Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
690 postów 7531 komentarzy

Partia50plus

nikander - Bardziej pragmatyczne niż rewolucyjne myślą wojowanie.

Cudowne odnalezienie 40 mld czy sprawa prokuratorska

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Naród musi zrozumieć, że z tytułu inflacji i wzrostu PKB należy mu się i rekompensata i dywidenda. Zagospodarowaniem tej dywidendy powinien zająć się Sejm a nie jakiś przystojniaczek z Żoliborza pod potrzeby kampanii wyborczej.

 

         Szambo jakie uprawia PiS-owska propaganda wybiło i tak jakby nikt go nie zauważył. Wiem, że w kraju katolickim cuda muszą się wydarzać i wiara w cuda jest czymś zrozumiałym, ale aby tak wszyscy dali się otumanić? Gdzie są naukowe autorytety, gdzie są dziennikarze śledczy.

       Otóż tych 40 miliardów złotych, które mają PiS-owi zapewnić wieczne panowanie, nikt nie widział a każdy wierzy. Nie widzieli posłowie z komisji finansów publicznych, nie widzieli posłowie i senatorowie jak przegłosowywali budżet, nie widział prezydent gdy budżet podpisywał, nie widział NIK, nie widziała ABW.

        Mamy zatem do czynienia z prawdziwym majstersztykiem, albo gigantycznym oszustwem. PiS-owska hagada twierdzi, że to efekt dobrych rządów. Do diabła, gdyby był to efekt dobrych rządów, to wiedzieliby o tym zarówno członkowie komisji finansów publicznych jak i posłowie, którzy podnieśli łapkę za budżetem. Niestety, ale te pieniądze byłyby podzielone tam gdzie dzielone być powinny czyli w Sejmie i na cuda nad urną grosza by nie było. Trzeba było je gdzieś ukryć.

        Jedyną odpowiedzią na ten cud jaką możecie znaleźć w ustach pisowskiego Gebelsa, czyli Beaty Mazurek jest stwierdzenie, że PiS jest wiarygodny i zobowiązań dotrzymuje. Macie uznawać za prawdę to co do wierzenia podajemy.

Dlaczego to gigantyczne oszustwo się udało?

        Odpowiedź jest niegrzeczna i brutalna. Polacy w swojej masie to naród ciemny i intelektualnie leniwy. Na próżno w notceTu jest Polska, a tam stoi...PiSnamawiałem czytelników aby przeczytali załącznik do ustawy budżetowej jakim są „Założenia polityki pieniężnej na rok 2019”.

       Gdyby ta poselska swołocz, która parlamentarzystami siebie nazywa, zrozumiała to co jest tam napisane na 8-mej stronie, cytuję „..Gdyby wystąpiła taka konieczność,bank centralny może przeprowadzić następujące operacje strukturalne: emisję obligacji, zakup oraz sprzedaż papierów wartościowych na rynku wtórnym...” - Beata Mazurek musiałaby przymknąć swoją gębę.

      Polacy, obudźcie się wreszcie. Narodowy Bank Polski zgodnie z prerogatywą zagwarantowana mu art. 227 Konstytucji RP, ma suwerenne prawo emisji pieniądza. Roczne potrzeby emisyjne, przy średnich parametrach gospodarczych (inflacji i wzrostu PKB) wynoszą około 40 mld zł.To taka kwota na którą Kaczyński (bo Morawiecki nic tu nie miał do powiedzenia) nakręcił kiełbasek wyborczych. Rząd zatem sięgnął do tego co od kilkunastu lat Rada Polityki Pieniężnej podsuwa mu w cytowanym dokumencie. Aby było jasne:

- nastąpiła taka konieczność - bo wybory trzeba wygrać, co w warunkach postępującej pisraelizacji Polski nie jest takie pewne

- operacje strukturalne: emisję obligacji, zakup oraz sprzedaż papierów wartościowych na rynku wtórnym… -taki manewr od strony prawnej zabezpieczają.

     Kim zatem jest Kaczyński – cudotwórcą? Nie! - oszustem, który za brak korzystania z tej możliwości w poprzednich latach powinien być złapany, oskarżony, osadzony i zapieszczony przez swoje oddane pensjonarki od propagandy.

 

      Dlaczego to piszęchoć,w pewnym sensie, uznaję ten manewr jako krok w dobrym kierunku. Kaczyński jest dobrym politykiem i ekonomicznym  wariatem, a ja nie chce wariantu wenezuelskiego. Hiperinflację już ćwiczyłem na swoim organizmie. Naród musi zrozumieć, że z tytułu inflacji i wzrostu PKB należy mu się i rekompensata i dywidenda. Zagospodarowaniem tej dywidendy powinien zająć się Sejm a nie jakiś przystojniaczek z Żoliborzapod potrzeby kampanii wyborczej.

 

Mam nadzieję, ze jutro też wstanie dzień...

 

KOMENTARZE

  • A mi tak wczoraj przyszło do gowy, ....
    .
    Może te 40 miliardów to "zaskórniaki" z tej kasy przewidziane na roszczenia, których PiSraelska agentura, po tym ostatnim wkurwieniu, zdecydowała się w końcu rzytkom nie wypłacić? (:
  • @Ziut Obóz Narodowo Demokratyczny 12:18:59
    Jest tak jak w notce. Na ten temat była ostra dyskusja na październikowej sesji Rady Polityki Pieniężnej
  • Jak nikt nie widział ? Ja widziałem drogą dedukcji.
    Jeżeli prawdą jest poprawa ściągalności VATu (to chyba posłowie widzą)
    to tam jest te 40 miliardów na pokrycie programu PIS.

    Można dyskutować nad sposobem wykorzystania tych pieniędzy.
    Długofalową korzyścią było by spłacenie części długów co by uwolniło odsetki od tych spłaconych długów (tylko odsetki czyli znacznie mniej).

    Może jednak wlać dać te pieniądze w "przyszłość Narodu"...a długi i tak przepadną jak globalna mafia straci globalną władzę nad światem.
    A wiemy przecież że za próbę redukcji długów mafia morduje..

    Następne rozdanie cywilizacyjne będzie pozbawione globalnej lichwy mam nadzieję że pod restrykcjami karnymi.
    Pożyczka tak ale bez lichwy po kosztach czyli nie dla zysku ale tylko w celu pomocy...(oprocentowanie na poziomie inflacji)
    To całkowicie zmienia strategię lichwiarzy..
  • Trzeba było gdzieś te 40 mld ukryć...
    Oj Panie @nikander liczyć Pan umiesz ale wyobraźni i zwykłej dedukcji Panu brakuje
    Te 40 mld to część "ciężko wypracowanych prywatnych zaskórniaków" karakana z Żoliborza które na "mały" procent pożyczy dla Kasy Skarbu Państwa pod zastaw władzy
    Ma je odłożone na wkład własny pod budowę dwóch wierz - ale jako że plan ich budowy jak sam mówi na nagraniach na razie poszedł w odstawkę a w SKOK'ach coraz bardziej strach mu trzymać i nie ma gdzie ich ulokować (bo nawet Czarnecki jego wysłannikowi z osobie Biereckiego mu odmówił) to może woli "ulokować" je właśnie TU i w taki sposób :))
  • @Hades 18:56:49
    To musi mieć spora za uszami, że zdecydował się zainwestować TU i w taki sposób.
  • @nikander 19:09:27
    Inni też mają zagadkę: https://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/obietnice-wyborcze-pis-a-budzet-skad-pieniadze-piatka-kaczynskiego/ptekr7v
  • Dlatego ci ,przez których jesteśmy "posiadani", popuścili uzdę swoim plenipotentom i aby wygrała "ich" partia
    pozwolili wydać 40 mld złotych, na kupno głosów!!Bo lud, a przynajmniej jego spora część załka z zachwytu i pójdzie na ten numer.Pecunia ono olet.Stary numer jemiołów, jak wszystko zawiedzie część "dzikusów" zastraszyć, a część słabszych po prostu kupić. Jak zabraknie na to, to banki jemiołów stoją otworem!na 10% zysku!!


    Warto posłuchać!!!

    https://youtu.be/Z8AHQqun9Ts
  • @ Autor - 5*
    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2019/02/27/cudowne-odnalezienie-40-mld-czy-sprawa-prokuratorska/

    Nie jest problemem realizacja rozwoju gospodarczego jako podstawy społecznego dobrobytu. Doskonale wiadomo jak to się robi. Wiedzieli to np. włoscy faszyści i niemieccy narodowi socjaliści. Co śmieszniejsze z ekonomicznego punktu widzenia tak Włosi jaki i Niemcy produkowali uzbrojenie militarne, a więc produkty dla rozwoju gospodarczego i społecznego dobrobytu całkowicie zbędne, wręcz ten rozwój i dobrobyt zakłócające. A jednak i rozwój i dobrobyt był możliwy i osiągany w szybkim tempie. Istnieje także wiele przykładów późniejszych wskazujących, że rozwój i dobrobyt są możliwe.

    Dlaczego zatem współcześnie, głównie na Zachodzie obserwujemy zjawisko odwrotne i to w sytuacji, gdy postępy nauki, techniki, technologii, automatyzacji i robotyzacji osiągają niespotykany w dziejach poziom?

    Odpowiedź może być tylko jedna. Otóż na Zachodzie opanowanym przez żydowski kapitalizm i rządzonym przez syjonistyczne żydowskie reżimy celem nie jest rozwój gospodarczy i społeczny dobrobyt państw i narodów, ale depopulacja wymuszona właśnie osłabieniem rozwoju i stałym pogarszaniem społecznego dobrobytu. Likwidację rozwoju i dobrobytu uzyskano przez konstytucyjne wyłączenie rządów z prowadzenia polityki pieniężnej państw – ta polityka jest wyłączną domeną światowej, żydowsko-anglosaskiej finansjery. Pomijam tu procesy celowej degeneracji państw i narodów we wszystkich sferach ich funkcjonowania, co ma konserwować załamanie demograficzne jako proces stały, systematycznie pogłębiający się. Zjawisko depopulacji od 1990r. objęło cały tzw. Zachód, a więc także byłe państwa socjalistyczne, słowiańskie, które w wyniku żydowskich rebelii zostały włączone do obozu państw „zachodniej demokracji”.

    D.Kosiur
  • Prokurator ma inne sprawy na głowie,
    aniżeli ściganie chlebodawców. Ostatnio zajmuje się tropieniem faszystów, czy innych nazistów: https://www.youtube.com/watch?v=4aLJD0bVB50
  • Opublikowano zarobki
    szabas-gnojów z NBP
    https://bip.nbp.pl/__data/assets/pdf_file/0004/236119/Przecietne-wynagrodzenie-brutto-2018.pdf
  • @nikander 17:36:00
    Zgoda - zjawisko inflacji powinna być równo niwelowane "wg raz ustalonego klucza" - w rozumieniu "REKOMPENSATY", wszystkim równo, o stopień wzrostu inflacji. A zmiany raz ustalonego klucza tylko po konsultacjach społecznych i wnikliwym rozważeniu i głosowaniu w Sejmie. Bez wiecznego przeciągania zbyt skąpego sukna każdy w swoją stronę.

    Ale DYWIDENDA z powodu inflacji???? Chyba czegoś nie pojmuję...

    Dziś jest hardcore. Określone grupy zawodowe po 15 latach zapomnienia nagle (zwłaszcza przed wyborami) otrzymują 50% podwyżki (mimo że inflacja wcześniej spowodowała spadek ich zarobków o 100%).

    Jednak inne rzeczy są ważniejsze w naszym (quasi-liberalno-kapitalistycznym światku). Tą rzeczą jest tzw. "użyteczność kapitału".

    Osoba zarabiająca 3.000 PLN powinna być opodatkowana jedynie od kwoty powyżej - dajmy na to 1500 PLN (jeśli żyje sama) lub powyżej 2000 PLN (jeśli ma dziecko), powyżej 2500 (jeśli ma dwoje dzieci) itd.

    W normalnym kraju te kwestie reguluje dobrze kwota wolna od podatku (u nas jest ona zbyt niska) oraz ulgi (od podatku) na dzieci.

    Zasiłek (sławetne 500+) polska rodzina powinna dostawać, gdy zarobki małżonków netto są niższe niż 500+ na osobę w rodzinie, a nie tak jak teraz, że każdy je dostaje.

    Nie miałbym niczego przeciwko temu, by zniwelować nierówności społeczne poprzez:
    - podniesienie kwoty wolnej od podatku, niechby na początek do 1.000 PLN na osobę w rodzinie
    - wprowadzenie progresji podatkowej, tak aby np. osoba zarabiająca 3.000 PLN płaciła od tej kwoty podatek dochodowy wg stawki 15%, a osoba zarabiająca >30.000 - wg stawki 45% (więcej państwo nie powinno zabierać, bo to już granda). Natomiast nie powinno być żadnych "ostrych progów" w przechodzeniu pomiędzy stawkami podatkowymi, tylko krzywa krocząca, wg której pracodawca co miesiąc wyznacza przybliżoną wartość podatku, a z końcem każdy "się rozlicza przy uwzględnieniu kwoty wolnej od podatku". W takim ujęciu osoba zarabiająca np. 15.500 (elita finansowa w polskich realiach) płaciłaby podatek wg stawki ok. 30% (5 tys.), co jest niewiele więcej, niż obecnie.

    Dużo specjalistów zarabiaja w przedziale 10.000 - 30.000 - oni do budżetu wnosiliby więcej, niż dziś. Za to szarzy obywatele - mniej.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031