Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
573 posty 6859 komentarzy

Partia50plus

nikander - Bardziej pragmatyczne niż rewolucyjne myślą wojowanie.

Tańcowały dwa kapitały

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W moim dość długim życiu nie spotkałem jeszcze przywódcy kraju, który zadałby sobie trud poszukania źródeł naszej wewnętrznej siły.


     Lat temu 10, w ramach konsultacji społecznych ustawy o klastrach przedsiębiorstw rodzinnych, posłanka Halina Murias wydreptała nam ścieżkę do Ministerstwa Rolnictwa. Chodziło o zainicjowanie akcji promującej nową formułę biznesową, o której napisałem już tyle notek, że nie chciałbym zanudzać. Ministrem  Rolnictwa  wtedy był ś.p. Andrzej Lepper a człowiekiem od roboty Sekretarz Stanu Krzysztof Ardanowski. Przyjechaliśmy do Warszawy, odczekaliśmy w kolejce swoje i doszło do rozmowy.

     Wtedy jeszcze o Międzynarodowym Standardzie Sprawozdawczości Finansowej nr 11 – wspólne ustalenia umowne nikt nie słyszał więc wszystko musieliśmy unormować od początku do końca. Napisaliśmy projekt ustawy, który miał uszczęśliwić wszystkich razem i każdego z osobna.

     Wiceminister Ardanowski był zorientowany w sprawie, gdyż z niczego nie robiliśmy tajemnicy. Z tamtego okresu pamiętam dwa dziwienia.

Pierwsze to to, że nie przyjechaliśmy po żadne pieniądze, tylko po rozwiązania, które mogłyby podnieść kapitał strukturalny.

     Jeśli ktoś prowadził działalność gospodarczą ten wie ile jest wart lojalny kontrahent, jakie są koszty wymuszenia kontraktudrogą sądowąi ile jest warta stabilność pozwalająca uporządkować procesy inwestycyjne.To daje grube dziesiątki miliardów złotych rocznie. Chyba nasza argumentacja była przekonującą: można zdynamizować gospodarkę obniżając próg inicjatywy gospodarczej i równomiernie rozkładając ryzyko biznesowe. Stanęło na tym, że podporządkowany ministerstwu Podkarpacki Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Boguchwale pod Rzeszowem został zobowiązany do zorganizowania ogólnopolskiej konferencji pod tytułem „Klastry gospodarcze w branży rolno-spożywczej”. Do konferencji doszło a ja znowu zaryzykowałem karierą. Ktoś uznał, że chcę wyrosnąć ponad powiatową normę. Więcej  pikanterii  tutaj: http://nikander.salon24.pl/330634,klastry-grona-gospodarcze-tajemnice-kuchni

Drugie zdziwienie jest sensem tej notki.

     Otóż po pozytywnym załatwieniu sprawy, wiceminister Ardanowski wziął głowę w dłonie, długo milczał i zwrócił się do mnie – mniej więcej - w te słowa: panie inżynierze, ja mam pod swoim nadzorem ponad 80 uczelni i innych instytutów, które zajmują się rolnictwem, a tu nagle przyjeżdża jakiś gostek z Rzeszowa i mówi, że jest od nich wszystkich mądrzejszy. Jak ja mam w to wierzyć, jak ja mam panu wierzyć...

     Wiceminister zaryzykował, przyjechał do Boguchwały i bardzo rzeczowo otworzył konferencje. Byłem na niej ale już w charakterze bezrobotnego. Nie żałuję, kolejny raz nie dałem d.... Więcej pod dołączonym linkiem

     Po co to wszystko piszę? - ano po to, bo w moim dość długim życiu nie spotkałem jeszcze przywódcy kraju, który zadałby sobie trud poszukania źródeł naszej wewnętrznej siły. Ta wewnętrzna siła tkwi w otoczeniu instytucjonalnym gospodarki. To nic nie kosztuje z wyjątkiem – być może – konieczności przeciwstawienia się okupacyjnym doktrynom ekonomicznym.

     Sorry, ale jeśli ktoś mówi, że mamy usypać dywan kwiatowy przed „inwestorami strategicznymi” to niebezpiecznie podnosi mi się poziom adrenaliny.

     Mamy szansę na to, aby w kraju nad Wisłą zatańcowały dwa kapitały: kapitał strukturalny z kapitałem finansowym. To byłby nasz nowy polonez mogący świat zadziwić.

     Zanosi się na nowy „marsz na Warszawę” i to w sprawie podobnej jak 10 lat temu. To efekt naszego krakowskiego spotkania. Jednak każda decyzja w tej sprawie musiałaby być podjęta wbrew naszym wyobrażeniom o gospodarce i jej sprężynach. Nie wierzycie to popatrzcie co mówi ankieta.

 

Tak myśli typowy polski ćwok i piszę to także po to, aby "przetrzeć nasze patriotyczne szyby". Jak mawiała, bowiem, nasza wielka poetka Maria Konopnicka: ...aby coś dobrego zrobić dla Polaków należy ich jednocześnie bardzo kochać i szczerze nienawidzić...

A jeśli to znowu będzie powtórka z rozrywki….

PRZECZYTAJ TAKŻE

KOMENTARZE

  • WUWK - Wielostronne Umowy Wspólnie Kontrolowane.
    .
    Wielostronne Umowy Wspólnie Kontrolowane.
    Tak być powinno, jak w prawdziwej demokracji.

    Lecz teraz żyjemy w mętnej wodzie, i nie widać kto ryby łapie:)
    Pozdrawiam
  • Autor
    przecież nie po to zaedukowane matoły duplikują rok w rok pokolenia takich samych zaedukowanych matołów - żeby ktoś im przyszedł i powiedział: wszystko co robicie jest gówno warte - wypierd... do odśnieżania i czyszczenia rowów!

    - i żeby musieli poczuć że on ma rację
  • @Andrzej Tokarski 20:34:06
    No właśnie!
    Trzeba odhipnotyzować tą masę "matołów ". Oni idą do światła!
    Tylko z władcami tego świata trzeba rozmawiać, aby klątwę znieść.
    To znaczy z ich pomocą, przejąć media i zagospodarować tą potężną siłę " matołów", dla Polski. Nie żebyśmy pławili się w zbytkach, ale ze względu na szacunek dla przodków naszych i z nadzieją dla naszych dzieci i dzieci ich dzieci..
    To są wyższe racje. (Tu nie ma dyskusji czy ktoś coś chciał, albo zrobił)

    pozdrowił
  • Zawsze możecie stanąc po jasnej stronie mocy
    wypełniając ankietę, którą znajdziecie tutaj: http://www.korreus.pl/czy-polacy-zasluguja-na-lepszy-los/
  • @nikander
    Ciężki temat Pan rusza i pewnie niewiele komentarzy będzie .Pozdrawiam.
  • @Repsol 22:33:30
    Komentarzy to może nie będzie zbyt wiele, ale proszę mi wierzyć, że nie jest to ciężki temat. Owszem, jest to temat skrzętnie przed społeczeństwem ukrywany przez naszych ekonomicznych okupantów.

    Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930