Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
664 posty 7376 komentarzy

Partia50plus

nikander - Bardziej pragmatyczne niż rewolucyjne myślą wojowanie.

Filary państwowości naszej (2 z11) - naprawa polityki

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

System państwa – naprawa polityki

 

  1. Wstęp 3

  2. System państwa – naprawa polityki 5

  3. Ustrój gospodarczy – społeczna gospodarka rynkowa. 14

  4. Nowa architektura finansowa 20

  5. Narzędzia protekcjonizmu dydaktycznego 26

  6. Plan wyciągania Polski z niewoli zadłużeniowej 27

  7. Polska krajem wariantowego prawa gospodarczego. 33

  8. Nowa koncepcja podatków bezpośrednich. 38

  9. Nowy paradygmat ekonomiczny. 43

  10. Projekcja postulatów legislacyjnych 48

  11. Jeśli starczy nam wyobraźni. 52

 

System państwa – naprawa polityki

  • Czy chcesz, aby naszym krajem rządziły naprędce klecone wata­hy wyborcze kompletnych dyletantów z chorobliwymi ambicjami?.

  • Czy chcesz, aby proces wyłaniania rządu przypominał łapankę na ministrów, którzy pojawiają się nie wiadomo skąd, i nie wiado­mo co reprezentują?

  • Czy chcesz, aby po wyborach państwo było przez dwa lata prak­tycznie bez nadzoru, gdyż ministrowie intensywnie uczą się swojej roli – zwykle na błędach?

  • Czy chcesz, takiego przenikania się władzy ustawodawczej i wy­konawczej, że praktycznie nie wiadomo, gdzie jest tworzone prawo i kto za co odpowiada?

  • Czy godzisz się na to, że partie polityczne przestają artykułować interesy społeczne a rolę tę przejmują działający na zapleczu rządu lobbyści (rak lobbingu).

  • Czy chcesz, aby nieudolna i skorumpowana władza „nie miała z kim przegrać” tylko dlatego, że nie stać nas na sfinansowanie przygotowania rozsądnej alternatywy kadrowej?

  • Czy dalej uważasz, że ograniczenie demokratycznych praw, do wrzucenia karty wyborczej raz na cztery lata zapewnia Ci właści­wy wpływ na rzeczywistość?

Zapewne nie.

UWAGA:

nasze rozważania ograniczymy do funkcjonującego u nas parla­mentarno-gabinetowego systemu państwa i to z prostego powodu: opracowanie nowej konstytucji np. w duchu systemu prezydenckie­go, to proces wieloletni i praktycznie możliwy do zrealizowania po jakimś radykalnym wstrząsie. Podejmiemy próbę przywrócenia zdolności funkcjonalnych tego systemu wskazując sposób naprawy wadliwe działających rozwiązań.

      Na początek odrzućmy potoczne znaczenie słowa „system” a po­traktujmy go zgodnie z definicją prof. Tadeusza Tomaszewskiego jako„zbiór elementów, powiązanych ze sobą relacjami w taki sposób, że stano­wią one całość zdolną do funkcjonowania w określony sposób”. System albo ma własności mortogenezy (tendencja do zmiany), hoemostazy (ten­dencja do utrzymywania równowagi funkcjonalnej) i samoregulacji ( sprzężenia zwrotne) „sam z siebie” albo ich nie ma, i daremny jest trud naprawiania jego inną obsadą personalną w kolejnych wyborach.

Popatrzmy na ten system tak, jak student na pierwszym wykładzie z teorii regulacji (używam słownictwa sprzed półwiecza, proszę się zatem nie zdziwić, że we współczesnym słownictwie teorii systemów może być ono nieco inne) . Przyjrzyjcie się poniższemu rysunkowi. Uwidocznione są na nim zarówno podstawowe „elementy” tego systemu jak i zachodzące pomiędzy nimi „relacje” w sposób najprostszy z możliwych.

      Ktoś powiedział, że demokracja „jest próbą podciągania się do góry za własne uszy” i nie ma w tym większej przesady. Pewne rzeczy, które kiedyś wiedziała władza dana „od Boga” teraz musi rozpoznać sam system. Zatem:

  1. Skąd system ma wiedzieć, co jest dla obywateli dobre a co złe? W jaki sposób zorganizować moduł artykulacji interesów społecz­nych?

  2. Kto ma te postulaty wcielić w życie?

  3. Jakie są najgroźniejsze zaburzenia zewnętrzne?

  4. Jak zapewnić, aby deklaracje nie rozmijały się z rzeczywistością?

 

Ad.1. System artykulacji interesów społecznych.

      Rozpoznaniem najbardziej oczekiwanych przez społeczeństwo roz­wiązań, powinny się zająć wyspecjalizowane firmy – partie polityczne - dysponujące stosowną wiedza i narzędziami. Wiedzę „cara”, w tym co dla poddanych jest dobre lub złe, musi w systemie demokratycznym przejąć „moduł artykulacji interesów społecznych”. Wydaje się, że w tym wzglę­dzie potrzebna będzie potężna praca nad przewartościowywaniem postaw wyborców dotychczas otumanianych jarmarcznymi kampaniami wybor­czymi. Wizja państwa i harmonogram działań legislacyjnych powinny być głównymi tematami kampanii wyborczych. Natomiast program zwycię­skiej partii powinien być „instrukcją wyborców” do realizacji i do rozli­czenia. Szczególnie: ochranianie konkurencji programowej, powinno być głównym zadaniem państwa w czasie trwania kampanii wyborczych.

 

Ad.2. Partie jako wyspecjalizowane firmy.

      W systemie parlamentarno-gabinetowym proces rządzenia rozdzie­la się na dwa etapy: etap tworzenia prawa (parlament) i etap tworzenia i egzekucji rozporządzeń wykonawczych (rząd, administracja rzadowa). Dlatego najistotniejszym jest, aby akt wyborczy wyłonił „spójną progra­mowo, kadrowo i pod względem przywództwa ekipę zdolną wyłonić skuteczną władzę”. W ewidentny sposób kłóci się to z koncepcją jedno­mandatowych okręgów wyborczych. Polska nie jest krajem o ustabilizo­wanym ustroju gospodarczym jak dojrzałe demokracje. Nie mamy także wypracowanych skutecznych procedur regulujących nasze życie społecz­ne. Czeka nas potężna robota legislacyjna w zakresie przebudowy systemu państwa, ustroju gospodarczego i polityki monetarnej. Tu nie o samo „gło­sowanie” chodzi (z czym bardzo powszechnie kojarzy się pracę posła), ale o konceptualną robotę. Tego nie wykona zespół legislatorów – być może zacnych – ale każdy w innym kolorze. Kandydatów do władzy powinno się więc poszukiwać w partyjnych think-tankach oraz partyjnych szkołach służby państwowej.

 

Ad.3. Diagnostyka wypaczeń.

Aby demokrację zamienić w „koteryjno-wasalny” system sprawo­wania władzy nie trzeba geniusza. Wystarczy:

  • trochę pomajstrować z zasadą rozdziału władzy ustawodawczej i wykonawczej. U nas to zrobiono w art. 103. p.1 konstytucji do­puszczając możliwość pełnienia przez posłów funkcji ministrów i podsekretarzy stanu. Demokrację zaatakował rak lobbingu.

  • Unieważnić wolę wyborców wyrażoną w akcie głosowania. Zro­biono to w art. 104 konstytucji wprowadzając – doprawdy bardzo dziwne - rozróżnienie pomiędzy wyborcą a narodem, aby posłów nie obowiązywały „instrukcje wyborców”. To doprowadza do pe­tryfikacji struktur.

To trzeba zmienić!!!

 

Ad.4. Rola sprzężeń zwrotnych.

      Żaden system nie będzie stabilny, jeśli nie będzie miał możliwości wypracowania „wektora sterowań” w oparciu o pomiar odchyłki zakłada­nych parametrów od osiągniętych rezultatów (pętle sprzężeń zwrotnych). Tradycyjnie jedyną pętlą sprzężenia zwrotnego jest akt wyborczy. Ponie­waż jednak system jest zdeformowany w sposób opisany wyżej, ta dezola­cyjną (niszcząca wszystko) pętla sprzężenia zwrotnego nie działa, stabili­zując – co najwyżej – trwanie koteryjno-wasalnego systemu sprawowania władzy w Polsce.

Czego brakuje?

      Kompletnie brakuje pętli sprzężenia zwrotnego dyscyplinującej system w trakcie trwania kadencji (elementy wyróżnione łososiowym kolorem na schemacie). Pomysł z zamianą subwencji budże­towej na dofinansowanie działalności statutowej, subwencją obywatelską tworzoną z odpisów z deklaracji PIT (o którym wielokroć pisałem) należy do rozwiązań miękkich. Gdyby nie zadziałał należałoby sięgnąć do refe­rendów nad odwołanie władzy.

 

      Jeśli tak się dzieje, to dlatego, że zapisy konstytucyjne nie wymusi­ły budowy partii politycznych pojmowanych jako „wyspecjalizowanych firm do rządzenia”, pomiędzy którymi powinna istnieć silna konkurencja programowa i kadrowa. Kardynalnym błędem konstytucyjnym jest Art. 104. p.1 mówiący „Posłowie są przedstawicielami Narodu. Nie wiążą ich instrukcje wyborców”. Artykuł ten – de facto – zwalnia partie polityczne od artykulacji interesów społecznych a wszelkie próby dyscyplinowania posłów w trakcie trwania kadencji czyni niekonstytucyjnymi. Jest to, to miejsce konstytucyjne, w którym demokracja jest jedynie fasadą, za którą kryją się interesy systemu klientelistycznego.

Innym „błędem konstrukcyjnym” jest art Art. 103. p.1 Konsty­tucji, który mówi:

...Mandatu posła nie można łączyć z funkcją Prezesa Narodowego Banku Polskiego, Prezesa Najwyższej Izby Kontroli, Rzecznika Praw Obywatel­skich, Rzecznika Praw Dziecka i ich zastępców, członka Rady Polityki Pieniężnej, członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, ambasadora oraz z zatrudnieniem w Kancelarii Sejmu, Kancelarii Senatu, Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej lub z zatrudnieniem w administracji rządo­wej.Zakaz ten nie dotyczy członków Rady Ministrów i sekretarzy stanu w administracji rządowej...”

      Zapis ten, dopuszczając możliwość jednoczesnego pełnienia przez posła funkcji ministerialnych: z jednej strony narusza kardynalna zasadę trójpodziału władzy, z drugiej zwalnia partie polityczne z korzystania z za­plecza naukowego i eksperckiego podczas budowy programów i prezento­wania ich wyborcom. W Polsce praktycznie nie działają think tanki (zbior­niki myśli) dla potrzeb partyjnych programów wyborczych. Wyborca nie ma żadnej wiedzy na temat partyjnych programów, ich społecznego popar­cia oraz determinacji reformatorskiej.

      Zatem pierwszym postulatem w zakresie naprawy systemu państwa (naprawy polityki) jest usunięcie z Art. 103 p.1 Konstytucji zapisu „...Za­kaz ten nie dotyczy członków Rady Ministrów i sekretarzy stanu w admi­nistracji rządowej...”. Zmusiłoby to partie polityczne do kompletowania ekip kadrowych oddzielnie do władzy ustawodawczej i wykonawczej i prezentowania tych ekip podczas kampanii wyborczych. Wyborcy mogli­by uzyskać pełniejszy obraz ich kompetencji oraz spójności programowej.

 

Następne działania w zakresie naprawy polityki, a nie mające swych odniesień do konstytucji są następujące:

  1. Praktyczne upowszechnienie biernego prawa wyborczego. Literal­nie, każdy obywatel spełniający kryteria formalne ma bierne prawo wyborcze. Jednak w praktyce ograniczone jest ono możliwościami finansowymi. Postuluje się zatem, zamianę subwencji budżetowej na działalność statutową partii politycznych (która zabetonowuje scenę polityczną) subwencją obywatelską, która w swych rozwią­zaniach zbliżona byłaby do finansowania instytucji pożytku spo­łecznego odpisem od podatku PIT. Różnica polegałaby jedynie w zamianie odpisu procentowego na kwotowy, tak aby uniknąć oli­garchizacji życia politycznego (uzależniania od ludzi bogatych). Wyborca otrzymałby prawo wyboru finansowania partii rządzącej, bo dobrze rządzi, lub opozycji, bo dobrze spełnia funkcję partii opozycyjnej, bądź jakiejś partii niszowej, bo ma dobre pomysły i niech rośnie.

  2. Rozwiązanie takie ma jeszcze tę ważną zaletę, że koryguje zacho­wania ekip rządzących w trakcie trwania kadencji. Obecnie nie ma żadnego skutecznego mechanizmu dyscyplinowania tych ekip i władza popada w marazm zadowalając się analiza słupków sonda­żowych.

  3. Praktyczne wyeliminowanie ustaw z przedłożenia rządowego poza – rzecz oczywista – budżetem, do przygotowania którego rząd jest predysponowany. Pozostawienie możliwości przedkładania ustaw przez rząd doprowadza do uwiądu partii jako organów artykulacji interesu społecznego i zastąpienie go systemem lobbystycznym. Obecnie nie wiadomo gdzie, w której podwarszawskiej willi znaj­duje się realne centrum władzy. Tolerowanie takiego stanu rzeczy jest niedopuszczalne.

  4. Wyrażamy zdecydowany sprzeciw wobec koncepcji jednomanda­towych okręgów wyborczych do Sejmu. Groziłoby to przekształce­niem go w zbiorowisko bezwolnych celebrytów zupełnie bezrad­nych wobec działań lobbingowych.

     

     Naprawa systemu państwa (naprawa polityki) musi być dokonana, aby otworzyć jakikolwiek postęp w reformowaniu innych dziedzin nasze­go życia, a zwłaszcza żywiącej nas gospodarki. Tylko my możemy przypomnieć posłom i ministrom, że płacimy im za dobrą pracę i takiej dobrej pracy oczekujemy. Nie pozwólmy im chować się za konstytucyjny­mi przepisami.

 Jeśli uważasz, że takie głośne myślenie o Polsce nie jest tylko „czczą umysłu zabawą” wyraź swoją opinie na portalu //prawybory.net (możesz oddać głos na autora). Zapraszam także do budowy baz analitycznych wokół postulatów na portalu //partia50plus.pl

KOMENTARZE

  • Rola sprzężeń zwrotnych-TAK!!
    „Ad.2. Partie jako wyspecjalizowane firmy.”

    Proszę zobaczyć kogo partie delegują do sejmu!!!
    Zobaczyć ich wykształcenie!
    Nie podzielam tej drogi.
    ………………………

    …………………
    „Gdyby nie zadziałał należałoby sięgnąć do referendów nad odwołanie władzy.”

    To mało!!
    Było referendum UWŁASZCZNIOWE . Ponad 9 milionów POLAKÓW opowiedziało się za uwłaszczeniem.
    Żadna koalicja rządowa nie miała takiej ilości głosów .Zlekceważono wolę wyborców!!!

    ………………..

    „Ad.4. Rola sprzężeń zwrotnych.”

    Zgadzam się z tym podejściem.
    Gdyby taki system funkcjonował-PGR należało zamienić na duże fermy.
    Stocznie przekształcić na przykład w spółki pracownicze

    ……………..
    „W Polsce praktycznie nie działają think tanki (zbiorniki myśli)”.

    Zapisać wiedzę ludzi odchodzących z zawodów dla młodej kadry.
    Budowa systemu międzypokoleniowej wymiany wiedzy.
  • @H.Połcik
    Proszę zobaczyć kogo partie delegują do sejmu!!!

    i to jest tragedia.

    Jeszcze coś mam do powiedzenia. Będę to kontynuował przez kilka następnych dni. Robię to jedynie po to aby zachęcić innych do śmiałego prezentowania swoich postulatów. Polska mądrość gdzieś się pochowała...
  • Polska mądrość gdzieś się pochowała...???
    Nie wiem czy się pochowała.
    Proponuję zastanowić się nad głosowaniami POLAKÓW!!!
    Czy tu nie ma mądrości?
    ...........
    Zgodę na ratyfikację Traktatu przystąpienia RP do UE wyraziło
    45% POLAKÓW UPRAWNIONYCH DO GŁOSOWANIA.
    ...............
    Na PO+RP+PSL+SLD w wyborach do sejmu 2011r. głosowało
    30% POLAKÓW UPRAWNIONYCH DO GŁOSOWANIA
  • @H.Połcik
    To nie było głosowanie. To było wielkie rzucanie kością. Głosować to moglibyśmy dopiero wtedy gdyby expose'a poszczególnych pretendentów były ogłaszane na pół roku przed wyborami. Zawsze kupujemy kota w worku.
  • @nikander
    Na początek jasne prawo własności Polaków do Państwa przez zniesienie współwłasności RP.
  • @goodness
    Będzie i o tym w następnych odcinkach.
  • @nikander
    Polacy w RP muszą być dokładnie informowani, czy w stercie makulatury przepisów są jedynymi prawnymi właścicielami swojego Kraju, czy tylko współwłaścicielami dawnej Polski . Aktualne i obowiązujące dekrety Bieruta, podtrzymują przy życiu bandycki okres ogłoszony aklamacją w Sejmie.
  • @nikander
    Naprawa państwa jest konieczna i nieuchronna jeśli jako Polacy chcemy spokojnie i w dobrostanie żyć we własnym kraju. Myślę, że szanse na dobrobyt i spokojne życie zostały zmarnowane, wina jest po stronie władzy, ale także i obywateli choć nie wszystkich. Ja od 1990 roku zdawałem sobie sprawę, że transformacja zmierza w złą stronę. Ale jednostka jest bezradna wobec siły społecznego zwierzęcia czyli władzy. Niestety jestem pesymistą-niedługo zostaniemy chyba jako państwo protektoratem Niemiec. Pozdr...

    Faber
  • @Faber
    Próbujmy jednak pę Polskę sobie publicznie wyobrazić. Wyobrazić tak, aby nie była to książkowa wiedza a mądrość tłumu. Czy jest to proste? Nikt jeszcze tego nie próbował.
  • @nikander
    Czytam Pańskie posty i wiem, że mądrze Pan pisze i tak samo czyni wielu blogerów na NE, wymienię jednego z nich o nicku SZUKAM, on też ma mądrze w głowie poukładane. Ja Polskę sobie wyobrażam przez całe lata, nic innego nie robiłem tylko sobie kombinowałem w rozumie,jak ta nasza Polska ma wyglądać i jak powinno służyć Polsce i Polakom nasze państwo. Jestem idealistą i pragmatykiem, ale trzeźwo stąpam po ziemi...I wiem, kiedy rozum ma się poddać, by nie być szalonym Don Kichotem. Pozdro...

    Faber
  • @Faber
    Ja też na to trochę czasu poświęciłem a teraz mam go trochę więcej i nie chcę go zmarnować. Może to co gryzmolę komuś się przyda.
  • Faber
    "To co zbudowałeś przez lata może być zniszczone w jednej chwili, Nieważne buduj! "-M.Teresa z Kalkuty
    …..
    Od ponad 15-lat zajmuję się uwłaszczeniem. Coś udało nam się zrobić (50 % spółdzielców dzięki naszej działalności jest uwłaszczonych mieszkaniami spółdzielczymi wraz z gruntem).
    Niektóre informacje podane są na stronach : www.uir.uwlaszczenie.eu i www.uwlaszczenie.eu.
  • @H.Połcik
    Właśnie: własność, technologia , management. Z tego zostaliśmy oskubani.
  • CO REPREZENTUJE SOBĄ WIĘKSZOŚĆ; CO TO JEST DEMOKRACJA...
    KONSTRUKTYWNA - LOGICZNA, NIEPODWAŻALNA - ALTERNATYWA

    Pierwotne przyczyny, skutki:

    Frank Herbert „Diuna”: Świadomość zwierzęcia nie sięga poza daną chwilę ani idei, że jego ofiary mogą wyginąć...zwierzę niszczy, nie tworzy... jego popędy trzymają się progu doznań zmysłowych i unikają percepcji...

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Czwartek 16.06.2011, 19:22
    SEKS Z NEANDERTARCZYKIEM OCALIŁ HOMO SAPIENS
    Najnowsze ustalenia
    Dzieci jaskiniowców i homo sapiens były genetycznie zabezpieczone przed chorobami, które zabiłyby ludzkie pokolenie rodziców.
    Homo Ssapiens nigdy nie podbiłby Ziemi, gdyby nie rozmnażał się przez związki ze stojącym niżej w rozwoju neandertalczykiem - donosi "The New Scientist".
    Blisko 50 proc. genów odpowiedzialnych za układ odpornościowy współczesnych Europejczyków pochodzi od niższych ewolucyjnie człowiekowatych. W przypadku Chin liczba ta wzrasta do 72 proc. Resztę stanowią geny homo sapiens, którzy wyszli z Afryki.
    Wiadomo np. że mieli oni intymne kontakty z żyjącym 41 tys. lat temu na terenach współczesnej Syberii człowiekiem z jaskini Denisowa. Właśnie odkryto, że homo sapiens miał z tego związku duży zysk ewolucyjny - dodaje pismo.
    Dowiedziono tego na Uniwersytecie Stanforda badając różnice w ludzkim antygenie leukocytowym (HLA), podstawie mechanizmów obronnych organizmu człowieka.
    U homo sapiens opuszczających Afrykę był on uboższy niż u tych, którzy zasiedlali Eurazję.
    Gdy dotarł do nich homo sapiens, "Denisowianie" i neandertalczycy żyli poza Afryką już od 200 tys. lat i ich organizmy przystosowały się do lokalnych chorób. Mieszane potomstwo zachowywało wygląd i inteligencję homo sapiens, ale wzmacniało swój układ odpornościowy - tłumaczy "The New Scientist". | JS

    [Może to także tłumaczyć w znacznym stopniu, proporcjonalnie do profilu genetycznego, psychopatię, debilstwo. – red.]

    „WPROST” nr 6, 13.02.2005 r.
    WYPALILI AUSTRALIĘ?
    To ludzie sprawili, że środkowa część kontynentu australijskiego jest pustynią. Badania uczonych z University of Colorado wskazują, że gdy przed 50 tys. lat do Australii dotarli pierwsi osadnicy, szybko wyginęło tam wiele dużych zwierząt (m.in. 19 gatunków torbaczy, siedmiometrowe jaszczurki oraz żółwie wielkości małego samochodu) i roślin. Wykopaliska wskazują, że osadnicy używali ognia do polowań, oczyszczania ścieżek i pól uprawnych czy wysyłania sygnałów. „Systematyczne wypalanie roślinności doprowadziło do zmian klimatycznych na kontynencie” – mówi prowadzący badania prof. Gifford Miller. Dziś w środkowej Australii spada trzy razy mniej deszczu niż na jej wybrzeżach. | (JAS)

    "NEWSWEEK" nr 4, 30.01.2005 r.: A co do wpływu człowieka na biosferę - to nie jest kwestia ostatnich dziesięcioleci. W obu Amerykach, w Australii i na wszystkich wyspach Oceanu Światowego pierwszy kontakt człowieka z fauną zakończył się wybiciem ponad 80 proc. gatunków wielkich ssaków i ptaków. To był tzw. overkill, wielkie zabijanie. W Ameryce miało to miejsce 11 tysięcy lat temu. W Australii jeszcze dawniej, 40 tysięcy lat temu (tam jeszcze doszły pożary lasów, które do końca zmieniły kontynent w wielką pustynię). Ostatnie ptaki moa na Nowej Zelandii wybito przed kilkuset laty, podobnie wielkie lemury na Madagaskarze.
    Rozmawiał Filip Łobodziński

    http://info.wiadomosci.gazeta.pl/szukaj/wiadomosci/zatruta+woda
    W BRĄZIE I BURSZTYNACH
    Zdaniem prof. J. Czebreszuka była to pierwsza na współczesnych ziemiach polskich struktura protopaństwowa. Z osadą mogą być związane położone 7 km dalej imponujących rozmiarów kurhany w Łękach Małych. Byli tam prawdopodobnie pochowani lokalni władcy, bo znaleziono przy nich tzw. berła sztyletowe - osadzone w brązowej rękojeści sztylety z metalu, być może insygnia władzy.

    Na terenie grodu odkryto najstarszy w Polsce, unikalny, kompletny warsztat metalurgiczny do przerobu brązu. Lokalni rządcy musieli być niezłymi organizatorami, skoro potrafili nakłonić mieszkańców do wielkiego wysiłku: przekopania głębokiej na cztery metry fosy, ścięcia tysięcy dębów i postawienia palisady wokół osady.

    Co ich wygnało?
    Pod koniec epoki brązu, ok. 1600 roku p.n.e. gród niespodziewanie podupadł i został opuszczony. Dlaczego? - Intensywnie rozwijająca się osada przeżyła coś w rodzaju katastrofy ekologicznej - tłumaczy Czebreszuk. - Zbyt intensywnie eksploatowano okoliczne zasoby naturalne. Mimo stosowania naturalnych nawozów ziemia stała się jałowa, brakowało drzew. Wiele wskazuje na to, że krajobraz wokół grodu zmienił się nie do poznania, wokół rozszerzała się pusta, ogołocona z drzew i wyższej roślinności równina.

    Mieszkańcy zaczęli odczuwać skutki tej rabunkowej gospodarki - uważa Czebreszuk. Zdaniem dr Jutty Kneisel z Uniwersytetu w Kilonii, która bada pozostałości domów zachowanych dzięki ochronnej warstwie torfu, zdegradowane zostało także przylegające do osady jezioro. - Paleobiolodzy odkryli tu pozostałości sinic, które rozwijają się w zanieczyszczonej wodzie, nie była ona zdatna do picia - mówi Jutta Kneisel.
    Źródło: Gazeta Wyborcza

    [No, ale za to było dużo msc tzw. pracy, mieli wysoki PKB... – red.]


    Kto kierował powyżej opisanymi ludźmi...; do czego to doprowadziło...
    Kto dalej kieruje ludźmi...; do czego to prowadzi...
    Kto powinien - od zawsze - kierować ludźmi?; jak by się nam żyło?




    Sytuacja jednostek, społeczeństw, państw, cywilizacji, ludzkości, jest wprost proporcjonalna do tworzonego, w tym genetycznego, wykorzystywanego, potencjału...

    Nie można dopuszczać do sytuacji, że osoby o wysokich walorach, pozytywnym potencjale są niszczone, np. w pracy, msu zamieszkania, przez osobniki o niskich walorach, negatywnym potencjale, że ich potencjał jest marnowany.

    MŁODZIEŻ NIE SŁUCHA, NIE SZANUJE RODZICÓW, DOROSŁYCH, SPOŁECZEŃSTWA, PAŃSTWA, JEST ZDEMORALIZOWANA, W TYM EGOISTYCZNA, BEZMYŚLNA, ITP...
    A za co mają dziękować, szanować, kogo mają podziwiać, co naśladować… – co jej codziennie i niemal wszędzie się pokazuje, czego uczy/czego nie uczy... – czego nie przedstawia…
    Za rodzenie chorych, niedorozwiniętych, upośledzonych, debilnych, psychopatycznych dzieci do leczenia, utrzymywania na rencie, w więzieniach...; za to że są chore, podatne na nałogi, czyli degeneractwo, upośledzone, brzydkie, głupie...; za zarażanie, poprzez powszechne eksponowanie, nałogami, niezdrowym odżywianiem, trybem życia; degeneractwem...; za wszechstronną selekcję negatywną...; za rabunek, marnowanie minerałów i innych zasobów..., za skażanie, trucie...; za długi...; za codzienne i niemal wszędzie stresowanie, demoralizowanie, wypaczanie umysłów, uszkadzanie psychiki tzw. reklamami (wpajanie konsumpcjonizmu), powtarzactwem...; za zwiększanie wielkości i ilości problemów/za nierozwiązywanie problemów...; za to, że jest coraz gorzej...; za nierozumienie nawet elementarnych spraw, kierowanie się emocjami, krótkowzrocznym egoizmem...; za nie przejmowanie się nikim ani niczym…; za wybieranie do rządzenia psychopatów, debili; kanalii/zmilczanie, marginalizowanie ludzi wybitnych...; za realizowanie utopii...; za zagładę...

    Każde dziecko musi mieć prawo do/obowiązkiem ludzi, społeczeństw, państw, musi być zapewnienie, by każde zakwalifikowane do startu w dalszy etap życia dziecko było zdrowe, z predyspozycjami do tego by być mądre, dobre, oraz ładne; o dużym, pozytywnym potencjale, wysokich walorach » z pełnymi szansami na wartościowe, udane, szczęśliwe życie/nikt nie może mieć prawa skazywać ludzi, osób z ich otoczenia, społeczeństw, państw na cierpienia, problemy, straty, regres, destrukcję »» społeczeństwo słusznie winno oczekiwać pozytywnego wkładu od swoich członków »»» rozsądnym oczekiwaniem państwa są pozytywne relacje z obywatelami, konstruktywna współpraca; oczywistym oczekiwaniem obywateli jest, by państwo postępowało, działało mądrze, odpowiedzialnie, a więc by podejmowaniem decyzji zajmowały się osoby kompetentne, czyli o możliwie wysokim, najwyższym pozytywnym potencjale.

    Jaki poziom osiągnęła cywilizacja, gdy m.in. kształceniem, rządzeniem, biznesem, leczeniem, przekazem informacji zajmują się m.in. pdk...; krótkowzroczni, bezwzględni egoiści, utopiści...
    PS1
    Gdy spraw tak istotnych, kluczowych, osobników tak szkodliwych, nie nazywa się zgodnie z RZECZYWISTOŚCIĄ (czyli się przemilcza, dezorientuje, wprowadza w błąd, kłamie, oszukuje, manipuluje)...
    PS2
    TAK, macie się wstydzić, bać, takich osobników rodzić, kształtować, tak postępować, takimi być, takich osobników słuchać, wybierać, takim osobnikom pozwalać na działanie, w tym m.in. publiczne wypowiedzi, rządzenie!

    Umysły normalne domagają się normalności, a nienormalne nienormalności... Obecnie normalność jest traktowana jako nienormalność, a nienormalność jako normalność...
    GŁÓWNYM PROBLEMEM LUDZKOŚCI, i to od zarania dziejów, JEST AWERSJA* DO, bezpośrednio, pośrednio, USUWANIA OSOBNIKÓW, ICH GENÓW*, PSYCHOPATYCZNYCH, DEBILNYCH, CHORYCH, ZARAŻAJĄCYCH, UPOŚLEDZONYCH, UŁOMNYCH, BRZYDKICH; DESTRUKCYJNYCH, BEZPOŚREDNIO, POŚREDNIO SZKODLIWYCH, STĄD TO ONI, bezpośrednio, pośrednio, świadomie, nieświadomie, w sposób uświadomiony, nieuświadomiony, jawnie, niejawnie, NISZCZENIEM, ELIMINOWANIEM POZOSTAŁYCH SIĘ ZAJMOWALI I ZAJMUJĄ...
    Stąd tak powszechna jest psychopatia, debilstwo; manipulowanie, ogłupianie, stresowanie, nękanie, dręczenie; uszkadzanie psychiki, wypaczanie umysłów, demoralizowanie, degenerowanie, wykorzystywanie; uszkadzanie genów; stąd jest tylu przestępców, kreatur, nałogowców; degeneratów, ludzi chorych, głupich, brzydkich, ma mse prokreacyjna i do pełnienia ważnych stanowisk selekcja negatywna; postępuje się absurdalnie, na odwrót; realizuje utopie; stąd ma mse szkodzenie, pogrążanie, niszczenie, zagłada, a więc jest tyle problemów, są takie straty!!! A w efekcie jest tyle cierpienia, nieszczęść, tragedii, potworności, plag, wojen długów, biedy!!!
    Więc, biorąc pod uwagę tego skutki i pozytywną alternatywę, czy to jest mądre, dobre, dalekowzroczne...
    * Wcześniej zawdzięczaliśmy ją katolickiej org. religijnej, ostatnio jeszcze z powodu skojarzeń z Hitlerem, Stalinem...
    * Więc te geny są, w najprzeróżniejszych kombinacjach, stężeniach, wymieszane, krążą w naszej populacji (znaczna część nawet skrajnie chorych psychicznie, fizycznie uprawia seks (część nawet nie zdaje sobie z tego sprawy, o tym nie wie...)... Trzeba też dodać, że największą część zoofilii, kaprofilii, nekrofilii również stanowią osobniki upośledzone psychicznie, niedorozwinięte, chore umysłowo, upośledzone, chore fizycznie, brzydkie, debilne, a część z nich uprawia seks także z ludźmi, i w inny sposób również wprowadzają odzwierzęce choroby do naszej populacji! Zarażają też zarazkami (już...) typowo odludzkimi, w tym wenerycznymi! Również największą część nikotynowych, alkoholowych, narkotykowych, żywieniowych, lekowych itp., m.in. uszkadzających geny degeneratów, w tym zarażających tym innych, stanowią takie właśnie osobniki)!
    PS1
    Osobniki za to współodpowiedzialne uchodzą za »dobroczyńców«... A domagający się tego zakończenia nazywa się: „faszystami, ludobójcami (Hitler, Stalin*)”... Czyli, jak zwykle, na odwrót...
    * Przecież Hitlera, Stalina i inne kreatury i ich popleczników zawdzięczamy właśnie m.in. „dobroczyńcom”, czyli jest to m.in. efekt braku pozytywnej selekcji do prokreacji, skutki nie usuwania osobników, ich genów, chorych, patologicznych, a więc degenerowania naszej populacji...; wszechstronnego pogrążania nas!
    PS2
    Czy skorzystaliby P. z oferty firmy montującej komputery z uszkodzonych, wadliwych części, instalującej uszkodzone, wadliwe, szkodliwe oprogramowanie... Jak funkcjonowałaby ta firma (jak musiałby postępować jej właściciel, by móc rozprowadzać, sprzedawać swoje produkty)... Jakie byłyby skutki używania takich komputerów, programów (co miałoby wpływ m.in. na »działanie« pozostałych komputerów, programów, maszyn, urządzeń, sprzętów; firm, instytucji, banków, szpitali, policji, sądów, mediów, szkół, uczelni itp., itd.)... Co sądziliby P. o właścicielu tej firmy, w dodatku twierdzącym, że postępuje dobrze, ma rację, a tych, którzy domagaliby się, by wykorzystywał wyłącznie dobre części i programy, uważałby za ludzi nienormalnych, złych... Co sądziliby P. o rządzie, który by dotował, wspierał taką działalność...
    PS3
    Podobnie ma się sytuacja z demokracją w alternatywie dla ustroju/postępowania racjonalnego, obecną polityką, tzw. działalnością gospodarczą, tzw. lecznictwem, tzw. działalnością dobroczynną, tzw. edukacją, tzw. religijnością...
    PS4
    Skoro postępowanie racjonalne, a więc zgodne z Prawami Natury/ekologii, ekonomii jest złe, to proszę wskazać chociaż jedną z tego niekorzyść!
    Skoro przeciwstawianie się Prawom Natury/ekologii, ekonomii jest dobre, to proszę wskazać chociaż jedną z tego korzyść...

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Środa 23.11.2011, 07:39 ostatnia aktualizacja: 23.11.2011, 9:02
    NIEMCY GWAŁCĄ BEZBRONNE KALEKI. SZOKUJĄCY RAPORT
    Dramat chorych kobiet.
    Niemal połowa fizycznie upośledzonych kobiet w Niemczech była seksualnie wykorzystana, także psychicznie i fizycznie torturowana - donosi thelocal.de.
    Raport naukowców z uniwersytetu w Bielefeld został ogłoszony przez minister ds. rodziny, Kristinę Schröder. Kobiety zdrowe ofiarami podobnych praktyk padają dwa razy rzadziej.
    Wśród upośledzonych kobiet żyjących w domach opieki liczba zgwałconych wzrosła w ostatnim czasie o jedną trzecią (z 10 do ponad 30 proc.).
    Aż trzy na cztery kobiety upośledzone fizycznie doświadczyły molestowania seksualnego zanim osiągnęły pełnoletność, 60 proc. jest torturowanych psychicznie - dodaje serwis. | JS

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Środa 09.11.2011, 21:22
    LEKARZE PRZERAŻENI. TU CO TRZECI FACET UPRAWIA SEKS ZE ZWIERZĘTAMI
    Ich ofiarami padają nawet kury.
    Aż 35 proc. mężczyzn z dziewiczych terenów Brazylii przyznaje się do uprawiania seksu ze zwierzętami. Są to krowy, klacze, świnie, a nawet kury.
    To szokujące wyniki badań urologów, którzy sprawdzali dlaczego w tych regionach tak wielu mężczyzn choruje na raka prącia - donosi "The Daily Mail".
    Naukowcy odkryli, że wśród zoofilów ryzyko wystąpienia tego nowotworu jest dwa razy wyższe. Brazylijscy mężczyźni uprawiający seks z zwierzętami częściej zapadają też na choroby przenoszone drogą płciową.
    Przerażające jest to, że 21 proc. zoofilów przyznaje, że stosuje te praktyki dłużej niż 5 lat. Część uprawia seks ze zwierzętami nawet codziennie - mówi dr Stjnio de Cassio Zequi, urolog z Sao Paulo.
    Dodaje, że takie kontakty powodują mikro-urazy w tkankach prącia, a wydzieliny zwierząt są toksyczne dla ludzi. | AJ

    [To ma mse na całym świecie, bez wyjątku. Jedyna różnica jest w skali. – red.]

    "ANGORA" nr 11, 12.03.2006 r.
    W. Brytania „THE TIMES” 27.02.06. Cena 0,40 GBP
    Jedenaście z dwunastu najgroźniejszych czynników bioterrorystycznych pochodzi od zwierząt
    NOWA PLAGA LUDZKOŚCI
    Co najmniej jeden nowy patogen przełamuje każdego roku barierę międzygatunkową, narażając ludzi na kontakt z nowymi chorobami, wcześniej groźnymi wyłącznie dla zwierząt.
    Pierwsza próba skatalogowania nowych bakterii i wirusów zdolnych do zakażania ludzi wykazała 38 patogenów, które pojawiły się w ostatnich 25 latach. Trzy czwarte z nich, w tym HIV, ptasia grypa, SARS i nowy wariant choroby Creutzfeldta-Jakoba początkowo były chorobami wyłącznie zwierzęcymi. Projekt, który nadzorował dr Mark Woolhouse z Uniwersytetu w Edynburgu, pozwolił na identyfikację 1400 patogenów szkodliwych dla ludzi, z których co najmniej 800 przekroczyło wcześniej barierę międzygatunkową. Nie jest jasne, czy współcześnie zwiększa się liczba zwierzęcych chorób
    groźnych dla ludzi. Dr Woolhouse uważa jednak, że nie jest możliwe, by wcześniej w historii ludzie byli narażeni na kontakt z porównywalnie dużą liczbą nowych patogenów. Zmiany w naszym zachowaniu, w tym jedzenie mięsa dzikich zwierząt, intensywnagospodarka rolna, łatwość podróżowania na duże odległości oraz globalne ocieplenie, mogły w dużym
    stopniu przyczynić się do rozprzestrzenienia wśród ludzi niebezpiecznych zwierzęcych drobnoustrojów.
    – Obserwowane obecnie zwiększenie liczby patogenów przekraczających barierę międzygatunkową jest zbyt szybkie, by dało się je wytłumaczyć z perspektywy ewolucyjnej skali czasu - powiedział dr Woolhouse na zjeździe Amerykańskiego Stowarzyszenia dla Popierania Postępu Nauki (AAAS) w Saint Louis. – Gdyby takie tempo utrzymywało się od wieków, zalałaby nas fala szkodliwych drobnoustrojów. (…)
    Najbardziej złowrogim przykładem patogenu, który niedawno pokonał barierę międzygatunkową, jest wirus HIV, który pierwotnie występował u afrykańskich małp. Podobnie rozprzestrzeniały się odpowiedzialne za gorączki krwotoczne wirusy Marburg i Ebola, koronawirus wywołujący SARS, szczep H5N1 ptasiej grypy czy wirus zachodniego Nilu (...)
    Mark Henderson © THE TIMES NEWSPAPER LIMITED, 2006

    „WPROST” nr 37, 16.09.2007 r.: GROŹNE ZWIERZĘTA Ponad 70 proc. nowych chorób u ludzi wywołują zwierzęta – wynika z najnowszego dorocznego raportu Światowej Organizacji Zdrowia, opublikowanego pod hasłem „Bezpieczna przyszłość”. Najbardziej niebezpieczny dla ludzi jest wciąż wirus H5N1 wywołujący ptasią grypę.
    (PB)


    Degeneracja gatunku skutkuje m.in. zawiścią ze strony osobników mniej obdarzonych, o niskim potencjale, względem inteligentniejszych, urodziwszych, zdrowych, o dużych walorach, wysokim potencjale... Takie, o tym podłożu negatywne relacje, działania, a jest to podstawowa forma psychopactwa, generują mnóstwo problemów, strat, a to ma także wpływ na przekazywane geny! – Oto kolejne oblicze braku selekcji pozytywnej, czy wręcz selekcji negatywnej – osób zajmujących się prokreacją...

    Wysokie walory nie są od ich marnotrawienia, niszczenia, tylko odkrywania, rozwijania, wykorzystywania, przekazywania; tacy ludzie muszą być nie tylko chronieni przed im szkodzeniem, ale i wszechstronnie wspierani!


    Niewiedza, nierozumienie i wynikłe z tego zachowywanie się, postępowanie przynosi ogromne ilości szkód, strat, w postaci klęsk, katastrof, plag, przyczynia do krzywd, niesprawiedliwości, cierpień, nieszczęść, problemów. Itp. Stąd koniecznym jest edukowanie, uświadamianie ludzi.
    Jednak nie można zwlekać z pozytywnymi działaniami do czasu naocznego... pojęcia skutków dotychczasowego postępowania (znaczna część ludzi nie wie i nie chce niczego wiedzieć, rozumieć...!), więc trzeba konstruktywnie działać również w brew większości (...) – to obowiązek ludzi świadomych, odpowiedzialnych w wobec pozostałych, konieczność dla zachowania resztek życia, w tym naszego gatunku na Ziemi! Ludzie bezrozumni, nieposiadający odpowiedniej wiedzy, predyspozycji, zdolności, kierujący się emocjami, instynktem stadnym, wypaczeni, zdemoralizowani, zmanipulowani, krótkowzroczni, egoistyczni, nieświadomi, nieodpowiedzialni, nie mogą mieć wpływu na podejmowanie, decydujących o losie innych, decyzji!
    Do tego trzeba też dodać fakt, iż znaczna część ludzi nieświadomie cierpi na syndrom autodestrukcji, przegrywającego (niby chce dla siebie dobrze, ale wszystko robi tak, by było źle, by przeżywać towarzyszące temu silne, negatywne emocje). A objawia się to np. hazardem, nikotynowym, alkoholowym, narkotykowym, żywieniowym degeneractwem, unikaniem pożytecznych informacji, rozsądnego myślenia; rozumienia, wiedzy, osiągania wyższego poziomu świadomości, a wystawianiem swojego umysłu na destrukcyjne oddziaływanie psychopatów, debili; kanalii (pdk) pracujących, występujących w mediach*, i w efekcie m.in. dokonywaniem, jako wyborca, złych wyborów, z tego skutkami. Czyli chcą cierpieć, przegrywać, tracić; źle nawet dla siebie! A znaczna część populacji ludzkiej jest jeszcze psychopatyczna, czyli chce tego dla innych! Są też osobniki, które chcą źle zarówno dla siebie jak i dla innych!

    *Jeśli wystawia się na, wizualne, dźwiękowe, w tym werbalne, oddziaływanie osobnika (wtedy się o nim, tym co robi myśli, nieświadomie to analizuje, koduje) o niskim, niekorzystnym, negatywnym, szkodliwym, potencjale, to dochodzi, w mniejszym bądź większym stopniu, do synchronizacji własnego z jego umysłem, składnikami jego osobowości, afirmacją, emanacją, z tego skutkami, w tym przekazywania tego następnym osobom (tak m.in. rozprzestrzenia się nikotynizm, alkoholizm, narkomania, religijność, żebractwo (nie zawsze uliczne, bo np. roszczeniowe od państwa), uciążliwe tiki, nawyki; zachowania, w tym np. wydawanie, powodowanie dźwięków, napastowanie wzrokiem, postępowanie, choroby umysłowe)!


    Za czyją sprawą ludzie, masowo, myślą, postępują absurdalnie, na odwrót, czyli utopijnie, a więc ze szkodą dla siebie, otoczenia, świata...; kto w takiej sytuacji prosperuje, a kto jest na marginesie (uważany np. za oszołoma, osobę anormalną)...; a więc jaka jest wartość dotychczas stosowanych ustrojów, systemów, rozwiązań (komu one służą)...


    Siła argumentu nie zależy ani od siły głosu, ani od wulgarności, ani agresji, ani krytykanctwa, tylko od logiki, dowodów, bezsprzeczności, niepodważalności, na podstawie fachowej wiedzy, wykazania co jest, licząc całościowo, ważniejsze, a więc wyprowadzenia hierarchii ważności, wartości.
    Dla mas, od tego co ktoś robi, ważniejsze jest kto coś robi...
    KAŻDY MA SWOJĄ ROLĘ.../MISJĘ – JEDNI SĄ OD ULEGANIA, WYRAŻANIA, BEZ NAMYSŁU, ROZUMIENIA, ODPOWIEDZIALNOŚCI, SENSU, EMOCJI (w tym emocjami wyrażanych pragnień), INNI SĄ OD RACJONALNEGO OCENIANIA RZECZYWISTOŚCI I KONSTRUKTYWNEGO DZIAŁANIA
    Masy ludzkie kierują się emocjami, instynktem stadnym, są egoistyczne, krótkowzroczne; bezmyślne (w tym jako wyborcy, co jest, destrukcyjnie w skutkach, wykorzystywane przez opisanych osobników). Ja kieruję się - poza emocjonalną, niezależną - logiką, kalkulacją – racjonalnymi przesłankami, bazuję na rozumowym podejściu, działam konstruktywnie (co również jest, destrukcyjnie w skutkach, wykorzystywane przez tych osobników, bo - emocjonalnie - krytykowane).

    Psychopatom, debilom; trwaczom nie chodzi o rozwiązywanie, zapobieganie problemom, tylko o realizację utopii…
    Analizowanie szczekania psa (a szczekanie ogłupiałego, zdemoralizowanego psa-furiata ma na celu przestraszenie, wyprowadzenie z równowagi, zniechęcenie, wykazanie czujności, nadgorliwości, nieprzejednania) jest niezdrowe, pozbawione sensu; niemądre, szkodliwe; z góry skazane na niepowodzenie!
    PS1
    PRZEKAZ (np. dyskusja) PSYCHOPATÓW, DEBILI; KANALII (pdk) MA NA CELU WSZYSTKO INNE, TYLKO NIE OSIĄGNIĘCIE POZYTYWNYCH EFEKTÓW…
    Nigdy nie dojdzie się do porozumienia, jeśli na racjonalne argumenty (dla pdk wymiana argumentów nie ma na celu rozwiązanie problemu, ustalenia kto ma rację, prawdy; podejście merytoryczne, konstruktywne) będzie się odpowiadać emocjonalnymi (te ostatnie najczęściej są irracjonalne, krótkowzroczne, egoistyczne, płytkie; bezmyślne, absurdalne; utopijne).
    PS2
    Znaczna część ludzi porozumiewa się z pomocą emocjonalnego bełkotu, oczywistości i debilizmów, znajdują sobie, „usprawiedliwiające” ich postępowanie, nikczemne, paranoidalne wyjaśnienia, argumenty (np.: „Ale ja tak chcę/lubię. Ale to mnie nie obchodzi, że to komuś przeszkadza. I tak będzie, co ma być. I tak niczego nie zmienisz. I tak ci się nie uda. No ale przecież wtedy (za 100 lat) mnie już nie będzie. To nie słuchaj, jak ci to przeszkadza.” Jeśli trują się np. nikotyną, to ONA jest właśnie mniej szkodliwa od narkotyków, alkoholu... Jeśli trują się alkoholem, to ON jest mniej szkodliwy... Poza tym jeśli się trują jednym, czy dwoma, to nie trzema, czy czterema rzeczami, a więc dbają o zdrowie...). Ślepo, bezrefleksyjnie, bezmyślnie przyjmuje, akceptuje, rozpowszechnia, broni zbiorowe (absurdalne) poglądy, normy moralne, zastaną (złą) sytuację.

    Krytykowanie kogoś za to że ma rację, konstruktywną inicjatywę, pozytywne efekty jest wszechstronnie szkodliwe dla wszystkich, w tym dla psychiki, intelektu (akceptacja, wspieranie, bronienie utopii jest objawem normalności, zdrowia psychicznego, mądrości; dobre... A o tym uświadamianie, domaganie się tego zaprzestania jest dowodem nienormalności, choroby umysłowej, głupoty; złe...)!
    DO OPISANYCH POWYŻEJ OSOBNIKÓW.
    Proszę się zastanowić – czy osoba zadająca się z wami będzie w tego efekcie: mądrzejsza, zdrowsza, miała lepsze samopoczucie...; zyska czy straci… Czy postępując zgodnie z »waszymi« zaleceniami będziemy zyskiwali czy dalej tracili…
    PS3
    „W życiu trzeba wszystkiego spróbować”. To spróbujcie postępować mądrze! A dzięki tego pozytywnym efektom, instynktowi stadnemu inni zaczną taki pozytywny przykład powielać, rozprzestrzeniać.


    W zasadzie większość ludzi jest za tym, by było coraz lepiej, ale pod warunkiem, by niczego nie zmieniać...

    Jest diametralna różnica między świadomym, nieświadomym, uświadomionym, nieuświadomionym szkodzeniem, niszczeniem, a konstruktywnym, całościowo przemyślanym, dalekowzrocznym rządzeniem!; czyli realizowaniem utopii, bo to jest aktualnie moralne, akceptowane, powszechne, a przyczynianiem do wszechstronnych korzyści (w tym wbrew większości, przyjętym normom).
    Jeżeli dotychczasowe postępowanie ludzkości jest prawidłowe, dobre, ludzie są mądrzy, dobrzy, rządzący są odpowiednimi do pełnienia tej funkcji ludźmi, to skąd na świecie jest tyle bezmyślności, nonsensów, absurdów - dlaczego wpaja i realizuje się utopie - cierpień, nieszczęść, tragedii, potworności, katastrof, klęsk, plag; zła...
    Co da nawet najdoskonalsze prawo, co z działają nawet najwybitniejsi rządzący, jeśli stale będą rodzone osobniki o niskim, szkodliwym potencjale...

    Czy w wyniku obecnego postępowania ludzi zyskujemy, w tym przyszłe pokolenia, czy tracimy, tracą…
    PS
    M.in. chorych, intelektualnie, etycznie, psychicznie, fizycznie ułomnych, żyjących w nędzy, zadłużonych, długów, itp., itd. ubywa czy przybywa…

    Czy normalni, mądrzy, dobrzy ludzie, świadomie, nieświadomie, szkodzą sobie, innym, nie przejmują się innymi, wybierają gorsze rozwiązania, większe zło, nie zastanawiają nad skutkami postępowania…; postępują na odwrót...; zamiast rozwiązywać tworzą problemy…

    Normalni, mądrzy, rozsądni, wrażliwi, etyczni ludzie są wstanie przewidzieć skutki postępowania; wyciągają rozsądne, konstruktywne, całościowo przemyślane wnioski, i jeśli coś czynią, to po to, by osiągnąć tego pozytywne, a nie negatywne efekty.

    To nie większość, tylko wyższe wartości mają decydować jak należy postępować (to nie zmanipulowana, bezmyślna, ogłupiona, podlegająca instynktowi stadnemu, zdegenerowana większość ma przymuszać - posiadającą wyższy poziom inteligencji, stopień świadomości; potencjał - mniejszość, być, negatywnym, wzorcem do naśladowania, tylko wyższy interes, pozytywne wzorce).


    PS
    Jakie warunki, takie efekty…
    Niemniej trzeba przyjąć do wiadomości, iż znaczną część populacji stanowią genetyczni trwacze; ludzie o bardzo ograniczonej zdolności do rozumienia, postrzegania, trafnej oceny rzeczywistości. Oni nie są np. przeciw pozytywnym, tylko jakimkolwiek zmianom; oni nie mają nic przeciw temu by pozostawić świat przynajmniej w takim stanie, w jakim zastali, ale pod warunkiem, że niczego im nie zabraknie. Tacy ludzie NIE NADAJĄ SIĘ do podejmowania, np. jako wyborcy, wybrańcy, decyzji mających wpływ na innych.
    Genetycznie uwarunkowanym zadaniem trwaczy jest naśladowanie innych, akceptacja zastanej sytuacji; zajmowanie się wyłącznie własnymi sprawami egzystencjonalnymi. Od dalekowzrocznego myślenia, podejmowania odpowiedzialnych decyzji są wyspecjalizowani, odpowiedni, przywódcy. W demokracji do tej roli wyłaniani są osobnicy całkowicie nie nadający się do realizowania takiego zadania. Demokracja jest więc w związku z tym systemem nie tylko nie wydajnym, nie efektywnym, ale i utopijnym! Niestety jedną z barier dla tego zmiany są złe doświadczenia z przeszłości odnośnie systemów opierających się na wąskiej grupie „wyspecjalizowanych” rządzących, bo oni również do tego się nie nadawali.
    Nie tylko można, ale i należy spełniać egsystencjonalne oczekiwania, ale nie w tak barbarzyński, niszczycielski, egoistyczny, krótkowzroczny, bezmyślny sposób! I nie da się tego zrobić w warunkach realizowania utopii, w tym przeludnienia, braku selekcji/selekcji negatywnej (w końcu te określenia coś oznaczają)! – A to są - niezrozumiałe, niepojęte dla znacznej części populacji - OCZYWISTOŚCI.

    Trzeba w mse prokonsumpcyjnych ideologii; propagowania krótkowzrocznego egoizmu, „wyścigu szczurów” propagować podejście do świata, życia całościowe, dalekowzroczne, dogłębnie, a więc rzeczywiście, etyczne (największym dobrem jest harmonia z otoczeniem, zdrowie, wszechstronny rozwój, doskonalenie, współpraca; wspólne, czyli obopólne, w tym przyszłych pokoleń dobro).
    PS
    Jeśli o pozycji społecznej, wielkości wpływu na władzę, szansie zdobycia władzy, rzeczywistość, decydują pieniądze, to wiadomo, iż gro tych osób, ich działań nie będzie konstruktywna, tylko nastawione na zaspokajanie własnych potrzeb.

    KIEDY BĘDZIE DOBRZE?
    Wtedy, gdy, w dodatku całościowe, myślenie, rozumienie; jak najwyższy poziom świadomości będą powszechnie pożądane; gdy będzie się jak najpełniej rozwijać i wykorzystywać zdolności, predyspozycje, możliwości; gdy będzie się skutecznie stymulować, pobudzać, zachęcać, motywować do dbania o siebie, innych, wspólny rozwój, do współpracy, pożytecznego, konstruktywnego działania; gdy ludzkość będzie zaspokajać jak najefektywniej, z możliwie jak najmniejszymi skutkami ubocznymi, użyteczne, całościowo, dogłębnie, dalekowzrocznie przemyślane - wszechstronnie korzystne - potrzeby pożytecznych ludzi (z uwagi na ich potencjał, walory, geny, do przekazania potomstwu, możliwości; czyli będzie się odpowiednio ich - proporcjonalnie do rzeczywistej wartości - traktować (a jeśli czegoś jest za dużo, to już traci to wartość)), zachowując równowagę, żyjąc w harmonii z otoczeniem, przyrodą, uwzględniając potrzeby następnych pokoleń. Czyli odpowiednie do tego realizacji decyzje będą podejmować wyłącznie osoby do tego zdolne, więc reszta jest od tego wykonywania, nie decydowania.
    PS1
    Proszę sobie wyobrazić, unaocznić, po jednej stronie, na szali, wycięte lasy, skażone rzeki, miliardy litrów powietrza, wody, ton gleby, zużyte surowce, zatruci, chorzy, ciężko, kosztem wyrzeczeń, zdrowia, pracujący; choroby zawodowe, wypadki; kalectwa, śmierć; renty; cierpiący ludzie; dojazdy; transport; wypadki; choroby, kalectwa, śmierć; renty; zużywanie energii, zużywanie (ograbianie z nich biedniejszych krajów, przyszłych pokoleń; wyczerpywanie) surowców; przyczynianie do zwiększania ich ceny; przewroty, konflikty, wojny o surowce i inne zasoby; kalectwa, śmierć; renty; emisja szkodliwych substancji, powstawanie odpadów, śmieci; zajmowanie msa; skażanie, zatruwanie; dewastacja środowiska, degeneracja (w tym naszego) gatunków; katastrofy ekologiczne; zmiany klimatyczne; anomalie, klęski, kataklizmy żywiołowe; plagi; choroby (śmierć), renty; bieda, nędza; głodujący, bezdomni, analfabetyzm; ciemnota; cierpienia, nieszczęścia, tragedie, potworności; wymarłe zwierzęta, katastrofalna sytuacja następnych pokoleń, zagłada życia; wydatki, długi; straty, problemy, a po drugiej stronie przyczyniający, współprzyczyniający się do tego, w tym rozmnażający się, degeneraci, ludzie schorowani, dogorywający; cierpiący; nieużyteczni, pasożyty; prowadzący bezcelową, bezużyteczną; bezsensowną, jałową; śmiertelnie szkodliwą wegetację... PO CO, W IMIĘ CZEGO, DLA KOGO, W ZWIĄZKU Z CZYM, JAKIM KOSZTEM/JAKA JEST TEGO CENA/bo co otrzymujemy w zamian opisałem... Więc, na początek, NIECH NIKT NIE WARZY SIĘ TEGO NAZYWAĆ CZYNIENIEM DOBRA!!, a temu ZAPOBIEGANIE; RATUNKU – czynieniem zła (czyli, jak zwykle, na odwrót...)!!
    PS2
    Świadomi, nieświadomi, zidentyfikowani, niezidentyfikowani, uświadomieni, nieuświadomieni, jawni, niejawni, psychopaci, debile; kanalie; osobniki, które nie są zdolne do kojarzenia, informacji, nie przyjmują do wiadomości faktów, nie potrafią logicznie myśleć, a więc wyprowadzić, ustalić, właściwej hierarchii ważności, wartości, przewidywać, są więc nierozumne, bezmyślne, destrukcyjnie uparte; trwaczami, a więc nie są w stanie racjonalnie, merytorycznie, w sposób całościowo przeanalizowany, wykazać, uzasadnić swoich tez, teorii, wniosków, propozycji, działań, itp., głosu, możliwości działania mieć nie mogą!!
    Bo ich wypowiedzi są nie tylko nic nie warte, ale i szkodliwe, odwracają uwagę, wprowadzają w błąd, dezorientują, mają na celu:
    - wywołanie emocji, zwrócenie na siebie uwagi, w tym jako np. „dobroczyńcy”, bo domaga się czyjejś obrony, co ma, w domyśle, sugerować, iż są dobrzy, lepsi od atakowanej (co też udziela się pozostałym – też nie chcą być gorsi) osoby..., co z tego że np. niewspółmiernym kosztem innych, wartościowych, pożytecznych ludzi, przyrody, przyszłych pokoleń; zagłady, w tym samozagłady; ważniejszych, dalekowzrocznych rzeczy..., osoby „mądrzejszej”, bo przecież - emocjonalnie - skrytykował/a osobę, której nikt nie był w stanie - merytorycznie - skrytykować..., w ogóle wypowiedź ma dowodzić, że coś wie..., a przecież inni się nie wypowiadają, co znaczy że nie wiedzą, więc powinni posłuchać – skupić na tym - emocjonalnie - swoją uwagę...
    - ogłupienie, sfrustrowanie, przestraszenie, zatrucie (wywoływać traumatyczne skojarzenia w przypadku kolejnych prób zdziałania czegoś konstruktywnego), wypaczenie umysłów, zniechęcenie, wyprowadzenie z równowagi (może osoba zaatakowana podejmie emocjonalne, manipulacyjne itp. wyzwanie, może się przy okazji skompromituje?), sprowadzenie atakowanej osoby do swojego poziomu, zdemoralizowanie, by ktoś programował swój umysł na formułowanie takich argumentów, bo atakujący nie potrafią (bądź to udają), nie chcą przedstawiać innych argumentów, zmarnowanie czasu, energii, środków, inwencji, obniżenie potencjału, a więc szkodzenie, destrukcję, czyli mają pogrążyć, przynieść straty.


    Nie ma, poza destrukcyjną dyktaturą, równie nieefektywnego systemu jak system, w którym to masy mają wpływ na podejmowane decyzje, czego dowodem jest lawinowo rosnąca ilość i skala problemów...
    Demokracja nie ma na celu rozwiązywanie problemów, w tym im zapobieganie, a wręcz przeciwnie: ma na celu prosperowanie dzięki problemom, przez tego beneficjentów: bankierów, finansistów, fabrykantów, polityków, właścicieli i pracowników mediów...! Stąd odpowiednio się przygotowuje i wykorzystuje „głos ludu”...
    Ustrój racjonalny w samej swej, w tym KONSTRUKCYJNEJ, istocie wręcz przeciwnie – ma na celu: rozwiązywanie, w tym zapobieganie problemom! Jego kwintesencją jest osiągnięcie jak największej wiedzy, zrozumienia, świadomości wśród ludzi! Stąd budzi taki sprzeciw tzw., prosperujących..., elit.

    Znaczna część ludzi myśli, i odpowiednio do tego postępuje, tak: „A co mnie to obchodzi, co będzie po mojej śmierci, za sto lat! A co mnie obchodzą inni! A dobrze mu/, im tak! A ja wszystko wszystkich/innych pier.../ch... na to kładę/mam to, ich w d…! Koło d... mi to lata! A niech wszyscy zdechną, g… mnie to obchodzi!”… Widzą też zagrożenie dla swoich interesów w powodzeniu innych. Uważają, że po rozwiązaniu problemów, nie będą już mogli „na ich rozwiązywaniu” prosperować... I tacy osobnicy są wyborcami, zajmują się tzw. rządzeniem...

    Demokracja to rządy głupców; jest najgorszym z możliwych ustrojów, gdyż są to rządy hien nad osłami (Arystoteles, ur. 384 p.n.e., zm. 324 p.n.e.)...


    Osobniki, które nie myślą, a w efekcie nie rozumieją nawet elementarnych spraw, nie przejmują nikim ani niczym, nie mogą mieć prawa do decydowania!
    Demokracja to wolność...* od rozsądku; nie służy wyborcom, tylko wybrańcom (i ich poplecznikom)
    Jest to system wykorzystujący brak rozumowego postrzegania, oceny rzeczywistości, bierność, trwactwo, instynkt stadny, lojalność, usłużność wobec interesu rządzących, w których rękach są pożądane profity w zamian za współpracę, lojalność, a nie społecznego, aktywność polegającą na wspieraniu, wykorzystywaniu zastanej, jedynie słusznej..., sytuacji...
    To prawo... do głosowania, a nawet, gdy spełni się destrukcyjne, aspołeczne, wynaturzające warunki, w tym wejdzie w tzw. układy, do wzięcia udziału w zagarnianiu stanowisk, by czerpać z nich profity i szkodzić; to prawo do rabowania, skażania, trucia, degenerowania; do realizowania utopi, destrukcji, a w efekcie autodestrukcji, zagłady, co prowadzi też do samozagłady... JAK WIDAĆ!

    Co do przyczyn trwactwa, trzeba też dodać brak pozytywnej alternatywy – wszystkie dotychczasowe rozwiązania zawiodły (problemy są udziałem wszystkich państw). A racjonalizmu jeszcze nikt nigdy nie stosował, więc rodzi to do niego uprzedzenia (a może byłoby jeszcze gorzej?!), w tym z powodu, że wyklucza on wpływ na rządzenie tzw. mas (a to z kolei wzbudza strach. A właśnie to jest ATUT tego rozwiązania (...)).


    DLACZEGO TAK TRUDNO DZIAŁAĆ RACJONALNIE NA DUŻĄ SKALĘ?
    Dlatego, że ludzie kierują się instynktem stadnym - idą za innymi, popularnym, charyzmatycznym przywódcą (np. Hitler, Stalin, Wojtyła)(idea ma drugorzędne znaczenie)(a takiego konstruktywnego i jednocześnie powszechnie znanego człowieka, za którym mogliby pójść, nie znają, gdyż tacy są zamilczani, bo... uderzają w egoistyczne, krótkowzroczne interesy koncernów (np. naftowych, pojazdowych, zbrojeniowych), producentów (np. trucizny nikotynowej, alkoholu, szkodliwej żywności, szkodliwych farmaceutyków, tzw. reklam), kast (np. polityków, kleru, rolników, górników), finansistów (m.in. żyjących z spekulacji, dzięki zadłużaniu z odsetek) i z nimi kooperujących, w tym pracowników); myślą emocjonalnie, egoistycznie, krótkowzrocznie, bo edukacja w szkole, przykłady z otoczenia nie obejmują, nie zawierają, bardziej wyrafinowanych, całościowo przemyślanych, etycznych, racjonalnych treści, więc ich nie rozumieją, się ich boją.
    Ewentualna Partia Racjonalnego Rozwoju też nie miałaby racji bytu z powyższych powodów.

    /* A od czegóż to my jesteśmy wolni, np. od: świadomych, nieświadomych, zidentyfikowanych, niezidentyfikowanych psychopatów, debili; kanalii; cwaniaków, kombinatorów, w tym wśród rządzących; wpajania, realizacji utopii i tego skutków, w tym braku selekcji/selekcji negatywnej; degeneracji, przeludnienia, długów, biedy, nędzy, chorób, plag, rabunku surowców, skażania, zatruwania; zagłady przyrody, perspektywy samozagłady...


    www.o2.pl / www.sfora.pl | 1 źródło Piątek [22.01.2010, 10:22]
    WOLNOŚĆ WYBORU TO TRAGEDIA
    Tak twierdzą amerykańscy naukowcy.
    Począwszy od wyboru jedzenia, poprzez kanał telewizyjny, szkołę do której wyślemy nasze dziecko, rodzaj zawodu - nigdy nie mieliśmy aż tylu możliwości podejmowania decyzji. Niestety, ta wolność wyboru wiąże się z poczuciem dezorientacji i strachu - informuje "The Daily Telegraph".
    Ludzie czują sparaliżowani, gdy mają zbyt dużo wolności, drżą z niepewności, czy podjęli właściwą decyzję. Obawiają się także, co inni powiedzą o ich decyzji. Gdy już dokonają wyboru często martwią się, że jednak był on zły. To czyni ich nieszczęśliwymi - wynika z badań przeprowadzonych przez profesor Hazel Rose Markus z wydziały Psychologii Uniwersytetu Stanforda.
    Nie możemy zakładać, że wolność wyboru, tak jak jest ona rozumiana przez wykształconych, zamożnych ludzi z Zachodu, jest powszechnym dążeniem, że wszędzie i zawsze będzie wspierać wolność i dobrobyt - twierdzi profesor.
    Jej zdaniem wolny wybór, nawet w sytuacjach gdy sprzyja wolności, wzmocnieniu pozycji i niezależności, nie jest dobrem idealnym. Zbyt duża wolność wyboru może bowiem również sprzyjać egoizmowi i brakowi empatii, ponieważ ludzie koncentrują się na własnych preferencjach kosztem tego, co jest dobre dla społeczeństwa jako całości. | WB


    Trzeba odsunąć od władzy psychopatów, debili; kanalie!
    Tak jak nie mse w kurniku jest dla lisa, zarażonych ptasią grypą kur, tak i dla opisanych powyżej osobników m.in. w Sejmie!


    Jak ustalić, który ustrój jest najodpowiedniejszy? – PO EFEKTACH!


    DLA ZROZUMIENIA, AKCEPTACJI, POPARCIA KONIECZNYCH DZIAŁAŃ, TRZEBA USYSTEMATYZOWAĆ, USTALIĆ, CO JEST DOBREM, A CO ZŁEM. Bo według mnie dobrem są działania przynoszące, w końcowym efekcie, dalszej perspektywie korzyści, a złem działania przynoszące w końcowym efekcie, dalszej perspektywnie niekorzyści.
    Jeśli założymy, że dobrem są korzyści dla naszego gatunku, to pytanie brzmi: Czy wyczerpywanie surowców mineralnych i innych zasobów, skażanie środowiska, zagłada przyrody, trucie ludzi, degeneracja, a więc i rozmnażanie się osobników o niskim, niekorzystnym potencjale, przeludnienie; realizowanie utopii jest dobre... Chyba wszyscy się zgodzą, że NIE!!! Więc pierwszym etapem, by zakończyć destrukcję, jest ustanowienie racjonalnych, w mse emocjonalnych, utopijnych, systemów wartości.
    By to ułatwić dam kilka przykładów:
    Jeśli podtrzymujemy wegetację, dogorywanie, zajmujemy się chemicznym tzw. leczeniem ludzi nieużytecznych, szkodliwych, to bezsensownie skażamy środowisko, trujemy przyrodę, ludzi, przyczyniamy do chorób, zabijamy, ograbiamy zdrowych, młodych, pożytecznych ludzi z pieniędzy, zasobów, ograbiamy z nich przyszłe pokolenia – I TO JEST BARBARZYŃSKIE, BEZMYŚLNE, ABSURDALNE, UTOPIJNE, BARDZO ZŁE!!! I tak należy to nazywać!
    Jeżeli pozwalamy na płodzenie, rodzenie: psychopatów, debili; kanalii, degeneratów; pasożytów; niedorozwoi (fanatyków, utopistów, zboczeńców, przestępców), chorych; rencistów itp., będziemy pozwalać na przerost populacji, to nie tylko nie rozwiążemy żadnego problemu, ale wręcz przeciwnie, ich skala, pod każdym względem, będzie rosła. A więc jest to katastrofalnym absurdem!; postępowaniem bardzo szkodliwym, złym!!! I tak należy je nazywać.
    Z kolei selekcja pozytywna, tak by populacja składała się z ludzi normalnych, zdrowych, inteligentnych, o wysokim potencjale, walorach, regulacja wielkości populacji, tak by zachować z otoczeniem równowagę, zachować zasoby dla przyszłych pokoleń, jest RATUNKIEM, DZIAŁANIEM, DOBROCZYNNYM, ZBAWIENNYM. I tak należy je nazywać. A nie odwrotnie!

    Obecnie ludzkość zezwala m.in. na przeznaczanie, wypracowanych przez nie, miliardów pieniędzy na zagładę przyrody, samozagładę, poprzez realizacje utopii, w tym konsumpcyjnej.
    Obecnie będącym u władzy psychopatom, debilom; kanaliom, tak jak i znacznej części pozostałych, nie zależy na losie przyrody, nie obchodzi los przyszłych pokoleń (czy sami chcielibyście żyć w warunkach jakie zgotowaliście przyszłym pokoleniom: bez ropy, węgla, gazu, rzek (z powodu stopnienia lodowców), lasów, zwierząt, wokół pustynie, składowiska śmieci, wszystko, powietrze, ziemia, woda, skażone, wszyscy zatruci, zdegenerowani, chorzy, itp... I działania do tego prowadzące są dowodem wrażliwości, dobre...). Nie mają też odpowiedniej wyobraźni, świadomości, by zdać sobie sprawę z własnego losu, w tym jak moglibyśmy żyć w normalnych warunkach.

    No to mamy za sobą pierwszy etap, i, co ważne, zgadzamy się. Drugi etap to zrozumienie, zaakceptowanie, poparcie koniecznych przeciwdziałań dla obecnej destrukcji, dla konstruktywnych zmian, by zamiast coraz gorzej, było coraz lepiej:
    Powszechnie zmilczana alternatywa: www.racjonalnyrzad.pl


    "WPROST" nr 11/2009: Ustawa o partiach właściwie uniemożliwia pojawienie się ugrupowania znikąd – po prostu nie będzie ono miało pieniędzy na wybory, na zaistnienie w mediach. Tylko charyzmatyczny lider mógłby to obejść, promując się w inny sposób.
    Autor: Robert Mazurek

    "WPROST" nr 12/2009 (1367)
    GDYBYM MIAŁ WŁADZĘ
    Z dzisiejszym kryzysem gospodarczym szybciej i lepiej poradziłby sobie sprawny władca absolutny niż rozchwiane, wiecznie dyskutujące demokracje. Z jednej strony, bez radykalnych zmian nie uda się trwale przezwyciężyć kryzysu i uniknąć tak wielkich zagrożeń w przyszłości. Z drugiej strony, ten kryzys jest jak dojście do ściany – ułatwia podjęcie decyzji, na które by się nie odważono w spokojniejszych czasach. (...)
    Krzysztof Rybiński

    [Konstruktywna dyktatura ma tą zaletę, iż nie kieruje się populizmem, głosem większości, kast; nie realizuje utopii (pseudo, czyli urojonego, wmawianego, dobra, nie doprowadza do zadłużeń, degeneracji, degradacji, zagłady; nie stwarza, tylko rozwiązuje problemy, zapobiega ich powstawaniu).
    Tylko wielkiego formatu media, w tym redakcje pism, mogłyby odmienić rzeczywistość (gdyby to rozumiały, chciały)... - red.]

    ____________________________________________________________


    KONSTRUKTYWNA - LOGICZNA, NIEPODWAŻALNA - ALTERNATYWA:

    Niepodważalne prawo NORMALNOŚCI, SUKCESU: Normalność, dobro potrafią kreować tylko normalni, prawi, wybitni ludzie. A więc by było normalnie, dobrze, to trzeba rodzić i kształtować normalnych, o wysokim pozytywnym potencjale ludzi! Inaczej NIGDY nie będzie inaczej, niż jest... Gdyż dla ludzi nienormalnych, o niskim, szkodliwym potencjale, m.in., to nienormalność jest normalna, korzystna, a normalność uważają za nienormalną, im niesprzyjającą...!
    PS
    Jeżeli dotychczasowe postępowanie ludzkości jest prawidłowe, dobre, ludzie są mądrzy, dobrzy, rządzący są odpowiednimi do pełnienia tej funkcji ludźmi, to skąd na świecie jest tyle bezmyślności, nonsensów, absurdów - dlaczego wpaja i realizuje się utopie - cierpień, nieszczęść, tragedii, potworności, katastrof, klęsk, plag; zła...
    Co da nawet najdoskonalsze prawo, co z działają nawet najwybitniejsi rządzący, jeśli stale będą rodzone osobniki o niskim, szkodliwym potencjale...
    W każdej sekundzie tysiące degeneratów, psychopatów, debili demoralizuje, wypacza, zachęca do szkodliwego przyrządzania posiłków, spożywania szkodliwych produktów spożywczych, do kupowania rzeczy zbędnych, szkodliwych, wciąga w jakiś nałóg (eksponując, ucząc tego, przyczyniając się do tego rozpowszechniania, sprzedając narkotyki, zachęcając do trucia się), zaraża chorobami, m.in. wenerycznymi, religijnością, okrada, uszkadza ciało, stresuje, ogłupia, manipuluje, uszkadza psychikę, skaża, truje; przyczynia do chorób; przyczynia do wydatków, długów, strat, problemów, uszkadza geny; obniża potencjał; jest przyczyną cierpień, nieszczęść, tragedii, potworności, klęsk, plag; pogrąża tysiące ludzi!


    PRAWO NADRZĘDNE – jest to prawo ponad wszystkie inne, które w razie potrzeby podporządkowuje się, w dalszym etapie, temu PIERWSZEMU!; jest to kierowanie się Najwyższe Dobrem; działanie dogłębnie, a więc rzeczywiście, etyczne, dalekowzroczne, mające na celu RZECZYWISTE dobro WARTOŚCIOWYCH, a więc z punku widzenia NORMALNEGO społeczeństwa, biorąc pod uwagę stan środowiska, zasobów, możliwości ekosystemów, ISTNIEŃ, w tym naszych potomków; a więc jest to dbanie o jak najwyższą jakość m.in. naszego gatunku, o środowisko, o zasoby, o przyrodę.

    GŁOS NADRZĘDNY – jest to głos osoby wybitnej, a więc dogłębnie, czyli rzeczywiście, etycznej, dalekowzrocznej, podejmującej decyzje po całościowej analizie, takim wnioskowaniu. Taki głos można podważyć wyłącznie merytorycznie (wówczas taka osoba traci status osoby wybitnej)!


    Ja zajmuję się opisywaniem rzeczywistości, większość innych przedstawia o niej, wpojone, naśladowane, aprobowane, aktualne/jedynie słuszne, wyobrażenie, jej interpretację (osoby nie myślące, a więc nierozumiejące, nie wnioskujące, nie posługują się rozumem, a więc nie opierają się w ocenach na analizie, czyli logicznym wnioskowaniu, faktach, rzeczywistości, tylko na wizerunku, deklaracjach, obiegowych, ocenach, kierują emocjami, głosem większości, naśladownictwem (instynktem stadnym))...

    RACJONALIZM – jest to logiczne, rozumowe analizowanie danych (przyjmowanie do wiadomości i wykorzystywanie wyników badań, doświadczeń), dedukowanie, wyciąganie wniosków, rozsądne, przemyślane postępowanie; to chłodna, na ludzką miarę, logika (często inspirowana intuicją – wyćwiczonego w wyciąganiu trafnych wniosków umysłu)(a więc wolna od absurdalnych dogmatów, uprzedzeń, stadnych presji); dogłębna, dalekowzroczna (stąd dla pozostałych niezrozumiała, niepojęta...) etyka mająca na celu w maksymalnie szerokim aspekcie, a więc obejmującym całą przestrzeń i w dalekiej perspektywie czasowej, dobro wszelkich istnień (z zachowaniem rozsądku).
    Jest to więc też zdolność do wyprowadzania w sposób obiektywny, niezależny, czyli rzeczywistej (ponad emocjonalnej, kulturowej itp.), hierarchii ważności, wartości, i konsekwentne do tego postępowanie.

    Czy politycy są od występowania w mediach, gadania, robienia dobrego wrażenie, czy od konstruktywnego działania, osiągania pozytywnych efektów, co powinno mówić samo za się?
    OCENIAJCIE WEDŁUG EFEKTÓW, a nie na podstawie zajmowanego stanowiska, jak ktoś często występuje w mediach, jest cytowany (czyli za sprawą czego ktoś jest popularny – osiągniętych, rzeczywiście, czyli po całościowej ocenie, pozytywnych efektach, czy tylko dzięki aktorskim występom, -mediom*)(poznasz psychopatę, debila; kanalię po efektach działań jego)!
    *Czy np. projekty ustaw przygotowuje się, a same ustawy uchwala w studiu telewizyjnym, radiowym... Czy dyskusje przed widzami, słuchaczami, z samego założenia, mogą być szczere... Czy politycy nie mają gdzie dyskutować, pracować... Czy zajmując się występami, angażując w to, programując na to, umysł, poświęcając na to czas, inwencję, energię, tzw. polityk staje się kompetentniejszy (a przecież nim więcej występuje, to masom się zdaje, że tym bardziej jest kompetentny, a nie odwrotnie)...

    Jedna z pułapek myślowych w systemie utopijnym, czyli gdzie wszystko jest na odwrót: jeśli ktoś jest na ważnym stanowisku, albo/i występuje w mediach, ma dużo pieniędzy, tzn. że jest autorytetem, a więc wie, potrafi więcej, ma rację... A, analogicznie, jeśli ktoś nie jest na ważnym stanowisku, albo nie występuje w mediach, ma mało pieniędzy, tzn., że nie jest autorytetem, a więc nie wie, nie potrafi więcej, nie ma racji...

    Czym się różni myślenie racjonalne od emocjonalnego (stadnego) na jednym przykładzie:
    Racjonalne: nie obchodzi mnie jaką ktoś zajmuje pozycję, co inni o nim sądzą, co deklaruje, na co się powołuje, tylko co robi, do czego się przyczynia, co osiąga.
    Emocjonalne (stadne): nie obchodzi mnie (nie zastanawiam się) co ktoś robi, do czego się przyczynia, tylko jaką ma pozycję w hierarchii, co inni o nim sądzą, co deklaruje, na co się powołuje.
    Jakie są konsekwencje myślenia, postępowania, emocjonalnego (stadnego). Otóż wykorzystujący to zjawisko, co też właśnie umożliwia wykorzystywanie, najpierw przygotowują odpowiednią, emocjonalną, argumentację swoich poczynań, tak by się podobała, a następnie robią co chcą (i to jest m.in. demokracja)...
    PS1
    Jeżeli np. wyczerpywanie surowców, ograbianie z nich przyszłych pokoleń, zatruwanie przyrody, skażanie środowiska, trucie ludzi, degenerowanie naszego gatunku, przyczynianie się do chorób, m.in. ogromnych wydatków na tzw... lecznictwo, śmierci, zagłada życia na Ziemi, zadłużanie, niewyobrażalne bogacenie się bezwzględnie egoistycznych, krótkowzrocznych jednostek kosztem niemal wszystkich, wszystkiego, w tym przyszłości, przyczynianie do nędzy, śmierci z głodu, ogłupianie, manipulowanie, wykorzystywanie ciemnych mas, destrukcyjne dyktatury (...) itp. – nazywa się, odpowiednio: demokracją, czyli współrządzeniem wszystkich obywateli (formalnie przez swych przedstawicieli), wolnością gospodarczą, konkurencją, rozwojem cywilizacyjnym, zapobieganiem nędzy, poszanowaniem życia, elementarnym prawem do posiadania własnego potomstwa, troską, walką z, niezależnym, niezawinionym od rządzących, kryzysem, tworzeniem msc pracy, itp., to wszystko w porządku...
    Jeżeli racjonalne - rozsądne, całościowo przemyślane, dalekowzroczne, dogłębnie, a więc rzeczywiście, etyczne - propozycje nazywa się: selekcją, eutanazją, redukcją przeludnienia, ekonomią racjonalną, konstruktywną (m.in. wbrew egoistycznym i krótkowzrocznym interesom kast; RZECZYWISTĄ próbę ratowania istnień na Ziemi) dyktaturą (obecna - WSZECHSTRONNIE DESTRUKCYJNA - biznesowo-partyjno-medialna dyktatura, zwana demokracją jest - jak widać - dobra...) – to już źle...


    Przedstawiam najkrócej jak to jest merytorycznie możliwe, jak powinny przebiegać profesjonalne, a więc możliwie najkorzystniej wybory na posła, senatora, ministra, członka rządu:
    - na stronie głównej portalu Sejmu trzeba zamieścić ogólnodostępne forum, gdzie po zarejestrowaniu się każdy obywatel RP może zgłosić swoją kandydaturę, po wypełnieniu odpowiedniego formularza (dzięki czemu każdy może sam porównać poziom, kompetencje kandydatów). Po pozytywnej weryfikacji najlepszych ofert, niezależna, kompetentna, składająca się z profesjonalistów z odpowiednich dziedzin komisja wyborcza dokonuje jawnie, w sposób merytorycznie uzasadniony wyboru kandydatów na odpowiednie stanowiska, a ich wybór staje się prawomocny po 3. miesiącach, w czasie których można składać, wyłącznie merytorycznie uzasadnione, zastrzeżenia, skargi, kontrpropozycje. W czasie kadencji także można, merytorycznie, podważyć czyjeś kompetencje, a w razie stwierdzenia tego zasadności, na podstawie nawet jednego niepodważonego głosu obywatelskiego, trzeba usunąć ze stanowiska osobę nie nadającą się do pełnienia tego zadania, czy, gdy ktoś inny ma lepsze predyspozycje.


    Trzeba też wprowadzić m.in. odpowiedzialność majątkową, karną dla polityków za szkodliwe działania (perspektywa wylądowania pod mostem czy/i w więzieniu skutecznie odstraszy większość nieudaczników, destruktorów). Oprócz tego trzeba wprowadzić jawny status:

    Wszyscy ludzie muszą mieć w widocznym msu identyfikatory z numerem identyfikacyjnym (odpowiednik tablic rejestracyjnych w samochodzie) – plakietkę z elektronicznym chipem (umożliwiającym zeskanowanie m.in. nu identyfikacyjnego). Identyfikatory wyposażone byłyby w wyświetlacz i odbiornik, by zawsze pokazywały aktualny status, by nie trzeba było wymieniać plakietki. Wymusi to bardziej uczciwe i mniej uciążliwe postępowanie (np. będzie można wysyłać do banku danych inf. m.in. o trujących innych nikotynowcach, osobach przymuszających do słuchania radia, jazgotu muzycznego, dźwięków z słuchawek, ciamkania, strzelania gumą do żucia, uciążliwych psiarzach itp.), oraz ułatwi pracę policji itp. służb (m.in. zwiększy skuteczność ich działania, w tym szybkość identyfikacji, dokonywania zapisu do komputera, znajdywania przestępców, zmniejszy przestępczość, koszty dochodzeń).

    Każdy posiadacz identyfikatora posiadałby także kierunkowy (elektroniczny element wysyłający żądanie podania nu identyfikacyjnego i odbierający inf. umieszczony w stalowej, zaślepionej z tyłu rurce), o zasięgu kilkunastu metrów skaner z funkcją zapisu i kierunkowego wysłania zapisanych danych innym osobom – świadkom.

    Osobniki o statusie: aktywnie szkodliwy/a, b. szkodliwy/a (psychopata/ka, debil/ka, upośledzony/a psychicznie, o uszkodzonej psychice, chory/a, wypaczony/a umysłowo, zarażony/a HIV/, HCV, degenerat/ka-nikotynowiec/ówka/,narkoman/ka/,alkoholik/czka, pedofil/ka, oszust/ka, złodziej/ka) muszą, na żądanie osoby o statusie: wybitna, b. pożyteczny/a, pożyteczny/a, wartościowa potencjałem, przeciętna pożyteczna, opuścić jej towarzystwo, dane mse, nie zbliżać, nie interesować się. Muszą też, odpowiednio do swojego postępowanie, stanu, efektów oddziaływania, mieć zakaz spozierania wzrokowego na innych ludzi, itp.

    Na portalu: www.jawnystatus.pl każdy może zapoznać się z podstawowymi danymi wszystkich obywateli wg ich nu identyfikacyjnego, oraz umieścić tam - jawnie, czyli podając swój nr identyfikacyjny - swoją opinię, informację o danej osobie po wypełnieniu tam standardowego, przejrzystego elektronicznego formularza, z opcją dołączenia zdjęć, nagrania dźwięku i, preferowanego, filmu. Trzeba też umożliwić wysłanie zawiadomienia z telefonu: SMS-em, MMS-esem. Osoby szkodliwe, łamiące normy współżycia społecznego, prawo, m.in. traciłyby prawo do ochrony danych osobowych, swojego wizerunku.


    Kto będzie temu przeciw: osoby pożyteczne, konstruktywne, wybitne, pozytywnie wyróżnione, które awansowały, noszące swój identyfikator z dumą, czy osobnicy pasożytniczy, szkodliwi, destrukcyjni (czyli nie tylko nie wnoszący pozytywnego wkładu, ale jeszcze pochłaniający efekty pracy innych; pogrążający ludzi, społeczeństwo, państwo)(więc co powinni mieć do powiedzenia)...


    -------------------------
    www.racjonalnyrzad.pl

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31