Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
750 postów 7867 komentarzy

Partia50plus

nikander - Bardziej pragmatyczne niż rewolucyjne myślą wojowanie.

Pieniądz suwerenny - łopatologicznie.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Każda porządna architektura monetarna musi mieć dwa elementy:

       Zagadka jaką postawiłem w notce https://nikander.neon24.pl/post/154622,zgadnijcie-co-przedstawia-ten-rysunek nie była przypadkowa. Chciałem istotne elementy nowej architektury monetarnej, do której historia otworzyła nam drzwi,wsiać na grunt trochę przygotowany.

Zgadzam się całkowicie z komentarzam:

To jest schemat przyrostu Dochodu Narodowego i kreowanie pieniądza w oparciu o wzrost produkcji (+ - inflacja wynikająca z niedokładności liczenia i sezonowych skoków cenowych).
To jest teoretyczny schemat działania banków w gospodarce krajowej przy istnieniu własnej waluty krajowej.

Anna-PK 17.04.2020 15:15:30

Oraz

To nie jest żadna nowość! To są znane i praktykowane zasady kreacji pieniądza w gospodarce i jest to dawno w podręcznikach ekonomii.
Próbowałam kilkakrotnie to tłumaczyć na NEonie, ale Polacy są odporni na wiedzę o działalności banków i pozwalają tylko żydom na rozumienie procesów ekonomicznych.
Jak się zaczyna dyskusję na ten temat, to powstaje taki rwetes jakby świat miałby się zawalić.

Anna-PK 17.04.2020 16:21:28

     Architekturę monetarną pieniądza suwerennego promuje międzynarodowy ruch PositiveMoney https://positivemoney.org/ Do najbardziej znanych aktorów tego ruchu należą między innymi:

  • Frosti Sigurjónsson minister skarbu Republiki Islandii autor reformy monetarnej w swoim kraju. Warto znać jego raport „REFORMA MONETARNA lepszy system monetarny dla Islandii”. Polskie tłumaczenie znajdziecie tutaj…
  • prof. Joseph Huber – inicjator szwajcarskiego referendum w sprawie zakazu kreacji pieniądza dłużnego przez banki komercyjne.

Każda porządna architektura monetarna musi mieć dwa elementy:

1. Strategię kotwiczenia waluty albo jak kto woli strategię polityki pieniężnej. Najkrócej: strategia kotwiczenia waluty odpowiada na pytanie jakiego parametru mierzalnego będzie bronił bank centralny danego kraju. Jeśli ktoś byłby ciekawy to odsyłam do dokumentów NBP na temat alternatywnychstrategii polityki pieniężnej. Polska wybrała – moim zdaniem – dobrą strategię obrony celu inflacyjnego i nie ma potrzeby w tym obszarze dokonywania zmian. Na schemacie wybraną strategię reprezentuje fragment oznaczony cyfrą. Stanowią ją: pętla pomiarowa, nastawnik celu inflacyjnego ( w tym przypadku, 2,5%) oraz sumator wyliczający odchyłką, na którą musi zareagować Rada Polityki Pieniężnej.Dodatkowo – w koncepcji pieniądza suwerennego – RPP musi reagować na parametry gospodarcze takie jak wzrost PKB i stan zatorów płatniczych pomiędzy przedsiębiorstwami.

2. Instrumenty polityki pieniężnej.Najkrócej: są to działania jakie wolno podejmować NBP w reakcji na takie zjawiska monetarne jak: inflacja, hiperinflacja, deflacja, stagflacja. Aktualny zestaw instrumentów polityki pieniężnej zatwierdza Sejm przyjmując – razem z ustawą budżetową – dokument „Założenia polityki pieniężnej”. Aktualne założenia polityki pieniężnej znajdziecie Państwo tutaj…

W koncepcji pieniądza suwerennego instrumenty polityki pieniężnej ulegają wymianie. Już o ilości wypływu pieniądza na rynek nie decydują stopy procentowe i rezerwa cząstkowa. Wymieńmy te nowe instrumenty:

 emisja przyrostowa pieniądza suwerennego. Dokonuje się jąwedług starych jak świat formuł Locke’a – Ricardo lub trochę nowszych wzorów Fischera. Ilość pieniądza w obiegu powinna być proporcjonalna do podaży towarów i usług a za współczynnik proporcjonalności przyjmuje się krotność rotacji pieniędzy pomiędzy sferą produkcji a konsumpcji w ciągu roku.

 3  - rozproszenie emisji przyrostowej w formie dywidendy obywatelskiej. Uczynienie formy rozproszenia dywidendy obywatelskiej instrumentem polityki pieniężnej jest moim osobistym wkładem w rozwój teorii pieniądza suwerennego. W każdym razie nie są mi znane ani żadne publikacje ani zestawy dobrych praktyk, które by tego tematu dotykały. Wprowadzona do obiegu figura retoryczna w postaci „pieniędzy z helikoptera” nie rozstrzygała bowiem „kto te pieniądze złapie, w jakim czasie i jakie będą jego intencje gospodarcze”. Najkrócej:

  • ponieważ takie zjawiska wpływające na sytuację płatniczą jak inflacja i wzrost PKB dotykają wszystkich, przeto rozproszenie emisji musi mieć cechę działania indeksacyjnego co oznacza, ze wszystkie podmioty gospodarcze – bez względu na branżę i zasięg terytorialny – muszą uzyskać takie same warunki przeprowadzania płatności.
  • aby zachować ujemną pętlę sprzężenia zwrotnego (obrazowo: aby nie gasić ognia benzyną) większa część dywidendy obywatelskiej powinna być „zaparkowana w produkcji” w formie dywidendy produkcyjnej.

Rozwinięcie tematu przestawiłem tutaj...

 4  - ponieważ wielkość stóp procentowych dla udzielanych pożyczek przestaną pełnić służbę instrumentu polityki pieniężnej, powracamy do urzędowych stawek dla kredytów i depozytów oszczędzając społeczeństwu i gospodarce jakieś 45 mld zł lichwy. Parametry zdolności kredytowej proponujemy oprzeć na „wkładzie pożyczkobiorcy w budowę kapitału banku”. Taką formę od wieków i z powodzeniem stosowały niektóre unie kredytowe.

     Na koniec chciałbym jeszcze rozwiać obawy o to, że pozbawienie banków komercyjnych możliwości kreacji pieniądza dłużnego szybko doprowadzi do pozbawienia ich płynności i całkowitej śmierci naszej gospodarki karmionej kredytem. Pieniądze w systemie bankowym się pojawią, ale pojawią się po stronie depozytów ludności i przedsiębiorców. Roczne potrzeby emisyjne oceniamy na około 90 mld zł (przy grze o pełną pulę z banskterami) i takie pieniądze pojawią się w systemie bankowym przy takiej samej obniżce potrzeb pożyczkowych.

 

KOMENTARZE

  • No tym razem
    rzeczywiście łopatologicznie.
  • @ Autor
    5*

    Oby się udało.
    Jeszcze "tylko" "Ustawa Wilczka", OT, dostęp do broni, kara śmierci i globalne ustalanie świadczeń...
    Ukłony
  • WPS
    Józefie, musisz, a raczej powinieneś w końcu zrozumieć, że są banki de jure " centralne" i " suwerenne" i de facto. Do tych ostatnich obecnie należą banki centralne Korei Pn., Iranu, może Kuby i to by było na tyle :))) przykre, ale prawdziwe
  • WPS
    Józku, chciałbym być dobrze zrozumiany, należy trenować umysł i napełniać programami szuflady, ale w kategoriach realnej polityki i gospodarki musisz mi odpowiedzieć na pytanie: ile masz armat? ile wojska krajowego gotowego do wojny? i jakich generałów ( do tego nie zesranych w portki już na poligonie) ?
  • @stanislav 13:33:59
    Pieprzycie kumie.
    Najpierw trzeba wiedzieć czego się chce i czy wojsko będzie chciało się bić. Inaczej będzie jak za Piłsudskiego: bankowość oddamy rzydom "bo się na tym znają". Do k. nędzy. Pokażmy, że się na tym możemy lepiej znać od pejsatych. Owszem, wiele się mówi o jakieś suwerenności monetarnej ale nikt nie wie jak ona powinna wyglądać.
    Jeśli to PiS-owskie bydełko wyborcze będzie wierzyło, że gdzieś są jakieś zaskórniaki w złotych monetach to lepiej pozostańmy w domu.
    Kiedy Polacy "będą się na tym znali" ????????? Kiedy będziemy mieli chociaż setkę Polaków którzy będą zgodni co do ostatniego szczegółu.
  • @stanislav 13:28:23 Czym różni się bank de jure od banku
    de facto? Jakie to ma znaczenie dla przeciętnego obywatela?
  • Co to jest ta dywidenda, czyli co ja z tego będę mieć...
    W normalnym kraju bank jest czymś tak powszechnym jak np. sklep z bułeczkami na rogu ulicy. W banku ludzie trzymają pieniądze, posługują się kartami wydanymi przez banki i opłacają wszystkie rachunki komunalne: prąd, wodę, gaz,...rachunki kart kredytowych.

    Moje pieniądze w banku są z przelewów jakie dokonuje moja firma, która mnie zatrudnia. A dywidenda to dzienny procent bankowy jaki DOLICZA mi bank do moich pieniędzy. Sprawdzenie ile mam pieniędzy z wypłat i ile bank mi płaci odsetek, oraz rejestracja tego co już opłaciłam, ja mogę w każdej chwili sprawdzić poprzez wydrukowanie w banku STANU Konta.

    Kiedy nazbiera się nieco większa suma pieniędzy, to można te pieniądze zainwestować. Najprostszą i najbardziej bezpieczną formą inwestycji jest "inwestycja gwarantowana".

    Inwestycja gwarantowana jest to UMOWA z bankiem, że ja nie podejmę z banku określonej sumy pieniędzy przez jakiś czas, np. 18 miesięcy, a za to bank da mi wyższy procent niż to dostaję na koncie dziennym.

    Jeżeli bank ma pewność, że moje pieniądze ja nie będę podejmować 18 miesięcy, pożycza te pieniądze potrzebującym jako kredyt też na procent, nieco wyższy od tego co daje mnie.
  • @Anna-PK 15:14:42
    Napiszę na ten temat kolejną notkę, bo tematu nie da sie zamknąć w kilku zdaniach. Najprościej: każdy mające stałe dochody (z wyjątkiem dzieci) otrzymywałby około 1.5 tyś zł rocznie rozliczane w deklaracji podatkowej lub poprzez system ubezpieczeniowy. Oczywiście wyssokość tej dywidendy uzależniona byłaby od takich parametrów jak stopa inflacji i wzrost PKB.
    Jednak wymaga to szerszego wyjaśnienia.
  • @Anna-PK 15:31:45
    A może by tak parytet złota, zakaz lichwy, siatka płac w sektorze państwowym (stałe zależności płacy urzędnika, kierownika, ministra, nauczyciela, policjanta, strażaka, lekarza, emeryta, rencisty itd) uzależniona od dochodu narodowego (jak wzrasta dochód narodowy, płace rosną i na odwrót). Minimalny udział sektora państwowego w gospodarce (na początek 50%, do dyskusji), rezygnacja z VAT, zastąpienie go podatkiem obrotowym...
  • @Anna-PK 15:14:42
    dzien dobry
    myślę , że Pan Stanislav miał na myśli bank centralny a nie jakiś bank . Powiedzmy , ze mam racje i powiedzmy , ze ten bank centralny jest wlasnościa danego spoleczeństwa i pracuje w jego interesie . W Polsce prace i status banku centralngo reguluje miedzy innymi art 227 Konstytucji RP z 1997 r . Istnieje tam zapis , ktory uniemozliwia finansowanie w skrócie działań Rządu czyli miedzy innymi MF bezpośrednio - działania te sa finansowane poprzez kredyt udzielany przez banki komercyjne ( w zakresie potrzeb ) oczywiscie za drobną oplatą . To co zrobiono ostatnio, jest w zasadzie obejsciem Konstytucji czyli powrotem do suwerennosci . I teraz w ramach tejze suwerennosci powstaje pytanie o strukture właścicielska naszego NBP . Sa zrodla ktore podaja iz właściciele są rozproszeni i nie koniecznie Skarb Państwa jest udziałowcem najwiekszym . W ramach roznych teorii :))) podobno Bank of Rotschild ma 34 % . I chyba tutaj jest problem o ktorym pisze Pan Stanislav
    pozdrawiam
  • @Anna-PK 15:31:45
    Pisze Pani:
    "...A dywidenda to dzienny procent bankowy jaki DOLICZA mi bank do moich pieniędzy. Sprawdzenie ile mam pieniędzy z wypłat i ile bank mi płaci odsetek, oraz rejestracja tego co już opłaciłam, ja mogę w każdej chwili sprawdzić poprzez wydrukowanie w banku STANU Konta...."

    To nie o to chodzi. Bank dolicza Pani odsetki a dywidendę wypłaca pani spółka jaką jest państwo polskie. Składają się na nią:
    - rekompensata za spadek wartości nabywczej zgromadzonych pieniędzy na skutek inflacji.
    - wyrównanie ilości pieniądza w obiegu na wykup wzrostu PKB.
  • @Anna-PK 15:14:42
    No właśnie to ma znaczenie dla przeciętnego obywatela. To pani tego nie wie?
  • @rowszan 16:31:38
    Błąd.
    NBP nie jest ani bankiem sensu stricto, ani bankiem banków. Nie figuruje w rejestrze przedsiębiorców i nie jest spółką. Nie jest to przedwojenny NBP S.A. Jeśli by określać status NBP to jest to instytucja dobra publicznego o kapitale założycielskim wynoszącym 1 mld zł. Podejrzenia o jakiejś strukturze właścicielskiej są zatem wyssane z palca. Owszem NBP należy do zrzeszenia banków centralnych i podlega przyjmowanym tam ustaleniom. Tu jest pole do domysłów.
  • @nikander 16:44:53
    pisalem na podstawie tego artykulu

    Kto jest właścicielem NBP ?




    Czy wiecie państwo jaka jest struktura własnościowa NBP ? Wydawałoby się, że to głupie pytanie a odpowiedź na nie jest oczywista. Właścicielem NBP jest Państwo Polskie i wynika to z istniejącej ustawy o NBP www.nbp.pl/akty_prawne/ustawa_o_nbp/ustawa_o_nbp.pdf. Chociaż pod względem prawnym sytuacja wydaje się jednoznaczna to jednak krąży wokół tego tematu wiele niedomówień. W mediach zagranicznych pojawiają się informacje, że zaledwie kilka banków centralnych nie jest kontrolowana przez klan Rothschildów i nie jest wśród nich wymieniana Polska. Jak wiemy, zmienne koleje przechodził historycznie Bank of England, będąc raz bankiem prywatnym a później znowu stał sie bankiem państwowym.

    Z kolei z zakulisowych informacji krążacych w niezależnych mediach w Polsce wynika, że konsorcjum Rothschilda kontroluje ponad 36 % akcji NBP a prawdopobnie NBP jest Polski w zaledwie 30 %. O reszcie udziałowców media milczą. NBP posiada osobowość prawną i działa na podstawie specjalnej ustawy która mówi o NBP jako o banku centralnym z prawem do emisji pieniądza. W myśl ustawy NBP nie podlega także Kodeksowi Spółek Handlowych. Na stronach NBP trudno więc znaleźć jakiekolwiek informacje o strukturze własnościowej tej spółki.

    Póbując zgłębić temat doszedłem do wniosku, że jedyną prawną możliwością "wyzbycia" się jakiejś części udziałów NBP może być jakaś forma wymiany lub wniesienia udziałów NBP do Banku Rozliczeń Międzyanarodwych w Bazylei. Nawet w tym jednak wypadku zachodzi wątpliwość czy na taki zabieg nie musiałaby być zgoda parlamentu bo sama ustawa nie mówi nic na ten temat. Chyba, że może byłoby to w gestii zarządczaj prezesa NBP co także wydaje mi się mało prawdopodobne.

    Mamy więc jakiś dziwny dysonans pomiędzy informacjami z mediów niezależnych a logiką wynikającą z aktualnego prawa polskiego w którym nie widzę żadnych logicznych i prawnych przesłanek pozwalających na utratę udziałów własnościowych państwa w NBP. Może w kwestii dominacji autorom chodzi o sprawowanie kontroli poprzez ustanawianie osób zarządzających bankami centralnymi. Takie rozumienie sprawy wydaje się poprawne bowiem zazwyczaj na prezesa banku centralnego nie jest powoływany nikt kto nie pracuje dla śiatowej finansjery. Wyjątkiem był zmarły tragicznie prezes Skrzypek. Aktualny przees Belka kojarzony jest między innymi z z interesami JPMorgana.




    Rothschild Group – rodzinna firma bankgsterów która w opinii wielu osób jest właścicielem połowy świata na rok 2000 nie posiadała udziałów w zaledwie kilkunastu bankach centralnych na świecie. Sa to między innymi banki centralne takich krajów jak: Białoruś, Libia, Iran, Korea Północna, Afganistan, Sudan. Czy coś nam to mówi ? Przecież to cała światowa „oś zła”. Oprócz tego grupa ta jest właścicielem takich ważnych światowych central finansowych jak: MFW, EBC, Bank Rezerw Federalnych FED, Bank Rozrachunków Międzynarodowych w Bazylei, Okazuje się, że wrogami „demokratycznego” świata są takie państwa i ich władcy którzy nie chcą poddać swoich krajów w niewolę długu. Tak wykończono ostatnio Irak czy Libię. Aktualnie majątkiem rodzinnym zarządza Baron David de Rothschild - od 2013 roku prezes Międzynarodowego Kongresu Żydów.



    Międzynarodowy poziom kontroli światowych finansów

    Kontrola światowych finansów przez rodzinę Rothschildów odbywa się na dwóch równoległych poziomach. Na poziomie międzynarodowym są to MFW czy najwazneijszy do kontroli banków centralnych - Bank for International Settlements z siedzibą w Bazylei. Na tym poziomie realizowane są największe globalne manipulacje walutami i tu odbywa się ustalanie poziomów oprocentowania kredytów. BRM jest forpocztą Nowego Światowego Porządku.

    Banki centralne

    Na tym poziomie sprawuje się strategiczną kontrole nad pieniędzmi każdego państwa. Tutaj znajduje się wykonawców do realizowania planów narodowych dla poszczególnych krajów. Głównym celem jest ustanowienie takiego poziomu zadłużenia państwa od międzynarodowej sitwy bankowej aby mieć nad nim cały czas strategiczną kontrolę i nie pozwolić na wyjście takiego kraju z systemu. To majstersztyk misternego planu zniewolenia całych narodów i państw. Szefami banków centralnych wybierani są ludzie którzy muszą być zależni od finansowej kilki. Najczęściej są to ludzie na dorobku z doświadczeniem w Banku Światowym czy MFW.

    Banki krajowe

    Powolne przejmowanie kontroli nad największymi bankami komercyjnymi lub państwowymi w danym kraju to ostatni szczebel rozbudowanej struktury kontroli nad światowymi finansami w skali całego globu. W praktyce pełnej kontroli nad swoimi systemami finansowymi nie poddały się jedynie Rosja i Chiny.

    Biznesy Rothschildów w Polsce

    O interesy grupy Rothschildów w Polsce dba prezes Jacek Chwedoruk. Polski oddział Rotshchilda przejmuje najbardziej lukratywne prywatyzacje w kraju, jest obecny na rynku fuzji, przejęć i na rynku kapitałowym. Klientami tej instytucji w Polsce są nasze największe firmy: KGHM, Zakłady Azotowe Puławy, Enea, Polkomtel, LOT, Dialog, LuxMed itp.

    Od kilku już lat najważniejsze sprawy dla Polski i polskiej gospodarki zapadają w familijnej rodzinie banksterskiej za oceanem. Tymczasem mainstreamowe media w Polsce robią ludziom wodę z mózgu inicjując tematy typu co co zrobi RPP, czy stopy będą podniesione, czy obniżone i jakie będzie to miało konsekwencje dla polskiej gospodarki. Okazuje się, że to wielki PIC fotomontaż bo najważniejsze decyzje o emisji czegoś co się nazywa umownie już tylko pieniądzem zapada i tak poza naszą wiedzą i nawet poza Polską.

    Dawno temu senior rodu tej banksterskiej organizacji powiedział: „nieważne kto rządzi państwem, ważne kto emituje pieniądz”. Dzisiaj już wiemy kto emituje polski pieniądz i rządzi państwem polskim. Oczywiście wiedzą tylko nieliczni bo taka wiedza motłochowi nie jest do niczego potrzebna.

    Dopóki bankierzy są właścicielami banku centralnego i dopóki dajemy im prawo tworzenia pieniądza z powietrza – jesteśmy krajem zniewolonym a system w którym żyjemy coraz szybciej zmierza do realnego faszyzmu. Na naszych oczach umiera już klasyczna demokracja i jesteśmy w okresie przejściowym który szybkimi krokami zmierza do dyktatury demokracji sterowanej a kolejnym etapem będzie klasyczny faszyzm. Trzeba tylko szybko znaleźć globalnego wroga aby móc przed nim "ochronić" całe społeczeństwa i narody. Konflikt USA z Rosją to gra o ostateczne panowanie banksterów nad światem a rola Polski jako państwa frontowego w tej walce powinna bardzo wzrastać.




    Od Marka Belki, prezesa NBP oczekiwałbym potwierdzenia nformacji na temat strukuktury własnościowej polskiego banku centralnego a także przedstawienia szczegółowego harmonogramu ewentualnych transakcji zmieniających strukturę właścicielską NBP od 1989 roku - jeśli takowe miały miejsce. Oczekuję, że pan Belka wreszcie określi się czy jest tylko zarządcą interesów Rothschildów w Polsce czy dba o polski interes narodowy.

    Utajnianie takich informacji świadczyłoby, że prezes NBP do tej pory spełnia kwalifikacje doświadczonego pracą w Banku Światowym i MFW nadzorcy ale tylko rodzinnego biznesu klanu Rothschildów. Naród jako suweren za takie rzeczy kiedyś zacznie rozliczać. Wypadołoby sprawę definitywnie wyjaśnić i przeciąć ewentualne jałowe spekulacje mediów.



    Grzegorz Nowak

    serwis giełdowy amerbroker.pl
  • @nikander 16:34:33
    To nie o to chodzi. Bank dolicza Pani odsetki a dywidendę wypłaca pani spółka jaką jest państwo polskie. Składają się na nią:
    - rekompensata za spadek wartości nabywczej zgromadzonych pieniędzy na skutek inflacji.
    - wyrównanie ilości pieniądza w obiegu na wykup wzrostu PKB.

    Państwo polskie nie jest spółką.
    1. W procencie bankowym JEST rekompensata inflacyjna.
    2.Wzrost PKB pokrywa moja wypłata jaką otrzymuję w miejscu zatrudnienia produkując ten PKB w postaci nowych towarów.
  • @Autor
    A może pieniądz to przeżytek? Kilka tysięcy lat temu była to rewolucja, która ułatwiła wymianę towarów, więc się upowszechniła. Zwracam uwagę na sformułowanie "wymiana towarów", bo do tego został wynaleziony i służył pieniądz. Gdyby dalej temu służył, nie byłoby problemu. Niestety, znaleźli się "spryciarze", którzy nadali pieniądzowi jeszcze milion innych funkcji. I właśnie ten milion innych zastosowań pieniądza doprowadził do jego wynaturzenia, jakie obserwujemy obecnie. Po kilku tysiącach lat stosowania pieniędzy, wypadałoby już wynaleźć coś bardziej współczesnego, odpornego na oszustwa.

    Powszechna informatyzacja umożliwia wymianę towarową z pominięciem rozliczeń pieniężnych (barter). Wydaje się logicznym, że trzeba rozwijać taką formę rozliczeń z wykorzystaniem współczesnych narzędzi informatycznych, a odchodzić od rozliczeń w walutach, bo rozliczenia te, jak wspomniałem, służą innym celom niż płatnicze, często niezwykle szkodliwym i niebezpiecznym. Trzeba obchodzić się z pieniądzem jak z wirusem, należy trzymać pod ścisłą kontrolą, żeby nie szkodził. Nie namnażać bez potrzeby, bo to prowadzi do utraty nad nim kontroli i choroby gospodarki.

    Przyjrzyjmy się, jak NWO organizuje walkę z koronawirusem i po odpowiedniej adaptacji tych działań, zastosujmy podobnego typu mechanizmy w stosunku do wirusa przenoszonego w pieniądzu. Przechodzimy obecnie bardzo pouczającą lekcję życia, a ekonomia to przecież jego przejaw.
  • @rowszan 17:15:34
    Dokładnie:
    "...Wypadołoby sprawę definitywnie wyjaśnić i przeciąć ewentualne jałowe spekulacje mediów..."
    Wielkie domy handlowe nie muszą nas grabić indywidualnymi decyzjami. Wystarczy że narzuciły nam architekturę monetarną polegającą na kreacji pieniądza jako oprocentowanego długu. Przegraliśmy przystępując do traktatu z Mayestricht
  • @Anna-PK 18:10:34
    Państwo polskie nie jest spółką.
    państwo trzeba traktować jak spółkę od której należy się dywidenda.
    1. W procencie bankowym JEST rekompensata inflacyjna.
    a skąd się ta rekompensata inflacyjna bierze? - z garbu odsetkowego nakładanego na pożyczkobiorców.
    2.Wzrost PKB pokrywa moja wypłata jaką otrzymuję w miejscu zatrudnienia produkując ten PKB w postaci nowych towarów.
    wzrost PKB odzwierciedlony w Pani wypłacie powstał dzięki kredytom zaciągniętym na powiększenie produkcji działalność.
  • @nikander 18:19:48 Dostaję odsetki na tym koncie które
    jest do mojej dyspozycji, czyli gdzie pieniądze "nie pracują". Jest procent, czasem mały, czasem wcale, jak nie ma inflacji.
    // z garbu odsetkowego nakładanego na pożyczkobiorców. //

    //2.Wzrost PKB pokrywa moja wypłata jaką otrzymuję w miejscu zatrudnienia produkując ten PKB w postaci nowych towarów.
    wzrost PKB odzwierciedlony w Pani wypłacie powstał dzięki kredytom zaciągniętym na powiększenie produkcji działalność.//

    A jaka jest w tym stwierdzeniu różnica? Sprzedaż towarów służy spłacie kredytu. To tylko kwestia czasu.

    Kiedy robotnik kładzie cegłę na budowie, jest płacony z kredytu, a jak dom będzie kupiony, doweloper spłaca bankowi kredyt.
  • @rowszan 16:31:38 Najpierw trzeba poznać mechanizm działania.
    Aby naprawić zepsuty samochód, czy każą inną maszynę, trzeba wiedzieć jak ona działa. Poznać jaki jest mechanizm, przepływ paliwa, zasysanie, spalanie,przekładnie, połączenia, które w rezultacie daje napęd.

    Z funkcjonowaniem gospodarki jest tak samo. Trzeba poznać mechanizm tego jak gospodarka działa aby móc gospodarkę naprawić. Tylko poprzez poznanie zależności jakie są w gospodarce można ocenić co tam źle funkcjonuje.
    Jeżeli nie ma się wiedzy, to każdy kto się na tym zna, bardzo szybko naszą gospodarkę sobie podporządkuje.
  • @rumpelsiltskin 18:10:52
    wlasnie sie to dzieje , wracamy do zlota ,
  • Pieniądz winien mieć nieprzemijającą wartość
    a ta propozycja, jak i wszystkie inne, to propozycja gry kto kogo puści z torbami.

    Wolę, aby naród był suwerenny, a nie pieniądz. Rolą pieniądza jest możliwość rozdzielenia transakcji w czasie.

    Podobną możliwość względem komunikacji zapewnia nam poczta, względnie niniejsza witryna. Niestety, biorąc pod uwagę panujące na niej zwyczaje, słowa się dewaluują. Szkoda je tu wstawiać.
  • @stanislav 13:33:59
    JA się stawię.
  • Trzy dni ciemności
    PLAN jest w sumie banalnie prosty i już go kiedyś wykorzystał Gandhi- z tym, że to może być tylko legenda tak jak z naszym majstrem od muru w Berlinie... No, w każdym razie, bo ja widzę, że raczej nikt nie podjął tematu, pytanie jest takie: na ile szerokopojęta blogosfera oraz wszyscy patrioci byliby w stanie się "uszczelnić" i np. nie korzystać z netu, tv i telefonii przez TRZY DNI. Telefoniczny- cyfrowy koszmar żółtych kamizelek. Co ma to dać? Dać znać Władkowi/władzy, że zawsze może zostać wyłączona! :) Przecież na dobrą sprawę sami poddajemy się indoktrynacji i groźbom oglądając tv ( i płacimy za to abonament!), sami się uwięziliśmy w domach/mieszkaniach, na własny koszt. Ma to sens? :) Argumentów po drugiej stronie, rzeczywistych, każdego dnia jest mniej... Jeszcze tylko na 100pro nie wiemy czy ten Ka to broń bio. I to jest w zasadzie tyle. Dalej to już tylko dramatyczne konsekwencje. Być może i tak by się wydarzyły. Zawsze możemy być i zwykle jesteśmy widzami, płacimy za bilety do teatru. Ale czasem można odmienić role i widownia może stać się "masowym artystą" :)
    Jeszcze raz: trzy dni bez fal, czyli "Cisza na morzu"- taki projekt... albo "Trzy dni ciemności"- trzeba się tylko umówić co do d- day ;)
    PS. albo bez peesa.
    Pozdrawiam
    PS. Jednak, tak przeczytałem, ale już dawno nic z tego nie rozumiem, więc ufam. :)
  • @rowszan 19:08:39
    Złoto zostanie aresztowane.
  • @JimA 21:17:00
    niezle , no, no szacun
  • @rowszan 21:41:14
    Proszę sobie nie kpić! :) To jest poważny PLAN.
  • @JimA 21:43:37
    wyrzucisz tez smartfona na 3 dni? , ja juz swieczke zapalilem
  • @rowszan 22:07:03
    nie mam smartfona- to po pierwsze. Nie jestem uzależniony od żadnych mediów, oprócz oddychania! reszta to: obowiązki. No siekierą plazmy nie uraczę, chociaż kto wie?! Gdyby była rewolucja to bym nawet lodówkę wyłączył i poszedł spać z "kurami"!
    Sądzę, że łikend majowy byłby w sam raz na przeprowadzenie operacji! Na caaałym świecie:)! Naprawdę. Trochę mało czasu... ale kto wie. Taki event. no.

    Sądzę, że łikend majowy byłby w sam raz na przeprowadzenie operacji!- proszę to przemyśleć :)

    Sądzę, że łikend majowy byłby w sam raz na przeprowadzenie operacji...
  • @Anna-PK 19:02:08
    ja jestem malym trybikiem w wiekiej maszynie kapitalizmu , ktorego juz nie ma , jestem trybikiem , ktory od ponad 30 lat sam sie kreci , sam sie naprawia takie perpetum nie wiadomo co , Nas malych i wiekszych malych dzieiesjszy swiat nie chce a my nie chcemy jeszcze zejsc ze sceny .Uwazam iz nawet majac wiedze o ktorej Pani pisze ja sam nic nie zrobie a jak Pani slusznie zauwazyla tu na tym ziemskim lez padole wiekszosc jest bardziej zainteresowana jak sobie nawzajem przy.....niz np czyms co ma w dzisiejszynm swiecie podstawowe znaczenie czyli gospodarka . Ja juz nie chce nic naprawiac , tu gdzie zyje nic sie nie da naprawic . Nie ma czegos takiego jak Kapitalizmsocjalistyczny ( podobno )
  • @rowszan 22:37:11 Ja też nic nie naprawię. ;)
    Maje uwagi odnoszą się do tych co w zachwycie piszą, że już się będą działy wspaniałe rzeczy w całej gospodarce za sprawą takich, czy innych zdarzeń. Chłodzę ten entuzjazm pokazując, że sprawy są nieco bardziej skomplikowane.

    Co do wiedzy, to uważam, że każdy powinien mieć wiedzę o pieniądzu i banku, bo to dotyczy każdego i nie powinien dać się oszukać.
    Chociażby te kredyty we frankach szwajcarskich, to rozbój w biały dzień, zwyczajny kryminał. A również inne takie polskie bankowe problemy wynikające z naiwnej wiary w cuda.
  • @Anna-PK 23:09:44
    jestem podonego zdania Polacy to w wiekszosci ekonomiczni analfabeci i przez to jestesmy wykorzystywani na tak skale
    Dobranoc ide spac , moje koty wywloka mnie z lozka 0 4/30 , zebym je do ogrodu wypuscil a sa cholery wybitnie punktualne
  • @JimA 21:17:00
    No tak, to jest sposób starszy niż czasy Gandhiego. W Polsce nazwaliśmy tak sposób postępowania: "na złość babci uszy odmrożę".

    Trzy dni bez przekaziorów mają mniej więcej taki sens, jak kupić bilet do kina i nie pójść na film. Za programy telewizyjne i inne tego typu "dobra" płacimy de facto z góry, a jak nie z góry, to znacznie powyżej kosztów, więc "Władek" może spać spokojnie, zużyje mniej energii, a i tak zarobi swoje.
  • @rumpelsiltskin 23:29:58
    Trzydzieści trzy dni. :)
  • @rumpelsiltskin 23:29:58
    Nie to nie! Żadnego przymusu nie ma w przeciwieństwie do... :) Ależ róbta co chceta! nie chceta to nie róbta, gupta... ups, wyrwałomisię :)
    To tylko propozycja :)
    Pa.
    No. To jakby co, PLAN można wdrożyć z łikendem majowym od pierwszego do ( jak widzę po komentach) to do 04 06 ;) no 33 dni a nie 3. 3 to faktycznie za mało.
  • @rumpelsiltskin 23:29:58
    Plan nie jest opatentowany... więc można go spokojnie rozwinąć :)
  • @JimA 23:40:46
    "Trzydzieści trzy dni. :)"

    A dlaczego nie sto trzydzieści trzy? A co, jak walić to z całej rury!
  • @rumpelsiltskin 23:29:58
    Ok. A jaki Pan Plan proponuje? żewuzamprhi? że się tak wyhażę, silteple. Słucham?
  • @rumpelsiltskin 23:49:55
    Hi:) małymi krokami... No nie od razu Kraków zbudowano! Czyż nie?
  • @JimA 23:50:55
    "A jaki Pan Plan proponuje?"

    Na początek proponuję powstrzymywanie się od działań pozornych i marnowania energii społecznej na próżno. Siły należy zachować do czasu aż pojawi się realny i dobry plan oraz odpowiedni moment.

    Nieraz trzeba dać się "wystrzelać" drugiej stronie, a nie prowokować i wystawiać się na strzał wtedy, gdy ma ona druzgocącą przewagę. Nasza władza poszła ostatnio o jeden most za daleko w osobie ministra Sz. i teraz będzie zbierać gorzkie tego żniwo. Będzie słabła (początek końca), a wtedy odkryje swoje słabe punkty. Gdy już będą one znane (te słabe punkty), to wtedy należy uderzyć właśnie tam. Wtedy dopiero będzie można przedstawić sensowny plan.
  • @rumpelsiltskin 00:09:01
    "Na początek proponuję powstrzymywanie się od działań pozornych i marnowania energii społecznej na próżno. Siły należy zachować do czasu aż pojawi się realny i dobry plan oraz odpowiedni moment."- plan trzy dzieści trzy dni ciemności- w ogóle nie zakłada żadnego marnowania sił, wręcz przeciwnie.

    "Nieraz trzeba dać się "wystrzelać" drugiej stronie, a nie prowokować i wystawiać się na strzał wtedy, gdy ma ona druzgocącą przewagę."- druga strona już jest tak przestrzelona, że ledwie zipie- co widać po oczach.

    " Gdy już będą one znane (te słabe punkty), to wtedy należy uderzyć właśnie tam. Wtedy dopiero będzie można przedstawić sensowny plan."
    - i to jest właśnie zwykły błąd taktyczny. Tak: błąd taktyczny. :) Zna Pan to: gdy gram w grę, której nie mogę wygrać, to wywalam "szachownicę". My nie powinniśmy czekać. ... :) to są błędy taktyczne!
  • @JimA 00:21:22
    "Zna Pan to: gdy gram w grę, której nie mogę wygrać, to wywalam "szachownicę""

    Znam, powstrzymuję się od gry, gdy nie mam pewności, że wygram. Wywalenie szachownicy, to przyznanie się do porażki.
  • @rumpelsiltskin 00:09:01
    Całe to co Pan napisał, no nie będę kopiował kolejny raz... Mało miał Pan w życiu do czynienia z chaosem, mylę się? :) Zatem, niech Pan zostawi sprawę specjalistom.
  • @JimA 00:28:03
    Myli się Pan.
  • @rumpelsiltskin 00:27:50
    " Wywalenie szachownicy, to przyznanie się do porażki."- nie! To olśnienie! i tu się różnimy. To Pan pewnie też zna: mylisz widok nieba od gwiazd odbitych w jeziorze :)

    Proszę jeszcze raz przeczytać PLAN. Czego Pan się boi?
  • @rumpelsiltskin 00:31:20
    Nie! bo bo nikt do nikogo nie będzie strzelał tylko dlatego, że "ten"/"obywatel" nie używa komórki, nie ogląda tv i nie siedzi w sieci 24h/ na dobę. A to tylko o to chodzi. Boli?
  • @JimA 00:34:03
    Chce Pan coś zdziałać, czy tylko miotać się w myśl zasady: "rób coś, mów coś, ruszaj się"?

    Duże grupy ludzi mają swoją bezwładność (im większa grupa, tym większa bezwładność). Nie można więc nimi podrygiwać z byle powodu i co chwila, gdy się chce osiągnąć jakiś szerszy skutek, bo po kilku takich podrygach ludzie stracą zainteresowanie i przestaną reagować.

    Trzeba dobrze się przygotować, uderzyć z pełną siłą, najlepiej w czuły punkt.
  • @rumpelsiltskin 00:42:48
    "Nie można więc nimi podrygiwać z byle powodu"-
    - A nie ma powodu? No ja rozumiem, Panu jest dobrze i powodów nie odczuwa. W sumie... po co robić rewolucję, faktycznie, ten świat się sam rozpadnie, wcale nie trzeba mu pomagać. :)

    "Trzeba dobrze się przygotować, uderzyć z pełną siłą, najlepiej w czuły punkt."- tak było przez 6 tysięcy lat, a teraz przyszła zmiana :). Wie Pan od której strony wieje?
  • @rumpelsiltskin 00:42:48
    Uderzenie w nieużywanie mediów nie jest uderzeniem w słaby punkt? To ciekawe?! :)
  • @JimA 00:36:31
    Jeszcze strzelał nie będzie. Ale już niedługo... Coraz więcej lemingów ma do mnie pretensje (i to takie agresywne), że mój telefon nie odbiera mmsów, że nie reaguję w czasie rzeczywistym (na głupie sms-y histeryczek), że, że że. Ostatnio się przyczepiła szkoła młodszego przychówka. Że czego ja czegoś tam odmawiam odbierać, jakichś tam dyrektyw i rozkazów, jedyniesłusznych, oczywiście. Że nie daję sobą zdalnie sterować prze komórkę. Na razie obronił mnie argument poparty demonstracją, że mam telefon fiński, a nie chiński i na nim takie rzeczy nie chodzą. (Że też ja nie kupiłam sobie więcej takich tych fińskich młotków, jak jeszcze były dostępne!). Mój telefon, tak ze dwa razy starszy od przychówka (tego młodszego) na razie zamknął im japy. Ale już się zaczyna - e-recepta, na telefon, e-to i śmo - e-wsio na telefon. W ten sposób wymusza się na nas "dobrowolne" podpięcie się do systemu. Póki co się opieramy (a ja szukam fińskiej lub szwedzkiej cegły i mam tu na myśli telefon, a nie samochód). Ale niedługo do takich niedostosowanych zaczną strzelać. Nie na obaw - zrobią to:).

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031