Ale chyba takie narzędzie okaże się przydatne.

    4. Powstawanie nowych spółek właścicielsko-pracowniczych byłoby także ułatwine gdyby zrealizować punkty o jakich wspominałem wcześniej czyli:

    - Lustracja (pozbycie się agentury),
    - Ustawa Wilczka (ułatwienie aktywności gospodarczej)
    - Uproszczenie VAT (ułatwienie aktywności gospodarczej)
    - Repolonizacja banków (ułatwienie aktywności gospodarczej)
    - Likwidacja: ZUS, KRUS, PIT, CIT, GMO, 1066.

    Oczywiście ułatwienie to działałoby na korzyść także powstawania innych rodzajów spółek co pośrednio wpływałoby na spadek rozpiętości płac.

    Ukłony
  • @nikander 06:02:38
    "Każdy kto będzie miał odrobinę godności i dumy wybierze przedsiębiorstwo "uspołecznione" i pracodawcę nie gardzącym takim daniem jak kaszanka."

    Mi kaszanka nie za bardzo podchodzi. Stanowczo bardziej wolę schabowego z sałatką z pomidorów i cebuli z pieprzem ziołowym, może jeszcze ze 2-3 ziemniaczki okraszone tłuszczem ze skwarkami. Najlepiej jak schabowe są 2. Popitka to 2 kufle piwa. Najlepiej z lokalnego browaru. Mniam!
    Mam nadzieję, że takie upodobania mnie nie dyskwalifikują....
  • @Jasiek 14:05:53
    Mniam, mniam...
    Absolutnie nie. Zweryfikowane.
  • @nikander 18:06:42
    Uffff.... Dziękuję.

    Informuję tylko dodatkowo, że jest sierpień - Miesiąc Maryjny i na razie ta popitka musi poczekać, bo to też miesiąc abstynencji. Ale daję radę ;-)
  • @Jasiek 13:11:19
    Może jakiś ogólny wpis?

    Ogólnie, to p. Opara stworzył Nowy Ekran jako pierwsze w kraju forum dla polskiej Prawicy. Dlatego właśnie wlazła tutaj lewica, i czuje się dobrze!
    Budowanie zaufania, a potem przyjaźni, zabiera lata. W ciągu ostatnich lat okazało się, że tym, którym wstępnie zaufałem, maski prawicy spłynęły i ukazały się obrzydliwe anty-polskie i anty-narodowe oblicza. Zamiast prawdziwych Polaków, zobaczyłem tutaj socjalistów, krętaczy, kombinatorów, chamów, chciwców rządnych władzy, ateistów, komunistów, a ostatnio stalinowców.
    Moje dalsze uwagi n.t. bezpodatkowej ekonomii, którą wypracowałem z "Nawigatorami Jutra" przy UW, Barter Network, "Nowymi Ekonomistami" przy Instytucie Technologii w Massachusetts, oraz koalicją "UFANA" (Związek grup anty-lichwiarskich) usprawniłyby tylko działalność w/w Lewicy.
    Niestety, inteligencja ludzi Prawych, łącznie ze mną, przestaje tutaj do NEon'u zglądać.
    Prace w/w Instytutów poszły na półkę i będą czekać ... chyba na nowe pokolenie.
  • @Zdzich 02:41:46
    I tylko Zdzich pozostał jako ten jedyny i prawy.
    Ale mam takie pytanie.
    Ilu tych prawych ludzi prawdziwej prawicy odrzuciło by ofertę TVN czy Wyborczej gdyby zaproponowano im etat za 50tys miesięcznie.....
  • @zadziwiony 10:15:07
    Każdy!
    Twoje pojęcie o życiu nie wykracza poza materializm dialektyczny. W pełni rozwinięci osobnicy, czyli Prawica, posługuje się również prawom boskim, wytłumaczonym przez św. Tomasza z Aquinu. Głoszą one pierwszeństwo rozumu, który dla trafnego wyboru dóbr musi poprzedzać wolę. Rozum, jako primum principium, jest regułą i miarą wszystkich czynów.
    Dla marksistów, czyli żydo-komunistów, pieniądz jest regułą i miarą wszystkich czynów.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031