Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
739 postów 7788 komentarzy

Partia50plus

nikander - Bardziej pragmatyczne niż rewolucyjne myślą wojowanie.

Czy nE ma być misją Opus Dei na internet.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Gdzie Ścios nie poradzi tam "wartości" pośle.

 

       Niektórzy, bardziej papiescy jak sam papież, blogerzy nie ukrywają, że są przedmiotem zainteresowania sekty Opus Dei. http://nikander.nowyekran.net/post/24175,prawybory-net-jak-wyszukac-polskich-orbanow#comment_196145

      Bezkompromisowość z jaką kilku blogerów zwalcza możliwość wypracowania tu jakiegoś sensownego projektu społecznego, na rzecz oparcia całej inicjatywy na „wartościach” jest mocno podejrzana. Każe zastanawiać się ilu blogerów dostało propozycję (lub było w inny sposób kuszonych) jak wskazany wyżej bloger.

 

      Mieliśmy już kiedyś (w 2005 tym roku) rząd, który miał niewiele czasu na rządzenia, bo z jednej mszy spieszył na drugą. Może ktoś jeszcze pamięta. Coś na temat tamtych czasów można znaleźć tu: http://www.ostatniaszuflada.pl/opus-dei/opus-dei-w-rzadzie.html

 

      Musiałem wysilić całą swą determinację, aby napisać tę notkę. Zasada „nie rusz g... bo śmierdzi” jest ciągle aktualna. Wystąpiłem bowiem jako „adwokat” jednego z kandydatów do senatu z listy OLW, zasypywanego zapytaniami o swoją agenturalność. Jeśli byłby to tuzinkowy kandydat siedziałbym cicho. Jednak jeśli, jest to ktoś, kto w zbożnym celu wykłada swoją kasę, aby rozluźnić trochę ciasny gorsecik biernego prawa wyborczego to reaguję. Właśnie w tym ciasnym gorseciku gnije nasze państwo i jest to także mój dyskomfort.

 

Może ten kandydat nie byłby powolny celom politycznym tej, wyżej wskazanej, organizacji i trzeba go zneutralizować?

 

KOMENTARZE

  • @berecik
    Pytanie: "kto za tym stoi?" trzeba zadawać tak długo aż stanie się nonsensowne. Aż nikomu nie przyjdzie do głowy, aby go zadać. Wtedy dopiero będziemy w Polsce.
  • @berecik
    Proszę jednak zerknąć w linki. One po prostu stoją i świadczą.
  • @nikander
    W Opus Dei (organizacja zapewne niekiedy ułatwia karierę, zatem to kusi, fajnie mieć plecy nie tylko Boga, ale i wpływowych przyjaciół ziemskich ELIT) jak wszędzie są fałszywcy i agenci, są biskupami, są w otoczeniu papieży, mnóstwo polityków itd. Cóż to ma dowodzić? Kilku polityków m.in należących do PiS nie sprostowało do 2007 roku, inni być może są w PJN. Inni członkowie Opus Dei jako liberałowie nie rozumieją że są na kursie kolizyjnym z KNS. Jezus Chrystus nie był liberałem, nie zgodziłby się na program UPR-korwinistów, ani nawet na pomysły PO-PIS.

    Zapewne Opus Dei w razie czego (nie mam już tego maila, nie mam dowodu) zdementuje jak pisałem nieoficjalne zaproszenie dla mnie sprzed kilku lat, bo i faktycznie ktoś mógł sobie zrobić tu ŻART, to nawet wielce prawdopodobne. Poza tym nie uważam tej organizacji za szkodliwą, jest uznana przez Jana Pawła II i wierzę że wiedział co robi. Nie chciałbym być jednak w jakiejś jednak formie konspiracji nawet katolickiej, a chwalą się przynależnością tacy właśnie trefni politycy prawicy. To powinno być w ich przypadku w tajemnicy. Trzeba działać otwarcie w parafiach i czekam na katolicko-narodowy ruch PwP, bez niego stoję w miejscu.

    Róbmy swoje Panie Nikander. Cenię Pana za niektóre poglądy, pomysły, ale nie za całość. Niestety nie za całość. Ten wpis uważam za niepotrzebny, zmarnował Pan czas, miejsce. Proszę napisać o istocie swoich poglądów np dotyczących pieniądza, to jest ważne. Co zrobić po zawaleniu się obecnego systemu, albo jak dokonać transformacji systemów w sposób płynny bez wstrząsów.

    Czy złotówka musi być oficjalnie wymienialna? I co nam do daje, czy rachunek zysków-strat jest opłacalny przy słabej walucie, wyciekach z kraju, deficycie wymiany, spekulacjach, wykupie majątku? To nie dolar, a my nie jesteśmy USA. Polska przestaje należeć do Polaków, a tego bali się patrioci za zaborów, obecni "patrioci" wręcz do tego dążą!
  • @berecik
    Powiem wprost. Rzecz dotyczyła Ryszarda Opary. Ani mi swat, ani brat. Ot jakiś pan, który wyłożył kasę, aby zrobić jakąś platformę blogerską z misją polityczną w tle. Nawet gdyby kiedyś był łajdakiem, a wyłożył pieniądze na cel zbożny, to powinniśmy to przyjąć jako powrót syna marnotrawnego. Po chrześcijańsku. Tymczasem co: totalny atak i grzebanie w życiorysie, prześwietlanie, domysły, konfabulacje. O co tu właściwie chodzi: o jakąś przeszłość czy lęk przed przyszłością? Lęk że może dzięki OLW demokracja zerwie się z łańcucha?

    Próbowałem zrobić podobny portal. Ugotowałem się w kosztach. Więc jeśli jest ktoś, kogo na to stać to będę go bronił, bo wiem, że w ten sposób bronię interesów swoich dzieci. Nie chcę aby, żyły w kraju w którym stanowiska zostały obsadzone na dwa pokolenia do przodu. Idea OLW, na którą pan Opara wydał kasę broni się sama, ale zagraża agenturze. Trzeba pokazywać jakiej. Śmiało!... Ponoć na mojej głowie już czapka gore!

    Proszę wejść tu: http://www.prawybory.net/candidate/38,ryszard-opara tam zacząłem swoją wojnę.
  • @Marek Kajdas
    Panie Marku

    Cenię Pana i jeśli nie sercem to rozumem. Jednak kiedyś napisałem taką notkę http://nikander.nowyekran.pl/post/12676,nie-robcie-nowej-chjeny Było to wtedy, gdy dowiedziałem się o politycznym podtekście Nowego Ekranu. Wiedziałem czym są otwarte media, i sam mechanizm związany z przeźroczystością będzie obcinał ekstrema. Było to z mojej strony ostrzeżenie ale notki krótki maja żywot. To już widać. Kto nie będzie chciał tu szukać jakiegoś złotego środka pomiędzy myślą konserwatywną, liberalną i socjalistyczną ten niczego tu nie zdziała. Powinniśmy mówić a jakiejś konstruktywnej mieszance tych składników. Tyleż samo mamy "socjalistów pobożnych" co "konserwatystów bezbożnych". Znajdziesz ich na każdej ulicy każdego miasta i każdej polskiej wsi. Nie w tym zatem jest rzecz, aby ruch był narodowo-chrześcijański, ale aby służył każdemu komu dekalog nie jest trefny. Może pomińmy dywagacje nad pierwszymi trzema przykazaniami, bo to budynki, symbole i instytucje.

    Dlaczego o tym piszę. Od roku mówię Jurkowi Wawro, że nie ma takiej siły, aby polski kościół poparł z ambony koncepcję narodu jako pluralistycznego systemu społecznego w sensie partycypacji pracowniczej, która jest okrętem flagowym społecznej gospodarki rynkowej a która pochodzi z SNK. Tak, to mnie wkurza, że w tym przypadku polski kościół jest kwintesencją społecznego wstecznictwa. O przemianach prawa gospodarczego w Niemczech po zajściach 1968-go roku zadecydowała ambona! Pana nie było wtedy na świecie. Skąd ma to Pan wiedzieć.

    Tak więc powiedzmy sobie "od serca" jak chłopy na weselu a w poniedziałek weźmy się do roboty.
  • @nikander
    "Od roku mówię Jurkowi Wawro, że nie ma takiej siły, aby polski kościół poparł z ambony koncepcję narodu jako pluralistycznego systemu społecznego w sensie partycypacji pracowniczej, która jest okrętem flagowym społecznej gospodarki rynkowej a która pochodzi z SNK."

    Pan się głęboko myli, ale to musi być zgodne z KNS co do ducha. Dana kuria z winy biskupa w stylu bp Pieronka itd... może blokować taką misję np w istniejących organizacjach, ruchach katolickich o osobowości KOŚCIELNEJ, ale ja nie postuluję tworzenia tak uzależnionej organizacji. Będzie zatem niesterowalna przez hierarchię, ale ma się trzymać w kanonie katolickim, który niezbyt Panu niestety pasuje, cóż rzec. Przyjmuję to do wiadomości.

    Koncepcje szerszego ruchu PwP też istnieją i przecież TAKA jest właśnie realizowana. Można stworzyć wielonurtowy ruch w którym będzie się Pan względnie dobrze czuł i robił swoje w SWOIM nurcie, ale WARA, powiada WARA od krytykowania nurtu rzymskokatolickiego :)

    Już było dość postępowców od Lutra, przez masonów, wszelakich sekciarzy, w końcu socjalistów-komunistów. Czy Pan naprawdę nie rozumie że nauczanie Jana Pawła II i papieży od końca XIX wieku jest w dużej mierze zgodne z Pana ideami? Gdzie Pan chce znaleźć sojuszników skoro w Kościele upatruje Pan wrogów? Może w SLD? Tamże są też myślący idealiści, albo znowu kolejni leninowcy snujący wizje jak obiecać gruszki na wierzbie żeby znowu porządzić ciemnym ludem, albo dokonać przewrotu i wziąć lud za mordy.

    Nie wierzę ni cholery w jakąś tam niemiecką chadecję, to była sprytna masoneria zamaskowana na chadeków, zresztą czy nasi z ZCHN byli lepsi? Gorsi nawet. Tam zawsze (w Niemczech) królował nurt judeoprotestancki i tym samym w istocie liberalny. Zatem ich chadecja ma korzenie bardziej socjaldemokratyczne, czyli komunistyczne, czyli od diabła samego. Te metody w istocie nieco przypominały nazistowski socjal lat 30-tych. Tu oczywiście "trochę" przesadzam ;)

    Ciekawe na ile dogadałby się Pan z Jackiem Rossakiewiczem. Tacy jak Pan musza mieć wodzowską partię, albo organizację, bo z NIKIM się Pan nie dogada, albo zawsze o coś poważnie skłóci :) Jednak gdyby kilka tysięcy członków partii Pana słuchało, to taki byt zrobiłby dużo dobrego dla Polski. Wynik wyborczy byłby lepszy od tych Związków Słowiańskich i innych kanap na razie zarejestrowanych jak LOS, Ojcowizna itd Może tak zlewa zbratać się z Polską Partią Pracy? Oni właściwie nie mają programu, środowisko związkowców. A może przekona Pan jednak związek Solidarność do siebie?
  • @Marek Kajdas
    Człowiek, którego dewizą jest "pragmatyczne myślą wojowanie" pisze:
    "Niektórzy, bardziej papiescy jak sam papież, blogerzy nie ukrywają, że są przedmiotem zainteresowania sekty Opus Dei"
    określił siebie aż nazbyt wyraźnie.
    Pan również uważa, że jest Pan "bardziej papieski jak sam papież"?
    Myli się Pan pisząc o Opus Dei jako "organizacji" i "formie konspiracji nawet katolickiej", bo jest to prałatura KK, działa oficjalnie.
    Wiem, że Opus Dei jest atakowana jako ukryta "mafia" lubi "masoneria". Pan to kłamstwo, chcąc nie chcąc, podpiera.
    A współpraca z Bogiem rzeczywiście ułatwia życie, a nie "karierę".
    Pozdrawiam.
  • @Tomasz A.S.
    Nie podpieram mitu "kościelnej masonerii", ani tym bardziej nikczemnego określenia Opus Dei jakąś sektą, ale mało kto oficjalnie informuje iż przynależy do owej wyjątkowej w swym unikalnym statusie prałatury KK i to jest źródło wszelkich teorii spiskowych. Popieram raczej jawny aktywizm katolicki, dawać świadectwo bez owijania w bawełnę. Masoni też się nie chwalą. To jedyne podobieństwo i to pozorne. Już chyba drugi raz to tłumaczę w sieci. Wolę też wzorce naszych rodzimych świętych.

    Współpraca z Bogiem ułatwia zazwyczaj ŻYCIE WIECZNE, a doczesne można wtedy zakończyć w mękach jak genialny w swojej misji Święty Maksymilian Maria Kolbe, czy Błogosławiony Jan Paweł II. Wolelibyśmy umierać lekko przez sen wśród swoich bliskich, prawda? Krzyż sporo waży niekiedy. Mnie też nie jest lekko ostatnio.

    Sytuuję się w kręgu mocno niedoskonałych katolików, ale dzięki temu wiele rozumiem na tym pograniczu. Żar rozpala się powoli, przynajmniej długo się będzie palił, mam nadzieję że do końca życia.
  • @nikander
    "Proszę wejść tu: http://www.prawybory.net/candidate/38,ryszard-opara tam zacząłem swoją wojnę."
    -----
    Przeczytałam tę wojnę z Kaśką.
    Akurat jeśli chodzi o nią, to nie rzucałabym takich oskarżeń wobec niej, jak Ty to zrobiłeś.
    To, sądząc po jej wpisach na s24, aktywistka dawnej Solidarności, która wyemigrowała do USA i tam mieszka.
    Jej nieufność wobec ludzi polityki wynika chyba z jej gorzkich doświadczeń.
  • @nikander
    Zwyczajnie flaki się wywracają jak czyta się takie określenia jak "sekta Opus Dei". Szanowny Autor wie o czym pisze?
    Jak przeczytałem we wskazanym linku (tym pierwszym) wypowiedz innegoż Autora "miałem zapytanie z Opus Dei", co niby sugeruje propozycje wstąpienia, to padłem ze śmiechu. Autor widzę ignorant 100%.
    Jak Autor chce o czymś pisać, to niech jeden Autor z drugim troszkę rzetelnej wiedzy pozbiera na temat funkcjonowania, zasad uczestnictwa, celów itp inkryminowanej organizacji.
    Proszę wybaczyć napastliwy ton komentarza, ale dla ignorancji nie ma litości.
  • @doroboty
    "...dla ignorancji nie ma litości..."

    To proszę poszukać kto to była minister Lubińska, kim był jej mąż prof. Lubiński, u kogo doktorat robił premier Marcinkiewicz.
    Kościół to kosztuje budżet państwa:
    katecheci - 650 mln
    darowizny -345 mln
    szkolnictwo wyższe -172 mln
    dotacje remontowo-budowlane -103 mln
    dopłaty rolne - 100 mln zł
    Fundusz Kościelny - 96 mln
    Kapelani - 27 mln
    dotacje inne - 20 mln
    Jednak dobrze mieć własnego ministra finansów. Tam gdzie chodzi o pieniądze tam nie ma sentymentów. Tam się wstawia swoich. Ponieważ nikt nie będzie patrzył na liczby, tylko rzuci się na mnie jak na raroga, to jednak proszę się zastanowić, czy nie należałoby się zastanowić nad innym spożytkowaniem tych pieniędzy. Może na politykę prorodzinną?
    Jednak jak się ma "swojego" ministra finansów...
  • @nikander
    "Tam gdzie chodzi o pieniądze tam nie ma sentymentów. Tam się wstawia swoich"

    - A kogo Pan jesteś?

    Nie doczekałem się też reakcji na zarzut ignorancji w kwestii Opusa. Pan najzwyczajniej g... wiesz na temat tej szacownej organizacji, a piszesz Pan jak jakiś mądrala. Nie ma litości dla ignorantów!!!
  • @doroboty
    To jak się wsadza panią Libińską na ministerialny stolec, to najpierw się sprawdza, czy nie będzie śmierdziało.
  • @nikander ŚWIETNA SUGESTIA!
    //"Pytanie: "kto za tym stoi?" trzeba zadawać tak długo aż stanie się nonsensowne. //

    Żeby to miało sens, póki go całkiem straci, po udzieleniu odpowiedzi "kto za tym stoi", należy odpowiedzieć "DLACZEGO?"

    Zacznijmy więc od tzw. "planu Balcerowicza" - kto za tym stoi? Oczywiście, już wiadomo, że węgierski żyd - Soros. Ok., a DLACZEGO? Zna Pan odpowiedź?

    Następne pytania (podpowiem, że - prawdopodobnie - powiązane). Kto stoi za następującymi łapówkami i dlaczego?:


    -TUSK, spotkanie z Pershingiem, 10 lipca 1998r., na którym Tusk "pożyczył" podobno 300 tys. złotych.
    -OLECHOWSKI 17 listopada 2000r. godz 18. kawiarnia u Gresslera(?) - 2mln USD na kampanię wyborczą.
    -Któryś z pierwszej trójki: Szmajdziński, TUSK, Cimoszewicz, Schetyna: 20 kwietnia 2001r. Wrocław, Hotel Wrocław 9:00-9:30 (?) 350 tys. $. od pana S. (Sobiesiak?)
    -PISKORSKI- 4 spotkania w Hotelu Wiktoria z niejakim S. (Sobiesiak?)
    - 7 marca 98 rok, 50 tys. $,
    - 16 lipca 99r., 120tys. $
    - 23 październik 110 tys. $
    - 17 kwiecien 2000r. 150 tys $.

    CIMOSZEWICZ, Hotel Wiktoria 4 marca 2001 - 120 tys. $.
    Szmajdziński oraz Carrington (Zbigniew Mikołajewski), 50 tys. $.

    KTO ZYSKAŁ na następujacych prywatyzacjach, na których straciła Polska?:

    Wąsacz - prywatyzacja PZU S.A. i PZU Życie, strata około 37-40mld złotych.
    Kto? - sprzedaż PKO S.A., 10 mld straty.
    Sowińska- TPS. S.A., 4mld straty.
    Lewandowski- zakłady w Kwidzyniu, 1.5mld złotych oraz Gerber, Alima, Polkolor, 1mld złotych.

    ZNA PAN ODPOWIEDZI?

    Pozdrawiam,
  • @Marek Kajdas
    W Opus Dei (organizacja zapewne niekiedy ułatwia karierę, zatem to kusi, fajnie mieć plecy nie tylko Boga, ale i wpływowych przyjaciół ziemskich ELIT) jak wszędzie są fałszywcy i agenci, są biskupami, są w otoczeniu papieży, mnóstwo polityków itd. Cóż to ma dowodzić? Kilku polityków m.in należących do PiS nie sprostowało do 2007 roku, inni być może są w PJN. Inni członkowie Opus Dei jako liberałowie nie rozumieją że są na kursie kolizyjnym z KNS. Jezus Chrystus nie był liberałem, nie zgodziłby się na program UPR-korwinistów, ani nawet na pomysły PO-PIS.

    Zapytam tylko, z którymi punktami programu "UPR-korwinistów by się nie zgodził Jezus Chrystus a z którymi ewentualnie tak? A może odrzuciłby cały program od razu bez czytania? Pytam, bo widzę, że Pan dobrze jest zorientowany w tym co zrobiłby Jezus Chrystus.
    Ukłony
  • @space
    Nie znam odpowiedzi ale nie mam złudzeń. Za długo chodzę po ziemi.

    Kiedyś pytałem syna (mieszkaniec Londynu) jak to z tą uczciwością u Brytyjczyków jest. Odpowiedź: oni wyznają taką zasadę "nie podejrzewaj złodzieja że cię nie okradnie". Z początku nie rozumiałem więc kazałem sobie powtórzyć. U nich polityk jest złodziejem z definicji. Jednak sobie z tym jakoś radzą. U nas każdy to nieomal "żona cesarza".

    Nie mam żadnych złudzeń. Czy to starcza za odpowiedź?
  • @koolart
    W każdym razie nakarmił głodnych i leczył ZA DARMO. Nie był owładnięty interesem, mamoną, wolnością róbta co chceta diabelskich korzeni.
  • @nikander TO NIE JEST ODPOWIEDŹ, to jest unikanie odpowiedzi
    W żadnym wypadku nie odpowiedział Pan "kto za tym stoi."

    A tu chodzi o konkrety: KTO wysyłał swoich ludzi, aby wręczali łapówki politykom? Oraz dlaczego plan Sorosa był taki a nie inny?

    A jak Pan mówi, że każda partia, która nade wszystko stawia wartości - zwłaszcza chrześcijańskie - jest podejrzana, dowodzi Pan przynajmniej jednej z kilku rzeczy na własny temat (żadna z nich nie jest chlubną):

    1. Cynizm - czyli, nie wierzę w człowieka (bo znam siebie?).
    2. Niezrozumienie dla Chrześcijaństwa - słaba wiara, słaby duch, ignorancja, albo świadome lub nieświadome służenie złu.

    TYLKO całkowite podporządkowanie sfery rządzenia państwem moralności Chrystusowej jest ratunkiem dla dzisiejszego świata. To narzuca wymaganie niezkazitelnej przeszłości na kandydata do takiego urzędu, bezwzględną autolustrację, bezwzlędną prawdomówność, całkowite podporządkowanie się interesowi ludzi, którym się służy w imię Bożego prawa, sprawiedliwości, miłości i pokoju.

    Jakiekolwiek uchybienie automatycznie dyskwalifikuje osobę na wysokim stanowisku publicznym, bo w imię Boga nie wolno zrobić niczego przeciw Niemu. Jeśli ktoś by to zrobił, jest skreślony od razu - zostanie mu błąd natychmiast wytknięty. Żadne kłamstwo również nie może przejść w takim "systemie". Cała prawda, zawsze i tylko prawda.

    To nie mogą być wymagania wygórowane. Tak powinno po prostu bezwzlędnie być. Ci ludzie "na górze" odpowiadają za miliony i miliardy osób (mówiąc o całym świecie). Muszą służyć Najwyższemu Celowi. Każde rozdrabnianie się na "projekty społeczne", liberalizmy, socjalizmy czy inne "izmy" może iść tylko ZA a nie PRZED tym wyzwaniem i w 100% w zgodzie z nim. Każde uchybienie jest furtką dla zła.

    I to zło się panoszy właśnie dlatego, że rządzący krajami nie są dziś z Nadania Boskiego i udają, że mogą stosować swoje miary i środki, bo odpowiadają przed ludźmi a nie przed Bogiem. I stąd całe zło na świecie. Że Pan, starszy człowiek tego nie dostrzega? Współczuję i nawołuję do nawrócenia.
  • @space
    W polityce obowiązuje zasada "dowieriaj nu prowieriaj". Kto myśli inaczej to zmuszony jest organizować a później świętować nieudane powstania.

    Proszę otworzyć oczy a nie zachowywać się jak pijane dziecię we mgle.
  • @space
    Jedni "tracą czas", i "nasze pieniądze" bo uczestniczą w Mszy Świętej.
    *
    Inni, tzw "pragmatycznie myślą wojujący" tracą czas, bo bo walczą z tymi, współobywatelami, którzy kierują się w swym życiu prawami boskimi.
    *
    Nawet jakby Pan tłumaczył, że budżet państwa składa się w większości z podatków katolików, a wydatki (wymienione przez nikandera) są zatwierdzane w parlamencie, i wydawane z korzyścią dla wszystkich obywateli, i to przez każde kolejne rządy, to "pragmatycznie" nie zrozumie.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • @nikander
    //W polityce obowiązuje zasada "dowieriaj nu prowieriaj". Kto myśli inaczej//

    Czyli cynizm...

    Niech Pan sprawdzi w Wikipedii Arystotelesa rozumienie polityki. Nie ma to żadnego związku ze stanem dzisiejszym, bo tenże nie ma żadnego związku ze sztuką ani z dobrem publicznym.

    To Pańska wina. To Pan jest za to odpowiedzialny. To przez Pana politycy są tacy, jacy są, a ludzie na świecie cierpią. To Pan akceptuje ten stan rzeczy jakby był nadrzędny i decydujący. To dla Pana polityka, taka jaką jest - a nie Bóg - jest czynnikiem ostatecznym i sprawczym.

    Czyli brak wiary...

    Nie wierzy Pan, że oddanie Polski w ręce Boga, uratuje ją. Chce Pan polegać na samym tylko rozumie, mimo jego małości i ograniczenia. Mamy do czynienia z wpływem na szczęście lub nieszczęście milionów ludzi, gdzie wszystkie decyzje są śmiertelnie istotne i bez doskonałej czystości intencji, musi się to skończyć złem. Pan widocznie nie zna znaczenia i nie ma pojęcie czym jest działanie Ducha Świętego.

    Czyli ignorancja...

    Chce Pan dobrego PLANU - Wolność i Godność Tomasza Urbasia (http://www.ruchwig.pl/index.php/pl/program/analizy/21-nie-rzucim-ziemi-studium-wykonalnosci-programu-na-2012-z-201101). Nie znajdzie Pan nic lepszego. Ale i oni nie mają szans, bez wzmocnienia fundamentu Wiary. A z Wiarą, która kieruje rozumem, wszystko poukłada się doskonale.

    Moje oczy są otwarte a Pan niech wyciągnie tę belkę, która Panu zasłania To, Co Najważniejsze. Naprawdę dobrze i z całego serca Panu życzę.

    Pozdrawiam,
  • @Marek Kajdas
    Podobnie jak program UPRu i jego zwolennicy nie są "owładnięci interesem, mamoną, wolnością róbta co chceta diabelskich korzeni" tylko chęcią odejścia od tego wszystkiego co tłamsi ludzką przedsiębiorczość, ograbia z wypracowanych dóbr, powoduje biedę całego społeczeństwa. Dobrze zarabiający człowiek, mający satysfakcję ze swej pracy nakarmi swoją głodną rodzinę, jeśli kto chory zaprowadzi do lekarza i jeszcze z dobrego serca pomoże głodnym i chorym, którzy do jego rodziny nie należą, czyli podzieli się. Miłosierny Samarytanin nie zawezwał do rannego organów państwa tylko sam pomógł. Dobrych ludzi nie brakuje tylko brakuje im środków by pomagać innym, zwłaszcza, że już pod pretekstem pomocy innym państwo wyrwało od nich lwią część tych środków. Ludzie często oceniają innych według siebie panie Marku.
    Ukłony
  • @space
    "...Czyli cynizm..."

    Tylko co tu jest cyniczne? - rzeczywistość czy nasz do niej stosunek. Ludzie, do których mam szacunek to ci, co w czasie powodzi wałów bronią. Nie politycy, co to sobie przyjadą z nimi zrobić zdjęcie. Nasz naród jak lawa...
  • @nikander
    Po co Panu to banalne radzieckie powiedzonko? Są ludzie, których sprawdzać nie trzeba. Nie chcę w polityce żadnego takiego, którego musiałbym sprawdzać. A kysz!

    Sprawdzałby Pan Gwiazdów, Walentynowicz, Maksymiliana Kolbe, Karola Marcinkowskiego? A co, nie ma takich ludzi wśród nas? Są, ale się im nie daje dojść do polityki. Niech mnie Pan nie denerwuje...

    Jeśli już bym sprawdzał, to tak, żeby wszystkim pokazać, jacy są czyści, bezinteresowni, jak walczą o cudze dobro na pierwszym miejscu. Są tacy ludzie, dla których dobro własne zawsze było, jest i będzie drugoplanpowe. Czy potrafi Pan sobie wyobrazić? To są, między innymi, Prawdziwi Chrześcijanie. Jeśli już bym przepytywał to z zasad wiary i zrozumienia Sensu.
  • @space
    Czegoś chyba nie rozumiemy. Polityka to gra interesów. Tak było, jest i będzie. Tam naprawdę gra idzie o wielkie stawki. Aby pilnować swojego trzeba być kutym na cztery nogi. Trzeba być odpornym zarówno na oszwabianie jak i na oduraczanie. Trzeba mieć doświadczenie gospodarcze i elementarną wiedzę w zakresie tworzenia prawa. Trzeba także umieć służyć pewnym ideałom. To nie jest robota dla pensjonarek.

    Czy tak trudno sobie wyobrazić w 38 milionowym narodzie "kutych na cztery nogi państwowców", zdolnych obronić nas przed oszwabianiem i oduraczaniem? Zapewniam Cię że jest takich wielu i znajdziesz ich zarówno wśród lewicowców pobożnych jak i prawicowców bezbożnych i wszelkich innych kombinacjach.

    To ma być husaria, która długo i w pocie czoła ćwiczyła zwieranie i rozwieranie szeregu podczas szarży, aby nie mieć kłopotu ani pod Kircholmem ani pod Kłuszynem.

    Tych kutych na cztery łapy znajdziesz też wśród żarliwych katolików. Ale, na litość boską, nie wysyłajmy owieczek wilkom na pożarcie! Uzbroimy ich w metody. To i tylko to!
  • @nikander
    Ja Pana świetnie rozumiem, a Pan mnie - wcale. Pan ma materialistyczne przekonania, prawda? Jakie to krótkowzroczne, a przede wszystkim smutne!... I po co Panu to wszystko? Po co sprawnie kraj działający? Dla kogo niby?

    Zgodnie z Prawdą, mówiącą, że najpierw zadbać o Królestwo Niebieskie, a reszta będzie nam dodana: stoję wytrwale i słusznie na stanowisku, że PO PIERWSZE ludzie mają być nieskazitelni, a od metod to mają doradców. Dowódcy i "huzaria". Gdzie Pan ostatnio w polityce prawdziwego dowódcę albo stratega widział? Przychodzi mi na myśl Nelson Mandela i paru innych. W Polsce ze świecą szukać. Strateg na dziś: Tomasz Urbaś. Dowódca? Hmmm.... cienko.

    Jak człowiek jest czysty, to w Duchu Świętym rozsądzi w trudnej sprawie, słuchając - co i obserwując - JAK mówią doradcy. Świat jest skomplikowany, ale nie aż tak bardzo, żeby doradcy najważniejszyh spraw przeciętnej inteligencji (ale nieprzeciętnemu duchowi!) nie byli wstanie wyłożyć.. A tam, gdzie zawodzi prosty rozum, tam trzeba się posłużyć sumieniem/intuicją. Czy w ogóle coś z tego do Pana dociera? Jest jeszcze u Pana antena nastawiona na Prawdę?

    A na koniec te owieczki między wilkami. Pan da spokój. Ludzie Chrystusa są potężni i nieustraszeni. Pójdą wilki wytresować, żeby służyły Panu jak dobre psy. Do tego potrzeba nas więcej. Bez obaw, reakcja łańcuchowa właśnie się zaczęła.
  • Heh.
    Jak nie Opus Dei, to agentura;).
    (A uwaga o rozbijaniu przez "dbałość o wartości i aksjologię" - trafna.)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930