Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
602 posty 7010 komentarzy

Partia50plus

nikander - Bardziej pragmatyczne niż rewolucyjne myślą wojowanie.

NE - no to mamy linię frontu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

„Przysrywanki” zaczęły się na dobre.

 

      „Przysrywanki” zaczęły się na dobre. GPS-65 ładnie zaznaczył linię frontu i chwała mu za to. Z jednej strony kulturalni, wykształceni i z dobrymi manierami „korwinowcy” (którzy ostatnio dostali liczebne, bo o jakości tu mówić nie sposób, wsparcie), z drugiej walący po chamsku i na odlew zwolennicy „trzeciej drogi”. Korwinowcy wykrzykują, że „na drzewach zamiast liści będą wisieć socjaliści” a zwolennicy trzeciej drogi zapowiadają, że każdego korwinowca psem poszczują jak tylko na terenie ich powiatu się pojawi. Korwinowcom jakoś idzie nie tęgo. GPS-65 poniósł sromotną klęskę na prawyborach.net ze zwolennikiem trzeciej drogi - jakimś nieokrzesanym chłopem spod Przeworska.

      Jak już ustabilizowała się linia frontu to zacznie się typowe „gnicie w okopach”. Smród będzie się unosił na kilka mil. To teraz, tak pokrótce, z jakich armat przeciwnicy do siebie walą.

 

Kwestia

„Korwinowcy”

„Trzecia droga”

Stosunek do rynku

Rynek - traktowany jako "obiektywnie działajace prawo" załatwiające wszystkie problemy gospodarcze i nie tylko. Cudowne panaceum na wszystko.

Rynek - jako pożyteczny mechanizm wyznaczania cen prawidłowo działajacy jedynie pod silnym nadzorem państwa (społeczna gospodarka rynkowa)

Autonomia zewnętrzna przedsiębiorcy

Państwo nie miesza się do gospodarki. Konsekwentna obrona prawa przedsiębiorcy do prywatyzacji zysków i uspołeczniania strat.

Państwo zezwala na prowadzenie działalności gospodarczej według ściśle określonych reguł. Przedsiębiorca ponosi koszty korzystania z zasobów państwa.

Stosunek do pracy.

Praca jest traktowana jako „dobro wolne” a przedsiębiorca ponosi jedynie koszty utrzymania pracownika przy życiu.

Przedsiębiorca ponosi dodatkowo koszty kształcenia (wykupuje pracownika z systemu edukacyjnego).

Polityka monetarna.

Pieniądz - głównie traktowany jako środek gromadzenia skarbu.

Postulaty przejścia do parytetu złota.

Pieniądz - głównie traktowany jako środek wymiany.

Postulaty „monetaryzacji parytetu gospodarczego”

Bankowość

Wymuszanie na bankach wykonywania funkcji konserwacji wartości kapitału poprzez system odsetek.

Propagowanie bankowość bezodsetkowej zbliżonej do modelu islamskiego.

Innowacyjność

Zabijanie innowacyjności konfliktowym modelem stosunków przemysłowych. Spółki prawa handlowego.

Przedsiębiorstwo ma reagować na potrzeby rynku całym swym organizmem a nie tylko przy pomocy swych wyspecjalizowanych służb. Spółki właścicielsko- pracownicze.

Stosunek do własności

Oligarchizacja

Upowszechnienie własności.

Prokreacja.

Wyeliminowanie potomstwa jako gwarantu zabezpieczenia potrzeb wieku starczego. Zastąpienie go instytucjami finansowymi.

Traktowanie potomstwo jako wartości materialnej w miejsce zgromadzonego kapitału w instytucjach finansowych.

Stosunek do prawa gospodarczego.

Wyłączne stosowanie spółek o integracji kapitałowej.

Uzupełnienie form działalności o spółki o integracji produktowej.

Finansowanie rozwoju.

Poprzez giełdę i banki.

Bezpośrednie finansowanie aktywów firm własnością pracowniczą.

 

Zapraszam do naszego obozu szkoleniowego http://partia50plus.pl

KOMENTARZE

  • @autor
    Trochę to nie tak.
    Ja widzę, że komentatorzy się nasuwają, ale w rzeczywistości nikt nie jest ścisłym doktrynerem.
    Aby zdać sobie sprawę z różnic polegam zapoznać się z Deklaracją 8 maja:
    http://www.ruchwig.pl/index.php/pl/dokumenty/programowe/46-deklaracja-8-maja

    I załącznik RuchWiG i UPR.
    http://www.ruchwig.pl/index.php/pl/dokumenty/programowe/45-deklaracja-8-maja

    Jak Pan widzi więcej nas łączy niż dzieli. I skupić się należy na tym co nas łączy a nie to co nas dzieli.
  • @autor
    Brawa za zestawienie - tez tak to z grubsza widzę. Co nie znaczy, że racji nie ma Mariovan. Proszę kontynuować i zrobić także rozpiskę w sprawach światopoglądowych. Będzie wrzało.
  • @Mariovan
    @Mariowan, alez Wy z @Urbasiem nie jesteście żadnymi "korwinowcami". jesteście zwolennikami trzeciej drogi tylko o tym jeszcze nie wiecie.

    "korwinowiec: to ktoś ideologicznie wynaturzony, któremu z socjalizmem kojarzy się wszystko. Nawet przysłowiowa d... Maryny..
  • @carcajou
    Od spraw światopogladowych to ja specjalistą nie jestem. To co w doktrynie kościoła katolickiego w zakresie gospodarki było i jest mi miłe, to koncepcja "przedsiębiorstwa jako jako pluralistycznego systemu społecznego" Oswalda von Nel-Breuninga. Praktycznie okret flagowy społęcznej gospodarki rynkowej w Niemczech. U nas biskupi tej koncepcji nie poparli więc mówię, oficjalnie, ze robią sobie jaja z siódmego przykazania.
    Nie uważam takze aby JPII wniósł cos konstruktywnego w obszarze ponderabiliów.
    Ogólnie - mój stosunek do KK w Polsce jest zawiedziony.
  • Witam
    A gdzie miejsce dla zdroworozsądkowców wiernych linii partii jak np. ja?
    Ja już zostanę przy PiS-ie, kto wie może i będę wyprowadzał sztandar, ale na starość nie zmienia się poglądów. I lubię podsrywać:-)
  • @carcajou
    Wrzało nie będzie. Za chwilę notka znajdzie się w piwnicy.
  • Fajne zestawienie
    Patrząc na zestawienie, poza zmianami w polityce monetarnej i bankowości kierunek "korwinowski" raczej wpisuje się w obecne realia?
  • @a1a
    Tak. Jednak stara się doprowadzić obecny stan do zupełnego absurdu.
  • @gallux
    No Kaczyński to zaje się walczy pod Smoleńskiem. Doniesień z tamtej linii frontu nie mam. Na NE w tym zakresie raczej spokojnie.
  • @Autor
    Dlaczego Pan tak ordynarnie kłamie?
    Kłamstwo prezentuje Pan prawie w każdym punkcie swojej tabelki.
    1. Nigdy żaden "korwinowiec" nie pozwoliłby na coś co Pan nazywa uspołecznianiem strat .
    2. Określenie, że pieniądz jest środkiem do gromadzenia skarbu to jakaś manipulacja, która nie ma nic wspólnego z systemem monetarnym.
    3. Konserwacja wartości poprzez system odsetek? Jak Pan to wymyślił? Co to znaczy? Jak to się ma do braku ingerencji państwa w stopy procentowe?
    4. Zabijanie innowacyjności? -skrajna manipulacja. "korwinowcy" chcą nas zabić, są źli i niedobrzy. Spółki prawa handlowego? Zanim zacznie się kogoś oczerniać, najpierw należy kogoś zrozumieć. Gdzie indywidualna odpowiedzialność właścicieli przedsiębiorstwa? To jeden z głównych postulatów "Korwinowców".
    5. Oligarchizacja? - Wolna konkurencja i spoboda gromadzenia kapitału to nie jest oligarchizacja. Brak ingerencji państwa i "społecznych" wydatków to główny środek walki z oligarchizacją.
    6. Wyeliminowanie potomstwa jako gwarantu zabezpieczania wieku starczego? Zastąpienie go instytucjami finansowymi? Pan chyba nigdy nie przeczytał ani jednego tekstu "korwinowca" o emeryturach, albo celowo Pan manipuluje pańskimi czytelnikami. Swoboda w ubezpieczaniu emerytalnym i likwidacja piramidy finansowej pod tytułem "solidarność społeczna" to nie jest zastępowanie potomstwa instytucjami finansowymi tylko działanie wręcz przeciwne. To zastępowanie instytucji finansowych poprzez prokreację i swobodę oszczędzania na starość.
    7. Wyłączne stosowanie spółek o integracji kapitałowej? - kolejna manipulacja lub całkowity brak zrozumienia. Jeszcze raz, całkowita odpowiedzialność finansowa właścicieli przedsiębiorstw za podejmowane działania.
    8. Finansowanie poprzez giełdę i banki? Po pierwsze, finansowanie z własnych środków. Giełda tylko dla osób fizycznych. ZAKAZ posiada firm przez inne firmy.

    Mam uprzejmą prośbę. Nikt nie wymaga obiektywizmu, ale w stronniczości także należy zachować umiar. W szczególności jeśli się kogoś nie rozumie, a jak widać Pan "korwinowców" nie rozumie ani odrobinę.
  • @Andarian
    Albo jesteś odstępstwem od "korwinowskiej" normy, albo już zwolennikiem trzeciej drogi, albo korwinowcy modernizują się pod naporem tej trzeciej drogi. Należałoby to wyjaśnić.

    Może zrobi Pan konkurencyjną tabelke. Zobaczymy.
  • @nikander
    "Korwinistą" nie jestem. Przynajmnije nie radykalnym. Zwolennikiem trzeciej drogi też. Jestem gdzieś pomiędzy, ale bliżej "korwinistom". Nie wiem czy czytał Pan moje artykuły z cyklu "Technokracja po mojemu" Tam wykładam bardzo konkretnie jakie mam poglądy na politykę i gospodarkę. Tabelkę taką powinien pisać prawdziwy "korwinista" ja się nie nadaję bo np. standard złota uważam za złe rozwiązanie.
  • @nikander
    Natomiast znam poglądy Korwina na tyle dobrze by wiedzieć, że uspołecznianie strat stanowi najbardziej piętnowany błąd dzisiejszego systemu zaraz obok zinstytucjonalizowanych emerytur.
  • @Andarian
    Blog nie jest dobrym miejscem do dzielenia się pryncypiami. Notki maja charakter krótki i ulotny. Proszę zatem wybaczyć, że w pierwszej odpowiedzi właściwie pana nie zidentyfikowałem. Być może jesteśmy po tej samej stronie.

    Prosze jednak śledzić pyblistykę @GPS-a, @Aleksandra Pińskiego czy niejakiego @Ultima Thule Choćby tu http://gps65.nowyekran.pl/post/36524,przysrywanki-internetowych-mend#comment_270014
    taki kwiatek:
    "....I do wszystkich:
    żeby to było jasne: nie pozwolę na tym portalu na szerzenie tekstów popierających:
    - socjalizm
    - społeczną gospodarkę rynkową (czyli po prostu ten sam pieprzony socjalizm)
    - interwencjonizm
    - "trzecią drogę" (czyli po prostu ten sam pieprzony socjalizm)
    - związki zawodowe
    - kodeks pracy
    - Unię Europejską
    - polityczną poprawność
    ...."
    Gorzej, tym Panom z socjalizmem kojarzy się wszystko - jak wcześniej napisałem - nawet d... Maryny

    Aby nie było takich pomyłek z identyfikacją załozyłem ten think-tank http://partia50plus.pl. Zapraszam: proszę spisać swoje poglądy w miarę kompleksowo i powiesić je w zakładce DOKTRYNY. Natomiast konkretne postulaty legislacyjne w zakładce POSTULATY. Obrobimy je metoda SWOT.
  • @nikander
    Jeśli mówimy o gospodarce to JKM jest bliski Austriackiej Szkole Ekonomii, a dodatkowo jest społecznym darwinistą co oczywiście przenika w jego poglądy na gospodarkę.
    "Obrona prawa przedsiębiorcy do uspołecznienia strat" - absurd.

    A co do trzeciej drogi to takiego zwierza nie ma:
    "Ludzie mogą konsumować tylko to, co zostało wyprodukowane. Wielki problemem naszych czasów można opisać w następujący sposób: „Kto powinien decydować o tym, co ma być produkowane, a co konsumowane: ludzie czy państwo, sami konsumenci czy paternalistyczny rząd?”. Jeśli pragnie się korzyści konsumentów, wybiera się gospodarkę rynkową. Jeśli pragnie się korzyści rządu, wybiera się socjalizm. Nie ma trzeciego rozwiązania. Metoda, zgodnie z którą wyznacza się cel poszczególnych jednostek środków produkcji, nie może mieć charakteru mieszanego."
    http://mises.pl/blog/2011/10/21/mises-nierownosc-bogactwa-i-dochodow/
  • @fiore11
    Piszesz: "...A co do trzeciej drogi to takiego zwierza nie ma:..." piszesz, bo zapewne nie znalazłeś go w atlasie zoologicznym. Zapewniam Cie że jest i jest tu na NE kilku jej reprezentantów. Jest to Społeczna Gospodarka Rynkowa w wydaniu Erharda i Adeauera. Państwo żelazną ręką pilnuje, aby nie był blokowany mechanizm rynkowy i nie pozwala aby przedsiębiorcy prywatyzowali zyski i uspołeczniali straty. Przykładowo w Niemczech prawie połowa młodych ludzi kształci się w "systemie binarnym": uczą się jednocześnie pracując. Oczywiście uczą się na koszt firmy. U nas też to kiedyś było. Sam korzystałem ze "stypendium fundowanego" a później miałem obowiązek odpracowania tego przez pięć lat. Dzięki temu firma uzyskała absolwenta któremu podyktowała temat pracy magisterskiej. Później przyszedł Korwin i inne liberalne badziewie.
  • @nikander
    Ale ta "Społeczna Gospodarka Rynkowa" Erharda polegała na zniesieniu niemal całej kontroli nad płacami i cenami. Otwarto granice na eksport i Niemcy ruszyły... Był to w końcu przedstawiciel tzw. Ordoliberałów.

    "System binarny" nie ma nic wspólnego z tzw. trzecią drogą. Np. Wielka Brytania też na nim bazuje, a konserwatywni brytyjczycy nadal, choć z coraz większym trudem, opierają się społecznej gospodarce rynkowej.
  • @fiore11
    Ten przedimek "ordo" ma tu zasadnicze znaczenie. W niemieckim wydaniu oznacza więcej niż zniesienie kontroli nad cenami płącami. Wręcz przeciwnie: pilnowanie wszystkich przejawów ograniczania działania mechanizmu rynkowego w warunkach stabilizacji cen.

    Przykład z partycypacją przedsiębiorców w kosztach społecznych w postaci kształcenia binarnego jest przykładem takim z brzegu. Ukoronowaniem była ława interesów społecznych w w radach nadzorczych typu MONTAN. Ich Montan Mitbestimmung przekracza wyobraźnię każdego korwinowca. Państwo wprowadziło te stosunki przemysłowe, bo tylko siła państwa jest zdolna przełamać opór wszechogarniającego egoizmu.
  • @nikander
    Muszę przyznać, że doktrynerstwo w środowisku "korwinowców" również mnie denerwuje. W kwestii parytetu złota GPSowi wytłumaczyłem mój sprzeciw i po moich argumentach jego podejście zmieniło się z parytetu złota w "dowolne parytety". Planowałem nawet artykuł na ten temat ale mam ostatnio niewiele czasu a kwestia Iranu wydaje mi się na chwilę obecną ważniejsza. W kwestii związków zawodowych, kodeksu pracy czy np płac minimalnych w 100% zgadzam się ze szkołą austriacką. Liczyłem, że moje posty o technokracji znajdą szerszy odzew ponieważ jest to wynik moich długich przemyśleń, a ich treść mogła by przy odrobinie dobrej woli i kompromisu stanowić swego rodzaju wspólnotę programową pod względem gospodarczym polskich patriotów. Zajrzę na pański think-tank, chociaż powinienem dopiero za 21 lat ;)
  • @Andarian
    Proszę się nie przerażać nazwą domeny. Taka miałem taka wykorzystałem. W końcu to tylko narzędzie i już nie dla nas. To już raczej spadek po nas.
  • @nikander
    Mnie się przysrywanka podoba. :)
    Nawet jak jest stronnicza, czy lekko się mija z prawdą to nie jest monotematyczna i mantryczna, jak strony przeciwnej i stronie przeciwnej na pewno też nie idzie obiektywizm.
    Uwzględnia siły i prawidła społeczne, których druga strona nie zauważa, bagatelizuje, albo odnosi się do nich wrogo, co musi skutkować odpowiedzią systemu immunologicznego i gorączką, w ostateczności nawet odrzuceniem.
    Korwinizm jest tak samo praktyczny jak komunizm - dosłownie i też na "k". Jaka piękna teoria, która zakończy się katastrofą w praktyce.:p
  • @Torin
    Nie wiem tylko czy od tego mojego mieszania dyskusja stanie się mniej mdła. Tak na prawdę to prowadzimy spór i nie wiadomo o co. Czas zajmować jakieś wyraźne stanowiska.
  • @nikander
    Brawo, od razu widzę że bliżej mi do Pana w wymienionych obszarach.
  • @Marek Kajdas
    Miło mi, że znajduję zrozumienie. Wiosna będzie nasza!!!
  • @nikander
    > Wiosna będzie nasza!!!

    Jak co roku :-(

    To zestawienie jako linia frontu jest sztuczne i na siłę. Nie wiem, czemu to ma służyć? Szukaniu na siłę wrogów?
    Tak samo jak określenie 'trzecia droga'. Życie jest bogatsze. Wyróżnia się na świecie kilka różnych typów kapitalizmu (w samej Europie ze 4).
    Ja nie mam stresów z powodu tego, że ktoś jest socjalistą lub liberałem.
    Ścieranie się poglądów może być twórcze.

    Jeśli już szukać granic i frontów, to ja widzę jeden. W ostatnią niedzielę była czytana ewangelia o pannach mądrych i głupich. To granica między nimi ma swój odpowiednik w Polsce.
  • @Jerzy Wawro
    No cóż. Jeśli mamy się bić to musimy wiedzieć o co. Tak osobiście to ten temat wywołał u mnie pewien proces inkubacji myśli. Teraz tę notke napisałbym już inaczej.

    Spawa mądrości i głupoty jest zawsze względna. Interes popychający ludzi do - takich czy innych działań - jest wytłumaczalny i zawsze ma solidne podłoże.
  • @Jerzy Wawro
    Są efekty. GPS-65 przestawił swoją tabelkę. Może Ty też zrobisz coś podobnego. Masz okazję uniknąć naszych błędów i zrobić coś lepszego.
  • @nikander
    1. Nie jest prawdą, że mądrość i głupota są względne. Człowiek mądry wie, że może się mylić, dlatego dąży do weryfikacji swych poglądów. Zawsze w tym procesie dochodzimy do faktów, twierdzeń matematyczno-logicznych, albo fundamentalnych założeń (np. wiara w Boga lub humanizm). To są rzeczy absolutnie obiektywne. Głupiec nie jest zazwyczaj skłonny do takiej refleksji, a nawet jeśli ją wykona - potrafi ignorować jej wyniki. Na przykład doktryna Kościoła Katolickiego jest opisana w Katechizmie. Jego akceptacja jest konieczna do bycia katolikiem. Wspomniany GPS65 uważa się za katolika, ale stwierdza sprzeczność swych poglądów z katechizmem. Mądry człowiek albo zweryfikowałby swe poglądy, albo uznał, że z Kościołem Katolickim mu nie po drodze. GPS65 pisze zaś rozprawkę na temat błędów katechizmu.....

    2. Można się oburzać na Tymochowicza, ale on niestety ma rację: polskie społeczeństwo jest w swej masie debilne. Przekrój blogerów NE stanowi tylko tego potwierdzenie. Od lat krytykuję Leszka Balcerowicza i JKM za ich głupotę (zestawienie z dużą krzywdą dla JKM, ale nie chodzi o ich porównanie). Do blogerów NE dotarło, że z tymi facetami jest coś nie tak (choć z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że jeszcze niedawno mieli ich za idoli). Co może być z nimi nie tak? Proste: JKM to agent, a Balcerowicz żyd. Czyż to nie jest debilna postawa?

    3. Pomimo swych poglądów, krytycznych wobec liberalnych i socjalistycznych pomysłów na gospodarkę, przyjmujesz postawę socjalisty. Stąd ta wojenna terminologia. Z głupotą nie wygrasz we frontalnej konfrontacji. Postawisz się takiemu GPS65, to napisze, że go "podsrywasz", co w zasadzie zamyka dyskusję. Mądra sentencja mówi: nie dyskutuj z głupcem, bo ściągnie cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem. Nieszczęściem Polski jest to, że u nas głupota jest tak bezczelna, że panoszy się i przytłacza wszystko.
    Szkoda życia. Jedyna rozsądna strategia prowadzi do poszukiwania ludzi rozsądnych i oddolne budowanie alternatyw. Jeśli ten wysiłek skończy się sukcesem, to głupcy się przyłączą. Wówczas trzeba jedynie zadbać, by znów głupota nie wypłynęła na wierzch ;-)
  • @nikander
    Jak pisałem w innych miejscach - sama ekonomia niczego nie rozwiąże i nie zmieni.
    Obracacie się w kręgu - zaczarowanej ekonomii judaistycznego pochodzenia.

    Bez szerszego, ideowego spojrzenia - tu nic się nie da zrobić, bo nawet jak zreformujecie jakąś dziedzinę, to za jakiś czas "wróci nowe" - bo system zależności pozostał nienaruszony.

    Odwołuje się Pan do ordoliberalizmu leżącego u podstaw siły gospodarki niemieckiej.
    Ten ordoliberalizm był taką metodą, drogą rozwojową w ramach jednak większej, tej wspomnianej doktryny.
    I właśnie się wali. Nie ma bowiem charakteru uniwersalnego.

    Ordoliberalizm można porównać z chińskim guanxi - czyli prawem do robienia wszystkiego w ramach doktryny ogólnej.
    Tyle, że chińska i żydowska - są różne.

    Jeśli ma być mowa o trzeciej drodze - to tylko pod warunkiem określenia paradygmatu ideowego.
    A Pan cały czas od tego ucieka. Korwiniści robią to chyba świadomie.
    Czyli - do dupy takie ujęcie. A widzi pan, że i ze strony KRK - żadnego wsparcia "społeczną nauką" nie będzie - bo tam też już widzą rozwiązanie w "rządzie światowym".

    Czy teraz zaczyna Pan rozumieć czym jest idea Cywilizacji Polskiej?
  • @Krzysztof J. Wojtas
    Panie Krzysztofie.

    Chodzę twardo po ziemi i wiem, że ludziom potrzebny jest chleb a nie jego wizerunek. Pochodzę z warstw upośledzonych i z nimi się utożsamiam. Owszem, paradygmat ideowy jest ważny, ale jak tu umrzeć, jak koszt pochówku to u nas 16 tyś zł co ciągle słyszę w reklamie telewizyjnej. Może nie na temat? - na temat, bo muszę się zastanawiać nad tym jak te 16 tyś zł uskładać z emerytury. To wyznacza mój stosunek do sacrum i profanum.
  • @CLv
    No to proszę czytać Lema. Doktryny gospodarcze to zbyć wyczerpująca umysłowo lektura.
  • @Krzysztof J. Wojtas
    1. Ordoliberalizm się nie wali. To raczej w nim Niemcy szukają ratunku (porzucono go pod koniec lat 60-tych na rzecz państwa opiekuńczego).
    2. Ordoliberalizm wyrósł z chrześcijaństwa. Nell-Breuninga, który był jednym z najważniejszych ideologów liberalizmu uważa się za współautora jednej z encyklik.
    3. Zgadzam się, że potrzebny nam nowy paradygmat, a ordoliberalizm się zestarzał i jest zbyt niemiecki (w sensie: oparty na porządku, do którego Słowianie nie są zdolni). Jeśli Cywilizacja Polska ma być alternatywą - to oczywiście jest potrzebna. Jednak namawiałbym Pana do przemyślenia jej na nowo na niższym poziomie: to znaczy jako pochodna i rozwinięcie cywilizacji łacińskiej, a nie jako jej alternatywa. Bo chyba nie ma między nimi sprzeczności?
  • @Jerzy Wawro
    GPS nie jest taki zły na tle kolegów. Natomiast Andarian'a mimo, że to liberał, polecam z serca Waszmościom.:)
    Zdaje się, że ja tu widzę w zasadzie trzy nurty, które jak bieguny magnesa ni cholery nie chcą się przyciągać. Główny problem jest w myśli przewodniej, master cable, ze slave są chyba mniejsze problemy.:)

    P.S
    Radzę unikać porównań do debili, to prowadzi nieuchronnie do przypadkowego społeczeństwa, a takim panom to my już dziękujemy.:)
  • @Jerzy Wawro
    Cywilizacja Polska i Łacińska mają się tak do siebie, jak polskość i katolickość; fundament w zasadzie ten sam, ale drogi rozwoju nieco inne.

    Lepiej obecnie rozróżnić te kwestie.; też długo traktowałem Polskę, jako li tylko kulturową odmienność Cywilizacji Łacińskiej, ale , zwłaszcza ostatnio, drogi rozwojowe wyraźnie się różnią. Obawiam się, że CŁ - w zasadzie już nie istnieje, a Polska też bliska potrzeby reanimacji - efekt tylko przy wielkim wysiłku.

    Ordoliberalizm - wyrósł z chrześcijaństwa, ale jako dostosowanie do warunków, gdzie jeszcze wpływy judaizmu nie wykazywały swej dominacji. Można nawet sądzić, że wtedy wierzono, że chrześcijańska nauka społeczna KRK zwycięży.
    Toż to przecież identyczna droga jak UE.

    Efekt? Ordoliberalizm rozwinął się, ale tylko w Niemczech i stał się formą nacjonalistycznego rozumienia gospodarki. Taką rolę mu przypisano, a Niemcom - rolę propagatorów tego nacjonalistycznego systemu.
    Został więc otorbiony, bez szans na to, aby stał się wzorem rozwiązań u innych.

    Czy teraz stanowisko moje jest badziej klarowne?
  • x
    http://www.youtube.com/watch?v=D-ni167f0vA&feature=BFa&list=AVGxdCwVVULXfKYxDup_SDcNK9dlHtvy4V&lf=list_related
  • @Krzysztof J. Wojtas
    Tak. Ale ja go nie podzielam.
    Choćby z powodów pragmatycznych.
    Aby jakaś idea zaistniała w świadomości społecznej przynajmniej na tyle, by wokół niej rozgorzała dyskusja, potrzeba czasem bardzo wielu lat.
    Pan nie ma takiej siły przebicia, by ten proces przyspieszyć.
    Dlatego moim zdaniem prościej jest przedstawić te same treści w ramach aktualnego paradygmatu - zwłaszcza, że z pańskich wyjaśnień nie wynika, by istniały jakieś zasadnicze przeszkody.
  • @Jerzy Wawro
    Ja to nazywam przemytem. Zamiast się kopać z koniem, trzeba rozwiązywać sprawy pilne o silnym nurcie, ma się wtedy poparcie zdobywa się zaufanie i ma się te lata na przemycanie, rzeczy głębszych.:)
  • @Torin
    Trafne określenie :-)
  • @Jerzy Wawro
    Nie ma Pan racji.
    Obecnie jedynym sposobem na wygraną jest działanie w pełni otwarcie.
    każde "ugrywanie" zostanie wykorzystane przeciw idei.
    Proponowana przez Pana metoda jest słuszna po ustaleniu paradygmatu, wtedy można rozmawiać o taktyce - tu ordoliberalizm, czy guanxi (acz to nieco różne ujęcia).
    W ramach obecnego paradygmatu zadziałał np. Kluska (Optimus). Efekt końcowy jest widoczny.

    Obecnie trzeba jasno postawić sprawę paradygmatu.
    PS. Jak Pan myśli, czy chrześcijaństwo by się rozwinęło, gdyby Chrystus zachował się pragmatycznie i nie poszedł do Jerozolimy na święto Paschy.
    Miałby czas na głoszenie swej nauki - pewnie osiągnąłby więcej, zgromadził zwolenników...

    Dlatego - jeśli czas jest po temu właściwy - nie ja o tym decyduję - to ta idea bardzo szybko się rozwinie. Już się rozwija szybciej niż zakładałem. I zadziwia pojawianie się warunków stymulujących. Bo nie ja jestem Twórcą tej idei - ja ją tylko odtwarzam.
  • @Krzysztof J. Wojtas
    To nie jest kwestia braku otwartości, tylko wybierania realnych celów.
    Niech będzie, że pragmatyzmu.
    Chrystus też zachowywał się pragmatycznie ("starali się Go pojmać, ale On uszedł z ich rąk." J23), póki nie nastąpił odpowiedni czas.
    Można rozróżnić dwie postawy: teoretyka i praktyka. Teoretyk ma prawo tworzyć konstrukcje myślowe i analizy i jedynym kryterium jest intelektualna uczciwość. Praktyk musi się zachowywać pragmatycznie.
  • @Jerzy Wawro
    Praktyk?
    Praktyk, to ktoś, kto realizuje określony program.
    Czy ktoś z blogerów tu występujących jest praktykiem?
    Wszyscy prowadzimy rozważania teoretyczne, a ekipa, która wypromowała Tuska - realizuje, krok po kroku, swoje cele.

    Proszę poważniej oceniać swoje możliwości.

    PS. Praktykiem jestem w ogrodnictwie, budownictwie, jako kierowca, no nawet jako "głowa rodziny" (to kiepsko wychodzi - w zasadzie to w tych innych dziedzinach też mam wpadki), a reszta - to dywagacje.
    Zaś uczciwość intelektualna polega, moim zdaniem, na rozważaniu konstrukcji myślowych, gdzie zawsze istnieje margines błędu.
  • @Krzysztof J. Wojtas
    Skończyłem uczelnię której patronem był Stanisław Staszic. Tam trochę wyleczono mnie z "czystej umysłu zabawy". Wszystko co robimy musi mieć cel praktyczny. Ta praktyczność powinna się przejawiać zarówno w działaniach aby człowiekowi było lepiej i w działaniach aby z człowiekiem było lepiej. Tu musi być ciągłe przeskakiwanie pomiędzy pryncypiami i ponderabiliami. Szczytne idee to często bruk po którym w piekle się chodzi.
    Zatem: pokaż co byś zrobił aby człowiekowi było lepiej i aby z człowiekiem było lepiej...
  • @nikander
    Teraz to Pan pojechał...
    "pokaż co byś zrobił aby człowiekowi było lepiej"

    NO, no - to zależy, któremu człowiekowi - tak w praktyce praktyki stosunków...

    Dalej to jest jeszcze lepiej - "z człowiekiem było lepiej..."

    No, znowu - z którym? Rozumiem, że można wybierać z gamy "ław poselskich"?

    A co z moją osobistą kozą? Też stworzenie Boże....

    PS. A dajcie mi władzę, to dopiero was usadzę. Praktycznie.
  • @Krzysztof J. Wojtas
    Panie Krzysztofie.

    Trudno mi o tym mówić, ale kręcisz się Pan wokół swojego ogona. Moze to Pana bawi, ale to jest wyjątkowo bezpłodne. Obawiam się, że po zrealizowaniu Pana idei, nie dotrzymujący postu mieliby wybijane zęby - tak jak za Chrobrego - też zagorzałego katolika.
  • @
    Pana tekst jest tyle warty co prenumerata GW.
    Jedno i drugie przy założeniu, że Pana wersja też byłaby papierowa nadaje się do wykorzystania w ubikacji do wiadomego celu.
    Z resztą poziom manipulacji i tendencyjności jest bardzo zbliżony, można by więc postarać się aby faktura papieru była mniej szorstka niż u konkurencji.
  • @freeman3
    Jeśli stoisz podrugiej stronie frontu to strzel, jeśli masz czym. Twoje "puszczenie bąków" znosi wiatr i to w przeciwnym kierunku jak być chiał.
  • @nikander
    Przyznam, że nie rozumem.
    Bo z jednej strony zarzucają mi walkę z KRK, a Pan - nadmiar "katolickości".

    Wniosek:
    moja opcja jest jedynie słuszna skoro jest atakowana z obu stron.

    PS. Napiszę notkę wskazującą potrzebę rozumienia.
    PSII. Na S 24 jakiś żyd broni krzyża w Sejmie; się porobiło.
    Znaczy - kogo zamierzają krzyżować?
  • @nikander
    Intelektualna uczta(czyt.dyskusja) wymaga 2 osób, natomiast Pan nie wydaje się być tą odpowiednią osobą.To byłoby zapewne jak lizanie loda przez szybę a zakończyłoby się wyzywaniem od agentów, bo to chyba Pana konik?
  • @freeman3
    O jakiej to uczcie intelektualnej acan prawisz. To nie salon warszawski. To wojna o resztki godnści dla tych 10 km od szosy, czyli z polskiej kolonii. To próba otwierania oczu i podnoszenia z kolan.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031