Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
602 posty 7010 komentarzy

Partia50plus

nikander - Bardziej pragmatyczne niż rewolucyjne myślą wojowanie.

Rozwój gospodarczy i fiskalizm – dojenie coraz chudszej krowy.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Trzeba jednak raz na zawsze skończyć z doktryną „zbawiennej dziejowej roli sumy egoizmów”.

 

      Już myślałem, że prof. zw. dr. hab. inż. Witoldowi Kwaśnickiemu za notkę Fiskalizm i rozwój gospodarczy odpowiem jadem wyrzucanym z siebie szybko i głośno. Ostygłem, po odpowiedzi na mój komentarz.

 

      Jedyną złośliwością jaką pozwalam sobie zastosować to zmiana kolejności rzeczowników a tytule. To ze fiskalizm zabija przedsiębiorczość jest truizmem i pisanie tego po raz 623 byłoby odbieraniem licencji takiej samej ilości upadków Bunga. To gospodarka rodzi nadmierny fiskalizm!!!!

 

      Jednak Panie Profesorze, proszę się zastanowić, czy to czasem ustrój gospodarczy nie doprowadza do tego, że aktywność zawodowa pozostawiona jest jedynie ludziom o mocnych nerwach i za karę należy ich dusić podatkami?

 

Przecież rozwiązanie jest bajecznie proste:

  • w Polsce może spokojnie pracować jeszcze dwa miliony osób więcej. Pracy jest na tyle. Mogłoby być dwa miliony podatników podatków bezpośrednich więcej.

  • 50% zatrudnionych to „pracująca nędza” kompletnie bezużytecza jako płatnicy podatków pośrednich (VAT). Oni praktycznie nie kupują nowych dóbr inwestycyjnych. To klienci szmateksów, szrotów, zsypów na śmiecie.

  • Działalność gospodarcza może być tak zorganizowana, że wtórna redystrybucja dochodu mogłaby być zredukowana jedynie do tego niezbędnego minimum o którym Pan pisze. Radykalnie zmniejszyłoby to koszty państwowej redystrybucji.

 

Panie Profesorze. Przecież Pan o tym wie!!! Dlaczego Pan milczy?

 

      Przecież Pan wie, że: u nas ustawa o swobodzie działalności gospodarczej definiuje przedsiębiorcę jako osobnika prowadzącego działalność w imieniu własnym, a całe prawo dodaje, że „tylko i wyłącznie na własny rachunek i ryzyko”. Drobny wyjątek to prowadzenie komisów, gdzie wkrada się element prowadzenia działalności „w imieniu własnym na  rzecz osób trzecich”. Czyżby nie dostrzegał Pan faktu, że w ten sposób naszej gospodarce trudno jest dobrać się do zasobów synergii – największego kapitału jakim dysponują narody?

      U nas nie da się założyć rozsądnej spółki właścicielsko-pracowniczej (moim guru jest Marian Wieleżyński) lub klastra produktowego (Stanisław Staszic robił to pod Hrubieszowem).

 

      Nie mówię jako teoretyk. Razem z Jurkiem Wawro próbowaliśmy powalczyć o to w sejmie. O udostępnienie naszej gospodarce zasobów synergii. Z tymi zidiociałymi liberałami naprawdę dyskutować nie sposób. Taki Adaś Szejnfeld powie Panu, że jak chcecie klaster to załóżcie sobie spółdzielnię i nazwijcie ją klastrem (bo niby to to samo) – to co, to będzie Pan z nim dyskutował jak on ma władzę i wie lepiej.

 

      Jeśli nasi kretyni od gospodarki nie znają jednej prawdy: że podatki trzeba płacić, ale na podatki trzeba zarobić, to pozwalają rozpisywać się pożytecznym idiotom na temat szkodliwości fiskalizmu skutecznie dojąc coraz chudszą krowinę zapominając o jej nakarmieniu.

 

       Zarówno Polska, jak i polskie przedsiębiorstwa – wszędzie, gdzie się to tylko da – powinny być prowadzone na wspólny rachunek!!! Ten „wspólny rachunek” powinien otrzymać wsparcie od form prawnych prowadzenia działalności i od „umów nazwanych”. Mam dużą rezerwę co do ogólnej swobody umów. Formy działalności gospodarczej to jednak „konstrukcje działań zespołowych” i powinny być spisane. Powinna być ogólna wiedza czego się po tych formach można spodziewać w kontaktach biznesowych.

 

      Poszukując miejsc, gdzie ten polski pies przedsiębiorczości może być pogrzebany, natrafiłem na resztki po „czynnościach handlowych na wspólny rachunek”. Można by powiedzieć: panowie posłowie patrzcie i uczcie się. Panowie profesorowie także.

(źródło:- „Powszechna ustawa handlowa z 17 XII 1862 dz. p. p. Nr 1 z r.1863 obowiązująca w byłym zaborze austrjackim wraz z ustawą wprowadczą i ustawą o spółdzielniachtutaj

 

I co, można powiedzieć: za Franciszka Józefa było normalnie i przyszedł Milton Friedman ze swoją „Swobodą wyboru” i wszystko sp__rdolił.

 

      Podatki zatem mogą być o połowę mniejsze, bo może pracować więcej jeden milion Polaków i jeden milion Polaków może zejść z państwowego garnuszka. Trzeba jednak raz na zawsze skończyć z doktryną „zbawiennej dziejowej roli sumy egoizmów”.

 Polecam: http://nikander.nowyekran.net/post/55575,budujemy-frakcje-konstruktywistow-ankieta

KOMENTARZE

  • Zgoda całkowita
    Dziekuje za ten głos. Polska mogłaby być krajem przedsiębiorców i bez problemów mogłaby, nawet w czasach obecnego kryzysu, rozwijać się w tempie 6-7 procent rocznie. Ten heroizm polskiego przedsiębiorcy, który wbrew wszelkim przeszkodom stawianym przez rządących nadal decyduje się na prowadzenie firmy jest godzien podziwu. Chwała im za to!
    Nie chcę się odwoływać do swoich głebokich przekonań anarchokapitalistycznych. Trzeba być realistą, na anarchokapitalizm trzeba poczekać, i to niestetyt długo. Tu musi nastąpić zmiana pokoleniowa. To kwestia edukacji młodego pokolenia w duchu liberalizmu i anarchokapitalizmu, i to staram sie robić na co dzień.
    Zgadzam się, że pierwszym krokiem powinno być maksymalne oswobodzenie przedsiebiorczości. Myśle, że nawet nie trzeba siękac do Ustawy z 1862 roku, dobrym pierwszym krokiem mogłoby być przywrócenie tzw. Ustawy Willczka (wiem, powie Pan, ze to niepoprawnie politycznie odwoływać się do działań komunistycznego rzadu M. Rakowskiego, ale jeśli jest mi z kimś choćby na krótko 'po drodze' to dlaczego tego nie uczynić?).
    Dla przypomnienia: Ustawa z 23 grudnia 1988 roku (popularnie nazywana 'ustawą Wilczka') jest ustawą krótką (ma tylko 5 stron)  i napisana jest językiem zrozumiałym dla każdego, kto chciałby podjąć działalność w biznesie. Większa część tej ustawy to odwołanie wcześniejszych przepisów. Jej Art. 1  i Art. 4 są warte ciągłego przywoływania:
    "Podejmowanie i prowadzenie działalności gospodarczej jest wolne i dozwolone każdemu na równych prawach, z zachowaniem warunków określonych przepisami prawa.",
    "Podmioty gospodarcze mogą w ramach prowadzonej działalności gospodarczej dokonywać czynności i działań, które nie są przez prawo zabronione."
    Pozdrawiam,
    Witek Kwaśnicki

    P.S. Prosze mi wierzyć to bizancjum przed nazwiskami na prawde mnie razi.
  • @Autor
    "zidiociałymi", "kretyni od gospodarki", ...
    a miało być bez jadu :-(
  • @Jerzy Wawro 11:32:46
    Jerzy zrozum. Nie zawsze się da zachować spokój. Ale będę się starał. Obiecuje.
  • @Witold Kwaśnicki 11:30:24
    Bez obawy o ideologiczne wynaturzenia. Zachowuję równy dystans do tego co było jak i do tego co jest jak przystało na zwolennika ordoliberalizmu. Liberalizm gospodarczy tak, ale w ramach uzgodnionych społecznie zasad, a nie w gorseciku kodeksu Allerhanda.

    Pozdrawiam.

    Ps.

    ok, bez krawatów i bez ozdobników.
  • @Witold Kwaśnicki 11:30:24
    > na anarchokapitalizm trzeba poczekać, i to niestetyt długo.

    Aż mi się nogi ugięły - obyśmy się nigdy nie doczekali czegoś takiego. Zaczynam rozumieć psioczenie i alergię Nikandera na słowo "liberał" - i ubolewam, że on nie rozumie, że nie ma to nic wspólnego z prawdziwą wolnością.

    Trzeba nam jednego - normalności - czyli żeby prawo (państwo) stało na straży wolnej woli człowieka - a tym samym gwarantowało UCZCIWOŚĆ i DOBROWOLNOŚĆ relacji między ludźmi - to jest prawdziwa wolność i wolny rynek.

    Wówczas wzrost gospodarczy byłby na poziomie co najmniej kilkunastu procent - a nie "marnych" 6-7, które i tak są kosmiczną liczbą przy obecnym ustroju/systemie.


    > nawet w czasach obecnego kryzysu, rozwijać się w tempie
    > 6-7 procent rocznie.

    Obecny kryzys to kryzys impotencji u naszych gwałcicieli ekonomicznych.
    http://freedom.nowyekran.pl/post/41916,zbiorowy-gwalt-ekonomiczny
    Nie ma żadnego kryzysu - poza wciągającym nas socjaldemokratycznym bagnem, które stoi na oszustwie i kradzieży.

    Wzrost gospodarczy, rozwój i powiększanie dostatku są NATURALNE dla człowieka, dla społeczeństwa - i każda działalność polityczna próbująca go stymulować może go tylko zakłócać i spowalniać.
  • @Freedom 11:46:14
    Proszę nie mylić działalności ORGANIZATORSKIEJ od politycznej.
  • Odnosnie dojenia krowy!
    Ci dwaj przypominają mi Tuska i Rostowskiego.
    Osoby o słabych nerwach i wrażliwej gastryce z góry ostrzegam: kreskówka jest drastyczna!

    http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=Jm1cdzpJQ1Q
  • @Witold Kwaśnicki 11:30:24
    "Nie chcę się odwoływać do swoich głebokich przekonań anarchokapitalistycznych. Trzeba być realistą, na anarchokapitalizm trzeba poczekać, i to niestetyt długo. Tu musi nastąpić zmiana pokoleniowa. To kwestia edukacji młodego pokolenia w duchu liberalizmu i anarchokapitalizmu, i to staram sie robić na co dzień."

    Zapewne sto lat temu pisano:
    Trzeba być realistą, na komunizm trzeba poczekać, i to niestetyt długo. Tu musi nastąpić zmiana pokoleniowa. To kwestia edukacji młodego pokolenia w duchu socjalizmu i to staram sie robić na co dzień.

    Zawsze inteligencja twierdziła że ludzi są głupi i lepiej wie czego chcą. Przecież to nie robotnicy wymyślili socjalizm.
  • nikander
    Czytam wszystkie Twoje oraz J.Wawro posty z dużym zainteresowaniem.

    Może źle rozumiem, to mnie popraw, lansujesz tezę, że człowiek to nie maszyna, nie zwierzę - więc w stosunku pracy, winien być inaczej traktowany, mówiac po marksistosku, ma prawo do tak zwanej wartosci dodanej.

    Z tego powodu walczysz jak lew o mozliwość istnienia spółek pracowniczych.

    Mam dwa pytania:
    1. czy prowadziłeś kiedyś przedsiębiorstwo własne, i Twoje przemyślenia wynikają z nabytego doświadczenia?
    2. Czy pewien jesteś, że pracownicy zorganizowani w spółkę wraz z kapitałem, będą chcieli uczestniczyć w stratach spółki?

    Z mojego doswiadczenia pracownicy ABSOLUTNIE nie chca pokrywac strat - a taki wspólnik to nie jest wspólnik!

    Pozdrawiam
  • @thot 10:05:01
    W czasach, gdy nagle drzwi stanęły otworem napisałem nawet statut takiej spółki. Po dyskusjach z prawnikami doszliśmy do przekonania, że nie ma najmniejszych szans aby ten statut przepchać przez sąd rejestrowy. Dałem sobie spokój.
    Jakąś szansą był klaster czyli związek gospodarczy o integracji produktowej. Też napisaliśmy statut, też nie udało się rozwiązać spraw podatkowych w duchu obowiązującego prawa. Utworzyliśmy nawet inicjatywę poselską ustawy o klastrach przedsiębiorstw rodzinnych. Sejmy się zmieniały a już brakło mi siły aby montować trzecią ekipę poselską.

    Z tą odpowiedzialnością to nie jest imperatyw moralny, ale organizatorski. Jeśli pracowników nie obciąży się odpowiedzialnością, to będę się zachowywały jak pijane dzieci we mgle.

    Walczę, bo obecnie przedsiębiorcy nie mogą być lepsi niż przepis przewiduje. Tak naprawdę to nie wiemy, czy pracobiorcy to ryzyko chcieliby na swe barki przyjmować.

    Polska przetrwa jedynie gdy będzie zorganizowana "na wspólny rachunek" a nie tylko i wyłącznie na ryzyko przedsiębiorcy. Synergia to także rozłożenie ryzyka.

    Tak myślę.
  • @nikander 10:36:40
    Problem nie jest w pracodawcach, ZROZUM TO, problem jest w pracownikach. ONI nie chcą partycypować w stratach, ich interesuje tylko dodatkowy zysk-wynagrodzenie. Sprawdziłem to wraz z kilkoma właścicielami firm.

    Może Twoja intuicja , że wspólnota kapitału z pracownikami to przyszłość, ale największy to ambaras, aby ONI chcieli tego RAZEM.

    Taki statut spółki pracowniczej mogę Ci napisać działając zgodnie z naszym prawem.

    Nie podobają mi się spółdzielnie...każdy ma jeden głos...niezależnie czy włożył milion czy złotówkę....socjalistyczna bzdura.

    Stowarzyszenie jest najgorszą z możliwych form prawnych do prowadzenia działalności gospodarczej. Jutro zapisuje się do stowarzyszenia 100 osobowa klika i przejmuje cały biznes...

    Nie odpowiedziałeś mi na pytanie, czy prowadziłeś kiedyś własną firmę???!!!

    Pozdrawiam
  • @thot 12:04:08
    Prowadziłem własną firmę przez 16 lat i była ona moim jedynym źródłem utrzymania.
  • @thot 12:04:08
    Piszesz:
    "...Taki statut spółki pracowniczej mogę Ci napisać działając zgodnie z naszym prawem..." - chyba żartujesz. Nie lubię przysłowiowego wiązania buta dżdżownicą,
  • @nikander 14:28:55
    Nie zartuję....daj zlecenie i fiku miku masz....dobry statut ....moze wtedy się zdziwisz

    Ja 30 lat (wszystkie formy działalności, łacznie z agencją) prowadziłem moje firmy
  • @thot 15:22:06
    A czy pisałeś kiedyś statut dla osoby myślącej?. Fiku miku można znaleźć w księgarniach za parę złotych.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031