Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
578 postów 6915 komentarzy

Partia50plus

nikander - Bardziej pragmatyczne niż rewolucyjne myślą wojowanie.

Nowa Konstytucja? - najpierw facelifting

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Po co nam konstytucja podyktowana przez Mayera Amschela Rothschilda.

 

Facelifting, lifting (ang.: podniesienie twarzy, retusz twarzy) – modernizacja modelu samochodu polegająca jedynie na kosmetycznych zmianach w wyglądzie ...

       No tak. Minęło jeż prawie 20 lat i trzeba wszystko poprzewracać do góry nogami, aby znowu za dwadzieścia lat się okazało, że wyszło tak jak zwykle.

     Po co zmieniać konstytucję jak do tego katodebilnego narodu nie dotarły słowa Mayera Amschela Rothschilda „Pozwólcie mi emitować i kontrolować pieniądze kraju, a ja nie dbam o to, kto tworzy jego prawa” Pytam: po co?

     Potencjał reformatorski tego kraju (aż niebezpiecznie pisać czy to jeszcze Polska) jest żaden. Nie wierzycie to popatrzcie:Polaków portret przygnębiający. Społeczeństwo zdezintegrowane jak mało kiedy w historii. Mamy się zgodzić za Generalne Gubernatorstwo, bo Kraków znowu będzie stolicą? Przed grobem Piłsudskiego, jak za G.G. znowu będzie warta honorowa a przed grobem Lecha K. druga. Na 500 setce będzie góral i będzie narodowo.

     Jeśli już narodowa dyskusja nad zmiana konstytucji to dyskusja nad „drobnymi” ale istotnymi zmianami. Dyskusja po to, aby wyczuć intencję naszych ekonomicznych i mentalnych okupantów. Stawiam tedy do dyskusji tezy konstytucyjne zawarte a książce „Filary państwowości naszej – realny plan podniesienia kapitału strukturalnego i finansowego gospodarki polskiejaby nie było, że znowu nie miałem czasu...

     Tym co to do Warszawy daleko, zupełnie obojętne jest w jakiej kolejności będą się kopulowały orły na szczytach władzy. Wystarczy, aby w kraju dało się żyć, aby bilet tanich linii lotniczych nie był przepustką do szczęścia. Potencjał mamy i winnych też znamy:Kaczyński – największy obecnie "złodziej mimo woli".

     Szanowny Panie Prezydencie. Z pewnością może Pan zrobić jedną rzecz, bo nikt tego Panu nie zabroni: może Pan wydłużyć kampanię wyborczą do 9 miesięcy zamiast trzech. Polskie argumenty się przebiją i konstytucja będzie gotowa. Jej podstawowe zapisy zostaną ukorzenione w narodzie. Trzeba tylko wierzyć w mądrość narodu i pozwolić jej przebić się przez populistyczne bajanie watach wyborczych. Wiem, będą przeciwnicy i zareagują ostro,  ale także będzie okazja aby ich policzyć.

      Po co nam konstytucja podyktowana przez Mayera Amschela Rothschilda. W takiej konstytucji wystarczy jedno zdanie wypełniające postulat: „Pozwólcie mi emitować i kontrolować pieniądze kraju, a ja nie dbam o to, kto tworzy jego prawa”. Obawiam się, że tylko taką konstytucję napiszą nam "elyty".

      Absolwent polskiej szkoły średniej ma zaaplikowane 1200 godzin nadjordańskich klechd i tylko niespełna 50 lekcji ekonomii. Może czas, aby zmienić te proporcje.

 

KOMENTARZE

  • @
    //Mamy się zgodzić za Generalne Gubernatorstwo, bo Kraków znowu będzie stolicą? Przed grobem Piłsudskiego, jak za G.G. znowu będzie warta honorowa a przed grobem Lecha K. druga. Na 500 setce będzie góral i będzie narodowo.//

    I znów Reductio ad Hitlerum. Shame!

    Przecież Pan proponuje to co On w praktyce z takim sukcesem zastosował.


    Under the National Socialists, Germany's money wasn't backed by gold (which was
    owned by the international bankers). It was essentially a receipt for labor and materials
    delivered to the government. Hitler said, "For every mark issued, we required the
    equivalent of a mark's worth of work done, or goods produced." The government paid
    workers in Certificates. Workers spent those Certificates on other goods and services,
    thus creating more jobs for more people. In this way the German people climbed out of
    the crushing debt imposed on them by the international bankers.
  • @Arjanek 09:18:53
    No i znowu mamy po polsku. Jakoś nie potrafimy się skupić nad sensem tych słów tylko nad tym kto to powiedział.
    Zawsze ten p...ony kontekst.
    A czy nie lepiej włączyć myślenie?
  • @nikander 09:55:55
    //A czy nie lepiej włączyć myślenie?//

    Otóż to...

    Najpierw w polskiej konstytucji, a następnie na polskim groszu powinien pojawić się po polsku i tylko po polsku napis...

    "Gemeinnutz geht vor Eigennutz"

    http://itech.fgcu.edu/faculty/bhobbs/nazi%20coin.jpg
  • @nikander 09:55:55
    "Jakoś nie potrafimy się skupić nad sensem tych słów tylko nad tym kto to powiedział."

    Dyjabeł jest przewrotny i w słowa "wybitnego" przywódcy włożył także i trochę prawdy.

    Pan wybaczy. To chyba dobry początek ten pomysł.
    Trochę się już wystrzelałem nerwowo u Pana Wojtasa z powodu Pana Madeja. Wcześniej był Miarka u Trybeusa. Aż mnie serce rozbolało.

    5*

    Do nowej konstytucji potrzebna jest zakładka. To przecież gorący temat.

    Ukłony.

    Muszę dojść do siebie.
  • @Arjanek 10:25:07
    Proszę mi to spolszczyć. Jeśli będzie to coś sensownego to poprę bez względu na kontekst.
    Ukłony
  • @nikander 10:33:40
    "Gemeinnutz geht vor Eigennutz"

    Dobro wspólne (naród) przed dobrem jednostki (firmy)

    To było ich hasło które umieszczali na 2 i 5 markowych srebrnych monetach. Państwo dla hitlerowców to była tylko forma organizacji narodu.

    //W 1938 Hitler wspominał:

    "Mieliśmy dwie drogi żeby zasypać tak głęboko wykopane podziały społeczne. Mogliśmy odwołać się do solidarności rodaków i stopniowo wychowywać ich w tym duchu, albo ich... opodatkować. Wybraliśmy pierwszą drogę"

    "Wojnę o narodziny" [Geburten-krieg] prowadzono bardzo szerokim frontem. Najważniejszym problemem było 7 milionowe bezrobocie. Udało się je zlikwidować już w 1936 roku, a tak jakby przy okazji, w ciągu niecałych trzech lat wybudowano 1000 km prawdziwych (sic!) autostrad. Odzyskano setki tysięcy hektarów nieużytków na których budowano gospodarstwa rolne i przekazywano wielodzietnym rodzinom w ramach akcji kredytowych. Już w rok po dojściu Wodza do władzy wybudowano prawie 300 tysięcy mieszkań, podczas gdy w roku 1932 tylko 140 tys. Solidarność Niemców była podziwiana w całym świecie L. Stoddard opisuje jedną ze sztandarowych akcji tj "Pomoc Zimową", która rocznie przynosiła w przeliczeniu na dzisiejsze PLN ponad 14 miliardów. Wódz jednak nie był rozrzutny i nie rozdawał 500 złotowych zasiłków na dzieci. Ubogie rodziny otrzymywały, bony na żywność, odzież, opał oraz świąteczne prezenty dla dzieci. Biznes się kręcił. Stoddard opisuje w "Into the darknees" duże składy odzieżowe w których ubodzy Niemcy realizowali takie bony. To nie była komunistyczna urawniłowka. Tam kwitła prawdziwa konkurencja. To był rynek lokalnych producentów. Pośrednicy byli "eliminowani". W Niemczech, rosła płaca realna, zarówno godzinowa (o 11%) jak tygodniowa (o 22%). Chociaż Wielki Kryzys zmienił cały świat na gorsze to brzemię tej zapaści gospodarczej nie obciążyło Niemców. Gdyby mierzyć szczęście obywateli ilością spożywanego przez nich piwa to szczęśliwość Niemców w latach 1933-1938 wzrosła niemal o 40%. W tym samym okresie spożycie piwa Anglików, Francuzów zmalało. Spożycie wina w latach 1933-1938 również wzrosło o niemal 40%. Pojawiły się też niespodziewane problemy. Bo jak tu zmieścić w Volkswagenie tak liczną (modelową) niemiecką rodzinę.

    Przywódca ustanowił 1 maja świętem narodowym. Robotnikom przyznał prawo do dwutygodniowego urlopu w roku. Tego nie było nigdy wcześniej. W Republice Weimarskiej (1919-1933) robotnik nawet nie wiedział co to święto, o urlopie nie wspominając. Przed 1933 rokiem wielu rolników było bardzo poważnie zadłużonych, ale do 1945 roku wszyscy spłacili swoje długi. W 1933 został wprowadzony system ubezpieczeń społecznych oraz pomocy społecznej dla rolników z rządowymi dopłatami do cen produktów rolnych.

    Wódz zawiesił prawo pisane na przysłowiowym kołku, mówiąc językiem współczesnym, twórcy i dystrybutorzy potężnego rynku dopalaczy zniknęliby dzisiaj jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. W szczególnych przypadkach, jeżeli cierpiała na tym społeczność, zawieszane było prawo patentowe. Przestępczość spadła do niespotykanego nigdy przedtem poziomu. Budowano narodowe zaufanie podobne do tego jak w tym czasie panowało w Japonii czy Szwecji gdzie zwyczajem było pozostawianie cennych rzeczy bez koniecznego zabezpieczania. Np otwarte domy. Od 1871 do 1972 aborcja w Niemczech była zakazana chyba, że zagrażała życiu matki. W 1935 jednak dookreślono to co stanowi "zagrożenie dla matki" i pozostałe przypadki zagrożono kwalifikowaną karą śmierci. Zakazywano środków antykoncepcyjnych, narzucono 5% podatek na singli. Pozytywne bodźce wykraczały daleko poza prestiż medali i uznania społecznego dla matek wielodzietnych, chociaż te były bardzo ważne dla Niemców. Rodzina mogła odliczyć piętnaście procent od ich całkowitego dochodu brutto dla każdego dziecka przed opodatkowaniem. Wprowadzono "kredyty ślubne" RM 10 000 dla par. Urodzenie każdego dziecka anulowało 25% kredytu.
    http://arjanek.neon24.pl/post/129945,500-w-wersji-hard-core
  • @autor
    No dobrze, przyjmijmy że ktoś inny emituje / kontroluje Złotego, niż suwerenny naród.

    Jest Pan w stanie zmienić ten stan rzeczy? Jak?????????

    Polacy ufają złotemu, póki co.

    Polacy płacą podatki (przynajmniej pracownicy, niektórzy przemysłowcy też, by im się nikt do tyłka nie dobrał)
    Pobierają pensje w złotych. Wypłacają pensje w złotych.

    Chce Pan zaproponować pracownikowi (jeśli takiego Pan zatrudni) handel wymienny? Albo wyemitować własną walutę w swojej firmie?

    A może nakłania Pan do niepłacenia podatków?

    Ciekawe są te rozważania Pańskie, nie powiem, ale absolutnie odrealnione. Jak dla 37 mln wprowadzić suwerenną walutę, nie mając ani krztyny władzy, ja się pytam????

    Waluta ma to do siebie, że funkcjonuje tak długo, jak długo lud wierzy w jej moc (wartość).
    Jeszcze jakiś czas po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. działał i rubel, i marka niemiecka.

    często zdarzało się, że małe Państwa jednostronnie przyjmowały dla siebie inną obcą walutę: np. dolara, bo wiadomo, że da im to od razu stabilność finansową, nawet jeśli nie będą mieli na kurs samego dolara najmniejszego wpływu, albo sztywno wiązały kurs własnej waluty z inną uznaną walutą (bodajże Montenegro związało się z euro, jednostronnie, o ile pamiętam).

    Wprowadzenie euro na Słowacji czy na Litwie to typowe przypadki podciągnięcia się "pod wyższy stopień zaufania", związany z utratą kontroli.

    Czasem warto. Warto przesiąść się ze zdezelowanego poloneza na bezpiecznego volkswagena za euro w Goerlitz kupowanego. Bo różnica jakości potężna.

    Ale nie zawsze.
    Jeśli potrzebujemy auta tylko na wyjazdy na pole i z powrotem tudzież do miasteczka na msze w niedzielę, a w stodole mamy od groma części zapasowych do poldka, to po jaką cholerę nam euro?????

    Superpremier Morawiecki coś niespokojny - przebąkuje o euro, chyba wychodzi mu, że na euro lepiej byśmy wyszli.
    Z decyzją o euro rząd jednak chce poczekać, na pewno do jesieni, jak gada BSzydło. Kaczyński nie chce podejmowania żadnych pochopnych decyzji. Bo to dziwny rok, ten 2017 pono, jak gadają w Uchu Prezesa.
  • @Arjanek 10:51:42
    Dziękuję za tłumaczenie i za argumentację na rzecz "... odwołać się do solidarności rodaków i stopniowo wychowywać ich w tym duchu,..."

    Innej drogi dla nas nie ma.
  • @maharaja 11:12:02
    Szanowny Panie.

    Nie wymagam od Pana czytania wszystkich tu moich 568 notek z których jakieś 20% dotyczyło architektury monetarnej. O tym, że banksterzy okradają nas na kreacji pieniądza na jakieś 130 mld zł rocznie trąbię tu od czterech lat.

    Zaczynając notkę od czegoś takiego "...No dobrze, przyjmijmy że ktoś inny emituje / kontroluje Złotego, niż suwerenny naród...." dowodzi, że jest Pan w szarej mgle, albo zupełnie tu nowy.

    Wspomniana tu Słowacja i Litwa, są w równym stopniu dojone co my. Warto będzie poczekać na finał.
  • Autor
    Właśnie w tym samym duchu odpowiedziałem panu Madejowi na swoim blogu. Myślę że i tą dyskusję to wzbogaci:

    "@Andrzej Madej 09:56:25
    "Cyfrowa rewolucja gigantycznie przyśpieszyła horyzontalne relacje. Jeżeli państwo nie pomoże w sprawiedliwym wykorzystaniu ich infrastruktury komunikacyjnej, oligarchowie zrobią to przeciwko sprawiedliwości".

    No dobrze - przyspieszyła horyzontalne relacje, czyli osłabiła nasze wspólnoty, zniszczyła faktyczną demokrację, która patrząc od strony i duchowości i człowieczeństwa i moralności jest sprawiedliwością wspólnotową.

    Nie dość więc że władza narodu zwierzchnia jest zapisana w Konstytucji, to jest zapisana i demokracja. I co? Pomaga zapis konstytucyjny?
    Jest szansa, że władze państwowe wyegzekwują to co już mamy zapisane?
    No bo przecież jakby wyegzekwowały to już byśmy byli w domu.

    A jak już uważają, że Konstytucja ich nie obowiązuje, to czemu jeszcze nie drukują pieniędzy na potrzeby deficytu, tylko płacą za to samo grube pieniądze bankom prywatnym, ponadnarodowym - jeszcze pasą oligarchię przez którą Państwo ma największe problemy?


    No i jeszcze jedno? Jakie mamy szanse, że "Prezydent Mniejsze Zło" stanie do boju przeciw oligarchii? Skoro nawet nawet Sorosa nie ma siły pogonić, to z Rotszyldem sobie poradzi?
    Z Morawieckim i Szydło w rządzie? Ze zwalczanymi organizacjami i ruchami narodowymi. Nawet Kukiz15? Z Episkopatem, który "wtrącił się do polityki", tylko "pomylił" (ciekawe na czyje zlecenie) nacjonalizm z szowinizmem i potępił nacjonalizm, a szowinizmu nie ruszył? Z zapisem, że prawodawstwo unijne jest ważniejsze jak krajowe? Z zapisem, że korporacje prywatne mogą skarżyć ustawy państwowe, które im zaniżają zyski?

    Listę o której pisałem w notce:
    "Najpierw suwerenność Narodu, najpierw wolność Ojczyzny Narodu, najpierw władza Narodu, później Konstytucja Państwa"
    ... trzeba jeszcze poprzedzić poprzedzić koniecznością wymiany prezydenta na zdecydowanego wzmacniać siły narodowe i walczyć przeciw oligarchii.
    nadużycie link skomentuj usuń
    miarka 16.05.2017 11:39:19"
    http://miarka.neon24pl.neon24.pl/post/138476,hucpa-dyskusji-o-konstytucji-i-referendum-w-wersji-dudy
  • @miarka 11:55:27
    Nic ująć nic dodać. Wystarczy obecną konstytucję potraktować poważnie. Trochę już wyrosa więc może chodzi w przykrótkawych butach i surdut wymaga pocerowania. Od tego trzeba by zacząć, bo nigdy nie będziemy rozmawiali na powaźnie.
  • @miarka 11:55:27
    Jezeli cale panstwo i gospodarka Polski zorganizowana jest i kontrolowana przez globalna oligarchie finansowa(lub ich najemnikow regionalnych) ktora doi z tego procent-haracz i rzadzi partiami politycznymi,sluzbami bezpieczenstwa,wymiarem sprawiedliwosci,mediami,korporacjami itp. to bez zrzucenia tej kontroli nie ma co dyskutowac o sprawach tak nieistotnych jak konstytucja polski-to tak jakby dyskutowac o podziale kromki chleba albo lokalizacji siennika w obozie koncentracyjnym(bez zaglebiania sie w problem kto stworzyl ten system obozowy)
    Lokalnie moze to miec znaczenie ale nie zmienia to polozenia Polski ani pozycji narodu.(Trudno dalej wywodzic sie ten temat bez atakow hakierskich? z regionow pejsatej ameryki -szczegolnie kiedy pisze po angielsku a ktora kontroluje internet w 100 %)
  • @mac 16:06:16
    Kuźwa.
    W tym kraju w sposób ordynary i bezczelny w ustawie o NBP łamany jest art. 227 Konstytucji. Chazarom z PiS-u chodzi właśnie o to aby go (ten artuku) z niej wypiepszyć.
    Dlatego naród powinien stanąć w obronie tej a nie innej konstytucji! Tylko naród musi być kumaty a nie zdebilony. Ściślej - kato-debilony.
  • @nikander 12:43:13
    "@miarka 11:55:27
    Nic ująć nic dodać. Wystarczy obecną konstytucję potraktować poważnie".

    Oczywiście. Skoro jest demokracja i władza zwierzchnia Narodu Polskiego nad władzami państwowymi to oligarchia tu nie ma czego szukać.

    Ma co prawda furtkę w postaci zapisu o konieczności korzystania z jej kredytów na finansowanie deficytu budżetowego, ale jego też idzie potraktować poważnie i kategorycznie zabronić uchwalania budżetu z deficytem, a przeciwnie - już odkładać część wpływów do budżetu na bufor dla przypadków awaryjnych.
    Mało tego - nie ma problemu z obciążeniem wszelkiej oligarchii kosztami zadłużenia państwa już dokonanego. Nie można tworzyć fikcji, że to całe społeczeństwo się zadłużało. Wtedy pewnie i wypłynie kto konkretnie zawłaszczył te wszelkie dobra wspólne narodu, pożyczki i i dotacje unijne (które też nie są łaską, a okupione są i składkami i oprocentowanym zadłużeniem się na "wkład własny").


    "Trochę już wyrosa więc może chodzi w przykrótkawych butach i surdut wymaga pocerowania. Od tego trzeba by zacząć, bo nigdy nie będziemy rozmawiali na powaźnie".

    Jestem zdecydowanym przeciwnikiem ruszania tu czegokolwiek, bo to pośrednio zalegalizuje wszelkie dokonane na Polsce zbrodnie dokonane od roku 1989; odetnie nas od możliwości ścigania zbrodniarzy i odzyskania utraconego potencjału.

    Pasuje tu zacytować fragment mojej notki - obszerny, ale tak tutaj potrzebny, że już go nie będą linkował, tylko zacytuję:

    "...nakłonienie Narodu, aby dał się wciągnąć w takie dyskusje o też działanie na rzecz jego demoralizacji.

    Bo moralnym to jest robić to co powinno być zrobione, ale wtedy, kiedy to powinno być zrobione.


    W sumie to jeżeli sama istota systemu pozostaje zachowana, to wszelkie w nim zmiany pozostaną tylko kosmetyką, hucpą. Bezczelnością i arogancją sprawujących władzę państwową i ich skrytych, zakulisowych mocodawców.

    To, że jest to aktywność symulowana widać choćby po tym, że chodzi o konstytucję państwa, a referendum ma dotyczyć społeczeństwa. Ma dotyczyć samouwłaszczania się władzy państwowej ma własności narodu, którego państwo jest – Narodu Polskiego, narodu sprawującego władzę zwierzchnią nad władzami państwowymi.

    Tu cały zysk z tej dyskusji i tego referendum miałby być po stronie władzy wykonawczej. Ona się faktycznie samouwłaszcza, faktycznie wywłaszczając Naród z jego niezbywalnej władzy zwierzchniej nad władzami państwowymi – nadto za domniemaną zgodą Narodu, która w tej hucpie dyskusji o Konstytucji i późniejszym referendum uczestniczyć będzie.

    Cała ta hucpa to próba doszycia narodowi jego „społecznej” głowy.

    Nadto „społecznej” w sensie ideologicznie zmanipulowanej, w miejsce jego głowy ideowej, elity duchowej, oraz głęboko moralnej.

    To próba ustanowienia systemu władzy odgórnej, władzy nie kontrolowanej, nie demokratycznej. Władzy wyzbytej elit duchowych, władzy zdolnej jedynie do rządów z mocy prawodawstwa oderwanego od realiów wartości narodu, prawodawstwa tyrańskiego, „drukowanego z powietrza” według własnego widzimisię. Prawodawstwa oderwanego od sprawiedliwości i jej wspólnotowych i ludzkich celów, prawodawstwa stanowionego z mocy bezprawia nieudolnie legalizowanego na „prawie kaduka”, prawa faszystowskiego, a nawet korporacjonistycznego – prawa nadludzi nad podludźmi, a nawet panów nad niewolnikami.

    Tu zapisy konstytucyjne nie są w stanie nic zmienić bez zmiany całego systemu i jego kadr.


    To hucpa, bo co z tego że niewolnicy będą mieli piękny system praw spisany w najpiękniejszej nawet Konstytucji, jak pozostaną tylko niewolnikami w rękach wrogów.

    Co nam po młynie co będzie mielił najlepszą mąkę, jak w sklepach będziemy mieli to, co nam rzucą (i nawet nie napiszą że to GMO tak zmajstrowane, żebyśmy po 3-4 pokoleniach przestali istnieć zostawiając przestrzeń życiową dla kolonizatorów)?"


    Szczególnie to podkreślę:
    W sumie to jeżeli sama istota systemu pozostaje zachowana, to wszelkie w nim zmiany pozostaną tylko kosmetyką, hucpą. Bezczelnością i arogancją sprawujących władzę państwową i ich skrytych, zakulisowych mocodawców."

    Dla mnie jest jasne, że to system inicjuje to ruszenie Konstytucji, bo i wszelkie dokonywane w niej zmiany będą pod jego kontrolą, i jego trwanie pozostanie w tych okolicznościach faktycznie zaakceptowane.

    A żeby system obalić starczy i stara Konstytucja.
  • @miarka 17:04:41
    Do ukształtowania się ugrupowań politycznych o rodowodzie programowym potrzebny jest właściwy czas albo pieniądze. Najlepiej aby było i jedno i drugie. 3 miesięczna kampania wyborcza pozbawia tych co nie mają pieniędzy właściwego czasu. I wsio. Czasem fuksy się zdarzają. Jednak z prawdziwą demokracja niewiele to ma wspólnego.

    Wyborcy drzemią. Okupant może dyktować warunki sprawowania władzy.
  • Aleksander Jabłonowski bije na alarm wybory są przed nami, mam w dupie nowoczesność
    Aleksander Jabłonowski bije na alarm wybory są przed nami, mam w dupie nowoczesność
    https://youtu.be/cwW5I5BeBUY
  • @nikander 19:04:44
    Witam!
    Partiokracja może robić wiele liftingów, ale jej profil jako prawdziwej demokracji jest niestety niemożliwy nawet do porównania.

    Interesy partyjne, to tylko ułamek globalnej potrzeby Demokracji.

    Lifting, to zbyt skromnie, by demokracja żyła.

    System kadr partyjnych, musi być wymieniony na system kadr przedstawicieli ludu.

    Jest możliwa Prawdziwa Demokracja, ale po zmianie ordynacji wyborczej, oraz przy naturalnym sposobie liczenia w czasie 12 godzin.
  • @ Autor
    "Nowa Konstytucja? - najpierw facelifting"

    Dobra, to gdzie ten fejslifting? ;-)

    Bardzo proszę, żeby Pan konkretnie przytoczył ten fragment Konstytucji, który Pana zdaniem trzeba poddać fejsliftingowi i pokazał na czym ten fejslifting ma polegać.

    Potem uzasadnienie i korzyści.

    Wtedy ja i inni będą mogli linkować notkę i wiedza będzie się szerzyć. Bo podobnie jak nie wymaga Pan od Szanownego Maharadży czytania kilkuset notek, tak inni też tego nie zrobią.

    Notka musi być konkretna, dyskusja też. To oznacza, że hitler i kato-debilizm odpadają.

    Ja ją wtedy wyślę do JK, PAD i PBS :-) Inni też.

    Dziś w radio PAD powiedział, że Polska to nie własność elit, tylko Rzeczpospolita :-)

    Ukłony

    Teraz pod tą notką to nie wypali, bo wiele komentarzy jest nie na temat -
  • @Jasiek 08:50:38
    Panie Janku a może Jaśku.

    W naszej obecnej konstytucji tkwi jak przysłowiowa drzaga w żydowskiej dupie zapis, że (art 227) że NBP ma wyłączne prawo emisji pieniądza bez względu na jego formę (pieniądz elektroniczny, znaki pieniężne). Natomiast art. 4 ustawy o NBP ogranicza to prawo jedynie do emisji znaków pieniężnych.
    Emisja powinna wyrównywać spadek wartości waluty na skutek inflacji oraz niedobór środków pieniężnych na wykup wzrosti PKB. Dokładnie rozpisane jest to w mojek książce.

    Bankceria idzie w kierunku usunięcia art 227 z naszej Konstytucji aby "nie śmierdziało".
  • @nikander 10:18:06
    Dziekuje za wyjasnienie,czyli ze zapisy ustawy zasadniczej-konstytucji sa lamane przez zapisy ustawy podrzednej- o NBP.
    Osobiscie uwazam globalny system finansowy jako "wymuszona piramida finansowa" gdzie najwiecej zyskuja wlasciciele bankow centralnych,innych bankow,spolecznosci panstw ktore pierwsze wstapily do systemu i tak az do spodu -Wlacznie z panstwami ktore pozostaly poza tym systemem np. Korea Pln i Kuba.Ci z gory tej piramidy maja wystarczajace srodki na kontrole tej piramidy i ustalanie zasad podzialu zyskow a takze karania krnabrnych jej uczestnikow i tych ktorzy odrzucaja te zasady.
  • @mac 16:26:55
    Dokładnie.
    Zapis ustawy zasadniczej jest łamany przez prawo podrzędne. Co gorsze, wszyscy ważni o tym wiedzą!!!
  • respect
    Jest Pan mądrym człowiekiem, tacy jak Pan są niezbędni dla plemienia. Pan Wojtas też poruszył ten temat, dobrze by było żebyście obaj wspólnie , albo we współpracy pchnęli ten temat.
    Wiadomo że jak zwykle pojawią się skółcające wtrącenia i pierdolenia że to nie ma sensu. Nie przejmowałbym sie tym to nie są nasze głosy. Niech pierdolą , zawsze skółcali i skółcają, taka ich natura. Rozpoznajmy się po wzajemnym szacunku .

    pozdrawiam
  • @Zorion 19:38:00
    "Wiadomo że jak zwykle pojawią się skółcające wtrącenia i pierdolenia że to nie ma sensu. Nie przejmowałbym sie tym to nie są nasze głosy".

    Mylisz się. To, że są takie głosy wrogów Polski, którym dobrze jest tak, jak jest, czy jak dotąd było, to jeszcze nic nie znaczy.

    Ruszenie konstytucji bowiem może mieć tak dobry, jak i zły skutek.
    Ty zakładasz, że on będzie dobry, a ja twierdzę, że będzie zły, niezależnie od tego co byśmy w tą konstytucję wpisali. Już nawet niezależnie od tego, co nam pozwoliliby wpisać.

    Spróbuj się wczytać w to, co piszę i powyżej i na sąsiednim blogu:http://miarka.neon24pl.neon24.pl/post/138476,hucpa-dyskusji-o-konstytucji-i-referendum-w-wersji-dudy


    "Rozpoznajmy się po wzajemnym szacunku".

    Co Ci da szacunek, jak będziesz miał do czynienia z kłamcą, oszustem i wrogiem, który tylko myśli o tym jak Cię zniszczyć.
    Tu nie szacunku trzeba, a czujności, aby nie dać się wciągnąć w kolaborację z wrogiem.
    Wroga nawet musisz szanować - doceniać groźby, które Ci stwarza, ale to nie znaczy, żeby dawać się wciągnąć w jego gierki, fantomy i iluzje, w jego obiecanki cacanki a głupiemu radość. W zaufanie mu.

    Zapamiętaj: moralność zawsze musi iść przed polityką.

    Za zmianami konstytucji mogą dziś stać jedynie racje polityczne. Moralne każą zaczynać od przywrócenia moralności. Moralność to m.in. władza narodu zwierzchnia nad władzami państwowymi.
    Dopiero jak ona będzie - przywrócenia sprawiedliwości i demokracji.
    A dopiero wtedy można się brać za ład polityczny, w tym prawny.
  • @miarka 20:20:51
    "Moralność to m.in. władza narodu zwierzchnia nad władzami państwowymi."

    Czyli wiążąca moc referendum - zatem Konstytucję trzeba zmienić.

    W kwestii władzy narodu jest ponadto nie do przyjęcia, że prawo międzynarodowe jest ponad krajowym. Zatem jest i drugi powód, żeby zmienić Konstytucję.

    Debilny jest również pomysł, żeby Polacy kupić od siebie to co wytworzą musieli pożyczać pieniądze za granicą :-(
    A zatem jest i trzeci powód, żeby Konstytucja była zmieniona.

    Ps.

    Czekam na notkę o dwóch ZUS-ach ;-)

    3m siem
  • @Jasiek 21:33:04
    Owszem, zmienić, ale najpierw władzę Narodu odzyskać faktycznie.
  • @Jasiek 21:33:04
    Muszę jeszcze dodać, że zasadniczo ważnym jest też: z kim zmieniać?
    Bo np. lepiej jest z mądrym zgubić, jak z głupim znaleźć.
    Nie starczy, żeby korzyść była "tu i teraz", ale bardziej trzeba, podejmować zmiany dalekowzroczne, choćby trzeba było przetrwać czas biedy z początku.
    Nie starczy, że jak jest źle, to zmienić to. Przeciwieństwem dla zła jest inne zło. Zmiana na dobre to tylko kropelka w bezmiarze możliwości zmian tego, co przed zmianą było złe.
    Zmiana na dobre może być dokonywania tylko w połączeniu sił z dobrym.

    Jak kogoś można nazwać "mniejszym złem" to trzeba być świadomym, że on może mieć w ofercie tylko zło. Jak się go porównuje z "większym złem" to jest "jak znalazł" - korzyść.
    Problem że to korzyść, której nie da się skonsumować, bo to korzyść tylko względna, relatywna. Nie ma i nie będzie, ale odsetki płacić, choćby przywilejami kolesiów "mniejszego zła", to już co innego.
    Nie da się teraz już, ale nie da się i "zaraz potem", ani nigdy, bo zasada tu jest taka, że jak się raz "mniejsze zło" zaakceptuje, to ono tylko będzie rosło i bezczelniało, będzie się obstawiało prawodawstwem i władzą, oraz możnymi oligarchami, aby pozostać bezkarnym.
    A jak tak, to żegnaj i demokracjo, i władzy narodu, a witaj umocniony stary systemie.

    Z ZUSem o którym wspominasz też. - Nie starczy przestać płacić składki, a zmusić rząd żeby emerytury, renty i finansowanie służby zdrowia płacił ze swoich środków.
    Jak będzie zły, jak teraz jest, to się będzie dopuszczał zbrodni socjalizmu żeby to sfinansować, a jak taki jak w Nowej Zelandii - płacący emerytury gwarantowane, czy jak było za komuny, albo jak zmierza w NWO - będzie się dopuszczał zbrodni korporacjonizmu-syjonizmu- globalizmu - w skrócie zbrodni komunizmu i satanizmu.
    Trzeba tylko pamiętać, że jak im środków zabraknie to mają w planach różnego rodzaje zbrodnie eutanazji - już ostro ćwiczą.
  • @miarka 22:40:01
    "Owszem, zmienić, ale najpierw władzę Narodu odzyskać faktycznie."

    Dobrze, to w takim razie co przez to rozumiesz? W jaki sposób mam ja rozumieć Twoje słowa? Jak to konkretnie przekuć na funkcjonowanie państwa/prawo?

    Ja w tej kwestii uważam, że do Konstytucji trzeba wprowadzić konkretne zapisy, że:

    1. Referendum ma moc wiążącą (czy to będzie zło, mniejsze zło, większe zło czy może dobro?)
    2. Prawo krajowe jest ponad prawem międzynarodowym (czy to będzie zło, mniejsze zło, większe zło czy może dobro?)
    3. NBP ma wyłączność na emisję pieniądza stosownie do wzrostu gospodarczego (czy to będzie zło, mniejsze zło, większe zło czy może
    dobro?)

    Czy to wg Ciebie są konkretne zapisy?
    Czy można je wprowadzić teraz?
    Czy może na zasadzie "z kim zmieniać" jak piszesz i teraz nie można, bo to nie ci, co powinni być jak będzie można?

    Czy może znów chcesz się rozwodzić (czy to będzie zło, mniejsze zło, większe zło czy może dobro?)

    Proszę o konkretne odpowiedzi na pytania 123 i bez PIT-olenia o komunie/komunizmie.cywilizacji turańskiej itp. Dasz radę?
  • @miarka 00:05:54
    "Nie starczy przestać płacić składki, a zmusić rząd żeby emerytury, renty i finansowanie służby zdrowia płacił ze swoich środków."

    1. "Starczy" to jest uwiąd. W języku polskim w takim kontekście używamy słowa "wystarczy".

    2. Rząd nie ma swoich środków. Ma to, co zbierze od ludzi w postaci podatków. Ma dużo gdy nie zajedzie gospodarki i demografii nadmiernymi daninami i nie będzie zmuszał ludzi do płacenia debilnych składek ujebujących popyt i demografię.

    3. O swoich pieniądzach w kontekście rządu możemy mówić tylko w odniesieniu do sumy indywidualnych wynagrodzeń poszczególnych członków rządu.

    I tylko mi tu nie PIT-ol o komunizmie, jak daniny są niskie, rząd ma szeroką bazę podatkową, upowszechnia się własność prywatna i rząd efektywnie decyduje na co przeznaczyć uzyskane z podatków pieniądze.

    Reszta dyskusji pod Twoją notką o konieczności istnienia dwóch ZUSów.
    Czekam z niecierpliwością. Będę też informował innych, że masz w planach taką notkę.
  • @ All
    A Szanowny Miarka chce napisać notkę o konieczności istnienia dwóch ZUS-ów :-)))))))))))

    Dobre, prawda? ;-)
  • @Jasiek
    Jesteś uciążliwy. - Tyle nie pytaj, tylko najpierw czytaj.
    Ze zrozumieniem czytaj - to co już masz wystarczy.
    A tego co masz - na dłuuugo Ci starczy.
    I pomyśl zanim odpowiesz, bo tłumaczeń nie nastarczy.
  • @miarka 01:15:17
    "Jesteś uciążliwy. "

    Nie prosiłem o uwagi osobiste, tylko konkretną odpowiedź na pytanie jak konkretnie rozumiesz "ale najpierw władzę Narodu odzyskać faktycznie"

    Co należy zrobić ? Z kim? I kiedy? Żeby nie było mniejszego zła?

    Czy jeżeli teraz wprowadzi się do konstytucji wiążącą moc referendum, zwierzchność prawa krajowego nad międzynarodowym i wprowadzi suwerenność monetarną to będzie to zło, mniejsze zło, większe zło, największe zło, a może dobro?
  • @miarka 01:15:17
    "Ze zrozumieniem czytaj - to co już masz wystarczy."

    Przecież nie napisałeś nic konkretnego, więc nic nie mam :-( (poza zapowiedzią brawurowej notki ;-) )
  • @miarka 22:40:01
    "Owszem, zmienić, ale najpierw władzę Narodu odzyskać faktycznie."

    Odpowiesz w końcu konkretnie na czym to ma wg Ciebie polegać, czy tylko chciałeś trochę pomieszać?
  • @Jasiek 08:57:37
    Mniej dawać z siebie a więcej z tego mieć w przekonaniu, że ktoś za nas coś załatwi to postawa oddawania temu komuś władzy nad sobą.
    To naiwność w liczeniu że "władza da", albo że "władza jest dobra", czy "władzy trzeba zaufać", a nawet "władzę trzeba kochać". To naiwność w liczeniu, że będzie ona moralna i naszej wolnej woli nie zgwałci, że naszych perspektyw życiowych jako osób w ich tożsamości, jako rodzin i narodu nas nie pozbawi. Zwłaszcza ten "nakaz miłości" którym taka władza zwykła wprowadzać swoje satanistyczne cele jest najgłębszym zniewoleniem duchowym.
    Tak się kończył "Rok 1984" Orwella, taka była istota "Zgwałcenia muzyką" opisywana w mojej notce.

    I odwrotnie. - Podjęcie trudów, ofiar, walk i wyrzeczeń aby samemu odpowiadać za efekty swojej działalności i samoorganizacji swojej społeczności, a z pewnością i przelewanie krwi, bo przecież wolność tego wymaga, bo wolności nikt nikomu nie daje, bo wolność stracić łatwo, ale odzyskać trudno. Chodzi o to aby samemu sobie stawiać zadania i ponosić konsekwencje za błędy, ale swoje, a to i odzyskanie wolności, i suwerennej władzy narodu i niepodległości państwa.
    To i przyznanie wolności temu komuś lub czemuś "w kim lub czym położy się nadzieję" w zamian za "należną michę" i "prawa socjalne", ale kosztem zniewolenia siebie, no i kosztem własnej rezygnacji z własności, aby zadowolić się posiadaniem tego co "władza da".


    Tak Twoje podejście do ZUS, jak i do zmiany Konstytucji to żądanie "więcej beztroski i praw dla niewolników". To magiczne myślenie o polityce, władzy i prawodawstwie, które jakoby mogą coś załatwić , że można nastawić szafę grającą i już będzie płynęła z niej sama słodycz.

    Danie się zbałamucić cwaniaczkowi udającemu "przywódcę narodu", a faktycznie reprezentującemu jego wrogów, że możliwe jest takie ustawienie "szafy grającej", aby już nam grała to, co chcemy - to jest właśnie wybór drogi niewolników.
    To oddanie władzy nad sobą - i to swoim wrogom najgorszym.

    Nie wystarczy mieszać napoju w szklance, żeby był słodki - trzeba jeszcze wsypać do niej cukier. A ten tutaj to ofiarność, pot i krew własne - często nie po to abyśmy to my mieli lepiej, ale dopiero nasze dzieci czy prawnuki.
    Pojmie to niewolnik?

    Jak można ufać takiemu "przywódcy narodu", który pierwszym podpisem pozbawił zdolności rozrodu nasze dziewczęta wprowadzając obowiązkowe ich szczepienia ludobójczą szczepionką?
    Jak można ufać władzy, która nie jest pod pełną kontrolą naszego narodu i w pełnej służebności naszemu narodowi, Narodowi Polskiemu, jedynemu właścicielowi swojego Państwa, swojego dobra wspólnego?
    Pojmie to niewolnik?
  • PREAMBUŁA : POLSKA, LECHISTAN ? JEST KRAJEM POLAKÓW
    Nie może pełnić żadnej funkcji publicznej nikt kto nie jest Polakiem do 10 go pokolenia po linii męskiej i żeńskiej, bo nie można dwom panom służyć.

    Inii ludzie mogą żyć przestrzegając praw i zasad Polaków.

    Pisałem nawet kilka punktów więcej już :) bez odzewu, czyżby nadszedł czas ?
    POLSKA, a nie jakaś tam pospolita rzecz jak to p. Wojtas z maniakalnym, uporem lansuje, MAJĄCA JUŻ W NAZWIE PIERWSZĄ SPRZECZNOŚĆ !!!
    Kilku ludzi już napisało i ZROZUMIAŁO TĘ FUNDAMENTALNĄ SPRZECZNOŚĆ, SZYDERSTWO !!!

    A nazwy bym nie zmieniał !!! Polak, Polska :)
  • @miarka 15:06:25
    "Nie wystarczy mieszać napoju w szklance, żeby był słodki - trzeba jeszcze wsypać do niej cukier. A ten tutaj to ofiarność, pot i krew własne - często nie po to abyśmy to my mieli lepiej, ale dopiero nasze dzieci czy prawnuki.
    Pojmie to niewolnik?"

    Miarka , Ty wreszcie skończ pisać te swoje mącicielskie debilizmy. Oskładkuj się na przyszłość w siedmiu wydzielonych przez siebie debilnych zusach "myśląc" o przyszłości. Jak będziesz zdychał przez to z głodu to będziesz mógł pomarzyć o przyszłych pokoleniach. Bo takim jak Ty pod zryty do reszty beret nie dotrze myśl, że przyszłych pokoleń nie będzie, bo poprzednie zdechnie z głodu.

    Czekam na debilną notkę o wydzialaniu drugiego zusu.

    Do tego czasu pohamuj się proszę z oceną moich zapatrywań w tej sprawie i nie rób smrodu wokół oczywistych rzeczy, które chcą pisać normalni ludzie.

    I nie rób mi aluzji o niewolniku, bo to nawet wygląda debilnie, jak robisz t w stosunku do kogoś, kto chce niskich danin i powszechnego dostępu do broni. Nie wiem co trzeba mieć zamiast mózgu, żeby tak odwracać kota ogonem.

    Pisz tą debilną notkę o dwóch zusach i nie komentuj już więcej tego co piszę.

    Ja Twoich wypocin też nie będę komentował. Ale wszędzie, gdzie Cię zobaczę będę informował innych o tej debilnej idei wydzielenia drugiego zusu.

    Uzdrawiam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031