Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
717 postów 7645 komentarzy

Partia50plus

nikander - Bardziej pragmatyczne niż rewolucyjne myślą wojowanie.

„Ja mu w gas a on zgas”

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Co dławi naszą gospodarkę.

 

     Cóż ta RPP narobiła i dlaczego taki raban powstał. Podniesiono stopy i pieniądza w gospodarce będzie mniej. Nasi „cyrulicy” od gospodarki kłócą się, czy należało upuścić krwi czarnej czy czerwonej. Zdaje się tyle potrafią.

     Ale rozszyfrujmy tytuł notki. Otóż kierowcom z dłuższym stażem, a zwłaszcza tym, którzy pamiętają silniki gaźnikowe mógł się zdarzyć taki przypadek, że na niskich obrotach to silnik chodził a przy próbie dodania gazu dusił się i stawał. Usterka była tak powszechna, że i jej określenie wzbogaciło nasz język.

     Wszelka zatem dyskusje nad wpływem stóp procentowych na kondycję gospodarki traktuję jak – taka właśnie - dywagację nad zepsutym silnikiem. To nie pedał gazu jest winien i koniecznie tę gospodarkę należy oddać do remontu. Pozostańmy jednak dalej przy motoryzacyjnych skojarzeniach, bo mamy w rządzie specjalistę od od samochodów więc może notka przypadnie mu do gustu.

     Otóż w tym złożonym mechanizmie, jakim jest gospodarka, musi się w odpowiednich proporcjach spotkać paliwo z powietrzem a i moment zapłonu też odgrywa niepoślednią role.

     Pod koniec komuny też odzywali się „uznani opozycyjni ekonomiści” twierdzący, że zwiększenie ilości pieniądza w gospodarce wyjdzie jej na dobre, ale po krótkim eksperymencie inni ekonomiści doszli do wniosku, że jednak lepiej te wszystkie wystrajkowane podwyżki opodatkować podatkiem od ponadnormatywnych wynagrodzeń (tzw popiwek), bo ziemia usuwa się spod nóg.

     Nie widzę zatem żadnej różnicy pomiędzy manipulowaniem stopami procentowymi NBP a wynalazkiem „popiwku” z okresu zmierzchu komuny. To robią ci sami ludzi, ten sam szmelc intelektualny. Uratować ma nas dodatkowy dławik: raz zakładany na dolocie powietrza innym razem na dolocie etyliny. Skutek jaki jest każdy widzi.

     Ponieważ jednak „milczący filozof niczym nie różni się od nic nie mówiącego osła” wypada postawić jakąś diagnozę. Otóż w naszej gospodarce brakuje dwóch kategorii pieniędzy, ostemplowanych innymi przymiotnikami a to:

  • Pieniędzy „nie do ugryzienia” to jest takich , których nie można skonsumować a jedynie można je przeznaczyć na wzrost potencjału wytwórczego. Niech to w składzie mieszanki paliwowej oznacza tlen.

  • Pieniędzy „wtryskiwanych” do gospodarki precyzyjnie wyliczoną dawką, aby nie blokować procesu wymiany. Nie poprzez jakiś tam prymitywny dławik w postaci stóp procentowych ale precyzyjnie działający komputer obstawiony wszelkiej maści czujnikami.

Ale zejdźmy na ziemię. To przejście z „gaźnika” na „wtrysk” jest w zasięgu ręki. Otóż:

  • tymi pieniędzmi „nie do ugryzienia” mogłyby być filary kapitałowe systemu ubezpieczeń społecznych, ale pod warunkiem, że obyłoby się bez pośrednictwa OFE i giełdy. Po co ten dodatkowy dławik. Wywalić go!!! Te zarachowane i będące własnością systemu ubezpieczeniowego (jaki on by tam był) kwoty, powinny być oddane pod zarząd przedsiębiorców i załóg, którzy mają do nich największe prawo, bo sobie je wypracowali. Te pieniądze nabiorą cech „nie do ugryzienia” i to z naturalnego powodu. Doraźna konsumpcja stanie w konflikcie z oczekiwaniami wieku emerytalnego. Wierzę, że ludzie rozum mają.

  • Pieniędzmi umożliwiającymi proces wymiany powinny być pieniądze emitowane przez NBP precyzyjne wyliczaną dawką uwzględniająca wzrost PKB i stopę inflacji wstrzykiwane do gospodarki nie poprzez system bankowy a system emerytalny. Narzut bankowy nałożony na emisję (emisję fiducjarną – pod zastaw długu) to dodatkowy koszt porównywalny z wielkością PIT!!! Wywalić ten dławik!!!

Drogi czytelniku. Będziesz obserwował skutki żywnościowego przednówka już na przełomie mają i czerwca. Ceny nabiorą skrzydeł. Przypomnij sobie wtedy powiedzenie: „ja mu w gas a on zgas”.


 

KOMENTARZE

  • „Co dławi naszą gospodarkę.”
    Ingerowanie państwa.
  • cytat (z nadzieją, że nie będzie odrzucony)
    (z nadzieją, że nie będzie odrzucony: wPolityce.pl)

    Janusz Korwin-Mikke: Bezpieka, która założyła III RP, bardzo staranni usiłuje wmówić ludziom, że rządzi jakaś „prawica”. W rzeczywistości i PiS i PO wywodzą się z ruchu lewicowego, czyli ze związku zawodowego „Solidarność”, PiS poglądy gospodarcze ma chyba nawet bardziej na lewo od SLD. Ja prawicę rozumiem jako powrót do normalności. Takiej jak w XIX wieku – państwu wolno było zabrać pieniądze na wojsko, skarb, policję, ale nie wolno było zabrać Kowalskiemu by dać Wiśniewskiemu. Z tą redystrybucją walczymy, czego nie robi żadna partia określana przez reżymowych dziennikarzy mianem „prawicowej”.
  • @Grzegorz Rossa.
    To "ingerowanie państwa" należałoby jednak doprecyzować. Można bowiem dać wiele przykładów na to, że czasem pomaga, czasem przeszkadza. Właśnie o tę różnicę chodzi
  • @Tatoosh
    Czy nie uważasz, że JKM jest politykiem "jednego zdania"?. Ja odnoszę wrażenie, że on nad sobą przestał pracować i powtarza jedynie miłe dla ucha komunały.
    Trudno mi się też zgodzić, aby obecne partie PO czy PiS miały jakikolwiek pogląd na gospodarkę. Trudno bowiem zleżć w ich programach jakichś wytycznych co do ustroju gospodarczego czy polityki gospodarczej. Oni czekają na to co gospodarka wytworzy. aby się trochę pobawić. Mam nadzieję do czasu.
  • @nikander: To "ingerowanie państwa" należałoby jednak doprecyzować.
    Doprecyzowuję — każde.

    ==============================================
    „Można bowiem dać wiele przykładów na to, że czasem pomaga”
    ==============================================

    Nigdy nie pomaga.
  • @Grzegorz Rossa.
    "...Nigdy nie pomaga..." - przepraszam, ale czy czasem nie piszesz z przeszłości. Jeśli właśnie przed chwilą wróciłeś z polowania na mamuta, to masz trochę racji. Jednak gospodarka autarkiczna nikogo poważnego już nie interesuje.
    Ja staram się spoglądać w kalendarz.
  • @nikander
    Być może jest, choć szkoda. I szkoda też, że go czasami ponosi. Tym niemniej opinia JKM na temat redystrybucji powinna być wskazaniem dla wszystkich mieniących się konserwatystami. Ukłony.
  • @Tatoosh
    Ja też w tym punkcie zgadzam się z JKM. Jednak gospodarka powinna być tak urządzona, żeby redystrybucja "państwowa" była niepotrzebna. To ideał, ale do tego ideału powinno się dążyć. Niestety w proces tej wtórnej redystrybucji wspierany jest przez potężne lobby. Miejmy nadzieję, ze do czasu.
  • @nikander
    A emisja pieniędzy do ludzi nie jest niesłychanej skali socjalem? JKM nie jest w żadnej dziedzinie autorytetem poza może brydżem. Prawica... o prawicowość bez końca kłócą się wyznawcy JKM. To nie jest normalne, zwłaszcza że ów JKM wywodzi się z bolszewicko-masońskiego SD.
  • @Marek Kajdas
    Piszesz: "...A emisja pieniędzy do ludzi nie jest niesłychanej skali socjalem?..."
    Czy mówisz o emisji pieniądza w takim wydaniu jak mamy czy w takim jak jest proponowany? Mam nadzieję, że wiesz na czym to polega teraz. Jeśli nie, to opisałem to w notce "Filary państwowości naszej". Osobiście nie znajduje słowa aby to określić, gdyż żadne ze znanych mi nie jest wystarczająco nieprzyzwoite. Jednak przeciętny Polak nie jest w stanie tego szwindlu zrozumieć, dlatego mamy tak jak mamy.

    Pozdrawiam ciepło
  • @nikander
    Mówię o "naszej" emisji, naszej czyli taka jaka powinna być, ale nie jest. Będzie jeszcze gorzej kiedy przejdziemy na euro. Załóżmy jednak że mamy emisję wg Twojej idei, naszej, bo mam podobne. Rzecz w tym że wtedy też będzie mnóstwo wątpliwości na co je wydawać, jak wprowadzać w obieg. Równie dobrze można przyznać algorytm samorządom (generalnie na głowę pula jako fundament plus pewne sumy wyrównawcze dla biedaków, wyludnionych, małych gmin) i zwiększą się budżety gmin razy dwa :)

    Albo inwestycje centralne łącznie z budową nowych miast, okręgów przemysłowych. Tak przecież finansowano inwestycje II RP, ale i III Rzeszy czy PRL... zanim durny Gierek zaczął brać kredyty nawet na inwestycje do wykonania własnymi siłami, albo jakimś innym montażem, np barterem w eksporcie zamiast pożyczek powietrza od nazistów, od finansjery koszernej.

    Jeżeli damy ludziom MDG (minimalny dochód gwarantowany) i duża część będzie z emisji, to jest to socjal czy nie? Jest. Redystrybucji radzę zatem nie wyklinać tak niczym korwinowcy. Naszą ideą powinno być też silne państwo, czyż nie o to chodziło ekonomistom, ideowcom II RP, a nawet PRL? Dopiero bandyci III RP zwijają, niszczą państwo.

    Nie zależy mi na etacie konserwatysty, wolę etos patrioty.
  • @nikander
    Mówię o "naszej" emisji, naszej czyli taka jaka powinna być, ale nie jest. Będzie jeszcze gorzej kiedy przejdziemy na euro. Załóżmy jednak że mamy emisję wg Twojej idei, naszej, bo mam podobne. Rzecz w tym że wtedy też będzie mnóstwo wątpliwości na co je wydawać, jak wprowadzać w obieg. Równie dobrze można przyznać algorytm samorządom (generalnie na głowę pula jako fundament plus pewne sumy wyrównawcze dla biedaków, wyludnionych, małych gmin) i zwiększą się budżety gmin razy dwa :)

    Albo inwestycje centralne łącznie z budową nowych miast, okręgów przemysłowych. Tak przecież finansowano inwestycje II RP, ale i III Rzeszy czy PRL... zanim durny Gierek zaczął brać kredyty nawet na inwestycje do wykonania własnymi siłami, albo jakimś innym montażem, np barterem w eksporcie zamiast pożyczek powietrza od nazistów, od finansjery koszernej.

    Jeżeli damy ludziom MDG (minimalny dochód gwarantowany) i duża część będzie z emisji, to jest to socjal czy nie? Jest. Redystrybucji radzę zatem nie wyklinać tak niczym korwinowcy. Naszą ideą powinno być też silne państwo, czyż nie o to chodziło ekonomistom, ideowcom II RP, a nawet PRL? Dopiero bandyci III RP zwijają, niszczą państwo.

    Nie zależy mi na etacie konserwatysty, wolę etos patrioty.
  • @Marek Kajdas
    Piszesz: "...Jeżeli damy ludziom MDG (minimalny dochód gwarantowany) i duża część będzie z emisji, to jest to socjal czy nie?..."

    Oczywiście, że jest to socjal. Jednak gdy ten socjal odciąża realną gospodarkę to nie ma w tym niczego złego a wręcz przeciwnie.

    Kiedyś, gdy spotkałem się z poglądami Mortimera Adlera przyjąłem jego argumentacje, ze w obecnym postępie technologicznym, w którym praca kapitału wypiera pracę człowieka, wtórna redystrybucja dochodu jest nieodzowna.

    Z dziejów II RP staram się wydobyć postać Jerzego Zdziechowskiego i jego koncepcję "monetaryzacji parytetu gospodarczego"

    Myślę mniej więcej tak jak tu: http://nikander.salon24.pl/288706,miki-czyli-w-pale-sie-nie-miesci

    Materia jednak jest tak wielopłaszczyznowa, że trudno rzecz wyłuszczyć w krótkich notkach. Jednak, jeśli już jest z kim pogadac to już dobrze.

    Pozdrawiam ciepło

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031