Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
664 posty 7376 komentarzy

Partia50plus

nikander - Bardziej pragmatyczne niż rewolucyjne myślą wojowanie.

Monarchia stanowa czyli Kazimierz Zmarnowany

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

To co, że – jak usłyszałem w Sejmie od profesorów – potrzebna byłaby głęboka zmiana ustrojowa. Lepsza głęboka zmiana ustrojowa niż głębokie bagno, w którym obecnie tkwimy.

 

     I znowu wczoraj zadałem pytanie: czy zbieracie watahę wyborczą aby zdobyć władzę i najnormalniej w świecie ją „konsumować”, czy chcecie dla Polski zrobić coś dobrego? Odpowiedź sprawiła uczestnikom spotkania pewien ambaras, bo jakże podważać wysokie morale i nieugiętość charakteru osób wychodzących z wyborczą inicjatywą. Jednak w końcu stanęło na tym, że wszyscy tak robią, i dlaczego nie my. Wystarczy tylko się zjednoczyć i poszukać dobrych lokomotyw wyborczych. Ochyda...

      W tym miejscu obudził się we mnie wielki szacun do – bodajże największego - wysiłku polskiej myśli politycznej jaką była opracowana przez kancelarię Władysława Łokietka doktryna monarchii stanowej. Trudno mi w tej chwili dociekać czy członkowie kancelarii Łokietka mieli jakiś kontakt z francuskimi legistami, którzy to samo robili we Francji w podobnym czasie i z tych samych powodów. Mieliśmy bowiem podobne problemy i trzeba było poszukać sposobu na zjednoczenie kraju i przezwyciężenie zapaści rozdrobnienia feudalnego/dzielnicowego. W Polsce ta doktryna polityczna była ogłoszona na zjeździe w Sulejowie w roku 1318. Za początek monarchii stanowej we Francji uważa się rok 1302.

     Genialność tej doktryny jawi się szczególnie podczas nocnych rozmów Polaków nad problemami zjednoczenia się i zdobycia władzy. Otóż doktryna ta zakładała, że nie istnieje coś takiego jak zgoda narodowa. Z góry zakładano że istnieją zasadnicze sprzeczności pomiędzy „stanami generalnymi” a więc szlachtą, duchowieństwem i stanem trzecim czyli mieszczanami i chłopami. To na zjeździe w Sulejowie – aby umożliwić koronację Łokietka na króla Polaki – oznajmiono Polakom, że król zostanie obsadzony w roli tego, który będzie budował konsensus pomiędzy interesami tych stanów.

     Należy zaznaczyć, że działo się to w okresie w którym powszechnie obowiązywała doktryna ustroju patrymonialnego przywleczona tu z Watykanu za sprawą przyjęcia przez Polskę chrztu. Był to ustrój, który wprowadził „tron” czyli dziedziczność sprawowania urzędu oraz sposób traktowania państwa jako swojej własności (patrymonium). Zatem w warunkach polskich było to rzucenie wyzwania Watykanowi, który żył wtedy z handlowania koronami. No cóż Włosi byli i są specjalistami od budowania organizacji typu mafijnego. Na szczęście Łokietek chyba miał w genach zasady słowiańskiej wspólnotowości i twardą rękę i jak było trzeba trochę klechom kości pogruchotał. Udało się.

     Był to niewątpliwie okres dobrego rządzenia. Nie była to zasługa osobistych cech ani Władysława Łokietka, ani Kazimierza Wielkiego. To był geniusz doktryny politycznej. To że Kazimierza Wielkiego nazywano „królem chłopów”, nie brało się z tego, że ten stan szczególnie umiłował. Wiedział w jakiej roli został obsadzony, a członkowie byłej kancelarii Łokietka często mu o tym przypominali. Polska rosła w siłę.

     Idylla trwała do 1454 roku czyli do przywilejów cerekwicko-nieszawskich. Całkowite usunięcie mieszczan i chłopów z procesów decyzyjnych to był koniec monarchii stanowej i początek chylenia się Polski ku upadkowi.

     Za sprawą króla katodebila Zygmunta III Wazy a zwłaszcza stronnictwa starokatolickiego założonego przez mamusię - drugiego katodebila - Jana Kazimierza - Konstancję Harzburżankę, przy aktywnym współudziale Watykanu, podjęto próbę restytucji ustroju patrymonialnego z fatalnymi dla Rzeczypospolitej skutkami. Po rokoszu Lubomirskiego i bitwie pod Mątwami w 1666 roku ( a poszło o vivente rege) Polska już nigdy nie odzyskała swojej potęgi. Za koniec monarchii stanowej we Francji uważa się rok 1484.

       Po co o tym piszę, ano po to, aby uzmysłowić Polakom, że nie ważne jest kogo wybierzemy, ale to w jakiej roli naszych wybrańców obsadzimy. Czy w katodebilnej roli patrymonialngo władcy, gdzie moralność władzy ma zapewnić kropidło, czy w procesie wyborczym wyłonimy silne reprezentacje nowych „stanów generalnych” z którymi władza musi się liczyć.

     Koncepcję powrotu do doktryny opracowanej w kancelarii Łokietka przedstawiłem na konferencji w Sejmie 17 marca br. Według mnie osie podziału interesów istnieją zarówno w gospodarcze jak i w polityce. W gospodarce jest to konflikt pomiędzy pracodawcami a pracobiorcami, a w polityce jest to konflikt „żyjących” z budżetu i żyjących z przedsiębiorczości.

     Gdyby ktoś chciał się z tymi koncepcjami zapoznać to polecam moje „Filary...”. Niczego nie da się skopiować tak jeden-do-jeden i trzeba trochę głową ruszyć.

Jeszcze raz przypominam:

nie jest ważne to kogo wybierzemy a to w jakich rolach naszych wybrańców obsadzimy.

O tym rozstrzyga doktryna polityczna i wspierające ją prawo. To co, że – jak usłyszałem w Sejmie od profesorów – potrzebna byłaby głęboka zmiana ustrojowa. Lepsza głęboka zmiana ustrojowa niż głębokie bagno, w którym obecnie tkwimy.

     Była okazja aby Polakom coś powiedzieć o monarchii stanowej w serialu Korona Królów. Okazja zmarnowana.

KOMENTARZE

  • Ciekawy artykuł na Onecie
    Szwajcarzy głosują w najdziwniejszym referendum świata finansów

    https://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/referendum-w-szwajcarii-dot-bankowosci-moze-niezle-namieszac/q74bper
  • @Talbot 11:21:19
    Witam.
    Informowałem także o tym na neonie: http://nikander.neon24.pl/post/144055,o-co-chodzi-szwajcarom
    Jest to ważne wydarzenie o kapitalnym znaczeniu edukacyjnym i propagandowym. To naprawdę dobry początek.
    Pozdrawiam.
  • @nikander 11:30:36
    Tekst ciekawy i poruszający istotna kwestię cywilizacyjną; wielokrotnie pisałem o odmiennej roli króla w Polsce (Rzeczypospolitej) i państwach zachodnich.

    Jednak forma i dezawuowanie polskości i roli polskiej myśli politycznej - zadziwia.
    Czy to naprawdę tak trudno zrozumieć, że takie działania są polonofobiczne?

    Czy rzeczywiście Francuzi przewodzili myśli europejskiej tamtego czasu? Czy te żabojady nie znający widelca, byliby do tego zdolni?
    A znany jest fakt, że to żona Łokietka sformułowała tezę, że rolą władcy jest dbać o dobro poddanych, gdy takie poglądy pojawiły się we Francji 20 lat później.
    A tu - główna teza notki, że to Francuzi pierwsi zaproponowali model "monarchii stanowej".
    A jakie podstawy wcześniejsze miałby ten system we Francji?
    U nas - system rządów słowiańskich; tam żadnych takich tradycji nie było. Więc skąd pomysł? Oświecenie Duchem świętym?

    Dlatego stawiam pytanie - czemu służą takie notki i powiązania?
    Bo polskości - na pewno nie.
  • @nikander 11:30:36
    ...nie jest ważne to kogo wybierzemy a to w jakich rolach naszych wybrańców obsadzimy....

    Nikandre jak zawsze ma genialne rozwiązania.
    …no to wybierzmy znów Wałęsę i Balcerowicza i dokładnie w tych samych rolach.
    Czy to przypadkiem nie geniusz, ten nasz Nikoś?
    Z Łokietkiem bym się zgodził.
  • @Talbot 11:21:19
    Faktycznie to by oznaczało koniec kredytów we frankach szwajcarskich w samej Szwajcarii i gdziekolwiek indziej.
  • "Łagodne słowo łamie kości"
    "w KATODEBILNEJ roli patrymonialngo władcy"

    A czy nie można wyrażać się łagodniej i bez obrażania drugiej strony?

    Tekst ciekawy, chciałbym go rozesłać do znajomych ale niektórzy by się obrazili. Przecież nie będę go cenzurować czy przerabiać.

    I tak niegłupia idea utknie w czarnej dziurze.
  • Szanowny Panie Autorze...
    Załóżmy, że w wyniku uczciwych (o ile takie jeszcze są) wyborów, do władzy dojdą uczciwi, patriotyczni, oddani Ojczyźnie, pracowici, sprawiedliwi o wysokiej moralności i czystości obyczajów, przede wszystkim wykształceni i przygotowani do pełnienia funkcji do których kandydują etc, etc Polacy i obejmą powierzone im przez naród państwowe funkcje pełnienia misji na rzecz tego narodu który ich wybrał (co jest chyba oczywiste)...
    Zajmą w końcu te swoje gabinety, rozgoszczą się i...
    odwiedzają ich (tych na kluczowych stanowiskach, np prezydenta, burmistrza itd) dwaj nienagannie ubrani panowie z neseserami. Przedstawiają się, umawiając wcześniej w sekretariacie, jako przedstawiciele strategicznego inwestora, który chce zbawić podległy odwiedzanemu prezydentowi region, wtłoczeniem poważnych pieniędzy.
    Uradowany (jeżeli jest absolwentem jednej z tych ogłupiających teraz młodych ludzi uczelni) prezydent urządza nawet poczęstunek na powitanie zbawców i...
    W czasie rozmowy dowiaduje się, że bynajmniej nie chodzi o zbawianie a o najzwyklejszy na świecie rabunek wszystko w co tylko region obfituje, więc oczywiście oburzony sprzeciwia się.
    W tym momencie na stole pojawiają się dwa otwarte nesesery, gdzie w jednym w pięknym aksamicie ulokowana jest sztabka złota a w drugim, także w pięknym aksamicie, kula kal. 7,62 (kałasznikow)... do wyboru.
    Wzburzony prezydent bierze za słuchawkę i chce dzwonić po ochronę, ale jeden z tych smętnych juz teraz panów podaje mu swój telefon gdzie oficer ochrony już jest na linii i przekonuje, do wybrania jednak jednego nesesera, sugeruje ten za sztabką złota...
    Szanowny Panie... jak Pan widzi...
    pomarzyć, pomarzyć, pomarzyć o wolnym państwie...
  • @Jan Paweł 14:11:53
    Tutaj jest o tym film, bo ja sam tego nie wymyśliłem:
    https://www.youtube.com/watch?v=mOypdIhNrME
  • Wolną Ojczyznę, to my Polscy już mieliśmy...
    za komuny...
    Gdy Imperializm Amerykański (jak to nazywał Gierek) trzymany był na odlełgłość przez ruskie rakiety atomowe.
    Chociaż nie wiem czy Gierek nie zmienił zdania na temat zachodnich kredytów, gdy po objęciu przez niego władzy zamordowali mu siostrę.
  • Szanowny Panie Autorze...
    już tylko Matka Boska Królowa Polski nam pozostała,
    bo inna alternatywa to... Irak, Afganistan, Libia, Jugosławia, Ukraina itd, itd
  • @Jan Paweł 14:11:53
    gdyby trochę więcej bydełka wyborczego znało tę prawdę, którą Pan zna i ja także może inaczej w Rzeczypospolitej by się działo. Ale cóż wielu jeszcze wierzy w potęgę kartki wyborczej.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:56:32
    Wiem, wiem, i nie trzeba mi tłumaczyć. "Polskości" służy jedynie naczelny cywilizator RP Krzysztof J. Wojtas. Hosanna...
  • @Pedant 13:06:46
    Napisz Pan po swojemu. To tylko fakty historyczne ale widziane może z mniej oficjalnej strony.
  • @Jan Paweł 14:43:58
    Ostatnio modlitwa straciła już swoją wartość bojową. Pozostaje długi marsz.
  • @nikander 14:50:33
    A pan, jak widzę, trzecia linia judaizmu.
    A "hosanna" to chyba przez pomyłkę odkrycie kart.
  • @Oświat 13:02:47
    A czymże to ja niegodny zasłużyłem sobie na komentarz pierwszego jezuity na neonie?
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:56:32
    "Dlatego stawiam pytanie - czemu służą takie notki i powiązania?
    Bo polskości - na pewno nie."

    Niech się może Pan jeszcze do przecinków poprzypi... ;-DDD

    Pozdro!
  • @Oświat 13:05:27
    "Faktycznie to by oznaczało koniec kredytów we frankach szwajcarskich w samej Szwajcarii i gdziekolwiek indziej."

    Aj! Waj! ;-DDD
  • @Jasiek 15:51:32
    Jasiek siadł se gołą rzycią w śnieg.
    To go pytają: no i jak ci tam?
    A on na to: Jasiek
  • @nikander 15:11:57
    A jaki tam ze mnie pierwszy jezuita na Neonie, ja szanowny panie, tylko zwykłe bydełko wyborcze.
  • @nikander 14:51:56
    "Napisz Pan po swojemu."

    Ma co pisać, po swojemu i na swoje tematy.

    Ale lubię czytać co inni piszą i móc się czasem tym podzielic.
  • @Pedant 17:44:13
    Nie napisałem niczego odkrywczego. Ot kawałek historii znanej przeciętnemu absolwentowi szkoły średniej. Jeśli podlałem to pikantnym sosom to z rozmysłem. Notki mają gryźć a nie łaskotać.
    Nie przeczę, że można by to było zrobić bardziej finezyjnie.
  • @ autor
    Koncepcja konsensusu spolecznego jak koncepcja jak najbardziej sluszna. ale niestety to tylko teoeria . Mozna by takie koncepcje realizowac w rzeczywistosci panstwa suwerennego o duzej mozliwosci obrony tejze suwerennosci [np Rosja] W sytuacji gdy panstwu organizacje miedzynarodowe finansowe i gospodarcze narzucaja standardy i normy jest to niestety iluzja . gdyby dzis nawet wybrac najmadrzejszego wladce i tak nie znajdzie on uznania w ruznych grupach spolecznych n[np dewianci podniesli by krzyk jako pierwsi] np bedacych na garnuszku pozyczek miedzynarodowych. na dobra sprawe nalezalo by przykladowo odrzucic wiele zobowiazan finansowych dlatgo ze uzuskano je droga podstepu i zdrady stanu ludzi kturzy byli u wladzy po 80 roku. Ma pan spora umiejetnosc syntezy wiedzy i koncepcyjnego myslenia musi pan rozwazyc to o czym pisalem niedawno to jest kwesti potrzeb koniecznych i niekoniecznych oraz zaleznosci jakosci zycia calego spoleczenstwa w zaleznosci od proporcji ludzi produkujacych wartosci realne a iloscia ludzi nie tworzacych tych wartosci [ Ksiazka Male jest piekne,, Czyli spojzenie na ekonomie przez pryzmat ze czlowiek cos znaczy,,].ale i tu pomimo ze jest to problem fundamentalny trudno bylo by uzyskac konsensus spoleczny poniewaz 90 procent ludzi ma niestety wypatrzony oglad rzeczywistosci i nie zgodzi sie na zadne zmiany w swym wyuczonym sposobie zycia i chierarchi wartosci .globalne procesy charakteryzuja sie tym samym olbrzymia bezwladnoscia . Do tego stopnia ze czasami i ja dochodze do wniosku ze poczynania iluminati zdaja mi sie jedyna mozliwoscia opgarniecia problemow swiata [niestety]- Wchodzimy tez w problem ze po osiagnieciu pewnego poziomu rozwoju [etap zaspokojenia prostych potrzeb koniecznych ]nastepne fazy nie poddane rozumnej kontroli to juz tylko degradacja jak samonapedzajacy sie mechhanizm ludzi zagrozonych egzystencjalnie kturzy tworza obszary patologicznej aktywnosci by przezyc,marnotrawiac surowce ,energie i ludzki potencjal aktywnosci na to co i tak nie podnosi standardow zycia .O tym, tez pan nie wspomina a tez jest to powazna trudnosc . jak by pan widzial uwolnienie sie od amerykanskiego FEDU teraz gdy ,,sojusznicy,, sa na terytorium polski a kazdy dolar obciazony jest ich lichwa......niema rozwiazan
    Moze Edgar Cayce ma racje i z Rosji wyjdzie cos pozytywnego ale to tez bedzie warunkowane maloscia i slaboscia wiekszosci ludzi
  • @nikander 17:57:34
    "Notki mają gryźć a nie łaskotać. Nie przeczę, że można by to było zrobić bardziej finezyjnie."

    No właśnie, niech gryzą grzecznie, ironią i trzeźwiącymi argumentami. Tak aby uświadamiać a nie dostarczać wymówek do odrzucenia przekazu.
  • @jan 18:00:32
    " czasami i ja dochodze do wniosku ze poczynania iluminati zdaja mi sie jedyna mozliwoscia opgarniecia problemow swiata "

    Ja myślę, że to jest mylenie skutków z przyczyną. Spiski wyrastają oportunistycznie na podłożu głębszych procesów. Np spiski globalizacyjne rozwijają się na bazie postępu w technologii komunikacji. Usuńmy Iluminatów a pojawią sie inni bo świat się kurczy i łatwiej jest zarządzać na większe odległości i większą ilością ludzi.

    Piastowie spiskowali aby opanować sąsiednie plemiona ale gdyby wyginęli ich miejsce ktoś inny by zajął - na przykład Przemyślidzi. Suwerenność państw plemiennych była raczej trudna do uratowania.
  • @All
    Nikander obraża bezczelnie polskich królów, Zygmunta III Wazę i Jana Kazimierza, wyzywając ich od katodebili, a Wy co, szanowni blogerzy? Udajecie, że właściwie nic złego się nie dzieje, dyskutujemy sobie przecież, może pluć na nich ile chce, to przecież "kawałek historii znanej przeciętnemu absolwentowi szkoły średniej, polanej z rozmysłem pikantnym sosem". Totalne brednie zakompleksiałego starca i tyle.
  • @Jeremi 21:22:46
    Proszę pisać głupoty w innym miejscu .Pzdr. :)))
  • @Repsol 21:56:00
    Respol, już mnie raz na dłużej zbanowałeś, kiedy napisałem kilka słów prawdy o Ruszkiewiczu, więc spodziewam się, że znów to możesz zrobić, twierdząc że piszę głupoty, broniąc polskich królów. Może to jednak Nikander pisze głupoty? Nie bierzesz tego pod uwagę?
  • @Jeremi 21:22:46
    Przecież nawet jezuita Posevino uważał Zygmunta III za tępaka
  • @Jeremi 22:07:29
    Ty tu nie pitol , atakując Polską Monarchię raczej powiem historycznie . Waszmość pie....isz jak na obrzezanego przystało .
  • @roux 22:10:41
    Ty też nie piernicz .Zajmij się waszymi gamoniami lepiej .: ))) https://watchtower.org.pl/hitler_list.php
  • @Krzysztof J. Wojtas 16:12:25
    No właśnie... jak zwykle "na temat" ;-DDDDDDD
  • @jan 18:00:32 Wypowiedzenie lichwy i ...
    ,,długów" , kto to pierwszy zrobi albo jako jeden z pierwszych bedzie na przodzie, Gary North przewiduje takie rozwiązanie
  • @andrzejw 11:16:41
    "Lepsza głęboka zmiana ustrojowa niż głębokie bagno, w którym obecnie tkwimy"

    Mamy bagno, bo nie potrafimy się zgodzić co do tego, jak rozumieć Konstytucję.....

    W Polsce nastąpił zgrzyt. Zetknęły się dwie cywilizacje: gorliwych siepaczy słusznej sprawy (PiS i akolici) i niechętnych obrońców sprawy przegranej (PO i postkomuna). Przyszłość wiadomo, jaka jest i wszystkie znaki na ziemi i niebie mówią, że PO należy do przeszłości i lamus jej przeznaczeniem.

    Jednakże na samym początku można zepsuć to, co jeszcze nie nastało, wychodząc naprzeciw zwycięskim czołgom, choć pole jeszcze zaminowane. Najpierw muszą pójść saperzy.... najpierw saperzy.

    Podstawa każdej spójnej cywilizacji jest zawsze ta sama: zgoda co do znaczenia podstawowych pojęć, które daną cywilizację kształtują.

    Dziś mamy zasadniczy spór do rozstrzygnięcia, i to jest niełatwy spór, który musimy konstruktywnie przejść. Spór między kultem "funkcyjnego formalizmu" (PIS) a "anarchistycznego materializmu" (PO). Jedynym cywilizacyjnie zasadnym rozwiązaniem jest "formalny materializm" - czyli orzekanie przez formalnie uprawnione organy w sposób zgodny z prawdą materialną (a więc przywrócenie tej edukacyjnej roli organów państwa, które one miały do 39 r., bo do tamtego czasu kierowały się prawdą materialną (potem już niekoniecznie).

    PiS jako dzierżyciel władzy, to zrozumiałe, obstaje przy funkcyjnym formaliźmie (tylko Trybunał Konstytucyjny jest władny orzekać o tym, co zgodne z KRP, a co nie). PO, jako twór, który władzę utracił, stawia na anarchizm i przyznaje każdemu prawo do powoływania się na Konstytucję (wskutek czego M. Gersdorf stawia się na pozycji Trybunału Konstytucyjnego i ponad ustawą).

    Konstytucja mówi, że kadencja prezes SN trwa ileś tam lat. Czarno na białym.

    Jednocześnie Konstytucja mówi, że wyjątki od litery konstytucji kształtuje ustawa (co oznacza, że sama KRP godzi się na to, by jej litera doznała ograniczeń w drodze ustawy). Też czarno na białym.

    Ustawą wprowadzono możliwość skrócenia kadencji sędziów SN w przypadku osiągnięcia wieku emerytalnego.

    Pytanie jest zasadnicze: Czy to jest naruszenie konstytucji, czy tylko wypełnienie uprawnienia do bardziej szczegółowego doprecyzowania jej literą prawa?

    I kto to pytanie powinien rozstrzygnąć?

    Stoję na stanowisku, że w sprawach zasadniczych, państwowotwórczych, a - dalej - istotnych cywilizacyjnie, czynienie z czegoś, co miało jakąś treść, wydmuszki zawsze musi się źle skończyć. Dlatego można ustawą wprowadzić możliwość odwołania sędziego SN, ale nie w przypadku osiągnięcia wieku emerytalnego, lecz w razie np. demencji, sklerozy itd. I tylko po kolegialnym orzeczeniu, a nie decyzją prezydenta.

    Dlatego sądzę, że - akceptując formalnie trafne zdanie PiS, że to tylko TK jest władny do orzekania o zgodności ustawy z KRP - niedopuszczalne byłoby dozwolenie na skracanie kadencji na podstawie uprawnienia ustawowego, bo ustawą kastrujemy konstytucję.

    Jedynym sposobem zachowania twarzy cywilizowanego narodu jest więc wydanie przez TK wyroku o tym, że ustawa skracająca kadencję sędziów SN jest ustawą naruszającą treść Konstytucji. Jednak to zaufanie do TK należy mieć i pozwolić im rozstrzygnąć.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31