Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
662 posty 7361 komentarzy

Partia50plus

nikander - Bardziej pragmatyczne niż rewolucyjne myślą wojowanie.

Polska Doktryna Gospodarcza - tego się trzymamy

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Konspekt z tematyki deliberowanej na sejmiku Konfederacji na Rzecz Reform Ustrojowych w Niemcach pod Lublinem 17 listopada br.

 

 

Polska doktryna gospodarcza – suwerenny pieniądz i metody jego obrony

 

 

  1. Uszczelnienie wypływu kapitału finansowego

    1. Mechanizm powstawania tzw „głodu monetarnego” i jego wpływ na gospodarkę.

      Na skutek narzuconej nam architektury monetarnej polegającej na kreacji oprocentowanego długu polska traci: około 130 mld zł z tytułu braku zrekompensowania spadku wartości zgromadzonych pieniędzy na skutek inflacji oraz niedoboru środków pieniężnych na na wykup wzrostu PKB, około 100 zł mld z tytułu dywidend od podstępnie wprowadzonego tu obcego kapitału, i około 80 mld zł z tytułu stosowania cen transferowych w relacjach pomiędzy polskimi firmami córkami a ich zagranicznymi firmami matkami.

    2. Ustrojowe aspekty architektury monetarnej.

      Art. 4 ustawy o NBP łamie art. 227 p.1 Konstytucji mówiący, że NBP przysługuje wyłączne prawo emisji pieniądza nie ograniczając jego formy (czy to pieniądz elektroniczny czy znaki pieniężne).Obecnie jesteśmy zmuszeni do pożyczania pieniądza elektronicznego. Istnieje uzasadniona obawa, że Prezydent Andrzej Duda majstrując przy nowej konstytucji chce wzorem Marszałka Józefa Piłsudskiego, który haniebnym rozporządzeniem z dnia 26 października 1926 roku zrzekł się suwerenności monetarnej na rzecz prywatnej żydowskiej spółki jaką był Bank Polski S.A. prawa emisji pieniądza, formalnie ( bo de facto to już się dzieje) zrzec się suwerennego prawa do emisji pieniądza.

    3. Reforma ustroju monetarnego

      1. wariant z rynkową regulacją ilości pieniądza w gospodarce. Nowoczesna Teoria Pieniądza.

        Architektura monetarna stosowana w Japonii, USA, Kanadzie, Szwajcarii. Zachowując rynkowy charakter regulacji podaży pieniądza na rynku, architektura ta przywraca narodowym bankom tych krajów znaczną część suwerenności w zakresie emisji pieniądza oraz prawidłowe działanie instrumentom polityki pieniężnej. Społeczeństwo nie ponosi kosztów obsługi długu publicznego. Stąd też przykładowo Japonię nazywa się „krajem kwitnącego długu”.

      2. wariant z administracyjną regulacją ilości pieniądza w gospodarce. Teoria Pieniądza Suwerennego.

        Teoria pieniądza suwerennego bazuje na ilościowej teorii pieniądza w którym to państwo dostosowuje ilość pieniądza w obiegu tak, aby utrzymać stan równowagi towarowo pieniężnej realizując wybraną strategię kotwiczenia waluty (np. strategia celu inflacyjnego). Pojawia się w niej pojęcie „pieniądza z helikoptera” co bardziej rzeczowo określa pojęcie rozproszenia emisji przyrostowej „za darmo” na: inwestycje produkcyjne, inwestycje infrastrukturalne oraz konsumpcję w zależności od kształtowania się wybranych parametrów gospodarczych (np., stopy inflacji i wzrostu PKB). Duchem tej koncepcji jest ograniczenie, a nawet całkowite wyeliminowanie tzw. „głodu monetarnego”. Nad koncepcjami tymi pracują między innymi: Bank Szwecji (projekt e-korony), Bank Anglii (projekt elektronicznego pieniądza banku centralnego). Spektakularnym sukcesem tej koncepcji są Chiny, które wybrały genialnie prostą realizacji tej koncepcji: corocznie zwiększają ilość pieniądza w obiegu (agregat monetarny M3) o 3%. W zależności od tego o jaką stawkę zagralibyśmy z banksterami potrzeby emisyjne wyniosłyby od 40 do 80 mld zł rocznie. Pieniądze te mogłyby zasilić polską gospodarkę.

  2. Mobilizacja kapitału strukturalnego.

    1. Związki gospodarcze o integracji produktowej.

      Nowa koncepcja biznesowa mająca na celu poprawę warunków kooperacji przedsiębiorców między sobą wtedy, gdy integrują się wokół pewnych osi produktowych: od pomysłu na wyrób, poprzez proces wdrażania, produkcji aż po sprzedaż odbiorcy końcowemu oraz obsługę pogwarancyjną. Działają w oparciu o „wielostronne umowy wspólnie kontrolowane” regulowana od strony rozrachunkowej Międzynarodowym Standardem Sprawozdawczości Finansowej nr 11 – wspólne ustalenia umowne. W Polsce brak jest rozporządzeń wykonawczych i jest to podstawowa przeszkoda w tworzeniu się polskich marek. Rozwiązania te znane są z gospodarek dalekowschodnich jak : japońskie keiretsu, koreańskie czebole, chińskie CFB. Spektakularny sukces stosowania tej koncepcji biznesowej odniosły ostatnio Chiny w których zrodziła się praktyka „inteligentnej modularyzacji”, która zaowocowała radykalną obniżką kosztów produkcji i podwyższeniem jakości.

    2. Partnerski model stosunków przemysłowych.

      Zagadnienie szczególnie ważne w dobie gospodarki 4.0. Przy pomocy tradycyjnych form zatrudniania pracowników na umowie o pracę (czy to w systemie czasowym, czy akordowym) pracodawca od pracobiorcy może kupić jedynie pot. Nie może kupić jego emocji. Dlatego polskie prawo powinno zabezpieczyć kształtowanie się partnerskiego modelu stosunków przemysłowych. Polskie prawo głęboko tkwi w modelu konfliktowym co utrudnia procesy uwłaszczenia i deproletaryzacji mentalnej. Postukuje się rozszerzenie kodeksu spółek o rozdział poświęcony spółkom właścicielsko-pracowniczym oraz dokonanie stosownych zmianom w kodeksie pracy, właściwych dla współwłaścicieli a nie najmitów. Zapamiętajmy: wynalazki tkwią w emocjach – trzeba umieć je kupić!!!

  3. Instrumenty polityki gospodarczej.

    1. Kierunki rozproszenia emisji pieniądza suwerennego.

      Tu zbiegają się trzy zagadnienia:

      a) wymóg wytworzenia ujemnej pętli sprzężenia zwrotnego stabilizującego poziom cen wymaga aby pieniądze w kieszeniach konsumentów pojawiły się w tym samych czasie co zwiększona podaż atrakcyjnych towarów i usług. Ta – bez szkody dla gospodarki i bilansu wymiany z zagranicą – może pojawić się jedynie po przeprowadzeniu procesów inwestycyjnych. Zatem rozproszenie emisji przyrostowej pieniądza suwerennego (a przynajmniej większej jej części) powinno iść przez gospodarkę a nie przez budżet.

      b) uzyskanie - wprowadzonego do obiegu intelektualnego przez Miltona Friedmana - „efektu helikoptera” wymaga aby wszystkie podmioty w kraju (i bez względu na branże) uzyskały takie same warunki regulowania płatności. Zatem rozproszenie emisji powinno być powszechne a nie skupiać się na inwestycjach typu „green field”.

      c) Suwerenne państwo powinno mieć możliwość kreowania gospodarki o dużym kapitale strukturalnym. Zasadniczym elementem tego kapitału jest skłonność do współpracy załóg z właścicielami przedsiębiorstw. Zatem rozproszenie emisji powinno być kierowane do polskich przedsiębiorstw, które wdrożyły plany partycypacji ekonomicznej i politycznej w swych przedsiębiorstwach.

      Sam mechanizm rozproszenia emisji mógłby być bardzo prosty: każdy pracownik i właściciel otrzymywałby równą kwotę wynikającą z podzielenia kwoty emisji przez ilość pracowników na dokapitalizowanie swego udziału kapitałowego w firmie.

    2. Regulacyjna funkcja podatku dochodowego.

      Utrzymywanie funkcji fiskalnej podatku dochodowego jest grubym nieporozumieniem chociażby ze względu na koszt jego poboru oraz podwyższanie progu inicjatywy gospodarczej. Jednak państwo powinno pozostawić sobie instrument stymulujący powstawanie przedsiębiorstw o dużym kapitale strukturalnym. Tu należy skorzystać z mądrości administracji federalnej w USA podczas wprowadzania projektu ESOP za prezydentury Ronalda Reagana. Otóż przedsiębiorstwa były zwolnione z takiej części podatku dochodowego w jakiej aktywa przedsiębiorstwa były finansowane przez ESOP. Jednak tu raczej chodzi o kierunek poszukiwań a nie kopiowanie.

       

KOMENTARZE

  • Informuję
    że KoReUs rozprowadza moją książkę "Filary państwowości naszej - realny podniesienia kapitału strukturalnego i finansowego gospodarki polskiej". W tej sprawie proszę kontaktować się z naszym kamratem Andrzejem Jędrzejewskim mail: biuro@koreus.pl
    Jest to wydanie trzecie poprawione i uzupełnione. Nabywając tę książkę wzbogacisz nasz fundusz wydawniczy.
  • @nikander 09:05:59
    Dzięki za info.

    Oczywiście 5*

    Ukłony
  • Autor
    W trakcie Sejmiku odbywała się na czacie dyskusja komentatorów. Padł głos pana Pawła Ziemińskiego, że pieniądz nie może być suwerenny w niesuwerennym państwie. Dziś pod notką //zbigniew1108.neon24.pl/post/146513,dzis-panstwa-narodowe-musza#comment_1505382
    bloger stanislav znów podniósł ten temat suwerenności twierdząc że naród nie może być suwerenny w niesuwerennym państwie.

    Spotkał się z odpowiedzią:
    "@stanislav 02:06:36
    "Jak może być suwerenny naród w niesuwerennym państwie"?

    To jest zupełnie błędne myślenie.
    Państwo jest niepodległe, obywatele wolni, naród suwerenny. Faktycznie to państwo jest w narodzie, a naród w państwie, bo to naród powołuje państwo i tylko po to żeby mu było służebne.

    Takie myślenie jak pańskie jest też typowe dla faszyzmu, gdzie władze państwowe, do tego działające w zmowie z korporacjami prywatnymi przyjmują rolę uzurpatora władzy zwierzchniej w państwie, czyli de facto pozbawiają naród jego niezbywalnych ról suwerena i właściciela jego dóbr wspólnych, w tym państwa jako jednego z tych dóbr.

    Pan nie rozumie co to jest własność. - Że ona jest sprawą wewnętrzną, a nie zewnętrzną. Tymczasem to co otrzymujemy z zewnątrz to tylko posiadanie, albo jeszcze mniej, czyli prawo.
    Tak więc dopóki ktoś świadomie i dobrowolnie nam przedmiotu tego prawa nie wyda, to nawet nasze posiadanie może być tylko obiecanką cacanką a głupiemu radość, a co mowa przedmiotem WEWNĘTRZNEJ umowy społecznej, czyli własnością opartą o stabilną wolę narodu.

    Powtórzę: skoro własność jest sprawą wewnętrzną, to i państwo jako własność narodu, jako jego budowane przez niego dobro wspólne jest jego sprawą wewnętrzną.
    To państwo jest w narodzie, a nie naród w państwie.
    Nie wolno mylić narodu z obywatelami państwa.
    Nie wolno państwa wynosić nad naród, nad jego naród właścicielski, nad władzę zwierzchnią suwerena nad władzami państwowymi.
    To suwerenny naród jest źródłem polityki państwa, źródłem praw państwowych, źródłem pieniądza państwowego, źródłem władzy państwowej.

    Polityka, gospodarka, w tym ekonomia i pieniądz, czy służby dysponujące narzędziami przemocy wobec jednostek aspołecznych i wrogów zewnętrznych są suwerenne suwerennością narodu, a nie państwa ani nie swoją własną bo jej nie mają, bo są bytem wtórnym wobec narodu, bytem służebnym.
    nadużycie link skomentuj usuń
    miarka 24.11.2018 10:56:49 "

    ... którą zamieszczam i tutaj żeby już nikogo nie bałamucił swoją destrukcyjną antypropagandą suwerenności.

    Pieniądz jest suwerenny suwerennością narodu właścicielskiego państwa, suwerennością niezbywalną.
    Szczególnie przykre jest że stanislav atakując suwerenność narodu (a więc i suwerennego pieniądza) faktycznie stoi po stronie banksteryzmu i wszelkiego faszyzmu.
    A faszyzm - przede wszystkim ten korporacyjny, ten korporacyjno-syjonistyczno-globalistyczny to już patologia najgorsza - on już ze swojej natury jest oligarchiczny, wrogi i demokracji i moralności, i rodzinom, i narodom. To faktyczne niewolnictwo.
    Przed tym się trzeba bronić ze wszystkich sił.
  • @miarka 11:47:49
    Prawie do zaakceptowania. Trzeba przyznać, ze bardzo zaawansowane rozważania.
    Z jednym zastrzeżeniem.
    Brak definicji, albo opisu uwarunkowań, które są fundamentalne dla pojęcia "naród".

    Nie potrafi Pan wskazać różnic między "narodem" a "obywatelami wspólnie zamieszkującymi dany rejon (państwo)".

    Fałszywym torem jest rozróżnienie genetyczne - i to chyba nawet u Pana widać.
    Co więc jest spoiwem?
    WSPÓLNOTA WARTOŚCI.

    A resztę niech pan sobie sam rozwinie - ze szczególnym zaznaczeniem różnic między wartościami POLSKIMI i KATOLICKIMI.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:08:19
    "Nie potrafi Pan wskazać różnic między "narodem" a "obywatelami wspólnie zamieszkującymi dany rejon (państwo)".

    Fałszywym torem jest rozróżnienie genetyczne - i to chyba nawet u Pana widać.
    Co więc jest spoiwem?
    WSPÓLNOTA WARTOŚCI."

    Pisałem o tym wiele razy. I nie o narodzie jako wspólnocie genetycznej, czyli rodowej albo plemiennej, ale właśnie wspólnocie wartości jednakowo pojmowanych.


    "A resztę niech pan sobie sam rozwinie - ze szczególnym zaznaczeniem różnic między wartościami POLSKIMI i KATOLICKIMI'

    A tutaj to Pan wyraźnie błądzi. Ta etapie budowy Narodu Polskiego wartości rodowe i plemienne jego późniejszych wspólnot składowych uległy spojeniu z katolickimi (jako "wartościami ludzkimi") tak że nie da się wsadzić klina między "Polak" a "katolik".
    Naród Polski od razu został uformowany jako katolicki.
    To że w jakimś stopniu i Kościół się ubogacał tymi wcześniejszymi wartościami, czy też od nich odchodził to już inna sprawa i nie wolno nam się tutaj dawać zbałamucić.
    - To nie są kwestie polityczne że możemy iść zgodnie razem mimo różnic, a idee "z górnej półki" którym wcześniej czy później musimy zgodnie służyć, wokół nich formułować swoje cele.

    Nas nie interesuje szukanie "różnic między wartościami POLSKIMI i KATOLICKIMI' (bo na tym to da się tylko budować ideologie, a więc to co niesie pasożytnictwo i destrukcję), a rozwijanie zgodności żeby wspólnie dążyć od idei do ideałów.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:08:19
    I jeszcze jedno:
    "Nie potrafi Pan wskazać różnic między "narodem" a "obywatelami wspólnie zamieszkującymi dany rejon (państwo)"."

    Nie że nie potrafię tylko nie pisałem o tym.
    Ale dzięki za podniesienie tematu, bo tu też mamy zależność której wielu nie rozumie a bloger stanislav w szczególności.

    Otóż naród to najpierw duch - najpierw to co poprzedza nasze człowieczeństwo, nasze wartości, a w dalszej kolejności państwo, a w jeszcze dalszej nasze potrzeby cielesne i materialne.
    Natomiast "obywatele wspólnie zamieszkujący dany rejon (państwo)" to najpierw nasza cielesność.
    Cele więc obywateli są całkiem inne jak narodu. Naród ma najpierw cele duchowe, dalej wspólnotowe, a obywatele najpierw cele cielesne, dalej materialne.

    I teraz najważniejsze:
    "Otóż naród to najpierw duch...".
    1. Członkowie narodu żyją w tym duchu, państwo musi być w tym duchu, władze państwowe są upoważnione do działania wyłącznie w tym duchu.
    2. Ciało żyje w duchu, a nie duch w ciele. W ciele to jest dusza która go ożywia i organizuje.
  • Nuiechże się Pan/Pani nie dziwi
    .
    @miarka 11:47:49

    panu stanisławowi. Ma on bowiem zastrzeżenia wynikające nie z teorii, ale z realiów. Naturalnie można sobie ułożyć taki obrazek święty i do niego modlić, jak @miarka 11:47:49, ale co to ma wspólnego z realnymi warunkami ?

    "Państwo jest niepodległe, obywatele wolni, naród suwerenny" o jakim realnym państwie tu mowa, chętnie bym się tam wybrał, bo nie znam żadnego realnego państwa, które by te wszystkie atrybuty posiadało ?

    Mnie doświadczenie nauczyło, że zawsze znajdujemy się pomiędzy dwoma skrajnościami: wolnością i niewolnictwem, jak mogą być obywatele wolni, jeśli podlegają niezliczonym ograniczeniom, obowiązkom, zakazom, nakazom, regułom, naciskom, przymusowi, wreszcie prawu, które nigdy nie uzurpowało sobie tytułu "sprawiedliwe". Jest taka dziwiaczna grupa która utrzymuje reprezentować "Prawo i Sprawiedliwość", które jakże często są sprzeczne ze sobą.

    Ludzie nie są też całkiem niewolni, bo zawsze mają mniejszy lub większy margines swobód, który z reguły jest krok za krokiem ograniczany, weźmy pieniądz, przez wymianę pieniądza papierowo-monaternego przez elektrniczny, co się akturalnie dzieje, organ/organizacja z reguły bank, w który znajduje się konto dysponuje całością pieniężnych roszczeń użytkownika konta, on nie ma żADNYCH pieniędzy, jedynie oferent konta może decydować o tym, czy użytkownik konta otrzyma prawo dysponowania zawartością konta czy nie, już defekt techniczny systemu może to dysponowanie uniemożliwić nie mówiąc o innych możliwościach, także stan konta może dowolnie zostać zmieniony przez oferenta konta.

    A propos "krok za krokiem"

    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/na-ra/#RezymUE

    ta metoda dotyczy także pieniądza. Myśle, że miarka powinien jeszcze raz swą teorię przemyśleć.
  • @All
    Naszej konfederacji patronuje Słowacki:

    Szli krzycząc: „Polska! Polska!” – wtem jednego razu
    Chcąc krzyczeć zapomnieli na ustach wyrazu;
    Pewni jednak, że Pan Bóg do synów się przyzna,
    Szli dalej krzycząc: „Boże! Ojczyzna! Ojczyzna!”.
    Wtem Bóg z Mojżeszowego pokazał się krzaka,
    Spojrzał na te krzyczące i zapytał: „Jaka?”

    Idziemy trochę dalej. Staramy się odpowiedzieć na pytanie : jak to zrobić?

    A frustracjami Pawła Ziemińskiego bym się nie przejmował. Po to dyskutujemy w konwencji SWOTY, aby eliminować tych, którzy zawsze wiedzą lepiej.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:08:19
    Można producentów samochodów obwiniać za to, że nie podali definicji koła. Można, w demokratycznym kraju każdemu wolno.

    Tymczasem sprawa jest prosta: naród powołuje państwo ( rozumiane jaki "dwór i związany z nim ceremoniał" - według Konfucjusza, albo suwerenną terytorialnie organizacje panowania korporacyjnego - jak jest obecnie) aby móc bić własną monetę i stanowić prawa. Wsio...
  • @nikander 15:18:26
    No to u mnie awansował Pan na ŻYDA. Bo ideowo jest pan w ich kręgu.
  • Autor
    Wszystko w artykule jest jasne, ale z wyjątkiem jednego:

    "3.1.b) uzyskanie - wprowadzonego do obiegu intelektualnego przez Miltona Friedmana - „efektu helikoptera” wymaga aby wszystkie podmioty w kraju (i bez względu na branże) uzyskały takie same warunki regulowania płatności. Zatem rozproszenie emisji powinno być powszechne a nie skupiać się na inwestycjach typu „green field”."

    Helikopter miał latać nad zaludnionymi terenami, a bankierzy łopatami mieli rozrzucać nad nimi pieniądze. Powszechność, egalitaryzm.
    Chodziło o to, że fabryki naprodukowały więcej jak zwykle towarów, a społeczeństwo nie ma dość środków żeby je wykupić. Grozi więc deflacja która zadusi dalszą produkcję i fabryki mogą nawet bankrutować.

    Moim zdaniem to zarówno sytuacja że
    1. z tego "rozproszenia" korzystają firmy jest błędna, bo może być traktowana jako rekompensata strat na tym że niesprzedana część towarów się zmarnuje,
    jak i sytuacja że
    2. część tych pieniędzy zostanie skierowanych na inne zakupy i nie dość że tam gdzie jest nadprodukcja, ona dalej będzie, a za to w towarach których było tyle ile trzeba pojawi się strata,
    3. do tego część pieniędzy przejmą różnego rodzaju pasożyty (w tym jako pasożyty traktowane różne podmioty zagraniczne) do ich obiegu wewnętrznego i czarnorynkowego, oraz spekulacyjnego i korupcyjnego,
    a także
    4. posłuży na zbytki, a nie na rzeczy sensowne, konieczne, czy "społecznie użyteczne"
    nadto
    5. "helikopterowe" rozproszenie emisji ma zupełnie inne cele jak "kierowane do polskich przedsiębiorstw, które wdrożyły plany partycypacji ekonomicznej i politycznej w swych przedsiębiorstwach" środków wykreowanych przez gospodarkę, czy choć "w drodze", ale uznanych za pewne.

    Z odpowiedzialną i dalekowzroczną gospodarnością a także sprawiedliwością, dobrem, moralnością i celami ludzkimi takie helikopterowe rozproszenie niewiele ma wspólnego.

    Myślę że zamiast: "Zatem rozproszenie emisji powinno być kierowane do polskich przedsiębiorstw, które wdrożyły plany partycypacji ekonomicznej i politycznej w swych przedsiębiorstwach"
    a/ powinno być jej kierowanie do klientów krajowych chcących zakupować tą zwiększoną produkcję, a jeżeli chodzi o firmy to do tych co im brakuje środków na produkcję społecznie użyteczną, a nie tych co mają nadmiar, a nawet wystarczającą ilość.
    b/ innym rozwiązaniem jest pozwalanie upadać tym firmom co mają nadprodukcję oraz bankom które to sfinansowały.

    Jest oczywiście i podejście własnościowe suwerennego narodu którego prawdziwie narodowy bank centralny będzie kontrolował już zamiary produkcyjne, tak aby w jak najwyższym stopniu były użyteczne społecznie, a więc i a/ i b/.

    Gospodarka przecież będzie się rozwijać tylko kiedy będzie zrównoważona, kiedy wszystko będzie wzrastać równomiernie, a nie zrywami, nie kominami.

    Wolny rynek to mit, ale i wolność gospodarcza to mit. Z tego pretekstu korzystają faszyści gospodarczy wprowadzający tak rynek regulowany, jak i ceny regulowane, i ceny kredytów, i definicję lichwy, i wymuszając szantażem czy korupcją korzystne dla siebie prawodawstwo państwowe, a zwłaszcza promocję w nim korporacji prywatnych.

    Jednak roli narodu jako władzy politycznej nad gospodarką narodową nie da się zastąpić liberalizmem i rynkiem regulowanym ani działalnością liberalną - "uwolnioną" do działań dla zysku, ani "uwolnioną" moralnie.
    Ekonomia to część polityki narodu i służąca celom narodu.
    Ona musi być najpierw moralna, a dopiero w drugiej kolejności przynosić korzyści materialne.
    Ona musi też najpierw działać dla wspólnoty narodowej jako suwerena i celu dalekowzrocznego, a dopiero dla korzyści osób indywidualnych na tą wspólnotę się składających i innych firm i osób z tą wspólnotą narodową i jej państwem chcących uczciwie wiązać swój los.

    Wielkie firmy, korporacje, mają przyrosty ekonomiczne, czyli zyski, ale to zwykle "pusty pieniądz" wyzbyty użyteczności społecznej. - Nie ciągnie on za sobą innych firm, czy gałęzi gospodarki, a nadto każde działanie dla zysku za wszelką cenę zawsze jest niemoralne, zbrodnicze i antyludzkie. Każda społeczność powinna się przed tym bronić, bo to źródło najgorszych patologii społecznych.
    Wolność od nich można osiągać tylko w ramach suwerennego narodu, jego suwerennej polityki z suwerennymi prawami i suwerennym pieniądzem jako podstawą suwerennej gospodarki państwa suwerennego suwerennością narodu.
  • może by tak opisywać mechanizmy bardziej zrozumiale
    ja np, tutaj odczytuję sprzeczność

    "wymaga aby wszystkie podmioty w kraju (i bez względu na branże) uzyskały takie same warunki regulowania płatności. Zatem rozproszenie emisji powinno być powszechne a nie skupiać się na inwestycjach typu „green field”.

    "Zatem rozproszenie emisji powinno być kierowane do polskich przedsiębiorstw, które wdrożyły plany partycypacji ekonomicznej i politycznej w swych przedsiębiorstwach."

    Zresztą takiego efektu się spodziewałem, od dość dawna wiadomo,

    że wszyscy są równi

    no, ale niektórzy równiejsi.
  • @Laznik 14:32:11
    ""Państwo jest niepodległe, obywatele wolni, naród suwerenny" o jakim realnym państwie tu mowa, chętnie bym się tam wybrał, bo nie znam żadnego realnego państwa, które by te wszystkie atrybuty posiadało ? "

    Ot cwaniaczek! - Patrzcie go, na gotowe by chciał. - A biedną Matkę-Polskę zostawić na pożarcie wilkom?
    Naród suwerenny to i odpowiedzialny. - Długo by to idealne państwo i wolność jego obywateli potrwały żeby nie było dość tych co będą o niego odpowiedzialnie, z miłością, ofiarnie i z poświęceniem walczyć?
  • @miarka 16:20:27
    Ten dopisek "tego się trzymajmy" jest kierowany głownie do zespołu redakcyjnego, który do połowu grudnia ma zrobić szerszy materiał. Zespoły już pracują. Do każdego punku będzie przedstawiona analiza SWOT. Do uporządkowania będzie ponad 160 argumentów. Proszę o cierpliwość.
  • @interesariusz z PL 16:32:23
    A kto ma być równiejszy? Rzytków tuczyć nie zamierzamy.
  • @nikander 16:41:53
    już nawet zamierzałem się wysilić i przeanalizować cały pański tekst zdanie po zdaniu,

    ale z tej odpowiedzi widzę, że szkoda czasu.

    Oczywiście, nie z powodu "rzytków".
  • @nikander 15:18:26
    "Tymczasem sprawa jest prosta: naród powołuje (...) suwerenną terytorialnie organizacje panowania korporacyjnego - jak jest obecnie..."

    Chyba nie jest. Naród z tym powołaniem nie ma nic a nic wspólnego. "Panowanie korporacyjne" to tylko propaganda, a w rzeczywistości władza odgórna zmierzająca do likwidacji narodu, zawłaszczenia jego atrybutów suwerenności i zniewolenia obywateli.


    "naród powołuje państwo ( rozumiane jaki "dwór i związany z nim ceremoniał" - według Konfucjusza (...) aby móc bić własną monetę i stanowić prawa. Wsio...

    Tak, tylko trzeba tu jeszcze rozumieć że "naród nieugięcie stojący na straży swoich wartości", bo jednak to one go nim czynią, a bez nich w dzisiejszych czasach długo by nie potrwał w swojej tożsamości.
  • @interesariusz z PL 17:02:11
    Naprawdę, że żalu i urazy. Ten tekst jest dla elity. Zwłaszcza dla elity moralnej.
  • @interesariusz z PL 16:32:23
    "wszyscy są równi, ale niektórzy równiejsi"

    To ironia. Równość jako wartość sama w sobie to ideologia i patologia sprawiedliwości.
    Równość ma sens tylko w jednoczesnym harmonijnym związku z odpowiedzialnością, wolnością i braterstwem.

    Na wprost ta sentencja mówi o uprzywilejowaniu różnych rzytków, ale i odnosi się do wyrównywania szans, do niwelacji dyskryminacji tych co nie są "obdarzeni" tymi przywilejami (dziś zwanymi "prawami").
    Racjonalna gospodarka i ekonomia muszą kompensować różne niesprawiedliwości i niemoralności, choć rzytki będą zaraz chcieli podnosić giewałt, że "wszyscy są równi, ale niektórzy równiejsi".
  • @miarka 11:47:49 poczekajcie u nas i Unii też to wprowadzą.
    W Kanadzie już wprowadzono podatki od osób prywatnych z tytułu emisji CO2.

    http://www.prisonplanet.pl/ekonomia/w_kanadzie_juz,p652467158
  • @miarka 17:06:28
    To była trochę prowokacja intelektualna. Właściwy kierunek to prakseologia. Tu chodzi o taki realny a nie filozoficzny (jak u Kotarbińskiego) TRAKTAT O DOBREJ ROBOCIE: robocie tyle ile się da po swojemu i na swoim.
  • @Laznik. Gospodarcza "Agenda 2030" - Czym jest dla ludzkości? - Całkowitym ("Orwell-owskim) zniewoleniem Człowieka i Ludzkości.
    .



    http://zbigniew1108.neon24.pl/post/146513,dzis-panstwa-narodowe-musza#comment_1505271



    niektóre:


    • ciągłe zmiany rządowe tylko po to, aby wywołać zamieszanie wśród obywateli;
    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



    • propagowanie homoseksualizmu i planowanego rodzicielstwa;
    !!!!!!!!!!




    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • ogromne imigracje mające na celu zniszczenie tożsamości narodowej;


    • masowe przesiedlenia ludności;


    • (w konsekwencji) kreowanie problemu rasizmu; (dziel i rządź)
    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!





    ????????????????????????

    • zmuszanie do udziału w projektach społecznościowych;

    (skąd my to znamy? - PRL?)


    • absurdalne zmiany w systemach prawnych;

    (skąd my to znamy?)
    ????????????????????????????????





    .
  • Co? Jak? Ile?
    Działania KoRReUs koncentrują się od początku na znalezieniu odpowiedzi na pierwsze pytanie w ekonomii - co, należy zrobić? Przynajmniej mnie to wiadomo od czerwca 2015 r., kiedy uczestniczyłem w spotkaniu KoRReUs w Uczelni Łazarskiego. Już wtedy zaproponowałem powołanie zespołu ds promocji i realizacji konkretnych projektów nawet cząstkowych, może jeszcze nie dopracowanych, a na pewno nie idealnych. Niestety moja propozycja nie zyskała uznania. Zaproponowałem również powołanie organizacji, która stanowiłaby bazę społeczno-polityczną dla tworzonego programu. Niestety i ten pomysł nie zyskał uznania. KoRReUs skoncentrowała się na uzgadnianiu i ulepszaniu programu reform i z tego, co mi wiadomo, trwa to nadal. Trwają też próby pozyskania poparcia w różnych kręgach i środowiskach, ale nic mi nie wiadomo o konkretnych osiągnięciach. Nie udało się znaleźć zwolenników w kręgach aktualnej władzy, a pozyskanie dla projektu Jadwigi Emilewicz czy Marka Jakubiaka uważam za stratę czasu.
    Abstrahując od ostrej polemiki n.t. istoty państwa i narodu nie sposób nie zgodzić się z zarzutem Pawła Ziemińskiego, który wskazuje na brak realizmu w podejściu przedstawicieli KoRReUs, którzy tworząc koncepcję, nie biorą pod uwagę, że nie ma warunków dla jej realizacji. Przypomina mi to prowadzenie zlecenia przez zleceniobiorcę, ale bez zlecenia przez zleceniodawcę. Przekazałem Józefowi Kamckiemu syntetyczną analizę SWOT dotyczącą wszystkich propozycji organizacyjnych, które były przedmiotem debat podczas niedawnego sejmiku.
  • @Analityk 18:33:37
    Szanowny Panie Andrzeju
    Za każdą inicjatywą stoją pieniądze i czas poświęcony na pracę. Wychodzą tyko te działania, które opłaci z własnej kieszeni inicjator. Proszę zatem nie mieć do nas żalu. Krezusami nie jesteśmy a o kasie od Sorosza zapomnijmy. W tym miejscu chcę podziękować wszystkim, którzy ruszyli kieszenią podczas organizacji sejmiku.
    Zapewniam jednocześnie Pana, że pański pupil Paweł Ziemiński nie otwarłby na naszym sejmiku gęby. Najpierw trzeba coś mieć w głowie a nie tylko komunały, że nie może być pieniądza suwerennego w państwie niesuwerennym.
  • @nikander 18:47:13
    Szanowny Panie Józefie!

    Paweł Ziemiński nie jest moim pupilem. Zapewne Pan pamięta moją krytykę jego działań przed konferencją w Łodzi. Chcę być tylko obiektywny.
  • @nikander 18:47:13
    W uzupełnieniu mojej wypowiedzi, która miała charakter merytoryczny i życzliwy, chcę dodać, że zamierzam się zaangażować w zakresie drugiego pytania w ekonomii - jak? Myślę, że nie tylko z Panem i KoRReUs uda mi się nawiązać owocną współpracę. Pozdrawiam.
  • @Analityk 19:26:37
    No to witam na pokładzie. Mało nas tych, którzy chcieliby przepędzać tego diabła który tkwi w szczegółach.
  • @nikander 19:47:20
    25 lat walki z podłym systemem III RP sporo mnie kosztowało, ale też i nauczyło. Polecam mój skromny wpis: http://nowapolska.neon24.pl/post/146528,pycha-idzie-zawsze-przed-upadkiem W uroczym Supraślu zbieram siły do działania.
  • @miarka 17:27:14
    raczej cytat,

    nie raz, jak każdy w tym kraju, sparzony, jestem sceptykiem. Jak ktoś proponuje likwidację jakiejś kliki, zawsze zastanawiam się, jaką klikę zamierza osadzić w zamian.

    Tu jest wskazanie wprost. Obdarowani emisją pieniądza mają być wyłącznie ci, którzy się podporządkują dyrektywie "wdrożenia planu partycypacji ekonomicznej i politycznej w swych przedsiębiorstwach". Inni, na post.

    Wniosek jest taki, nowa warstwa uprzywilejowanych, dostające dotacje dlatego, że idea "partycypacji ekonomicznej i politycznej w przedsiębiorstwach" nie tworzy przewagi, sama z siebie, a więc przedsiębiorstwa realizujące doktrynę polityczną muszą być dotowane, aby owa doktryna się sprawdziła.
  • @nikander 18:47:13
    a nie można taniej sejmikować w sieci, na dodatek publicznie ?

    Czegoś się wstydzicie ?
  • @interesariusz z PL 20:29:20
    Nie widzę tu powodów do alarmu. Te "zrealizowane plany partycypacji ekonomicznej i politycznej w przedsiębiorstwach" dotyczą dokapitalizowania udziału kapitałowego pracowników w firmie.

    To nie prezenty ani dotacje tylko wiązanie pracowników z firmą - motywowanie ich odpowiedzialności.
    To się już sprawdziło przed wojną, i nie jest to niczyim kosztem, a formą zapłaty za specjalny wysiłek.
  • @miarka 20:57:27
    Szanowny Panie
    Po co dyskutować na takie tematy z tym goście. On po uszy tkwi w folwarku i nigdy z niego nie wylezie.
  • @nikander 21:06:07
    trudno, może i nie wylezę,
    ale na wykładowcę lub mówcę to się Pan nie nadajesz.
  • @miarka 20:57:27
    rozumiem,
    jedna firma dokapitalizowana, pieniędzmi, które nikogo nic nie kosztują,
    a druga nie, bo właściciel ma niewłaściwe poglądy polityczne.

    Spółdzielnie mieszkaniowe to fimy (spółdzielnia jest przedsiębiorcą), w których 100% kapitału należy do członków,

    i co ?
  • @interesariusz z PL 21:34:39
    Szanowny Panie
    W tej notce https://nikander.neon24.pl/post/145985,ukorzenianie-pdg-kolejne-podejscie po raz wtóry zachęcałem wszystkich do uczestniczenia w analizie SWOT zaproponowanych rozwiązań. Zebraliśmy ponad 160 argumentów. Mógł Pan o tym nie wiedzieć. Teraz nie mam czasu aby rozmieniać się na drobne.
  • @interesariusz z PL 21:34:39
    I jeszcze jedno: rzytki oraz rzytki mentalne dostaną, ale co najwyżej bilet do Birobidzanu.
  • @miarka 11:47:49
    Panie czy też pani miarka, proszę skrócić moje męki intelektualne wysłuchiwania powyższych fanaberii umysłowych. Zalecam, oczywiście jako reprezentantowi "suwerena" iść do Mateuszka Morawieckiego i mu wytłumaczyć pana/pani " niepodważalne" racje. Jutro niedziela, dzień wolny od pracy, a zatem oczekuję pana/pani wizyty u Mateuszka w poniedziałek, a wtedy już we wtorek obudzę się w suwerennej Polsce z suwerennym pieniądzem a'la KoRReUs. Uff, że też nie wpadłem na to, jakie to proste ?! :)))
  • @nikander 15:13:28
    Józefie, blokowali mnie tutejsi cenzorzy, więc nie mogłem uczestniczyć w "dyskusji" nad twoją, czy też Waszą "doktryną gospodarczą". Od wczoraj korzystam z cenzorskiej odwilży na Neon24 więc kilka zdań do ciebie.
    Chcę cię rozczarować, ale żadna z tych arystokratycznych, czy kobiecych przypadłości- jak migrena, czy frustracja nie była mi dana w moim młodzieńczym, ani dojrzałym życiu, więc dobrze, że się nie przejmujesz mą "frustracją" gdyż nie ma czym.
    Twoje SWOTy i friedmanowskie helikoptery, to są fajne intelektualne gadżety, ale dla imponowania niezbyt rozgarniętym studentom.
    Ekonomia jest dosyć prostą nauką ( jeśli w ogóle jest nauką ?), którą ty niepotrzebnie komplikujesz językowymi dziwolągami lub austriackim ( to jest wiele o niczym lub bezskutecznie) gadaniem. Ale tobie jako Galicjaninowi, to może i przystoi?
    Ja natomiast wiem, nie na podstawie własnego geniuszu, ale wiedzy historycznej, że pieniądz, to kategoria czysto administracyjna z zakresu władzy politycznej, do której różne amerykańskie "noblisty" dla dodania sobie powagi i na zlecenie żydowskiej oligarchii rzucającej im grantową kość do obgryzienia - doczepiły ostatnimi czasy różne matematyczno-statystyczne ozdobniki. Żeby pieniądz, ten najskuteczniejszy kaganiec politycznej dowolności i bezkarności, był dla niewolników jeszcze bardziej "nieuchwytny i transcendentny" wymyślono, a nawet powoli się aplikuje pieniądz elektroniczny, którym niektórzy z twego kręgu są tak zachwyceni przytaczając m.in. przykład Szwecji ( tego społeczno-politycznego i kulturowego potworka, w którym testuje się instrumenty miękkiego faszyzmu i uprzedmiotowienia człowieka).
    Zatem nie z powodu "frustracji", ale intelektualnej higieny pozwól, że nie będę od tej chwili uczestniczył w dyskusjach nad oderwaną od rzeczywistości oraz realiów społecznych, politycznych i kulturowych - "doktryną gospodarczą" a'la KoRReUs.
  • @stanislav 00:06:50
    Panie Pawle
    Nigdy Pan nie uczestniczył w dyskusji nad tą "oderwana od rzeczywistości i realiów" więc strata będzie niewielka a powiedziałbym żadna. Gdy już będzie Pan na barykadach w walce o tę Polskę suwerenną to chowajcie się ludzie, bo nigdy nie wiadomo w którym kierunku zacznie Pan strzelać.
  • @stanislav 00:06:50
    Bardzo rozsądne uwagi.
    Może nawet bym się pod nimi podpisał, ale...
    To "ale" wynika z tego, że mam zastrzeżenia i do Nikandera, który wcale nie chce realizacji swoich założeń, a jedynie stara się je cyzelować i motać nimi umysły innych. Herbata nie jest słodka od mieszania, chociaż bez mieszania też nie.
    W efekcie - jest to krąg żydowskich dywagacji.

    Niestety - bardzo podobne wrażenie mam odnośnie WPS i waszych koncepcji, które nie przyjmują rozwiązań realizacyjnych, a zawsze kończą się na "walce z Żydami".

    Wojna - nie rozwiązuje konfliktów, chociaż czasem komuś w ... trzeba dać.
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:49:38
    Transmisję z naszego sejmiku https://youtu.be/gMPRwSK8AV0 oglądnęło prawie 500 osób, choć kanał na którym to było dopiero raczkuje. 500 osób poświeciło po 5 godzin ze swojego życiorysu i dotrwało do końca. W trakcie prac przygotowawczych zebraliśmy prawie 160 argumentów analizy SWOT. Zespół redakcyjny działa. Na funduszu wydawniczym są kolejne wpłaty. Moja książka rozchodzi się świetnie. A czym to Pan może się pochwalić z panem Pawłem????
  • @Krystyna Trzcińska 17:47:54
    myśli Pani, że mamy tak wiele stopni uwagi ile Pani ma rodzajów i sposobów podkreśleń oraz wyróżnień? Fatalnie to się czyta. Proszę oduczyć się tej maniery. Jak Pani może zaobserwować nikt tak nie redaguje wpisów ponieważ nie da się tego czytać.
  • @nikander 05:18:14
    Józefie, bywało drzewiej, że mężczyzna, który puścił bąka (głównie w towarzystwie dam, ale i w ogóle w towarzystwie) strzelał sobie w głowę. Może nie w tak drastycznej formie, ale zalecałbym i tobie coś w tym stylu.
  • @stanislav 10:35:33
    Dziękuję za twórczy wkład do sprawy. Serio... Nikt już nie pomyśli o pieniądzu suwerennym w państwie niesuwerennym. Każdy będzie realistą. Brawo!!!!
  • @humainv2 10:29:47
    Ona, a raczej On myśli, że wszyscy na portalu są na jego poziomie świadomości.. myli się co do oceny użytkowników portalu, a jednak ma rację.. Dywagując na temat pieniądza należy znać historię; niewolnicy w Egipcie dostali pieniądz (bity przez faraona), to nic faraona nie kosztowało, a wydajność wzrosła! Piramidy i miasta egipskie wznieśli pracownicy, a nie niewolnicy.
    P.S. w temacie piramid: bloki były odlewane, a nie wykuwane jak nam mówią.. Gęstość bloku na dole jest większa niż na górze; "beton" osiada.
    Woda i muł z Nilu + polskie kruszywo! odlane w formie niczym cegła.

    Na portalu dywagacje na temat przyszłości toczą się, ale nie mają sensu bez znajomości przeszłości!!!!!!!!!!!!!
  • @nikander 12:03:41
    pieniądz suwerenny w państwie niesuwerennym toć to oksymoron..
  • @miarka 11:47:49
    Napisał Pan: ...bo to naród powołuje państwo i tylko po to, że było mu służebne. Problem w tym, że nigdy w historii nie zaistniała taka sytuacja. Państwo zawsze było tworem, które służyło grupie dominującej ekonomicznie. Zmiana dominatora zawsze powoduje zmiany w organizacji państwa. Wystarczy prześledzić historię świata. Pojęcie narodu we współczesnym pojęciu, to wytwór epoki wczesnego kapitalizmu, który musiał wytworzyć nowe spoiwo organizacji państwowej, ponieważ ruchy protestanckie zniszczyły dotychczasowe, którym był katolicyzm. Proszę zwrócić uwagę, gdy dominację ekonomiczną zdobyły ponad narodowe korporacje, państwa narodowe są im już niepotrzebne i dlatego są konsekwentnie niszczone. Problemem dla nich stały Chiny i Rosja, które chociaż w zasadzie są państwami wielonarodowymi, to ich elity chcą zachować odrębność typową dla państw narodowych. Osobnym problemem, co lub raczej kto stoi za zmianami w dominacji ekonomicznej.
    Sama zmiana sposobu produkcji nie wyjaśnia wszystkiego. Chociaż powiedzenie, kto włada pieniądzem, ten włada światem, może cokolwiek podpowiedzieć. Co z tego wynika? W cywilizacji, która obecnie istnieje na Ziemi, nie ma prawdziwej wolności bez niezależności ekonomicznej.
  • @Jabo 13:45:23
    "Napisał Pan: ...bo to naród powołuje państwo i tylko po to, że było mu służebne. Problem w tym, że nigdy w historii nie zaistniała taka sytuacja. Państwo zawsze było tworem, które służyło grupie dominującej ekonomicznie."

    Grupie dominującej ekonomicznie też, ale nie tylko. Jeden z polskich królów w średniowieczu mając za mało rycerzy powołał chłopów i walczyli w obronie ojczyzny nie mniej ofiarnie od "narodu" za jaki była wtedy uważana szlachta.

    To ta ofiarność czyni narodem, a nie siła ekonomiczna.
    Siła ekonomiczna to nie przyczyna a skutek siły narodu.

    Podobnie i w czasie potopu szwedzkiego to chłopi, górale uratowali w walce króla polskiego Jana Kazimierza.
    W XIX wieku naród Polski się przeformował i w miejsce zdradzieckiej szlachty weszli chłopi.
    Można znaleźć w Placówce Prusa jak polscy chłopi walczyli z niemiecką kolonizacją Polski - jako patrioci, a więc naród.
    - Naród nieugięcie stojący na straży swoich wartości, bo jednak to one go nim czynią.

    W 1920 roku Polskę obronił już taki nowoczesny naród.


    "Proszę zwrócić uwagę, gdy dominację ekonomiczną zdobyły ponad narodowe korporacje, państwa narodowe są im już niepotrzebne i dlatego są konsekwentnie niszczone".

    Długo by takie superpaństwo korporacyjne nie potrwało mimo jego siły, zbrodniczej niemoralności i zdolności zaprowadzenia superniewolnictwa.
    Bez wolności jego obywateli nie było by dość tych co będą o niego odpowiedzialnie, z miłością, ofiarnie i z poświęceniem walczyć, walczyć z jego destrukcyjnymi, samozatraceńczymi patologiami, a bez odpowiedzialności narodu nie ma myślenia o przyszłości, zaś bez moralności narodu nie ma komu walczyć nawet o przeżycie

    Korporacje ponadnarodowe to idiotyzm i zbrodnia, to już skrajnie zbrodniczy rodzaj faszyzmu-komunizmu jakiego świat nie widział. I oby nie zobaczył, bo to by był jego koniec.


    "W cywilizacji, która obecnie istnieje na Ziemi, nie ma prawdziwej wolności bez niezależności ekonomicznej."

    I dlatego tak niezbędny jest nam pieniądz suwerenny. - Suwerenny suwerennością narodu. Państwo to już sprawa pochodna i podległa władzy zwierzchniej narodu.
    Korporacjom które tu mają uzurpacje trzeba dać po łapach. - Stop temu ich najgorszemu z możliwych faszyzmów, korporacjonizmowi-syjonizmowi-globalizmowi.
  • Dla wszystkich
    którzy chcieliby poszerzyć wiedzę na temat pieniądza suwerennego polecam ostatnią książkę ( z września br.) prof. Josepha Hubera http://www.koreus.pl/blog/kategoria/116-waluta-cyfrowa-utrzymanie-czy-pokonanie-rezimu-pieniadza-bankowego-zalozenia-projektowe-ktore-czynia-roznice
    Warto ją przeczytać, chociaż do lektur łatwych i przyjemnych nie należy.
  • @wk..ny 13:11:07
    "Na portalu dywagacje na temat przyszłości toczą się, ale nie mają sensu bez znajomości przeszłości!!!!!!!!!!!!"

    1. Jesteś w błędzie. Musiała by to być znajomość przeszłości w jej prawdzie jedynej, a więc i bez narzucanych nam jej interpretacji, czy narracji, bez czyichś manipulowań faktami, a więc i w jej duchowości.

    2. Całe to stwierdzenie jest fałszywe. Prawdziwe by było tylko w stanie patologicznym - gdy "drzwi do przeszłości" nie zostały zamknięte, gdy nie kierujemy się ciągłością własnych decyzji uczuciowych (podejmowanych raz na całe życie), oraz gdy nie patrzylibyśmy na wolę Bożą.

    Przeszłości koniecznie trzeba pozwalać odchodzić - dopiero to czyni nas wolnymi, a to jest nam konieczne żeby być człowiekiem i żyć jak człowiek, oraz wychowywać potomstwo na ludzi.

    Tak więc sprawy trzeba kończyć, tych co się okazali wrogami i demoralizatorami oraz destrukturami naszego życia społecznego usuwać ze swojego otoczenia, pozostawiając w nim tylko tych którym ufamy jako dzielącym z nami przynajmniej definicje słów i system ludzkich wartości oaz zgodność co do celów.
    Takich ze sobą w przyszłość ciągnąć nie wolno, tacy to zawsze grożąca zdrada, tacy są gorsi jak wróg jawny pozostający na zewnątrz.

    Dopiero będąc przekonanym o bezpieczeństwo tyłów można iść do boju o przyszłość.

    Sama znajomość tego co w przeszłości było ma tylko pewien sens jako antropologia, a więc nauka porównawcza kultur minionych, ale w odniesieniu do kultury żywej grozi tylko patologiami, bo nie jest w stanie przekazać tego co jest istotne dla życia, a łatwo może przekazać to co może być dla niej zabójcze.
    Taka postawa jest podobna do oglądania się wstecz gdy dobrze idzie.

    Znajomość tego co było w przeszłości niesie natomiast najgorsze niebezpieczeństwa przeniesienia z przeszłości w teraźniejszość patologii duchowych i mentalnych już przezwyciężonych w procesach doskonalenia naszego człowieczeństwa, naszej cywilizacji i naszej kultury.
    Próby ożywiania przeszłości
    - bez jej uczciwej, pełnej znajomości to zawsze wprowadzanie ideologii w miejsce idei,
    - z instalowaniem jako społecznie niegroźną czyjejś interesowności w miejsce służebności i ofiarności niezbędnych pierwszoplanowo życiu i doskonaleniu warunków dla niego;
    - uprzywilejowanie, oddawanie przewag, nadawanie tzw "praw" tym co mają zdolność ukrywania części prawdy o przeszłości,
    - dołączania do niej jakich wygodnych sobie treści,
    - akcentowania zdarzeń nieistotnych, czy bagatelizowania naprawdę istotnych,
    - dokładania swoich zachęt do działania czy obaw i lęków,
    - dokładania osądów typu uprzedzenia, poglądów autorytetów, czy osób potępianych przez tą osobę prezentującą przeszłość, czy
    - proponowania ideologii (czasami traktowanej jako religia) jako wniosku przemyconego do prezentacji

    Oddanie wpływu na nasze myślenie osobom faktycznie niegodnym zaufania, manipulatorom zmierzającym do tego żebyśmy podejmowali złe decyzje, popadali w strach i bierność grozi najgorszymi zdradami i katastrofami.
    - W tym stanie łatwo już oddać władzę nad sobą, aż po wolną wolę osób i suwerenność wspólnot
    - W tym stanie łatwo już oddać władzę nad sobą nawet "mniejszemu złu", czy "większemu dobru", czyli oszustom i najgorszym wrogom.


    Jedynym co mamy nieść ze sobą w przyszłość z przeszłości jest nasza duchowość, czyli to czym wciąż żyjemy, co wciąż uważamy za dobre i prowadzące ku życiu, co mam wciąż jest potrzebne do życia, co nas wciąż osadza w naszej tożsamości, o konieczności bycia sobą i u siebie, co nam przypomina o naszych powołaniach i odpowiedzialnościach.
  • @miarka 15:45:25
    Oczywiście, ma Pan rację. Tylko, że to co, Pan napisał nie neguje mojej tezy. Górale obronili katolickiego króla przed heretykami. Ich czyn wynikał z ich wiary. Oni nie bronili króla jako symbolu państwa, ale jako symbolu swojej katolickiej wiary. Ze szlachtą było już zupełnie inaczej. A jak, to z pewnością nie muszę Panu tłumaczyć. Polskę w 1920 roku obroniła armia chłopska. To dzięki Witosowi, który przekonał chłopów, że odrodzona Polska będzie także ich państwem i gen. Rozwadowskiemu, który z chłopskich ochotników zorganizował armię. Jak im podziękowało za tę ofiarę krwi sanacyjne państwo? Przerzuciło cały koszt skutków "wielkiego kryzysu" na ich barki, a protesty chłopskie utopili we krwi. Chłopi nie żądali fanaberii. Walczyli o fizyczne przetrwanie.
    Ma Pan także rację, że korporacyjne superpaństwo nie przetrwa. Tylko jest pewien problem Ten twór jest jak rak i jak rak ciągle dokonuje ekspansji do prowadzając do śmierci swojego żywiciela, nie bacząc, że to oznacza także jego śmierć. Cała nadzieja w Bogu, że nie w planach zniszczenia swojego pięknego dzieła jakim jest Ziemia i trochę mniej udanego jakim jest rodzaj ludzki.
  • @Jabo 17:33:24
    "Górale obronili katolickiego króla przed heretykami. Ich czyn wynikał z ich wiary. Oni nie bronili króla jako symbolu państwa, ale jako symbolu swojej katolickiej wiary."

    Jest jeszcze trzeci element: król jest najpierw przywódcą narodu, stróżem jego wartości i celów, a dopiero w następnej kolejności władzą państwową.

    Był "ich" nie tylko jako namaszczony, ale i "ich" jako głowa "ich" narodu.

    Śmiałbym nawet powiedzieć że to najpierw naród znajduje sobie kandydata na króla, swojego pana i przywódcę narodu, a dopiero kiedy on oficjalnie przyjmuje sakramentale i złotą koronę od papieża zostaje oficjalnie uznany za władcę, "którego władza od Boga pochodzi" i władzą państwową w ostatniej kolejności.
  • Brakuje nie tylko empatii!
    Wśród potencjalnych przywódców brakuje bardzo wielu cech i elementów zachowań, co sprawia, ze porozumienie nawet w prostych sprawach jest niemożliwe. Rok temu obaj dzisiejsi adwersarze Józef Kamycki i Paweł Ziemiński wyrazili gotowość współpracy. Poparłem jednego i drugiego, chociaż żaden z nich nie raczył tego zauważyć. Moje poparcie było symboliczne. Życzyłem im wspólnego sukcesu. Często tak życzą swoim dzieciom rodzice, bo bardzo tego chcą, aby im się powiodło. Ale bardziej powinny chcieć dzieci. Podobnie Panowie Kamycki i Ziemiński powinni chcieć, aby się im wspólnie udało. Widocznie przeważył Panowie egoizm. Niestety nie jesteście dla mnie autorytetami, gdyż dla dobra Polski nie potrafiliście osiągnąć porozumienia.

    Brak empatii dyskwalifikuje Was do pełnienia roli przywódczej. Wasza wiedza, doświadczenie są bezużyteczne wobec rażącego egoizmu. Nie skorzystam Panie Józefie z "wejścia na pokład", gdyż "okręt", którym Pan dowodzi, dryfuje.

    Będę działał w miarę swoich możliwości, usiłując zjednoczyć wszystkich, którzy dla dobra Polski potrafią zrezygnować ze swoich racji niemożliwych do zaakceptowania w ramach osiągniętego kompromisu.
  • @Analityk 21:24:48
    "zjednoczyć wszystkich, którzy dla dobra Polski potrafią zrezygnować ze swoich racji niemożliwych do zaakceptowania w ramach osiągniętego kompromisu".

    Czy ty rozumiesz co piszesz?

    Mamy podstawowe poziomy ludzkich wartości: sprawiedliwość, prawość, moralność, człowieczeństwo dojrzałe i świętość oraz Bóg (tu rozumiany jako to co w nas dobre, piękne i najlepsze oraz najdoskonalsze).

    Działanie "dla dobra Polski" jak i dla każdego dobra (z priorytetem dla wspólnoty, a więc w przypadku dobra Polski jest jeszcze priorytet dobra wspólnego przy czym jest to dobro narodu Polskiego, a Polska jest własnością i to własnością niezbywalną Narodu Polskiego) jest działaniem dla prawości.
    - Prawości jako drugiej z tych najważniejszych wartości stanowiących szkielet naszego człowieczeństwa w ogóle.

    A człowiek prawy to ten co nie tylko ze stoi na gruncie rozróżniania dobra i zła, ale i trwałego postanowienia o czynienia dobra innym ludziom tak samo jak i sobie, oraz wspólnotom ludzkim do których należy, przy czym jeszcze daje priorytet tym wspólnotom ogólniejszym - najpierw wspólnocie narodowej, dalej rodzinnej.

    Polska to byt powołany do życia przez Naród Polski. Polska nie istnieje w abstrakcji, nie jest bytem samym sobie, nie można służyć jej jako wartości samej w sobie.
    "Dla dobra Polski" zawsze musi oznaczać "najpierw dla Narodu Polskiego".


    Działanie "dla dobra" jest działaniem "dla trwania w prawości" tego kto działa tej osoby, ale i dla tej osoby, czy tego bytu dla której jest adresowane to dobro. - Działanie to ma wyraźny adres, wyraźną intencję, wyraźny cel, cel wobec którego działający przyjmują postawę służebną.

    A prawość jest ludzką wartością służebną innym ludzkim wartościom, tym wyższego od niej rzędu: moralność, człowieczeństwo dojrzałe i świętość oraz Bóg.

    I to nie są priorytety, że najpierw patrzymy na te cele naszego dobra, ale wciąż zmierzamy dla dobra naszego - tak jak jest z działaniami dla dobra wspólnot ogólniejszych, później mniejszych, a jeszcze później dla swojego i bratnich członków tych wspólnot.
    Tutaj zdarzają się konflikty w podejmowaniu decyzji, przy czym system wartości każe tu realizować najpierw cele wartości wyższego rzędu, czyli zapominać o swoich, czyli działać ofiarnie, z samopoświęceniem.

    Nie ma mowy żeby wchodzić w jakieś handle i kompromisy dotyczące moralności (ani wartościom którym moralność służy (bo ona też nie jest wartością samą w sobie)).


    Tak więc wracając do tego co piszesz:
    "zjednoczyć wszystkich, którzy dla dobra Polski potrafią zrezygnować ze swoich racji niemożliwych do zaakceptowania w ramach osiągniętego kompromisu",

    to albo popełniasz błąd robiąc dobro wartością samą w sobie, albo popełniasz błąd oczekując kompromisu również w kwestiach moralnych, czy ogólniej, w kwestiach ludzkich wartości którym dobro (tu dobro Polski) musi służyć.

    Nie może być tłumienia racji. Nie może być pacyfikacji dla sztucznego spokoju i fałszywego pokoju, a ukrytych wymuszeń, gwałtów, przemocy i terroru, krótkowzroczności i interesowności na "tu i teraz.
    Nie wolno popadać w bierność tam gdzie atakuje zło.
    Kiedy atakuje zło pierwszym celem jest obronić się a nie szukać kompromisu.

    Kompromisy są możliwe tylko w przypadku wspólnych celów politycznych i dotyczyć uzgodnień czasu, miejsca i dróg dochodzenia do tych wspólnych celów politycznych.
    Nie może być kompromisów gdy cele są inne. Wtedy np. jedni mogą chcieć iść ku celom lewicy, drudzy prawicy, a w rezultacie uzgodnić można tylko bierność, a na to tylko czeka wróg.

    Jak ktoś ma inną rację musi o nią walczyć, nadstawiać "drugi policzek" jak Jezus.


    Wbrew temu co piszesz nikander twierdzi:
    "Proszę tego nie traktować tak, że jesteśmy jakąś opozycją do doktryny gospodarczej suwerennej Polskinad którą pracuje WPS. Możemy się tylko cieszyć z tego, że wyrasta nam konkurencja a ta zwykle zmusza do większego wysiłku. Każdą taką następną inicjatywę powitamy z aplauzem. Może wreszcie Polacy przestaną grzebać w historycznych i ekskrementach a zajmą się sprawami istotnymi dla ich doczesnego bytu".
    Były i inne jego wypowiedzi wyrażające wolę dyskusji i zgodnych działań.

    Według mnie to to pan Paweł Ziemiński nie tylko że zerwał zadeklarowaną wolę współpracy, ale i szuka tu kompromisów moralnych i pragmatycznie, interesownie niemoralnych i krótkowzrocznych związków z aktualną władzą państwową.

    Mnie np. wezwał ostatnio do ... przekonywania Morawieckiego. To już kpina z deklaracji jakichkolwiek zgodnych działań.
  • @Laznik Nowe prawo wodne wchodzi 01.01.2019 ROZMOWA Z A. KUDLIŃSKIM ŚWIADOMOŚĆ POLAKÓW I ROLNIKÓW
    .


    https://miziaforum.wordpress.com/2018/11/21/nowe-prawo-wodne-wchodzi-01-01-2019-rozmowa-z-a-kudlinskim-swiadomosc-polakow-i-rolnikow/



    .
  • @miarka 00:43:49
    Dużo słów, ale mało treści. Ja nie twierdzę, że pomiędzy Józefem Kamyckim a Pawłem Ziemińskim mogło dojść do porozumienia, ale faktem jest, że nie doszło. Czy sformułowali dla siebie wspólny zestaw priorytetów? Nie wiem. Nie doszli również do porozumienia Roman Dmowski i Józef Piłsudski. Oczywiście to porównanie nie musi być adekwatne do przypadku dwóch liderów reprezentujących WPS i KoRReUs. Ty wyraźnie preferujesz Józefa Kamyckiego. Ja nie preferuję żadnego z nich i nie zależy mi już na ich porozumieniu. Widocznie do tego nie dojrzeli. Poznałem osobiście Józefa Kamyckiego. Nie miałem okazji poznać Pawła Ziemińskiego. Chciałem zaangażować się w 2015 r. w działania KoRReUs, ale mogłem być co najwyżej statystą. Moje uwagi dotyczące praktycznego wykorzystania tworzonego projektu reform jak chociażby lokalnego klastra samorządowego autorstwa Krzysztofa Lewandowskiego, zostały pominięte. Czy gdzieś udało się ten projekt wdrożyć? Poparłem wystąpienie Pawła Ziemińskiego sprzed roku, które mógłbym określić deklaracją ideową. Zaproponowałem pomoc, kiedy na wniosek prokuratury w Warszawie zarekwirowano mu sprzęt komputerowy. Nie odpowiedział na moją propozycję. Żaden z dwóch liderów nie zareagował na moje prośby udzielenia mi poparcia w związku z licznymi szykanami wobec mnie w ramach systemowego niszczenia. Widocznie moja osoba nie okazała się dla nich ważna? Co obaj Panowie uczynili dla zwyczajnego człowieka?
  • @Analityk 07:59:47
    Panie Andrzeju
    My jesteśmy trochę dalej niż deklaracje ideowe. Ładnymi przymiotnikami i rzeczownikami jest piekło wydrukowane. Pracujemy nad założeniami przedlegislacyjnymi. To, że jako metodę dyskusji przyjęliśmy metodologię SWOT niestety wyklucza współprace z Panem Ziemińskim. W każdym razie - na razie.
  • @nikander 10:09:36
    Panie Józefie! Ja nie jestem mecenasem Pawła Ziemińskiego. Założenia przedlegislacyjne można sobie stawiać i tworzyć projekt, tylko kto te projekty uchwali? Bez realnej władzy nawet najlepsze projekty będą bezużyteczne. Ale wszystko może się zdarzyć? Pozdrawiam i życzę powodzenia.
  • @Analityk 12:28:39
    Panie Andrzeju
    Zaczyna mnie Pan wnerwiać. Elektroniczny pieniądz banku centralnego to mniej więcej ta wiedza. http://www.koreus.pl/blog/kategoria/116-waluta-cyfrowa-utrzymanie-czy-pokonanie-rezimu-pieniadza-bankowego-zalozenia-projektowe-ktore-czynia-roznice Poglądy jakie głosicie, że lew na czele stada baranów może wygrać wojnę jest idiotyzmem a być może dywersja ideologiczną.
    Pytanie: a kto to uchwali? - jest pytaniem - przepraszam - idiotyczne.
  • @nikander 13:16:54
    Pana każdy zaczyna wnerwiać, kto zadaje trudne pytania. Knesejm to uchwali czy parlament w Gabonie?
  • @Analityk 07:59:47
    "Ja nie twierdzę, że pomiędzy Józefem Kamyckim a Pawłem Ziemińskim mogło dojść do porozumienia, ale faktem jest, że nie doszło. Czy sformułowali dla siebie wspólny zestaw priorytetów?"

    Znowu pytanie: czy rozumiesz co piszesz?


    Priorytety są bardzo ważne, ale nie od razu, a dopiero na poziomie wspólnych wartości i celów.
    Priorytety to tyle co kolejność realizacji uzgodnionych, jednakowo definiowanych idei z określonego poziomu wartości które chcemy wspólnie realizować.

    Wspólne wartości to i dobro wspólne i poczucie wspólnoty, baza dla naszych działań. One decydują ogólnie - czy się bronimy czy działamy konstruktywnie.
    Cele to już podstawa dla tych wspólnych działań. I muszą to być cele ludzkie, moralne - bo jednak to człowiek, człowieczeństwo musi przetrwać. Bez tego nasze działania np. dla bogactwa, czy przyjemności sensu nie mają.
    - Dobro, sprawiedliwość, polityka czy interes to tutaj tylko zawracanie głowy, temat zastępczy, oszustwo i manipulacja oraz demoralizacja po to żebyśmy podejmowali zgubne dla siebie decyzje.


    "Ja nie preferuję żadnego z nich i nie zależy mi już na ich porozumieniu"

    A powinno. Jeżeli wszyscy jesteśmy ludźmi, cele ludzkie i system ludzkich wartości, dotyczących tego definicji i celów mamy do uzgodnienia.
    Tak samo wszyscy jesteśmy Polakami, a więc i obronę tego co Polskie mamy do uzgodnienia i cele, które są celami Narodu Polskiego mamy do uzgodnienia jako oczywiste.
    - Mamy na starcie do rozmów. Poważnych rozmów w poważnym temacie.
    Bez tego i temat, i siebie traktujesz niepoważnie.


    Sprawa strategii, a więc dyskusji merytorycznych nad wyborem drogi wspólnie realizowanej, w której jedni muszą nie tylko ustąpić drugim, ale i zacisnąć zęby i podporządkować się tym drugim, w równym z nimi stopniu poświęcać się dla sprawy muszą następować później.

    Jak ktoś chce ustalać strategie już na starcie do rozmów to od razu ujawnia chęć ich sabotażu, swoje destrukcyjne wobec nich zamiary, ujawnia że ma ukryte cele, ujawnia że nie chce dyskusji uczciwej, merytorycznej i dalekowzrocznej.
    Takiemu w gruncie rzeczy nie zależy na realizacji celu, a na własnej pozycji stratega.


    A ustalanie na starcie priorytetów, czyli taktyki to już moim zdaniem sabotaż rozmów skrajny.
    To jest destrukcyjne kiedy ktoś ma jakieś egoistyczne czy ideologiczne przestawienia w swoim systemie wartości, i to je chce forsować już na starcie do rozmów nawet jako ważniejsze od wspólnego celu.
    Priorytety bowiem naturalnie wynikają z systemu wartości, a nie z czyjejś woli. - Np. to co wspólnotowe musi być realizowane przed indywidualistycznym.
    A przestawienia w naturalnym systemie wartości - czy to w ich hierarchii, czy priorytetach, zawsze albo wprost wynika z ideologii satanizmu, albo jest nieświadomą "satanistyczną odwrotką" tej ideologii służącą, odwrotką budującą nową ideologię pochodną wokół tej przestawionej, wyniesionej w górę czy do przodu wartości jako "wartości samej w sobie".
  • @Analityk 07:59:47
    " Ty wyraźnie preferujesz Józefa Kamyckiego."

    Oczywiście. Nie tylko dlatego że jest wyrazisty i uczciwy, ale głównie dlatego że ma jednoznacznie wyznaczony cel i do niego zmierza.
    Obaj z panem Ziemińskim są krytyczni wobec rzeczywistości, ale to pan Kamycki szuka konstruktywnych, bezkompromisowych moralnie dróg rozwiązywania problemów, co w mojej ocenie rokuje skuteczność.
    Pan Ziemiński natomiast pogrąża się w krytyce destrukcyjnej.
    Zresztą pogrąża się i jako działacz WPS która moim zdaniem jest w służbie interesu syjonistycznego.

    Oczywiście w sytuacji kiedy i pan Ziemiński przyjmie cele konstruktywne dla Polski i Narodu Polskiego jestem gotów go popierać.
  • @miarka 00:43:49
    Panie/Pani miarka, po prostu zwala mnie z nóg sposób rozumowania Pana/Pani(?) i już rozgryzłem zagadkę dlaczego tak trudno nam się porozumieć - odbieramy na innych intelektualnych falach:)))
    A propos "odesłania Pana/Pani do Mateuszka" zamiast tłumaczyć zacytuję najprostszą z najprostszych definicję:
    >
  • @miarka 15:38:39
    Mgr inż. Andrzej Dziąba
    18 – 430 Wizna
    ul. Stefana Czarnieckiego 151
    tel. 514699182
    E-mail: andrzejdziaba@op.pl


    Życiorys


    Data i miejsce urodzenia:
    30 października 1955 r., Lidzbark Warmiński


    Przebieg nauki:
    1962 – 1970 Szkoła Podstawowa w Tczewie
    1970 – 1975 Technikum Rolnicze w Nowym Stawie
    1975 – 1980 SGGW – AR w Warszawie, Wydział Rolniczy


    Przebieg pracy zawodowej:
    1980 – 1981 Praca naukowa w SGGW – AR w Warszawie
    1981 – 1982 Praca dydaktyczna w Liceum Ekonomicznym w Wołominie
    1982 – 1989 Wojewódzki Ośrodek Postępu Rolniczego w Złotym
    Potoku (specjalista – produkcja zbóż oraz ochrona
    roślin i nawożenie)
    1990 do dzisiaj Własna firma (handlowa oraz doradcza obsługa
    rolnictwa i ogrodnictwa, aktualnie – działalność
    konsultingowa)


    Zainteresowania:
    Polityka
    Socjologia
    Psychologia
    Pedagogika


    Umiejętności:
    Analiza i synteza
    Sztuka mediacji i kompromisu
    Rozwiązywanie skomplikowanych problemów ludzkich z
    pogranicza różnych dziedzin







    Wizna, 2 stycznia 2017 r.
  • @stanislav 19:39:08
    Dodatek:

    Przejdź do nawigacjiPrzejdź do wyszukiwania
    Ironia (grec. εἰρωνεία eironeía, dosłownie „przestawienie, pozorowanie“) – sposób wypowiadania się, oparty na zamierzonej niezgodności, najczęściej przeciwieństwie, dwóch poziomów wypowiedzi: dosłownego i ukrytego, np. w zdaniu Jaka piękna pogoda wypowiedzianym w trakcie ulewy. W klasycznej retoryce ironia stanowi jeden z tropów, jest zaliczana także do podstawowych kategorii w estetyce
  • @miarka 16:01:34
    IDEA Consulting
    mgr inż. Andrzej Dziąba
    18 – 400 Łomża
    ul. Piłsudskiego 88/49
    tel. 514699182
    www.ideaconsulting.pl
    biuro@ideaconsulting.pl

    Kompleksowe doradztwo gospodarcze w pełnym zakresie procesu produkcji, handlu i usług – kapitał trwały, obrotowy, ludzie oraz organizacja i zarządzanie.

    Analiza funkcjonujących i planowanych przedsięwzięć gospodarczych w związku z koniecznością dostosowania się firm do aktualnych wymagań rynkowych.

    Diagnoza oraz przygotowanie planów przedsięwzięć gospodarczych (biznes plany, wnioski kredytowe itp.).

    Doradztwo personalne – analiza stanu i jakości zatrudnienia w celu określenia kluczowych stanowisk w firmie, wymagających obsadzenia kompetentnymi ludźmi.

    Oferta własnych pomysłów na dobre zainwestowanie wolnych środków finansowych.

    Odzyskiwanie należności bankowych i handlowych na bazie wiedzy ekonomiczno – organizacyjnej oraz doświadczenia biznesowego i psychologicznego.

    Sprzedaż firm, restrukturyzacja, programy naprawcze.

    Handel i pośrednictwo handlowe w szerokim zakresie obrotu (sfera materialna i niematerialna).

    Obsługa informatyczna (sprzęt, oprogramowanie, doradztwo).

    Usługi menadżerskie.


    Specjalnością firmy są sprawy trudne!
  • @stanislav 19:46:36
    Adresatem dodatku jest "miarka". Bez odbioru:)))
  • @nikander 17:01:21
    Panie Józefie! Czy Pan się identyfikuje z tym lub tą miarką? Pachnie mi czosnkiem. Pawłowi Ziemińskiemu można by niejedno zarzucić, ale nie to, że utożsamia się z interesem syjonistycznym. Miarka stosuje demagogię. Cz Pan poparł działania na rzecz uwolnienia dr Mateusza Piskorskiego?
  • Ruch Społeczny "NOWA POLSKA"
    Regulamin Stowarzyszenia Zwykłego
    Ruch Społeczny

    „NOWA POLSKA”


    § 1

    Stowarzyszenie zwykłe nosi nazwę Ruch Społeczny „NOWA POLSKA” i zwane jest dalej Stowarzyszeniem.

    § 2

    Terenem działania Stowarzyszenia jest obszar Rzeczypospolitej Polskiej.

    § 3

    Siedziba Stowarzyszenia mieści się w Częstochowie ul. Pużaka 15/34.

    § 4

    Celem Stowarzyszenia jest zainteresowanie problemami suwerenności, praworządności, bezpieczeństwa, gospodarności, solidarności, prorodzinności oraz tolerancji w życiu lokalnej społeczności, podejmowanie inicjatyw w tym zakresie oraz działanie.

    § 5

    Stowarzyszenie realizuje swój cel poprzez:

    1. Monitorowanie problematyki w w/w zakresie;
    2. Analizowanie sytuacji pod kątem możliwości działania;
    3. Wybór sposobów działania;
    4. Podejmowanie inicjatyw w w/w zakresie poprzez działania informacyjne, propagandowe i organizacyjne;
    5. Działania w sferze materialnej na rzecz w/w problematyki;
    6. Podejmowanie inicjatyw prawnych i społecznych w w/w zakresie, organizowanie i bezpośredni udział w podejmowanych działaniach;
    7. Promowanie zasad współżycia społecznego opartego na prawdzie, porządku prawnym oraz sprawiedliwości społecznej.

    § 6

    Przedstawicielem reprezentującym Stowarzyszenie jest Andrzej Dziąba.

    § 7

    Stowarzyszenie nie posiada osobowości prawnej, uzyskuje środki na swoją działalność ze składek członkowskich, nie prowadzi działalności gospodarczej.


    Częstochowa, 9 sierpnia 2014 r.
  • "Apokalipsa"
    https://www.youtube.com/watch?v=A58rYo_36JA
  • @Analityk 19:52:48
    Wejdę w słowo, bo jest i o mnie.

    "Pawłowi Ziemińskiemu można by niejedno zarzucić, ale nie to, że utożsamia się z interesem syjonistycznym."

    Jak się nie utożsamia to czemu robi wszystko tak, jakby się utożsamiał? - Ślepo zakochał się w panu Kosiurze?

    Nie będę tu się rozpisywał bo pan Paweł dopiero mi się ostatnio skojarzył z blogerem stanislawem, a ten choć zgodny z blogerem Rzeczpospolita czyli Dariuszem Kosiurem pozostawał w głębokim cieniu za DK.

    Jednak podam najważniejsze kryterium tej oceny: wspólny wróg mimo pozornego antyżydostwa
    (niektórzy to tak kojarzą , ale nie trzeba być żydem żeby być syjonistą.
    Wszyscy imperialiści w tym imperialistyczne, ponadnarodowe korporacje prywatne dążyły i dążą do władzy nad światem).

    Tak jak wszyscy syjoniści to szowiniści dowolnej ideologii (może być i narodowa), obaj ci panowie intensywnie działają ku zniszczeniu Kościoła Katolickiego i Narodu Polskiego.
    Narodu od swego zarania zorganizowanego wokół zgodnego z Kościołem Katolickim systemu wartości.
    Narodu jako zorganizowanego oddolnie, i pozostającego w postawie władczej względem władz państwowych, a więc i odpowiedzialnej za swoje dobra wspólne i własności osobiste.
    Nadto wyraźnie zmierzają do zawłaszczenia polskiej tożsamości, tak jakby ta mogła istnieć bez Narodu Polskiego jako właściciela swoich dóbr wspólnych, od swojej prawdziwej historii począwszy.
    Np. we wrogim nam Polin, czy Judeopolonii jest nawiązanie do polskości która jakoby miała w nich pozostawać, choć to by było tylko jej przedrzeźnianie i szkalowanie.

    Ich tzw. suwerenność jest w specjalnej syjonistyczno-globalistycznej definicji i wyraźnie oznacza ich odgórną władzę nad państwem (tu tylko tak można zrozumieć to odesłanie mnie do Morawieckiego).

    - Państwem w tym układzie z jego władzami państwowymi podporządkowanymi syjonistom, czy ogólniej korporacjonistom-syjonistom-globalistom.
    - Oczywiście i bez Narodu Polskiego i bez Kościoła Katolickiego w przestrzeni życia publicznego tego państwa.
    - Państwa formalnie, bo tu się szykuje jego faktyczne przekształcenie w korporację prywatną podporządkowaną już istniejącym korporacjom ponadnarodowym, pełne wywłaszczenie i zniewolenie obywateli traktowanych jako pracowników tej korporacji, a więc z wymogiem bycia użytecznym jej.
    O jakiejkolwiek moralności, człowieczeństwie to "niewolnik" niemoralnego "pana i władcy" nie odpowiedzialnego przed nikim, to by już musiał zapomnieć.
  • @miarka 21:08:45
    " Wszyscy imperialiści w tym imperialistyczne, ponadnarodowe korporacje prywatne dążyły i dążą do władzy nad światem)." - to kryterium w pełni spełnia KK !!! No wreszcie "miarka" pokazał/pokazała swe prawdziwe, antynarodowe, antypolskie oblicze.
    Jeszcze raz się potwierdza: daj małpie granat, to sama się zlikwiduje. Nie trzeba jej przeszkadzać !
  • @stanislav 22:04:46
    "" Wszyscy imperialiści w tym imperialistyczne, ponadnarodowe korporacje prywatne dążyły i dążą do władzy nad światem)." - to kryterium w pełni spełnia KK !!!"

    Logika tej odpowiedzi przypomina mi skecz: "A u was murzynów biją".
    Ta płyta jest już mocno zgrana.
    - I to ma być argument z tym że Pan już chce być konstruktywnym?

    A Kościół Katolicki wbrew pomówieniom do żadnej władzy nad światem nie dąży.
    - Ma tylko głosić Ewangelię Chrystusową wszystkim narodom.

    Chrystus nie jest władcą, Jego władza nie jest z tego świata. Jest Panem dusz. Dusze przychodzą do Niego świadomie i dobrowolnie - bez żadnego przymusu...

    Panowanie Chrystusa Króla w naszych społecznościach to tyle co nasze świadoma i dobrowolna decyzja że będziemy się we wzajemnych relacjach kierowali tym co w nas najlepsze.

    - To nikogo nie zabija, nie wywłaszcza, nie zniewala, nad nikogo się nie wynosi, a przeciwnie - wynosi do poziomu zdolności do samodzielnego zaspokajania swoich potrzeb i uzyskiwania zdolności pomagania innym wszystkich ubogich, cierpiących, pokrzywdzonych, chorych, osłabionych, grzeszników - tych którzy się źle mają.

    I odwrotnie - "Wszyscy imperialiści w tym imperialistyczne, ponadnarodowe korporacje prywatne dążyły i dążą do władzy nad światem". - Władzy odgórnej, tyranii, gwałtu, zniewolenia.
  • @miarka 22:37:39
    ROZRACHUNEK Z MIŁOŚCI


    31 Kiedy Syn Człowieczy przyjdzie w chwale, a z Nim wszyscy Jego aniołowie, wtedy zasiądzie na tronie w całej swej chwale. 32 I zgromadzą się przed Nim narody całego świata, zaś On oddzieli jedne od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. 33 Owce postawi po prawej stronie, a kozły po lewej. 34 Wtedy król powie tym po prawej stronie: Chodźcie, błogosławieni mojego ojca, weźcie w posiadanie królestwo przygotowane dla was od stworzenia świata.
    35 Bo byłem głodny, a nakarmiliście Mnie, byłem spragniony, a daliście Mi pić, byłem przychodniem, a przyjęliście Mnie. 36 Byłem nagi, a przyodzialiście Mnie, byłem chory, a odwiedziliście Mnie, byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie.
    37 Wtedy sprawiedliwi odpowiedzą Mu: Panie, kiedyż to widzieliśmy Ciebie głodnym, a nakarmiliśmy Cię? Spragnionym i daliśmy Ci pić? 38 I kiedyż to widzieliśmy Cię, żeś przybył i przyjęliśmy Cię? Albo żeś był nagi i przyodzialiśmy Cię? 39 Kiedyż to widzieliśmy Cię chorego albo w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?
    40 A król odpowie im: Zaprawdę powiadam wam: Coście uczynili dla jednego z tych najmniejszych moich braci, uczyniliście dla Mnie.
    41 Wtedy powie tym po lewej stronie: Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, zgotowany dla diabła i jego aniołów! 42 Bo byłem głodny, a nie nakarmiliście Mnie. Byłem spragniony, a nie daliście Mi pić. 43 Byłem przychodniem, a nie przyjęliście mnie. Byłem nagi, a nie przyodzialiście mnie. Byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście mnie.
    44 Wtedy oni powiedzą: Panie, kiedyż to widzieliśmy Cię głodnego albo spragnionego, albo przybysza, albo nagiego, albo chorego, albo w więzieniu, i nie usłużyliśmy Ci?
    45 Wtedy On im odpowie: Zaprawdę powiadam wam: Czegoście nie zrobili dla jednego z tych najmniejszych, nie zrobiliście dla Mnie.
    46 I pójdą ci na mękę wieczną, a sprawiedliwi wejdą do życia wiecznego.


    Mt, 25. 31 - 46

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31