Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
750 postów 7867 komentarzy

Partia50plus

nikander - Bardziej pragmatyczne niż rewolucyjne myślą wojowanie.

Debata więcej niż "prezydencka"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Znamy pytania dla sztabów wyborczych.

       We wtorek 12 maja o godzinie 18.00 na kanale Telewizji Polonijnej https://itvp.tv/live/  odbędzie się debata, której celem będzie ugruntowanie stanowiska Konfederacji na Rzecz Reform Ustrojowych przed podjęcie prac nad przełomowym dokumentem Komitetu Wyborczego Wyborców „Samorządni, Uwłaszczeni, Zintegrowani” jakim mają być „Założenia polityki pieniężnej na rok 2021”. Audycję poprowadzi redaktor Hubert Gorczyca.

Przedstawiam listę pytań, która ma uporządkować naszą dyskusję.

1. Na ile wyceniacie straty, jakie ponosi polskie społeczeństwo i polska gospodarka na skutek narzuconej nam architektury monetarnej polegającej na kreacji pieniądza jako oprocentowanego długu.

2. Jaki wpływ może mieć precedens sprzedaży ostatnich transz obligacji skarbowych w trybie „private placement” na przekształcenie systemu monetarnego w Polsce.

3. Dlaczego w pracach nad nową architekturą monetarną proponujecie adaptację strategii kotwiczenia waluty na celu inflacyjnym. Strategię obrony kursu walutowego stosuje więcej banków centralnych.

4. Tę nową strategię nazywacie strategią  kotwiczenia waluty na parytecie gospodarczym i celu inflacyjnym. Na czym ona ma polegać?

5. Taki instrument polityki pieniężnej jak wyznaczenie wielkości emisji przyrostowej w oparciu o ilościową teorię pieniądza jest znany i dogłębnie przedyskutowany. Jednak ciągle pozostaje w sferze teorii. Jaki chcecie zastosować pomysł, aby wdrożenie go do praktyki nie budziło aż takich kontrowersji.

6. Który z proponowanych przez was instrument polityki pieniężnej przejmie na siebie główny ciężar operacji aprecjacyjnych i dostrajających na wypadek takich zaburzeń systemu monetarnego jak hiperinflacja, deflacja, stagflacja.

7. Czy któryś z nowych instrumentów monetarnych może być użyty przez rząd do kreowania polityki gospodarczej, do sterowania intencjami gospodarczymi beneficjentów - zwłaszcza dywidendy produkcyjnej.

8. Czy wprowadzenie ten nowej architektury monetarnej będzie wymagało wprowadzenie nowych regulacji prawnych a myślę to konstytucji oraz ustawie o bankowości.

9. Jakich profitów dla gospodarki i gospodarstw domowych się spodziewacie. Ile zyska przeciętnie nasz obywatel „na rękę rocznie”

 

Więcej informacji o nowej architekturze monetarnej i jej celach znajdziecie w tekstach:

- Koncepcja uwłaszczenia narodu na pieniądzu suwerennym i majątku produkcyjnym

-Suwerenny pieniądz głównym instrumentem polskiej polityki gospodarczej


Serdecznie zapraszam zainteresowanych. Wystarczy wejść i przedstawić się na stronie: https://itvp.tv/live/ Dla polepszenia słyszalności uprasza się o skorzystanie ze słuchawek, aby uniknąć pogłosów.

 

Zaprasza Józef Kamycki

KOMENTARZE

  • A nad pytaniami postawionymi tutaj
    powinien pochylić się każdy, któremu ten przepiękny kraj jest jeszcze miły.
  • "Przedstawiam listę pytań, która ma uporządkować naszą dyskusję."
    koń by się uśmiał.
  • @dolby 11:11:31
    A bansterski przydupas by się zesrał. Jeśli do tego by doszło to służę papierem toaletowym.
  • @nikander 11:18:44
    koń już się śmieje....ale, gdybyś zechciał zrozumieć tego powód, to wyobraź sobie sytuację, w której pytania, które wymyśliłeś, kierujesz do bossa mafii.
    Zakładam, że śmiech, jaki go po lekturze twoich zapytań byłby ogarnął, mógłby go zabić. Więc ślij, a kto wie, może taki będzie tego finał...z pożytkiem dla nas wszystkich.
  • @dolby 11:26:36
    Gdybyś nie był PiSowskim przydupasem, to byś wiedział, że pytań się nie śle tylko pytania się zadaje.
    Za, to że w Polsce zostały wytrzebione, za panowania szeregowego posła z Żoliborza,wszystkie konstytucyjnie zagwarantowane instytucje bezpośredniego sprawowania władzy - ten wskazany - powinien skończyć na szafocie.

    U nas na wsi jeszcze dyskutować wolno. Na dawaniu dupy władzy nikt tam nie zarabia.
  • @nikander 11:39:41
    "Gdybyś nie był PiSowskim przydupasem,"......

    a widzisz, choć raczej słabo widzisz, a w zasadzie, to przez swoje ograniczenia jesteś ślepy.
    Nawet sugestia, byś się zastanowił nad tym, co piszesz, jest stratą czasu.
  • @dolby 11:43:52
    Każdy, kto nie jest pisowskim przydupasem wie: co to jest dyskusja, co to jest stanowisko uzgodnione i po co zadaje się pytania. Proszę nie próbuj używać swojej głowy. Może to być dla Ciebie zabójcze.
  • @nikander 11:52:59
    mogłeś darować, ale jak widać, musisz, a to znak, że coś jest...
  • Dlaczego w ogóle
    ma być jakaś polityka pieniężna - kosztem człowieczeństwa?
    Wniosek?
    Pieniądz ma ułatwiać barter - a cała reszta od Złego pochodzi - włącznie z tą - tzw. demonkraturą.
  • Czy może Pan napisać jakie benefity pracownicze są gwarantowane
    w Polsce i z czego one się biorą? Ja nie mieszkam w Polsce, to zupełnie się nie orientują, a byłoby ciekawie wiedzieć w kontekście dywidendy produkcyjnej.
  • @Anna-PK 15:47:15
    Według naszych wyliczeń dla średnich parametrów inflacji i wzrostu PKB (identyczne dane podają czołowe figury ruchu positive money jak Leo Zedies, Joseph Huber) byłoby to:
    - około 2 tys. zł rocznie średnio na każdego obywatela z tytułu emisji przyrostowej pieniądza suwerennego. Piszę "średnio", bo dywidenda produkcyjna musiałaby być 4 krotnie wyższa od dywidendy konsumpcyjnej.
    - około 1 tys. rocznie z tytułu ograniczenia lichwy
    - około 2 tys. rocznie zł z tytułu ograniczenia dywidend od zainwestowanego w Polsce obcego kapitału.
    To są efekty bezpośrednie, efekty pośrednie z tytułu zdynamizowania procesów gospodarczych byłyby na podobnym poziomie.

    Muszę dodać, ze nasza robota zdecydowanie lepszy odbiór ma w środowiskach polonijnych. Czasem myślę, że wyjechali ci bardziej kumaci.
  • @nikander 16:18:16 Rozumiem, że takie są wyliczenia.
    Moje pytanie dotyczy tego co już jest. Czy w Polsce są jakieś benefity pracownicze i jak one wyglądają?
  • @Anna-PK 16:24:20
    Proszę powiedzieć co Pani rozumie poprzez benefity pracownicze. Czy chodzi Pani o to co może pracodawca dać pracownikowi jeśli ma taki kaprys czy o zagwarantowany prawnie udział w zyskach?
  • @nikander 16:31:29 Niektóre benefity wynikają z umowy
    między pracownikami, a pracodawcą, a niektóre wynikają z prawa państwowego.
    W kanadyjskich zakładach zwykle są takie benefity.
    Benefity pracownicze są to pozapłacowe świadczenia jaki zakład pracy oferuje pracownikom stałym.
    1. Płatny urlop wypoczynkowy.
    2. Platny urlop z okazji urodzenia dziecka.
    3. Obowiązkowe ubezpieczenie na wypadek utraty zdolności do pracy.
    4. Zakładowy fundusz emerytalnmy.
    5. Zakładowy fundusz kształcenia pracowników
    6. Fundusz stependialny dla zdolnych dzieci pracowników.
    7. Ubezpieczenie pracowników w zakresie usług dentystycznych.
    8. Ubezpieczenie pracowników w zakresie bezplatnego kosztów leczenia szpitalnego i zakupu lekarstw.
    9. Koszty balu z okazji świąt zimowych.
    10. Koszty pikniku w postaci gryla w ciągu lata.
  • @Anna-PK 17:16:54
    No zaniemówiłem z wrażenia.
  • @nikander 17:34:44 Właśnie podejrzewałam, że Pan tego
    nie wie. ;)
    Jest to stosowane w wielu krajach. Ponoć we Francji jest znacznie tego więcej, w niektórych amerykańskich firmach też bywa więcej.

    W większości miejsc pracy szefowie muszą wynagradzać cię za pracę przekraczającą 35 godzin tygodniowo. ...150-200%
    Dofinansowane podróże. ...
    Kupony restauracyjne. ...kiedy pracują poza regularnymi godzinami.
    Płatne urlopy oraz dni wolne na wesela i pogrzeby. ...
    Dotowana opieka zdrowotna. ...
    Gwarantowany urlop macierzyński. ...
    Gwarantowany urlop ojcowski. ...
    https://www.completefrance.com/living-in-france/working-in-france/the-benefits-of-working-in-france-1-5945507
  • @Anna-PK 17:54:05
    Byłem pytany o to jak jest w Polsce. W Polsce masz "zapierdalać za miskę ryży" jak chce nasz premier.
  • @nikander 18:00:13 Myślę, że Pan nie jest dobrze poinformowany.
    Duże zakłady pracy mają podobne benefity.

    https://www.praca.pl/poradniki/rynek-pracy/benefity-dla-pracownikow-pozaplacowe-swiadczenia,przyklady,nowe-przepisy_pr-2354.html
  • @nikander 18:00:13 Myślę, że Pan nie jest dobrze poinformowany.
    https://pracodawcy.pracuj.pl/mercedes-benz-manufacturing-poland-sp-z-o-o,177502/benefity
  • @Anna-PK 18:07:39
    Odpowiedziałem bardzo precyzyjnie, że nie obchodzi mnie kto co dostaje od pracodawcy jeśli ten ma taki kaprys. Poza tym z architekturą monetarną nie ma to żadnego związku.
  • @nikander 18:26:09 Nie ma?
    A na tym Pańskim schemacie "przedsiębiorcy" to o kogo chodzi?
  • @Anna-PK 18:40:00
    Kobieto nie przymulaj. Do cholery jest jakaś różnica pomiędzy przedsiębiorcą a pracownikiem. Co chcesz osiągną tymi komentarzami poza udowodnieniem, że temat Cię przerasta.
  • @nikander 18:50:47 Być może temat mnie przerasta, ale ja lubię
    się dokształcać.
    Chyba nie sądzi Pan, że ten problem zostanie przyswojony przez samych geniuszy? Myślę, że w Polsce jest więcej takich niedorośniętych pracodawców i pracowników jak ja, nie wykluczając kandydatów na prezydentów. I tak długo jak pozostają pytania bez odpowiedzi, tak długo Pan nie wyjaśni wątpliwości, np. czy zakładowy fundusz emerytalny jest dywidendą, czy nie jest?
    Jak pytałam wcześniej jak funkcjonuje ta "dywidenda" na poziomie zakładu pracy, to ani Pan, ani teksty tego nie wyjaśniają.
  • @Anna-PK 19:00:37
    Tu są dwa różne zagadnienia:
    1. Dywidenda z tytułu działalności operacyjnej przedsiębiorstwa należna tylko właścicielom. Nie ma to żadnego związku z..
    2. Dywidendą obywatelską jako sposobem rozproszenia emisji przyrostowej pieniądza suwerennego. Ta dywidenda nie ma nic wspólnego dywidendami wypłacanymi z działalności operacyjnej przedsiębiorstwa. Nie każdy pracuje w przedsiębiorstwie. Poza przedsiębiorstwami jest cała działalność budżetowa, która uczestniczyłaby w dywidendzie z tytułu emisji przyrostowej pieniądza.

    Na rysunku przedstawiony jest tylko sposób "parkowania dywidendy produkcyjnej" w gospodarce.
  • @nikander 19:28:15 Dochód Narodowy powstaje tylko
    w strefie produkcyjnej. A tym samym przyrost pieniądza musi być równy
    (+ - ) temu przyrostowi.

    Działalność budżetowa jest finansowana z podatków i każdy tam "przyrost" wynika z większego opodatkowania.
    I właśnie dlatego to nie jest umieszczone na tym Pańskim schemacie.
  • @Anna-PK 19:41:48
    Jeszcze raz powtarzam, że schemat uwzględnia jedynie "parkowanie dywidendy produkcyjnej" w gospodarce. Dywidendą konsumpcyjną beneficjenci otrzymują do ręki i państwo nie prowadzi żadnych działań co do intencji beneficjentów odnośnie ich wydania. Dywidenda produkcyjna musi otrzymać ochronę prawną, aby pracownik (przykładowo odchodzący na emeryturę) nie został wystrychnięty na dudka przez swojego szefa.
  • @nikander 19:55:15 Regulacje prawne nie mają żadnego
    odniesienia do emisji pieniądza. Ja piszę tylko o działalności ekonomicznej.

    "Dywidendą konsumpcyjną beneficjenci otrzymują do ręki i państwo nie prowadzi żadnych działań co do intencji beneficjentów odnośnie ich wydania."
    Tak jest. Właśnie to jest wypłata ludziom zatrudnionym w całym kraju. Płacą ją zakłady produkcyjne, usługowe i wszystkie instytucje budżetowe.
  • @Anna-PK 20:07:46
    Sorry, ale będę musiał Pani to powiedzieć:

    TO:
    "Tak jest. Właśnie to jest wypłata ludziom zatrudnionym w całym kraju. Płacą ją zakłady produkcyjne, usługowe i wszystkie instytucje budżetowe."

    Jest głupsze niż norma powiatowa przewiduje.
  • @nikander 20:38:45 ;( Miałam nadzieję, że Pan wyjaśni na
    czym moja głupota w tym wypadku polega. ;(

    Podejrzewam, że Pan nie jest w stanie swoimi słowami niczego z tej teorii pieniądza wytłumaczyć. Używa Pan tylko sformułowania wzięta z teorii nie rozumiejąc całości procesu i powiązań między zależnościami.
  • @Anna-PK 17:16:54
    Jeżeli ktoś ma umowę o pracę to ma
    1. płatny urlop wypoczynkowy,
    2. płatny urlop z okazji urodzenia dziecka
    3. Ma,
    4. Ma
    5. Tutaj nie wiem, ja prowadze rodzinną działalność)
    6. Nie
    7. Nie
    7. Leczenie szpitalne tak, ale bez lekarstw
    9. Nie
    10. nie

    To wszystko wynika z kodeksu pracy
  • @Anna-PK 17:54:05
    U nas 40 godzin tygodniowo
  • @Anna-PK 17:16:54
    Znowu kłamiesz na temat Kanady.

    „W kanadyjskich zakładach zwykle są takie benefity.”

    „Zwykle” takich benefitów nie ma, a jeśli są to na rządowych stanowiskach urzędniczych, które możnaby nazwać „kanadyjskimi” zakładami pracy.
    W innych są, ale nie wszystkie i nie we wszystkich, natomiast te kompanie, które oferują benefity, robią wszystko, co możliwe, aby pracownikowi nie dać pełnego tygodniowego wymiaru godzin (40) z różnicą do 30 minut, aby jako pracownikowi na pełnym etacie benefity mu się nie należały, łącznie z pierwszymi trzema, które są obowiązkowe, bo reszta oparta jest wyłącznie na widzimisię pracodawcy. O benefitach z punktu 6, 9 i 10 nigdy nie słyszałam. Cóż to za uprzywilejowany kanadyjski zakład pracy?
  • @Wican 21:48:50 Bardzo dobrze, w Polsce podobno dają
    telefony, albo służbowe samochody.

    Kodeks pracy, czyli przepisy rządowe.
    Co kraj to obyczaj. ;)
  • @Lotna 21:53:20 To zależy czy w zakładzie istnieją związki
    zawodowe. W małych zakładach mogą być takie problemy.
    Szanowna Pani, proszę się nie denerwować, złość piękności szkodzi.

    Ja piszę o Ontario i zakładach ze związkami zawodowymi.
    Nie słyszała o ubezpieczeniach dentystycznych i koszty okularów?
  • @Lotna 21:53:20
    to oboz dla Uchodzcow > Pani Anna tam uszla a teraz jej sie nudzi i tesknota za rajem utraconym ja sparla . To i pisze a , ze zna sie na wszystkim to pisze o wszystkim >czyli o niczym .
  • @Lotna 21:53:20 To są benefity w Toyota Motor.
    Medical (prescription drugs, paramedics and more)
    Dental
    Life Insurance (Self, Spouse and Dependent)
    Long-term Disability
    Accidental Death and Dismemberment
    Critical Illness (Self, Spouse and Dependent)
    After making your selections, you may invest any remaining credits into an RRSP, to a Health Spending Account, and more.
    Vacation & Time Off
    Time off is crucial to a healthy work-life balance. Permanent full-time Team Members are currently entitled to receive 19 days of Paid Time Off during the year in which their first anniversary falls, and earn additional time-off after additional years of service. In addition, you’ll be entitled to 14 scheduled days off — 9 Statutory Holidays
    We also offer generous incentives for Team Members who pursue educational opportunities outside of work — including reimbursement of tuition fees and books for most courses.

    https://www.tmmc.ca/en/careers/benefits

    Tłumaczenie.
    Medycyna (leki na receptę, ratownicy medyczni i nie tylko)
    Dentystyczny
    Ubezpieczenie na życie (samo, małżonek i osoba pozostająca na utrzymaniu)
    Długoterminowa niepełnosprawność
    Przypadkowa śmierć i kalectwo renta i zapomigi.
    Krytyczna choroba ( małżonek i osoba pozostająca na utrzymaniu)
    Po dokonaniu wyboru możesz zainwestować wszelkie pozostałe kredyty w RRSP, na konto wydatków na zdrowie i nie tylko.(prywatna emerytura)
    Urlop i czas wolny
    . Stali członkowie zespołu w pełnym wymiarze czasu są obecnie uprawnieni do otrzymania 19 dni urlopu płatnego w roku, do dodatkowego urlopu po dodatkowych latach pracy. Ponadto będziesz mieć prawo do 14 zaplanowanych dni wolnych od pracy - 9 dni ustawowo wolnych od pracy.
    Oferujemy również hojne zachęty dla członków zespołu, którzy poszukują możliwości edukacyjnych poza pracą - w tym zwrot opłat za naukę i książek za większość kursów.
  • @rowszan 22:16:21 Nigdy nie byłam w żadnym obozie.
    //To i pisze a , ze zna sie na wszystkim to pisze o wszystkim >czyli o niczym .//
    A czy ja zmuszam aby czytać co ja piszę?
    Można czytać tylko to co pisze Lotna i p. rowszan.
  • @Anna-PK 22:09:10
    Ontaryjskie zakłady pracy, gdzie działają związki zawodowe, to nie to samo, co wszystkie kanadyjskie zakłady pracy, jak to sugerujesz.
    Widzi różnicę, nie widzi, czy udaje, że nie widzi?
  • A takie są benefity w PGNiG - spółka w Polsce.
    PGNiG oferuje wszystkim swoim pracownikom dodatkowe benefity i świadczenia socjalne:

    1.Dopłaty do wypoczynku zorganizowanego lub wypoczynku zorganizowanego we własnym zakresie przez pracownika;
    2.Dopłaty do świadczeń w ramach działalności sportowo-rekreacyjnej i kulturalno-oświatowej;
    3.Dopłaty do biletów komunikacji publicznej;
    4.Pomoc finansowa dla pracowników i ich rodzin znajdujących się w szczególnie trudnej sytuacji losowej;
    5.Paczki okolicznościowe dla dzieci;
    6.Pożyczki na cele mieszkaniowe;
    7.Dopłaty do wyprawki szkolnej dla dzieci i młodzieży;
    8.Opieka medyczna;
    9.Możliwość udziału w sekcjach sportowych PGNiG;
    10.Korzyści wynikające ze stażu pracy;
    11.Dodatkowe dni wolne;
    12.Ruchomy czas pracy;
    13.Pracowniczy Program Emerytalny.
    http://pgnig.pl/pgnig/kariera/co-oferujemy
  • @Lotna 22:52:09 W Kanadzie jest bardzo surowe prawo pracy.
    Część benefitów jest wynikiem tego właśnie prawa, nawet nie muszą być związki zawodowe. Ja podałam listę jaka jest w zakładzie pracy gdzie ja pracuję, a w nim nie ma związków zawodowych.

    //Widzi różnicę, nie widzi, czy udaje, że nie widzi?//
    Widzi różnicę i współczuje tym co mają złośliwych pracodawców.
  • @Anna-PK 17:16:54
    "Benefity pracownicze są to pozapłacowe świadczenia jaki zakład pracy oferuje pracownikom stałym."

    Jeszcze niedawno w Polsce takie świadczenia, które wymieniasz, to nie były żadne benefity tylko norma. Zresztą teoretycznie prawie każdy Polak wciąż ma do tego dostęp (zatrudniony na umowę o pracę).

    Opieka zdrowotna jest wciąż powszechna (dla każdego) i "bezpłatna" (niestety, praktycznie wszyscy lekarze biorą łapówki - patrz marszałek Koperta). Na utratę zdolności do pracy, to w Polsce są świadczenia rentowe i nie są one zakładowe, a państwowe (odprowadza się składki do ZUS), podobnie emerytury. Urlop wypoczynkowy jest płatny z mocy prawa (ustawowo), podobnie nadgodziny (praca ponad normatywny czas pracy - 40 h tyg). Szkolenia pracowników odbywają się na koszt pracodawcy (teoretycznie, bo różnie z tym bywa). Bale okolicznościowe w Polsce odbierane są raczej jako zabieranie pracownikom czasu wolnego. Ja nie lubiłem na takie coś chadzać, choć nieraz trudno było się od czego takiego wymigać, no i nie było to mile widziane przez szefostwo...

    Taka jest teoria. W praktyce prawo w Polsce jest przestrzegane mniej więcej w ten sposób, jak z ostatnimi wyborami, czyli łamane na każdym kroku. Obrazu nędzy dopełniają sądy, które orzekają z reguły na rzecz silniejszego, czyli tego kto ma forsę lub władzę, a więc przeciw zwykłym ludziom.

    Oto Polska właśnie! "Polska to państwo teoretyczne" jak stwierdził jeden z kluczowych ministrów jednego z rządów. Niby wszystko nam się należy, ale pracodawcy-oszuści (poza nielicznymi wyjątkami, takich jest większość) łamią praktycznie wszystkie reguły, a sądy stają po ich stronie.
  • Poruszając problem benefitów miałam na celu pokazania, że
    pracownik nie pracuje za "miskę ryżu". Wszystkie te benefity kosztują, zwiększają koszty produkcji i tym samym zmniejszają zysk przedsiębiorstwa. Innymi słowy pracownicy dostają te benefity jako udział w zysku. Jeżeli przedsiębiorstwo funduje pracownikom emerytury, to jednocześnie w ciągu lat pracy, pracownik zbiera kwotę pieniężną która ma duże znaczenie.

    Prowadząc więc analizy finansowe, nie można pominąć istnienie tych właśnie pracowniczych przywilejów.
  • @Anna-PK 23:03:10
    “W Kanadzie jest bardzo surowe prawo pracy.”

    W porównaniu do czego? Jeśli do USA, a tym bardziej Meksyku, to owszem.
    Nie jest ono jednak tak surowe, żeby zabraniało pracodawcom nagminne omijanie tego prawa, choćby poprzez zatrudnianie pracowników w niepełnym o 30 minut tygodniowo wymiarze godzin. Opłacanie leczenia dentystycznego i temu podobnych, jest wręcz rzadkością. Opowiadanie o całej liście benefitów, które są „zwykle” w kanadyjskich zakładach pracy” jest wprowadzaniem czytelnika w błąd, mówiąc oględnie, a zwyczajnym kłamstwem, mówiąc wprost.

    Owszem, wielu pracowników w Kanadzie pracuje jeśli nie za miskę ryżu, to za pensje, z których nie jest w stanie się utrzymać. Większość kanadyjskiej biedoty, to nie są ludzie pobierający zasiłki (oczywiście pomijając „uchodźców”, bo tych, dzięki Trudeau, są legiony), a poor working class - pracujący ubodzy.

    Nie wiedziałam, że Toyota jest firmą kanadyjską. Kiedy Japończycy ją Kanadzie sprzedali?
  • @Anna-PK 00:13:06
    Szanowna Pani Anno

    Proszę napisać osobną notkę o tych Pani benefitach pracowniczych i nie mieszać wątków. Próbuje Pani już zaśmiecać którąś tam z kolei nowych notek na temat architektury monetarnej. To co Pani tu chce nam szuflować nijak ma się do tematu kreacji pieniądza ani emisji pieniądza.
    Dla usprawiedliwienia dodam, że nie jest Pani odosobniona. Sprawę z tego globalnego oszustwa jakim jest kreacja pieniądza dłużnego przez właścicieli lotniskowców uświadamia sobie nie więcej niż 1 procent Polaków.

    Proszę zacząć od odpowiedzi na proste pytanie: skąd się biorą pieniądze.
  • @nikander 07:48:37
    dzien dobry
    wreszcie Pan zareagował - obserwowałem jak zadaniowy agent rozmydla kolejny raz dyskusje o istotnym problemie .
    Prosze po prostu na przyszłosc przecinac natychmiast takie wątki . Z tego co widze na Neonie bardzo duzo piszących zajmuje sie głownie tematami , ktore maja za zadanie powodowac nikomu nie potrzebne i nic nie znaczace dyskusje
    pozdrawiam , bede ogladal
    PS podzielam zdanie czesci piszacych - język wysoce specjalistyczny byc moze nie jest najlepszym narzędziem w komunikacji społecznej
  • Tak na marginesie..... propozycja....
    Jak już chcesz pan zadawać pytania w tematach pieniężnych, to najpierw zadaj pan sobie pytanie.... Co to jest pieniądz ? - i odpowiedz na nie...
    Bo widzisz pan.... jeśli ktoś używa w stosunku do rzeczownika "pieniądz", przymiotnika (klasyfikatora) "suwerenny" … to mam podejrzenia że na powyższe pytanie ma problemy z odpowiedzią.

    A poza tym.... @nikander 16:18:16 - "Według naszych wyliczeń "...
    jeśli już mowa o liczeniu i ekonomii - pytanko...
    Ile w ekonomii jest 2+2 = …. ciekaw byłbym pańskiej odpowiedzi :-)
  • @adam54 09:23:11
    Przepraszam ,że się winem ale moim zdaniem odpowiedź jest pytaniem a ile ma być??? :)))
  • @rowszan 09:42:11
    Niestety nie...."odpowiedź jest pytaniem a ile ma być??? "
    Pytanie... "Ile w ekonomii jest 2+2 = " dotyczy wyniku operacji dodawania w ekonomii ( dla "ciężko myślących" operacja dodawania 2+2.. w arytmetyce.. = 4 ) Pytanie to jest testem , czy ktoś rozumie mechanizmy występujące w ekonomii :-)
  • @adam54 10:09:01
    "Pytanie to jest testem , czy ktoś rozumie mechanizmy występujące w ekonomii :-)"

    Czy ekonomia jest nauką? Mam wątpliwości, bo wiele "mechanizmów" w niej występujących nie jest jednoznacznych. Wiele zależy od... uczuć. Gdy ludzie np. obawiają się czegoś, wtedy powstrzymują się od zakupów. I przeciwnie, gdy następuje euforia z jakiegoś powodu, nawet dalekiego od ekonomii, następuje boom w gospodarce. Dzisiaj mamy epidemię (abstrahuję od tego, czy jest ona faktyczna, czy sztuczna) i już ma to wpływ na ekonomię. Co to zatem za nauka, gdy de facto niczego w niej nie można "wyliczyć" do końca?

    Jeżeli rezultat czegoś zależy w dużej mierze od uczuć i nie jest jednoznaczny, to nie mamy do czynienia z nauką, tylko ze sztuką. Ekonomia jest sztuką, nie nauką, sztuką oszustwa, manipulacji i tym podobnych "umiejętności". Manipulują ci, którzy posiadają zasoby. Raz to robią lepiej, raz gorzej, raz dla dobra społecznego, innym razem wręcz przeciwnie.

    Przestańmy rozpatrywać ekonomię jako naukę, traktujmy jako sztukę, wtedy lepiej to wszystko zrozumiemy.
  • @rumpelsiltskin 11:06:40
    "Co to zatem za nauka, gdy de facto niczego w niej nie można "wyliczyć" do końca?"

    Są różne nauki. W pewnych naukach jak część fizyki czy chemii da się "wyliczyć do końca". W innych nie.

    Na przykład w meteorologii się nie da.

    Problem z ekonomią jest inny, ma pewne aspekty naukowe, ale jest też narzędziem ideologicznym i propagandowym. W zasadzie można ją traktować jako gałąź etyki bo ma do czynienia z dobrami materialnymi. Bez uwzględniena człowieka, jego psychologii i polityki, ekonomia nie ma sensu.
  • @rumpelsiltskin 11:06:40
    "Przestańmy rozpatrywać ekonomię jako naukę, traktujmy jako sztukę, wtedy lepiej to wszystko zrozumiemy."
    Trochę nie w tym rzecz.... ot przykład...
    Są dwie firmy A i B , każda z tych firm ma majątek zgromadzony 2mln zł.
    Gdybym spytał ile warte są obie firmy - zrobiłby pan proste wyliczenie... 2mln + 2mln = 4mln.. i to jest odpowiedź poprawna :-)
    Ale zmodyfikujmy trochę przykład....
    Są dwie firmy spółki akcyjne A i B , każda z tych firm ma majątek zgromadzony 2mln zł i firma A jest 100% firmy B. A firma jest 100% firmy B.
    I gdybym spytał ile warte są obie firmy - zrobiłby pan takie oto wyliczenie...
    Wartość firmy A : 2mln (zgromadzony majątek) + 2mln (wartość posiadanych akcji w firmy B) = 4mln.
    Wartość firmy B : 2mln (zgromadzony majątek) + 2mln (wartość posiadanych akcji w firmy A) = 4mln.
    Czyli razem wartość obu firm... 4mln + 4 mln = 8 mln - i to też jest odpowiedź prawidłowa :-)

    Skąd zatem różnica w wyliczeniach wartości obu firm ? - mimo że majątek fizyczny firm w obu przykładach jest taki sam ? i od czego zależy? - i nad tym polecałbym się zastanowić :-))

    A ekonomia to nie sztuka, ekonomia to życie - więc podobnie jak w życiu występują uzależnienia pomiędzy różnymi zjawiskami powodujące że jak widać po powyższych przykładach .. 2+2= nie koniecznie musi być 4 , ale równie dobrze może być 8 :-))
    A że różne "ekonomy" postępują na zasadzie "dziad wiedział, nie powiedział"... i wykorzystują posiadaną wiedzę o zjawiskach do kantowania ludzi... ale to już inna bajka :))
  • @Pedant 11:20:22
    "Są różne nauki. W pewnych naukach jak część fizyki czy chemii da się "wyliczyć do końca". W innych nie."

    Te nauki, w których nie wszystko da się wyliczyć do końca, to są po prostu pseudo-nauki. Dotyczy to również tego rodzaju zagadnień fizyki, czy chemii, tym bardziej meteorologii. Teorii Einsteina nie da się udowodnić, bo to niemożliwe. A ile są warte, pokaże czas. Wielki Zderzacz Hadronów poddano generalnemu remontowi, gdy okazało się, że cząstki elementarne można jednak rozpędzić do prędkości większej niż prędkość światła. Potem dementowano tę informację, że niby był to błąd w obliczeniach. Tak czy siak, Zderzacz od tej pory stoi bezczynny (trwa remont, który nie wiadomo, kiedy się skończy).

    Błędem jest traktowanie ekonomii jako celu samego w sobie. Ekonomia to jest jedynie narzędzie, które ma służyć wspomaganiu rządów, najlepiej dobrych rządów. Ekonomia to atrybut władzy, jeden z co najmniej kilku jej atrybutów.
  • @adam54 12:38:51
    "ekonomia to życie"

    Życie to nie nauka. Można próbować opisywać je w sposób naukowy, ale do końca to niemożliwe.

    "Sztuka" to słowo pochodzące od słowa "sztuczny". W ekonomii 2 + 2 nie musi równać się 4 i najczęściej tyle się nie równa. Wystarczy popatrzeć na "zakon" miłośników wyrobów firmy z jabłkiem w logo. Kiedyś to może były niedoścignione wyroby, teraz już takimi być nawet nie muszą... Jak z obrazami van Gogha, który za życia nie sprzedał podobno ani jednej sztuki i zmarł w biedzie. A potem ktoś "wykreował" popyt na jego dzieła. A ilu było genialnych malarzy, których nie wykreowano i zapomniano? To są wszystko "sztuczki" nie mające nic wspólnego z nauką.

    Nic dziwnego, że wśród prestidigitatorów odsetek pewnej "wybranej" nacji jest równie liczny jak w ekonomii...
  • @rumpelsiltskin 12:42:33
    "Te nauki, w których nie wszystko da się wyliczyć do końca, to są po prostu pseudo-nauki. Dotyczy to również tego rodzaju zagadnień fizyki, czy chemii, tym bardziej meteorologii. Teorii Einsteina nie da się udowodnić, bo to niemożliwe."

    Niestety nie wie Pan o czym mówi. I chyba nie chce wiedzieć :(
  • @Pedant 13:03:14
    "Niestety nie wie Pan o czym mówi. I chyba nie chce wiedzieć :("

    Wiem dokładnie. Gdy dorośniesz, przekonasz się o tym.
  • @rumpelsiltskin 12:54:23
    "Nic dziwnego, że wśród prestidigitatorów odsetek pewnej "wybranej" nacji jest równie liczny jak w ekonomii..."

    Członkowie tej "wybranej nacji", są liczni w prawie każdej dziedzinie, od matematyki do poezji. Może po prostu są bardzo uzdolnieni?
  • @rumpelsiltskin 13:05:26
    "Wiem dokładnie. Gdy dorośniesz, przekonasz się o tym."

    Na razie dorastają moje wnuki. Pracowałem w badaniach naukowych, a Pan?
  • @Pedant 13:05:55
    "Może po prostu są bardzo uzdolnieni?"

    W Polsce przed wojną prowadzono badania naukowe uzdolnienia młodzieży w zależności od narodowości. Ta nacja wypadła gorzej niż Polacy.
    Oni mają spryt i wrodzone umiejętności "mafijne" oraz "gumowe" sumienie. Czy to oznaka "uzdolnień"?

    Al Capone też do pewnego momentu był "zdolnym" biznesmenem...
  • @Pedant 13:07:40
    "Pracowałem w badaniach naukowych"

    A ja przeprowadziłem eksperyment porównywalny z tym Einsteina i doszedłem do równie epokowych odkryć. Świat jest pełen "naókofcuf" i nic z tego dobrego nie wynika.
  • @rumpelsiltskin 12:54:23
    ---------
    ""ekonomia to życie""
    ---------
    Problem w tym, że czarci pomiot wtłoczył ludzi w rzeczywistość podstawioną. Inną rzeczywistością podstawiona w stosunku do świata realnego był komunizm - więc mieliśmy ekonomie socjalistyczną. Teraz mamy ekonomię demoliberalną - bo żyjemy w rzeczywistości podstawionej zwanej demoliberalizmem. Obie one różnią się od ekonomii świata realnego - ale także różnią się od siebie.
    Wniosek?
    Ekonomia może być nauką - i to nawet ścisłą - ale tylko w świecie realnym - którego ludzi pozbawił czarci pomiot - i to już z chwilą - kiedy Adam i Ewa dostali od Boga szlaban na Raj. Po prostu ekonomia - jakby oderwana jest pewną swoją częścią od świata materialnego - więc operuje także poza tym światem materialnym - czyli ma wpływ na nasze dusze - jako ten właściwy, niematerialny, samodzielny, i nieśmiertelny byt. Tej sfery z kolei nie da się wyliczyć.
  • @demonkracja 13:39:45
    "Tej sfery z kolei nie da się wyliczyć."

    Czego nie da się wyliczyć, nazywa się sztuką. Sztuka - słowo pochodzące od wyrażenia "sztuczny".

    "Ekonomia może być nauką"

    Ekonomia może być nauką, gdy powróci na swoje miejsce, czyli jako narzędzie (atrybut władzy), a nie jako cel sam w sobie.
  • @adam54 12:38:51
    po pierwsze myli Pan nauke ekonomi z rachunkowoscia . Pana przyklad wyliczen jest kompletnie bez sensu , bowiem w pasywach ia aktywach abu firm A i B ich powiązania beda widoczne . jest roznica pomiedzy wartoscia rynkowa i bilansowa . W bilansach powinny byc ujete zarowno Agio , jesli istnieje jak i tez Goodwill .
    Ja Panu zartobliwie odpisalem ,ze nie chcial bym ksiegowego ktory nie jest "elastyczny "
    Ekonomia to nauaka opisujace dzialalnosc czlowieka w dziedzinie generalnie gospodarki ale marketing jest w dziedzinei gospodarki , "pieniądze" produkcja , bankowosc , itd to pojecie bardzo pojemne .
    Jedynym czynnikiem nie kwantyfikowalnym w Ekonomi jest czlowiek i jego zachowania dlatego dotychczas pomimo budowy wielu modeli , pomimo rozwoju ekonometrii ,nie udalo sie zbudowac zadnego do konca sprawdzalnego modelu ekonomicznego
    pozdrawiam
  • @rumpelsiltskin 13:09:17
    "W Polsce przed wojną prowadzono badania naukowe uzdolnienia młodzieży w zależności od narodowości. Ta nacja wypadła gorzej niż Polacy. "

    Polacy robili testy? Proszę o link.

    Weźmy na przykład literaturę i poezję. Lem, Leśmian, Tuwim, Baczyński, Brzechwa, Herling-Grudziński itd ....

    Albo matematykę, Ulam, Steinhaus, Tarski, itd ...

    "A ja przeprowadziłem eksperyment porównywalny z tym Einsteina i doszedłem do równie epokowych odkryć."

    Baju baju, będziesz w raju.
  • @nikander 11:39:41
    Ja miałem pana za rzeczowego blogera,ale po tym tekście:" szeregowy poseł" , dużo pan stracił! Ten "szeregowy poseł " jest szefem partii, która po wielu latach reformuje Polskę i łapie zkłodziei !!! Przez ok 4 lata budżet wzrósł z ok 260 mld zł do ok 460 mld zł!!!Na czym pan powinie skończyć, to pokaże czas, ale pisanie BZDUR powinno cechować ludzi "myślących inaczej"!!!
  • @Pedant 14:19:14
    "Polacy robili testy? Proszę o link."

    Oczywiście. Nie wiem, czy ta wiedza jest obecna w internecie, jest na pewno obecna w literaturze. Poszukam informacji, to się odezwę.

    Był to niestety dla niektórych dowód antysemityzmu Polaków i polskiego państwa, więc dość trudno dokopać się obecnie do tych źródeł.

    "Baju baju, będziesz w raju."

    Przeprowadziłem eksperyment myślowy (bo tylko taki był możliwy i taki przeprowadził Einstein z wiadomych względów). Na razie, w czasach inflacji "odkryć" naukowych, powstrzymuję się z publikacją rezultatów tych badań, bo to w tej chwili nie ma sensu. Bez odpowiedniego momentu i promotora to się po prostu nie może udać, zwłaszcza, że odkrycia te idą pod prąd dzisiejszym modom i trendom.

    W badaniach naukowych oczywiście uczestniczyłem, bo jako temat pracy magisterskiej wybrałem taką właśnie rzecz. Mój promotor prowadził szersze badania naukowe w pewnej dziedzinie, "czarną robotę" "podzlecał" swoim studentom w ramach prac magisterskich. Pracę magisterską napisałem, obroniłem, a wyniki moich dokonań mój promotor włączył do swoich badań. Nie uważam się jednak w najmniejszym stopniu za naukowca, zwłaszcza że w dzisiejszych czasach określenie "naukowiec" to nie jest raczej powód do dumy, a prędzej określenie pejoratywne.
  • @rumpelsiltskin 15:03:07
    "Nie wiem, czy ta wiedza jest obecna w internecie, jest na pewno obecna w literaturze. Poszukam informacji, to się odezwę.
    Był to niestety dla niektórych dowód antysemityzmu Polaków i polskiego państwa, więc dość trudno dokopać się obecnie do tych źródeł."

    Jeśli Pan znajdzie, to proszę się podzielić.

    "W badaniach naukowych oczywiście uczestniczyłem, bo jako temat pracy magisterskiej wybrałem taką właśnie rzecz."

    Jaka była teza?
  • @Pedant 15:15:30
    "Jaka była teza?"

    Niestety, moja właściwa teza była druzgocąca dla badań, że nie mają one większego sensu z uwagi na to, że są one bardziej z dziedziny sztuki niż nauki (kluczowe znaczenie miało wieloletnie doświadczenie "badającego" i jak największa ilość powtórzeń tego typu badań w różnych warunkach), więc jej w pracy magisterskiej expressis verbis nie wyraziłem. Nie mogłem po prostu. Napisałem za to parę komunałów, które "chwyciły". Jak widać, już wtedy w nauce panowało sporo polityki.

    Nota bene, takie badania wciąż się prowadzi, a metody "pomiaru" wypracowane w ten sposób używane są nadal w ekspertyzach technicznych... Ja jednak wiem, że nie są one wiele warte, ale kasa za to idzie i to spora. Wykonuje się je wtedy, gdy ktoś "naukowo" potrzebuje udowodnić swoje racje w sytuacji, gdy np. coś zaniedbał... Przychodzi wtedy np. do sądu taki "magik" z taką "wiedzą" i "udowadnia" to, co potrzeba. Dziedzina wiedzy należy jak najbardziej do współczesnej nauki i jest uznana przez właściwe środowiska jako miarodajna...
  • @rumpelsiltskin 15:34:10
    "Niestety, moja właściwa teza była druzgocąca dla badań, że nie mają one większego sensu z uwagi na to, że są one bardziej z dziedziny sztuki niż nauki (kluczowe znaczenie miało wieloletnie doświadczenie "badającego" i jak największa ilość powtórzeń tego typu badań w różnych warunkach), więc jej w pracy magisterskiej expressis verbis nie wyraziłem. Nie mogłem po prostu. Napisałem za to parę komunałów, które "chwyciły"."

    Hmm, dziwne magisterium. Jakieś inne doświadczania w badaniach naukowych?
  • @Pedant 15:40:53
    "dziwne magisterium."

    Nie dziwne, tylko typowe. Większość współczesnych badań naukowych ma równie wątłe podstawy. Żeby od samego Einsteina począć...

    Ja tu nie piszę o jakichś cudach, ale o pomiarach, których wykonuje się na świecie miliony. Miałem to "szczęście", że akurat tę dziedzinę poznałem "od kuchni". Na tej podstawie sądzę, że inne dziedziny nauki mogą mieć (i pewnie mają) równie wątłe podstawy. Dzięki temu mam bardzo krytyczne spojrzenie na naukę.
  • @rumpelsiltskin 15:50:03
    "Miałem to "szczęście", że akurat tę dziedzinę poznałem "od kuchni". Na tej podstawie sądzę, że inne dziedziny nauki mogą mieć (i pewnie mają) równie wątłe podstawy. Dzięki temu mam bardzo krytyczne spojrzenie na naukę."

    Pracowałem przez wiele lat w badaniach (w enzymologii klinicznej) i zapewniam Pana, że nie ma Pan zielonego pojęcia o nauce. Napisanie magisterium na kolanie z "parą komunałów, które chwyciły" does not cut the butter (nie pokroi nawet masła).
  • @rowszan 14:07:32
    Tak z ciekawości.... pytanko
    Zauważam że operuje pojęciami typu "wartoscia rynkowa i bilansowa", "Agio" ,"Goodwill" , itp., więc widać że pan jest znawcą w temacie.
    A ja , jako znawcę chciałbym zapytać.... czy w dzisiejszych czasach ekonomiści używają jeszcze zwrotu "podwójny holding" ? - czy znaczenie tego zwrotu "zeszło do podziemia" ?

    Pozdrawiam zaciekawiony
  • @Pedant 16:17:48
    "zapewniam Pana, że nie ma Pan zielonego pojęcia o nauce."

    Nie poszedłem na studia, żeby walczyć z wiatrakami, ale żeby mieć kwalifikacje do pracy. Ja zmarnowałem kilka miesięcy na tę pseudo-naukę, ale inni ludzie marnują na to całe życie. Mało tego, otrzymują tytuły profesorskie w tej dziedzinie i zarabiają na tym niezłą kasę.

    A co do badań klinicznych, to widzę dzisiejsze testy na COVID-19 i wypisz wymaluj, jakbym powrócił do lat młodości i wyników badań, które tak właściwie nie wiadomo, na co wskazują. No i ich wynik zależy także od ilości powtórzeń...

    "Wiem, że nic nie wiem"... to nie moje słowa, a jednego z najmądrzejszych ludzi w historii (przynajmniej się go za takiego uważa). Dla mnie to powiedzenie odznacza, że ważniejsze jest krytyczne myślenie niż sama wiedza. Wiedza przychodzi z czasem i doświadczeniem, a jedyne, czego można się nauczyć w krótkim czasie na studiach, to krytyczne myślenie. I to jest dobry początek na każdy rodzaj późniejszej kariery.

    A badania naukowe... No cóż, niech się komuś wydaje, że coś wie. Ale to nie ma wiele wspólnego z mądrością.
  • @rumpelsiltskin 16:42:58
    "Nie poszedłem na studia, żeby walczyć z wiatrakami, ale żeby mieć kwalifikacje do pracy. Ja zmarnowałem kilka miesięcy na tę pseudo-naukę, ale inni ludzie marnują na to całe życie. Mało tego, otrzymują tytuły profesorskie w tej dziedzinie i zarabiają na tym niezłą kasę."

    Czyli chodzi Panu o kasę, a naukę Pan dezawuuje aby się pocieszyć, Panie magistrze.
  • @Pedant 16:56:59
    "Czyli chodzi Panu o kasę, a naukę Pan dezawuuje aby się pocieszyć, Panie magistrze."

    Bynajmniej. Proszę jeszcze raz przeczytać, co napisałem, najlepiej ze zrozumieniem.
  • @rumpelsiltskin 16:42:58
    -------------
    "A badania naukowe... No cóż, niech się komuś wydaje, że coś wie. Ale to nie ma wiele wspólnego z mądrością."
    Przyznaje Panu racje co do prędkości światła. Otóż pewna energia pochodząca ze świata niematerialnego porusza się z taką szybkością w świecie materialnym (Kosmosie), że porównując szybkość owej energii i szybkość światła - możemy śmiało założyć, że światło stoi w miejscu na tle szybkości owej energii. Światło stoi w miejscu!
    Wniosek?
    Wiemy, że nic nie wiemy - ponieważ z poziomu świata materialnego - nigdy nie zbadamy do końca tego świata materialnego w skali i makro i mikro. Natomiast do świata niematerialnego materia nie ma wstępu pod żadną postacią.
  • @demonkracja 18:04:39
    "Natomiast do świata niematerialnego materia nie ma wstępu pod żadną postacią."

    Jest to oczywiście prawda, ale każdy człowiek tam zmierza, bo składa się z materii i ducha. Materia pozostaje, a duch ma do świata niematerialnego wstęp wolny.

    Ciało to nasze ograniczenie, niektórzy nazywają je nawet "więzieniem dla duszy". Mózg ma swoje ograniczenia, bo jest materialny, ale świadomość (myśl) ludzka posiada już możliwości nieograniczone. I to daje nam stałą przewagę nad światem materialnym.
  • @adam54 16:30:12
    ma Pan na mysli , podwojne opodatkowanie w Polsce tzn spolki i dywidendy czy tez sos innego . Przyznam , ze nie wiem ?
  • @adam54 16:30:12
    i jeszcze w uzupelnieniu - nie jestem zadnym especjalista z zakresu Ekonomi - nie jest moim zamiarem spieranie sie z Panem o sprawy o ktorych byc moze nie mam pojecia > Zareagowlem na Pana komentarz wobec Nikandera ze wzgledu na to iz wydaje mi sie nie adekwatny do tematu
    Za cene nominalnego bilansu sprzedano 3/4 Polski przez okres przemian . Spoleczenstwo nadal nie wie co to jest wartosc rynkowa firmy a co to jest wartosc bilansowa ( Jesli nie ma prawidlowej wyceny ). Nikander probuje przekonac ludzi, nas do swojej tezy , tezy ktora ma kapitalne znaczenie dla naszego kraju a z jego postu zrobiony zostal sciek > Jacys ludzie tu dyskutuje o d... Ma...... ktora nie ma nic wspolnego z tematem posta ale dyskutuja . Nasza dyskusja takze nic do tematu nie wnosi . Tematem jest polityk monetarna
    pozdrawiam
    przepraszam jesli Pana czyms urazilem
  • @rowszan 18:49:43
    "Jacys ludzie tu dyskutuje o d... Ma...... ktora nie ma nic wspolnego z tematem posta ale dyskutuja "

    Ta dyskusja wzięła się od tezy, że ekonomia nie jest de facto nauką. Tak, że ta dyskusja ma wiele wspólnego z tematem postu. Trudno więc jest się spierać o czymś, co jest bardziej kwestią sztuki niż nauki. Sztuka wiąże się z gustami, a o gustach nie dyskutuje się...
  • @rumpelsiltskin 18:28:28
    -----------
    Mózg ma swoje ograniczenia, bo jest materialny, ale świadomość (myśl) ludzka posiada już możliwości nieograniczone. I to daje nam stałą przewagę nad światem materialnym"
    -----------
    Pełna zgoda - dodam tylko, że ta myśl ludzka jest dowodem na istnienie świata niematerialnego. Myśl ludzka stworzyła pojęcie nieskończoności - która to nieskończoność nie występuje absolutnie - nie ma zastosowania - w świecie materialnym - natomiast w świecie niematerialnym - jak najbardziej.
    Wniosek?
    Świat materialny w skali makro i mikro - możemy badać od pewnego poziomu tylko przy użyciu właśnie myśli ponieważ i tak nie będzie na Ziemi narzędzi zbudowanych z materii, które posłużyłyby do tego celu.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031